![]() |
Chyba nie, ale facet mowi o tym o czym ja trabie od dawna, a programista nie jestem... Mac jest dla uzytkownika, Linux jest dla programisty-grzebacza.
|
http://kopalniawiedzy.pl/Miguel-de-I...inux-Mac,17658
Rzucaliście już tego linka? :) |
Tu masz krótką opinię specjalisty od tych spraw, na temat CCLA:
http://philbull.livejournal.com/57630.html A co do marzeń, to Ubuntu śmiało prze do przodu. Skoro nie chcą x.org 1.14 oznacza to, że Mir będzie jeszcze w tym roku. Ubuntodroid na komórkach już działa. Rozmowy z producentami hardware na pewno są prowadzone. Steam już jest. Canonical nie bawi się w gadanie z frajerami z FOSS, on gada z poważnymi graczami na rynku. Ja myślę, że im się jednak uda. |
Cytat:
Cytat:
Zatem tym bardziej umoczą. |
To że będzie komercyjny, nie oznacza że nie będzie częściowo otwarty czy bezpłatny.
Będą zarabiać na reklamach, na sklepie (sklep już jest!), usługach, wsparciu, filmach, grach itd - dokładnie tak jak teraz robi to Google. Skoro Google mogło, to Canonical tez chce ;) Ubuntu będzie otwartym narzędziem do zarabiania dużej kasy. Otwartym tam gdzie można, zamkniętym tam gdzie trzeba. I wiedz, że w zasadzie wszystkie projekty Canonical objęte są CCLA (Canonical Contributor License Agreement). Oznacza to mniej więcej tyle, że programista który chce pracować nad np Mir, chociażby poprawić bład, zrzeka się wszelkich praw do swoich rozwiązań i kodu na rzecz Canonical. I taką umowę każdy jest zobowiązany podpisać. A można to zrobić tu: http://www.canonical.com/contributors Jest to od tej pory całkowita własność Canonical, a ów programista to najzwyklejszy frajer. A na koniec najlepsze: CCLA zastrzega, że wszystkie te dzieła mogą w przyszłości zostać wydane pod inną - niekoniecznie otwartą - licencją :) Także spokojna głowa, chłopcy zostawili sobie otwarte furtki ;) Oczywiście to co robi Canonical jest 100% legalne, mogą robić co chcą. Ale niedługo będzie podejrzewam spora różnica w "wolności i niezależności" między Ubuntu a np Debianem. |
Z tym słowem komercyjny to bym nie przesadzał. Póki co zarabiają (?) jedynie na reklamach (Amazon).
|
Ciebie jako użytkownika nie obchodzi nawet fakt że istnieje coś takiego jak serwer wyświetlania. Podejrzewam, że nie obchodzi Cię też linuks i foss jako takie, dopóki nie dostaniesz swojego stabilnego i prostego systemu.
Ależ ja to doskonale rozumiem. Nie rozumiem tylko po co w takim razie zabierasz głos w dyskusji na temat MIR, skoro Cie to nie obchodzi - i to już drugi raz. No chyba że sam fakt że Cie to nie obchodzi jest tak warty uwagi. Niektórzy jednak używają Linuksa i nie uśmiecha im się niszczenie tej platformy poprzez nowe podziały i fragmentację, bo może się okazać że za rok będą mieć np problem z driverami, bo AMD wypuści je dla MIR a dla Waylanda już nie, "bo im się nie opłaca robić kilku wersji". Teraz mają tylko jedną wersję dla X, a już nie dają rady. Przy trzech wersjach na pewno nie będzie lepiej. Ja też nie mam do Canonical absolutnie nic, i chętnie też im pokibicuje, dopóki to co robią nie szkodzi reszcie dystrybucji. Canonical systematycznie podąża własną drogą. Dziś już wiadomo że nie dostanie x.org 1.14 (!), za to dostanie obsługę ochrony treści DRM (!!). Jesteśmy chyba świadkami narodzin nowego komercyjnego systemu na bazie linuksa. |
Mnie - jako użytkownika - akurat najmniej obchodzą bójki pomiędzy programistami/developerami.
Ja - jako użytkownik - chcę mieć stabilny, prosty, niezawodny i możliwie "user friendly" (co nie oznacza - dla *****i) system operacyjny. Życzę wszystkiego najlepszego Ubuntu OS i każdemu innemu systemowi, który zwiększy możliwość wyboru. "... i przyprowadził Pan Ewę do Adama i rzekł mu: wybierz sobie żonę". |
Emocjonalnie? Po prostu Canonical gra nie fair. To nie tylko moja opinia.
FUD, tworzenie czegoś za zamkniętymi drzwiami, brak zaangażowania w rozwój upstream, kłamstwa związane z wykorzystaniem Waylanda w przyszłym Ubuntu, włączanie tych zmian. Uważasz że wszystko jest OK? Osobiście nie dbam o Ubuntu, ale jeżeli jeżeli już temat jest o Mir to tak moim zdaniem sprawa wygląda. To co robią nie jest OK. Już wkurzyli developerów X, a Ty czekasz na wypowiedzi św Mikołaja. Póki co Canonical wypowiedział się tyle, że skasował FUD. Został im jeden-dwa argumenty, czemu nie chcą Waylanda. Cytat:
|
Cytat:
Co do programistów to tak, oni są zbędni, kod zakoduje święty mikołaj. Pleciesz takie bzdury, że serio nie mam ochoty na ich komentowanie. Cytat:
Najpierw przeczytaj czyjąś wypowiedź 100 raz zanim się do niej odniesiesz. Postaram się Ciebie w jednym, dwóch zdaniach poinformować co miałem na myśli. Otóż polecenie sudo służy do wykonania aplikacji na uprawnieniach roota, pali miał zarzuty że taki sposób podnoszenia sobie uprawnień to coś złego, a ja uważam że sprawuje się całkiem nieźle. Nigdzie nie pisałem tego co tam sobie ubzdurałeś. @sobrus dlaczego znowu tak emocjonalnie do tego podchodzisz? Osobiście poczekam trochę czasu aż się wypowiedzą wszyscy kluczowi programiści obu zespołów. Nie ma co sobie wyrabiać opinii na dany temat po kłótni, która nic kompletnie do dyskusji nie wniosła. |
Po ostrej reakcji developerów Wayland na FUD zaserwowany przez Canonical wszystkie krytyczne wpisy o Waylandzie zostały wycięte.
Zasady działania w świecie FOSS sa znane od lat. Programiści ze sobą współpracują, wymieniając się ideami. Po zaakceptowaniu i zaopiniowaniu przez głównych developerów (takich jak Linus w przypadku Linuxa, Teodore Tso w przypadku EXT4 itd, Chris Mason dla BTRFS) commity, zazwyczaj niewielkie i łatwe do analizy, są sukcesywnie wprowadzane do systemu, ale też nie od razu do mainline. Nawet kilka stabilnych wersji jajka zazwyczaj mija zanim user to zobaczy "out of the box". Tymczasem Canonical przez pół roku nadziergało jakieś niewiadomo co i teraz chce to włączyć do mainline, bo się im czekać nie chce (w tym roku chcą mieć gotowy produkt). A nikt nie wie co to jest. Już widzę te zadowolone miny developerów którzy będą musieli badać tą kobyłę i zastanawiać się co autor miał na myśli. Kto zagwarantuje że to się nadaje do mainline? I nie ma co zasłaniać się i usprawiedliwiać Canonical pustymi sformułowaniami "nie znasz się i poczekaj na opinie fachowców". Wiem, że tak najłatwiej, ale ja mogę Ci już opinię fachowców przytoczyć. To rozmowa developera MIR z developerami X/Wayland: Cytat:
Teksty że "oni chcieli dobrze", "to dla wygodny użytkownika", "oni się wstydają majestatu", "po prostu zrobili i teraz zaprezentowali". Są nie na miejscu. Obowiązują pewne zasady działania. Można je łamać, może to nawet ujdzie na sucho, ale to jest bezczelne chamstwo i wykorzystywanie swojej pozycji. Żeby było śmieszniej, podobne zmiany Canonical chce włączyć do Qt i GTK. |
Ująłbym to nieco inaczej :)
W latach 80 Microsoft podążając za Apple dążył do stworzenia Personal Computer. Separacja użytkowników, taka jak w UNIX, była zbędna, bo miał to być prywatny, domowy komputer osobisty dla jednego człowieka, co najwyżej dla rodziny. Miał to być też komputer tani, a separacja to koszt obliczeniowy. Wycięto z systemu unix-like wiele zbędnych rozwiązań i powstał PC. Ale czasy zmieniły się, najpierw wirusy, potem Internet i ogólnie koniec beztroski społecznej, Bin Laden i inne takie historie :) Apple miał jajca porzucić rozwiązania z lat 80 i wrócić do korzeni, a właściwie zaadoptować NeXTStep Jobsa. Przy okazji Jobs przekonał się, że nie warto na siłę wprowadzać innowacji i czekał z ipadem wiele lat, aż mógł stworzyć sprzęt taki jaki chciał, nieograniczony technologiami. Natomiast Microsoft przespał pod lodem i ciągle sprzedaje Windows 95, pokolorowany. W temacie obok panowie rozmawiają o nowych kolorkach :) A duch stacji dyskietek krąży pod DLLach. Ciekawi mnie czy w najnowszym Windows Server także są. W WS 2003 były i admini musieli zapałkami blokować czujniki obudów sprzętu za 20 000 PLN, aby podłączyć floppy. Ech... Nie dziwne, że MS musi rozsyłać po forach reklamiarzy. Straszna praca, wolałbym Vizir paniom nastręczać. |
Jezeli dla Ciebie, andy, uzywanie sudo jest dobre, to juz wiem czemu nie mamy o czym rozmawiac. Sudo to naduzycie - jego zalozeniem jest uzycie tylko i wylacznie w momencie gdy inaczej sie nie da. Naduzywanie go to bluznierstwo - zbedna ingerencja w system. Uwypukla idiote, ktory nie potrafi napisac aplikacji funkcjonalnej bez korzystania z praw administratora. Nawet "genialne" Redmond po XP zaczelo wymuszac na programistach, by nie pisali swoich aplikacje tak, by tych praw wymagaly. Przez Viste sie uczyli, do 7 sie juz chyba nauczyli. Sudo to zlo, ktorego w naprawde dobrym systemie nalezy uzywac od wielkiego swieta. No ale... czego ja wymagam od kogos kto uznaje uprawnienia administratora na codzien za koniecznosc ("root" komorki).
|
1. No to wykorzystaj kod Ubuntu, powodzenia :)
2. Pisałem o tym już kiedyś, ale to mój ulubiony przykład: w Office był (nie wiem czy dalej jest) taki "pomocnik" w formie spinacza. Można go było zmienić na kotka i coś tam jeszcze. Microsoft swego czasu wydał potężne pieniądze na ustalenie jaką domyślną formę graficzną ma mieć ów pomocnik dla różnych kultur. Podobnie na ustalenie czy przycisk "OK" ma być po lewej czy po prawej. Domyślne style kolorystyczne, dla Japończyków mieli duży problem, oni mają zupełnie inną symbolikę Całe centrum tłumaczeń w Irlandii itd itp. Głupi ten Microsoft, mógł to wszystko zlecić programistom. Dla ciebie to są głupoty, bo reprezentujesz archaiczny choć powszechny pogląd, że rzeczy są takimi jakie się wydają. Ale niestety potem był chociażby funkcjonalizm. Tak, wiem, głupoty... Poza tym na oczy linuxa nie widziałeś, więc o czym ta rozmowa. |
Cytat:
Ubuntu nie jest zamknięte bo wywodzi się z otwartości. Cytat:
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:30. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.