![]() |
tylko zrodlo problemu nie jest linuksowe :)
|
prawie jak na linuksie :szczerb:
|
Cytat:
Cytat:
|
cos od paru dni nie trybi mi pogoda w win8. 'nie udalo sie zaladowac tej strony' he?
zadnych powaznych zmian w tym czasie nie wprowadzalem. nie przypominam sobie :) |
to jest wielce prawdopodobne
|
Nic nie rozumiesz. :kreci_gl:
|
bo tylko w Windows moze byc program ktorego nie ma :D
|
Właśnie nie.
Gdyby programu nie było, to by nie wołał. :P |
Cytat:
|
Cytat:
|
Wracając do kwestii wyglądu: :)
Ten projekt pewnie znacie, wg. mnie wygląda świetnie. http://dribbble.com/shots/576250-Win...achments/44311 Ten też niczego sobie: http://eiskis.net/windows9 Skoro ludzie za darmo potrafią coś takiego zaprojektować to czemu tak gigantyczna korporacja z nie mniejszym budżetem na R&D popełniła taki szrot jaki znamy w Win8/8.1? Nie pojmuję tego swoim małym rozumem. |
Cytat:
problem zrobił sie w momencie w którym odinstalowałem ten kombajn asusa normalnie dodaj usuń itd potem komp wołał o restart ,dałem później a w miedzy czasie wyczyściłem rejstr ccleanerem :D |
Program którego nie ma woła o plik którego nie ma?
Niemożliwe. Nawet w windowsie to niemożliwe. :D |
Cytat:
|
Cytat:
Wtedy się zamknie :szczerb: |
Może utwórz sobie ten plik tam gdzie go chce winda. :idea:
|
Cytat:
w awaryjnym stery usb przywracac bo mi klawiatura i mysz zaniemówiły a wiem ze too asusu bo z błedem woła aplikacja asussetup |
to ustrojstwo do USB naprawdę jest potrzebne? wygląda jak śmieć.
Może to wcale nie ASUS, przecież go już nie ma. |
w autostarcie nic nie ma, to się upomina program assus setup , nie potrzebny kombajn asusa
którego wykopałem z systemu i dysku Cytat:
|
Co masz w autostarcie? W CCleaner można podejrzeć.
|
nie wiem czy jest temat o windows 7 bo jakoś mi się zapodział dlatego zapytam tu ,
gdzie jeszcze kopać w siódemce aby pozbyć się komunikatu po starcie windy : c:\users\deckard\appdata\local\temp\180135\log.ini ist lost programy typu jvc16 i ccleaner nie daja rady za wskazówki z góry tnx :piwo: |
Dla mnie i na szczęście dla większości nowy UI to jest cofnięcie się w rozwoju. Inwestorzy i tak się na tym nie znają i nie wiedzą czego używają, można im wcisnąć każdy kit.
|
Cytat:
Microsoft chce wejść na rynek tabletów z pełną gamą produktów, łącznie z tabletami z desktopowym Windows, ale nie da się tego zrobić dobrze z 30 letnim UI - chyba że będzie to tablet z myszką. Spróbowali więc zrobić jeden interfejs do wszystkiego, ale wyszło do niczego. W sumie pomysł ciekawy i nowoczesny, bo nawet w świecie Apple jest wyraźny podział na iOS i OSX. Niestety obawiam się skazany na porażkę I tak w sumie nieźle wyszło.. gdyby dodali tych pare opcji od początku to nie byłoby żadnego problemu. A tak mamy jednak porażkę. |
Ty byś wywalił, ja bym wywalił, ale MS się z tego już nie wycofa za Chiny ludowe. Na cholerę im to w ogóle było? Zamiast budować sklep i usługi w koło tego w więzieniu WinRT, mogli zrobić to samo co Apple w OS X - normalny sklep z normalnymi dekstopowymi aplikacjami.
Mogliby też odchudzić w końcu ten system z reliktów minionych epok, przepisać je na coś lżejszego, spakować etc. W ogóle porzucić tą chorą politykę zależności. Mogliby zrobić z tego wspaniały system. No ale widzisz... |
Ja bym to całe metro w ogóle wypieprzył, W8 bez tych wodotrysków moim zdaniem nie oferuje nic więcej. Jedynie go zoptymalizowali (szybsze działanie), taką optymalizację mogliby wydać jako nowego SP do W7...
Resztę funkcji odbieram raczej jako mus/wciskanie na siłę/wytłumaczenie się z nowej wersji. |
To do szczęścia brakuje już tylko kilka usprawnień:
- Aero Glass :D - unifikacja ustawień albo danie tych samych w metro i w klasycznym - możliwość wyłączenia ekranu start i aktywnych narożników - wywalenia radosnych kolorków z explorera Czyli w.... :idea: Windows 9? |
Ilość załączników: 1
Z Windy 8 nie długo będzie siódemka||
W najnowszej aktualizacji 8.2 ma wrócić menu start, i umożliwić uruchamianie aplikacji Metro na pulpicie:taktak: Załącznik 64087 |
A żebym to ja wiedział......klepałem jak idiota i coś widocznie mi się udało.
|
Pewnie to, co mu kazałeś :czytaj:
|
To napisz co pogrzebałeś. :P
|
Użytkownik jest jeden, tylko ja. Pogrzebałem i jakoś poszło. Dzięki za info.
|
Przejdź do list użytkowników systemu i ich praw dla tego katalogu i zobacz czy się nie pozmieniało. Ustaw "pełne prawa" dla wszystkich i powinien przestać gmerać.
Skoro się pyta to raczej nie (już) nie masz praw admina dla tego konkretnego folderu. |
Takie pytanie, jak zmusić Win 8 aby przestał czepiać się praw administratora do danego katalogu ? Mam w komputerze folder "Filmy". Do niego zawsze kopiuję bądź "rozpakowuję" wszelakiej maści pliki "avi" itp. Wcześniej nie było z dostępnością problemu. Pewnego pięknego dnia, zachciało mi się udostępnić ten folder w sieci, z mizernym rezultatem, ale nie o to mi chodzi.
Po wyłączeniu udostępniania, folder nagle został objęty kwarantanną Win 8. Cokolwiek bym nie chciał do niego kopiować itp, muszę przechodzić przez procedurę idiotycznych "pozwoleń" systemowych znanych mi wcześniej z Win 7. Muszę posiadać do niego prawa administratora - mam, muszę zgodzić się na kopiowanie - zgadzam się, muszę odpowiedzieć na kilka pytań "czy byłem grzeczny" - byłem, następnie z dozą ogromnej niechęci system pozwala mi zapisać na folder cokolwiek. Co mam robić ? Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia. |
Windows 8.1 64-bit przestał działać na starszych procesorach AMD.
Bo tak. |
Wracamy jak widać do czasów XP. Jeszcze tylko takich mistycznych BSODów brakuje.
|
Jak by ktoś miał w swoim laptopie kartę Atheros AR9285 to raczej na ten moment nie zalecałbym aktualizacji do windows 8.1 ponieważ jest problem z wyszukaniem wifi przez system choć karta i cały potrzebny software zainstalowany jest prawidłowo.
Info o problemie u MS: tutaj Oraz niby sposób rozwiązania, który u mnie na Lenovo B570 nie działa: tutaj Czekam aż urodzi się coś sensownego... :/ |
Podobno można też tak - http://www.eightforums.com/tutorials...ad-create.html
|
Jakbyś chciał szukac:
Cytat:
|
a widzieliście gdzieś może, pełną instalkę win 8.1
mam nieużywany serial z ósemki, pewnie się nada :spoko: |
A mi asystent aktualizacji napisał, że nie ma odpowiedniej wersji dla mojego kraju regionu - jakaś alternatywa?
|
Za drugim razem przeszło, w zasadzie bez problemu. Za pierwszym razem mój błąd polegał na tym, że zamiast zrobić restart to wyłączyłem i po dobrej chwili włączyłem komputer.
Makabrycznie długo trwała instalacja k***a |
Cytat:
|
0x8007025D-0x2000C
Google podpowiada, że to 0x80050251 Przynajmniej już wiesz, dlaczego się nie dało :taktak: |
Ilość załączników: 1
Cytat:
|
skąd już można pobrać obraz do czystej instalki ???
|
U mnie też już na wirtualce siedzi od tygodnia ;)
|
Ja W8.1 mam juz od ponad 2 tygodni z MSDN. Praca na nim jest bardzo przyjemna, szczegolnie, ze w kafelki nie trafia się już tak często jak w Windows 8.
|
Ilość załączników: 1
|
Cytat:
A co to jest FireWire? Ktoś poza aplistami tego używa? Cytat:
|
Microsoft oficjalnie ogłosił, że Windows 8.1 zostanie udostępniona ***8212; 18 października o północy czasu nowozelandzkiego. Uwzględniając przesunięcie czasu, w Polsce będzie to czwartek 17 października o godz. 13.00. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, aktualizację będzie można bezpłatnie pobrać ze Sklepu Windows.
Równocześnie z pojawieniem się aktualizacji, do sklepów na całym świecie ma trafić sprzęt z zainstalowaną nową wersją systemu, jak również Windows 8.1 w wersji pudełkowej (na razie ceny nie zostały ujawnione). |
Komputer już przerobiony :)
Średnia prędkość kopiowania danych z powrotem - 36,5MB/s. Na osłodę posiadaczom Win8 powiem jednak, że na linuksie nie działa sterowanie jasnością ekranu, a próby naprawy tego przez dodanie parametru kernela acpi_backlight=vendor spowodowały, że komputer przestał się uruchamiać.Cóż - nie można mieć wszystkiego :D Ale napisałem własne skrypty w tym celu i przypisałem je pod odpowiednie skróty klawiaturowe i teraz jest OK. |
Nie zauważyłem tego problemu na Linuksie i systemie ext4.
Mój serwer co noc miesza setkami tysięcy plików (kopie zapasowe rsync) po USB i ani myśli się zamulać. W sumie ilość plików i dowiązań pewnie idzie w miliony. Mało tego operacje dyskowe puszczone przez sieć (udostępnianie plików windows/samba) na ten dysk też działają szybko mimo że serwer jest słabawy (VIA C3) a jego główny dysk wewnętrzny to tylko Microdrive 3600rpm o pojemności 8GB i szybkości 5-10MB/s. Czyli komar. Nie zaczynam kolejnej głupiej wojny systemów - ale po prostu prędkość działania I/O była dużo poniżej moich oczekiwań i to głównie dało się we znaki (pare godzin w plecy). Tym bardziej że ponoć jest szybciej niż w poprzednich wersjach - więc oczekiwania miałem spore. O ile podczas operacji sam system nie zamulał, to same operacje odbywały się powoli. Jeszcze raz podkreślam - to były organoleptyczne subiektywne odczucia, na podstawie bardzo ograniczonej "eksploracj" systemu - nie jakieś tam dokładne testy wydajności. Nie można tego traktować jako podstawę do wyciągania wniosków przez innych w stylu "sobrus sprawdzał i faktycznie jest do kitu". Trzeba spróbować samemu. Do spokojnego użytkowania, szczególnie na SSD, na pewno będzie znośnie. Jednak po tym pierwszym razie nie bardzo mam ochotę na następny test, głównie za sprawą odpychającego interfejsu. Dziś już nie będę się bawić - w ruch idzie clonezilla i gparted. |
Male pliki po USB kopiuja sie zalosnie wolno. Jesli czesto wykonujesz kopie takich partii danych zastanow sie nad dyskiem z FireWire. Tam tego problemu nie ma.
|
To prędkość kopiowania bardzo małych plików, kopiowałem katalog "c: \users". Duże szły normalnie - ponad 30MB/s przez USB 2.0 czyli całkowicie w normie.
Windows (a może NTFS?) nigdy tu nie był demonem prędkości, ale być może to wina jakiegoś antywirusa (wbudowanego? bo innego nie widziałem). Kasowanie plików w TC było idiotycznie wolne, gdy już się zawesił i zrobiłem restart, reszte wywaliłem eksploratorem windows i ten poradził sobie lepiej. Nie wiem tylko czy dlatego, że zdjęć zostało mało, czy dlatego że restart, czy po prostu TC jest do kitu. Tak czy inaczej, pomijając kopiowanie, obserwowanie jak w "Dodaj/Usuń programy" ikonki się wczytują jedna po drugiej było bezcenne. Coś tam I/O muli. Co do aplikacji w metro to brat je zainstalował - więc jak mniemam przez te 2 miesiące przynajmniej raz użył. Komputer pochodzi z USA i wątpie żeby Allegro czy Onet były preinstalowane. Chyba ze ta rekompilacja jest co restart, ale wtedy ładnie to musi wyglądać na tablecie z ARM zamiast i5. "Prosimy poczekać minute, Twoja pogoda bing sie wczytuje" ? |
Aplikacje w Metro uruchamiają się długo pewnie dlatego, że to ich pierwszy raz i trzeba je kompilować (jak dot net) i/lub dlatego że może w tle była ich aktualizacja (po co zaprzątać tym głowę użytkownika, nie? :haha:).
Trochę dziwią mnie prędkości kopiowania danych. To nie jest normalne, tak Win8 się nie zachowuje na co dzień, więc musiała być tego jakaś przyczyna. |
Do tej pory nie miałem okazji osobiście poznać Windows 8. Ale wczoraj trafiła mi się okazja.
Pacjent : 2-miesięczny laptop Dell Inspiron, procesor Intel i5 3337U (Ivy Bridge, 2 core + HT), 4GB RAM, HDD 500GB toshiba. Zadanie: pozbyć się Windows 8 Postanowiłem się więc szybko przyjrzeć najnowszemu dziecku M$, zanim go wywale. Ocena 100% subiektywna i oparta na bardzo krótkim używaniu - nie trzeba jej brać bardzo poważnie. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Windows startuje jak rakieta. Z dysku HDD startuje jak z SSD. Bardzo to miłe. Potem było jeszcze lepiej - animacja grafiki jest idealnie płynna, jak na konsoli do gier. Nie ma żadnych zaciachów, jakie mogą przytrafić się na Viście lub Xorg. Wielkie brawa za optymalizację. Lecz niestety na tym dobre rzeczy się w zasadzie skończyły. Nowy interface i pełnoekranowe aplikacje wszyscy domownicy bez wyjątku uznali za pomyłkę. Jest nieintuicyjne, a znalezienie opcji zamknięcia systemu zajęło mi dobre pół minuty. M$ postawił chyba na zrobienie testu na inteligancję. Nowe płaskie okna sa po prostu brzydkie i nie współgrają z resztą UI programów. Pulpit ciągle się gdzieś gubi za sprawą pełnoekranowych aplikacji i agresywnych kafli i trzeba go szukać wśród innych aplikacji. Dopóki się do tego człowiek nie przyzwyczai - mamy chaos. Lepiej nie odkładać klawiatury - o dziwo w tym nastawionym na dotyk intefejsie bardzo często się przydaje. Ktoś powinien się zastanowić co robi - czy nowoczesne UI czy powrót do DOS. Wracając do kafelków - czas startu aplikacji kafelkowych woła o pomstę do nieba. Najszybsze startują ok 4-5 sekund. Odpalając allego przez 8 sekund oglądamy ... pełnoekranowe logo allegro. Najlepsza była jednak pogoda Bing. Startowała ze 20 sekund. To jakaś komedia. To nie wina kompa, nic nie robił, łącze wifi N - neostrada 10Mbit. Ostatni raz takie prędkości widziałem na 386DX/40. Ma to dobre strony - można w miedzyczasie zrobić sobie kawę. UI działa płynnie i swoimi animacjami i wodotryskami stara się zamaskować powolność systemu. Coś tam się animuje, bzdety szmery bajery, goniące się bez zaciachów kropki - ale suma summarum wszystko się dzieje (jak na moje standardy) wolno. Operacje plikowe są jak zwykle koszmarnie wolne. Kopiowanie drobnych plików między dyskami to udręka - prędkość spada do 1,2MB/s. Profile użytkowników na dysk USB (100GB) kopiowałem z 5 godzin, choć szacowałem 1-1,5h (dysk USB2.0). Czas kasowania plików można mierzyć kalendarzem, bo na stoperze kończy się skala. Aby urozmaicić użytkownikowi oczekwianie dodano wykres usuwania plików. Jedyne zastosowanie to chyba wrzucenie go na demotywatory z dopiskiem "Prędkość - według M$". Znowu czułem się jak na 386DX/40 bez władowanego smartdrv.exe ;). Kasowania danych total commanderem (60GB zdjęć) trwało tyle, że komputer mi się uśpił i zawiesił (nie chciał wstać).... :rotfl: Miłe są usprawnienia poczynione w eksploratorze plików. Troche to może brzydko wygląda (cały UI jest minimalistyczny - a w exploratorze nawalone przycisków) ale mi się podoba, że mamy dużo rzeczy pod ręką. Moja zabawa długa nie była, ale generalnie jestem na NIE. Zdecydowanie wole windows 7 i cieszę się, że w Win 8.1 będzie menu start. Dodałbym jeszcze opcje odinstalowania kafelków, bo szkoda na nie miejsca na HDD. O dziwo choć Cinnamon od razu wszystkim się uniwersalnie podoba i nawet dziecko go bez problemu używa na netbooku - to Win 8 wszystkich uniwersalnie irytuje. No i to tyle, dziś dokończe egzorcyzmy nad tym biednym lapem :) |
Uaktualnienie nie pozwala chyba na korzystanie z obu wersji jednocześnie.
Natomiast nie ma przeszkód, aby powrócić z Windows 8 na Win 7 - licencja nie przepada. Jednak według tej strony: http://windows.microsoft.com/pl-pl/w...e-to-windows-8 Cytat:
|
Interesuje mnie tylko i wylacznie licencja. Czy po aktualizacji win 7 do win 8, licencje tych systemow "zlacza" sie czy tez moze nadal kiedys tam bede mogl zainstalowac sobie win 7 a win 8 np sprzedac lub wrzucic na inny komp. Obie wersje box. Pytam tak bo cykam sie z ta aktualka. Szkoda, by mi bylo win 7...
|
I jaki to ma sens? Mnie się wydaje że żaden.
On pytał o Win7 na jednym komputerze, a Win7 upg do Win8 na drugim. Tak to chyba legalne nie będzie. |
Cytat:
|
mam pytanie odnośnie licencji. czy posiadając windows 7 home premium w wersji box i uaktualniając go do windows 8 pro, obie wersje staną się jak "jedno ciało" czy może nadal też będzie można ich w późniejszym czasie używać oddzielnie? obie wersje windows to pudełka 32/64bit.
|
Kris, w latach 90 dymałem z kolegą w pierwszej rowerowej firmie kurierskiej.
Któregoś razu u starszego mechaniku wygrzebaliśmy jakąś wiekową piastę i wytłumaczył nam, że to jest do ostrego koła - choć chyba nie użył tego pojęcia, sam już nie wiem. Śmiał się z nas, ale dał nam to, inne zmodyfikował, a my rozpracowywaliśmy ten system :) Mi przypomniały się stare filmy na których panowie zjeżdżają z górki. Pewnie ktoś gdzieś w Warszawie miał taki sprzęt w piwnicy, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego na ulicy. Ja to olałem dawno temu, kolega dalej w tych rowerach siedzi. Obecnie ma sklep i serwis na eleganckiej ulicy. Ostre koło, fajna nazwa, różowy lakierek i 4000 zł, hej ho. No i co z tego? Czy każdy musiał przerobić tę samą drogę? Przecież to życia by nie starczyło. Płaci 4k i ma ten sam fun. Cytat:
|
Cytat:
I całkowicie się z Tobą zgadzam, że za jakiś czas wyrazy dziś nas drażniące staną się całkowicie akceptowane, mało tego - niektóre nasze dzieci też będzie drażnić, jeśli ktoś zechce te wyrazy które dla nas są dziwaczne (dla nich będą całkowicie normalne) zamienić innymi, jeszcze nowszymi. |
Jeszcze dorzucę do tego językowego ogniska stalking. Nie ma prześladowania, nękania, jest stalking :sciana:
|
To prawda, aż się człowiek zastanawia czy może wyciągnąć z garażu starą taczkę, wiadro i łańcuch i pare starych desek i zrobić wspaniałą dizajnerską rustykalną dekorację do ogrodu. Za 30 tys złotych. Znając moje szczęście jednak nikt by tego nie kupił :( choć piękniejsze niż w TV.
|
Teraz to, co jest dizajnerskie dyktują celebryty wyhodowane na potrzeby programu "nap..j się o chałupę".
A, ostatnio widziałem w tefałenie, jak jedna pani, spod W-wy, robiła dizajnerskie lampy - kawał sznura lub łańcucha "krowiaka" i owinięta w to żarówka. I buractwo z W-wy się podniecało: ale to dizajnerskie, cmokało, jakie piękne itp. niczym Zoltan nad wykutym przez krasnoludzkich mistrzów kowalstwa mieczem. Dla mnie to po prostu "rękodzieło". Ale "dizajn" lepiej brzmi, nie? :mruga: Na pohybel... |
Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Ponieważ starałem sie nigdy nie kierować modą, ale mimo to na pewno ma ona na mnie swój wpływ.
Generalnie dużo rzeczy modnych mi się teraz nie podoba. Wole samochody z lat 90-tych i uważam że czarne komputery są paskudne :) Gdzie się podziały srebrne i beżowe? No tak - białe jest teraz płatne extra. |
Z umywalkami to masz rację :D Właśnie takie są najdroższe, też kupowałem.
No ale widzisz, gdy one nie były w modzie - to były tanie. Tylko pytanie: czy uznałbyś je wtedy za pożądane? |
Ależ ja nie mówiłem że Ty mówiłeś, tylko próbowałem zrozumieć tą panią, która tłumaczyła dizajny.
A reszta mojego posta była o paradoksie, że podobne przedmioty wytwarzane 100% seryjnie z tych samych materiałów, różnią się ceną tylko dlatego, że droższy był projektowany od ekierki, a tańszy ma skomplikowane wzory, ornamenty, chromy i inne "bezguścia" (przesadzam, żeby było wiadomo o co chodzi). Po co więc męczyć się dodatkowo na dekoracje które psują efekt :ysz:? Oczywiście po to żeby zarobić ekstra na prostych projektach - ale to jest głupie :) Spróbujcie kupić ładną, prostą baterię do umywalki. Jeżeli nie daj Boże będzie prostopadłościanem bez wzorów to cena +5000%. A fikuśna z bajerami, radiem i wifi - będzie tania. Ale nie będzie elegancka. Nasza zachodnia kultura robi z rzeczy ładnych na siłę dobro luksusowe, co widać między innymi w cenach Maców. |
sobrus, ja nic takiego nie mówiłem :)
Przede wszystkim nie wartościuj bo nic nie zrozumiesz. Wzornictwo przemysłowe nie jest pojęciem pejoratywnym, skądże - to wspaniała dziedzina sztuki. Przedmioty rękodzielników przy porównywalnej jakości często są tańsze od wytwarzanych seryjnie - jest to paradoks, bo seryjność miała zapewnić niższy koszt i długo by dywagować czemu tak się stało. Najprostszym wytłumaczeniem są podatki, atestacja, koszta pracy, marża - ale to nie wszystko. Cena wzrasta gdy przedmiot rękodzielnika staje się znany, a chcą go kupić ludzie którzy za bardzo się w tym nie orientują. Często właśnie tylko z powodu mody, ale niekoniecznie - nie można znać się na wszystkim, znać każdej niszy, a można chcieć posiadać rzecz dobrą, opierając się na zasłyszanych opiniach. Tylko że wtedy należy zapłacić, niestety. Cytat:
Yossi, albo trollujesz albo jesteś głupi, trudno mi wyczuć. W obydwu przypadkach odwal się ode mnie. |
A ja bardzo lubię makaronizmy w polskim języku, szczególnie w polskim rapie fajnie to brzmi w zestawieniu z naszymi polskimi wyrazami w celu utworzenia jakiegoś rymu pojedynczego lub podwójnego. Zapożyczenia również mi nie przeszkadzają... uważam, że powinniśmy być elastyczni w tej kwestii i nie dać się zwariować. Pytanie tylko - gdzie jest granica zdrowego rozsądku?
|
Cytat:
|
Na podstawie tego co napisałeś, "dizajn" dotyczy przedmiotów "dizajnerskich", elitarnych i droższych, piękniejszych. I wytwarzanych w mniejszej skali przez znanych dizajnerów.
Czyli krzesło za 5 tys zł. jest "dizajnerskie" i ma "dizajn", natomiast takie dla plebsu za 200zł to jest tylko wzornictwo przemysłowe... "przemysłowe" źle sie kojarzy. Kojarzy się z "masówką". Ale chyba lepiej powiedzieć "stylowe" niż "dizajnerskie". Chyba że ja niestety jeszcze tego nie pojmuje - to też możliwe :) Niestety każda krótka wizyta np. w OBI utwierdza mnie w przekonaniu, że w dzisiejszym świecie za "dizajn" płaci się całkowicie irracjonalnie. Przedmioty o klasycznym, bardzo prostym wykończeniu są kilkukrotnie droższe od tych udziwnionych, skomplikowanych (niestety czasem do tego stopnia że wstyd to kupić). Tak więc firmy dokładają wszelkich starań, aby przekombinować przedmioty do momentu gdy ludziom o względnie dobrym guście wstyd będzie to kupić - a wtedy cena za zapewne droższą w produkcji rzecz może być sporo niższa. Ktoś o poczuciu estetyki większym od typowego żółwia musi niestety przepłacić. Tak samo samochody. Te tańsze są przekombinowane, brzydkie, niezgrabne i garbate , zupełnie bez sensu bo ładny projekt przecież nie gryzie ani nie kosztuje więcej niż brzydki. A mechanika jest taka sama. Ale wtedy te droższe - piękne i smukłe, o prostej klasycznej linii - lepiej się sprzedadzą za sam wygląd... |
Cytat:
Definiowała dizajn jako coś wytwarzanego w mniejszej skali, we współczesnym renesansie rękodzielnictwa a wzornictwo bardziej jako wzornictwo przemysłowe. Rozróżnienie wydaje się celowe, a tylko samo słowo dizajn niezbyt szczęśliwe. |
Cytat:
Bez urazy, ale nauczony doświadczeniem nie mam zamiaru tego tlumaczyć. Bartez trzy lata temu założył pierwszy temat tego typu, o Apple i przerażony widział co się dzieje. Wątek o granicach inspiracji twórczej, jeden z najciekawszych tematów współczesnego świata, przerodził się w zwykły ściek. Też niestety dołożyłeś się, acz na samym końcu i z innych powodów. |
To dlatego, że banda buraków skończyła pseudoszkoły, poszła "robić" w korporacji, w dziennikarstwie i wprowadza do języka polskiego takie kwiatki jak "iwenty", "dizajny", "brify" i szczyci się w używaniu takich zwrotów.
|
Mi się wydaje, że w każdych czasach ludzie upraszczali sobie mowę, zwłaszcza gdy do użytku wchodziły nowe przedmioty, pojęcia i zaczynały być one częścią codzienności.
Bardzo często były to zapożyczenia. Ile to zapożyczeń dostaliśmy z francji pare wieków temu? A ile podczas zaborów? Również ubolewam nad zapożyczeniami, kilkadziesiąt lat temu język polski jeszcze jakoś sobie radził z nowinkami technicznymi. Wystarczy obejrzeć jeszcze programy "Sonda" z lat 80-tych. Piękna polszczyzna. Dziś te określenia jak "dysk wizyjny, cyfrowy radioodbiornik, barwny odbiornik telewizyjny, przetwarzanie numeryczne" nas mogą śmieszyć - ale tak naprawdę były dużo lepsze niż te "digitalne" zapożyczenia z angielskiego. Dopiero z wiekiem zacząłem dostrzegać, że tęskie za tymi określeniami rodem z PRLu, kiedy jeszcze przemysł polski faktycznie coś produkował - i polskie urządzenia miały polskie nazwy i polskie opisy. A my chcieliśmy zachodu i Sony. Niekoniecznie zawsze lepsze od Unitry, ale za to z Pewexu. I to mimo że ja tego juz tak dobrze nie pamietam, bo miałem 7 lat gdy przestali emitować sondę i rozpoczęła się prywatyzacja (=masowe upadki polskich firm). Dziś już język polski często niestety nie nadąża. Zapożycza masowo. Nie widziałem żadnej propozycji na słowo "smartfon", a w telewizji niedouczeni prezenterzy mówią coś o "estabiliszmencie", "dezajnie" i innych bzdurach które mają swoje odpowiedniki w naszym języku. Smartfon nie ma. |
Progs :)
@Smartek Nie byłbym taki pewien, kiedyś były konkursy językowe, właśnie po to aby ograniczyć tę spontaniczną twórczość (np. automobil vs samochód). |
Niestety język ewoluuje i nic na to nie poradzicie.
Kwiatki typu lajkowanie, apki będą się upowszechniały aż staną się tak pospolite, że przestaną Was drażnić - podejrzewam, że na przełomie setek lat działo tak się z każdym innym zapożyczeniem, które wdrożyliśmy do naszego ojczystego języka :-). |
Cytat:
|
Cytat:
2. Podaj datę publikacji danego rozwiązania przez Apple, a następnie datę jego kradzieży przez MS. Cytat:
|
No tak, dodatkowo apka znacznie łatwiej sie pisze/wymawia :szczerb:.
Skoro już wspomniałeś o unixie to znalazłem kolejny problem, bo w /usr/bin mamy bardzo dużo.... binarek....nie mówiąc już o binarnych blobach.... Czy słowo "binarka" jest również rażące? :hmm: |
Cytat:
Aplikacja jest wdrożeniem użytkowym programu; realizacją dla użytkownika, dopracowaną lepiej lub gorzej pod kątem ergonomii, przetestowaną; często składająca się z wielu współdziających programów itd itp App i spolszczona apka, to neologizm oznaczający po prostu niewielkie aplikacje na urządzenia przenośne a ich "niewielkość", unikalność przejawia się w widocznym trendzie do tworzenia nie kombajnów, a produktów realizujących wybrane funkcje. Gdyby jeszcze powstał mechanizm łączenia owych klocków Lego, to mielibyśmy powrót do koncepcji UNIX. Tam apki były programami, bo to jednak system dla specjalistów. I tak koło się zamyka, a jak się domknie i apki będą łączyć się w potoki, to kupię nowego smartfona :) |
Ilość załączników: 1
|
Pitagoras nie wymyślił prostokąta, on go tylko rozłożył. Prostokąt przyuważył na wycieczce w Egipcie, gdzie kupił na straganie ekierkę (albo ukradł, nie wiadomo). A Egipcjanie od Protosów.
|
Jakie wzornictwo, to przecież prostokąt....
Apple nie wymyśliło tylko ukradło prostokąt od Pitagorasa, który go złożył z dwóch trójkątów prostokątnych [jego oryginalne wzornictwo na prostokąt = ( (a*b)/2)*2, jest też wzornictwo na przekątną]. Zawsze tak robią. |
Windows 8 jest cudowny. Zwiększyłem wydajność klienta o 50%!
To są fajne maszynki: http://hothardware.com/newsimages/It...One-AE2010.jpg Wzornictwo rąbnięte od Apple, sprzed 15 lat, ale dobrze. Mają dotykowe ekrany i klienci są zadowoleni. Apple 15 lat temu nie mógł dać dotykowego, bo i tak taki monitor kosztował 10 tysięcy dolców, a z dotykowym panelem byłby droższy niż Porsche. |
Ja nie widzę w "apkach" nic złego. Dla mnie to tylko zdrobnienie/skrót słowa "aplikacja".
Takie skróty są przez nas stosowane bardzo często, nie rozumiem więc dlaczego w zdaniu "zainstalowałem na smarcie nową apkę" razi tylko apka, a smart już nie. Tym bardziej ze a) na Androidzie programy mają skrót APK, więc w tym wypadku można to nawet rozumieć dosłownie. b) programy na smarty są często uproszczone więc zrobienie słowa aplikacja ma sens Oczywiście jak ktoś sie bardzo upiera to "zainstalowałem na mądrym telefonie nową aplikację w postaci pakietu APK" tez ujdzie :szczerb: |
@Yossi
Na początek muszę się przed Tobą kajać, bo jestem chyba pierwszą osobą na forum, która użyła słowa "apka" (o ile pamiętam udało mi się jeszcze przed M@Xem, chyba że nie zauważyłem jakiegoś posta, który był wcześniejszy od mojego). Ale sądzę, że to jest neologizm a nie zapożyczenie, w przeciwieństwie do "luknąć", czy właśnie przytaczanego przez Ciebie "lajkowania", gdyż choć wszyscy wiemy, że pochodzi od "application" i skrótu "app", to jednak w polskiej wersji jest identycznym zabiegiem odniesionym do wyrazu "aplikacja". Rzeczywiście trochę czasem razi, szczególnie w mniej potocznych wypowiedziach, ale kusi, bo krótkie ;) Co do samej łatki 8.1 mam mieszane uczucia. Z jednej strony to dobrze, że dodali więcej możliwości personalizacji, z drugiej trochę to mało jak na taki pakiet poprawek, a tam wiele więcej nie ma. Poza tym rzadko bawię się w "upiększanie" systemu, ale jeśli już się za to zabieram, to chciałbym mieć jeszcze więcej. Nie przyglądałem się bliżej wersji 8.1 (z pół dnia by trzeba na to poświęcić jak nie lepiej, poza tym osobiście ósemki nie posiadam), ale z tego co tu i w innych miejscach wyczytałem, z dostępnymi opcjami jest lepiej ale wciąż nie doskonale. Właśnie takie mam odczucie odnośnie całej ósemki - że zrobili bardzo dobry system, ale nie do końca wiadomo, czy ukończony, czy nie. Choćby od strony estetycznej to trochę inna filozofia, ale ją zmieniają i w końcu nie wiem, czy mam się przyzwyczaić do takiej, czy czekać na poprzednią, do której jestem przyzwyczajony w W7? |
Cytat:
Gdyby ktoś nie zauważył: - Windows 8 to najlepsza do tej pory wersja tego systemu (według mnie) - service pack 8.1 jest OK, szczególnie dla osób do tej pory nie przekonanych do tego systemu. Mnie jest niepotrzebny, ponieważ wnosi głównie poprawki wizualne. |
Właśnie, musisz się zdecydować. Raz mówisz tak, a raz tak. ;)
|
Cytat:
Z jednej strony obrywam, że pracuję dla MS, z drugiej strony obrywam, że pracuję dla Apple/ Jakaś schizofrenia? Używam na co dzień Win 8 , jestem zadowolony, testuję 8.1 i nic do niego nie mam, ale w sumie go nie potrzebuję. Wyrażam swoje osobiste zdanie bo chyba - do cholery - do tego służy forum dyskusyjne? mÓwię tylko o tym, co DLA MNIE jest ważne, a co nie. |
Widzę, że z powodzeniem mógłbyś pracować w Apple, bo podobnie myślisz.
Chcecie takie funkcje? A po co Wam one? Nie potrzebujecie ich, przecież to co zaprezentowaliśmy jest osom i najwygodniejsze i musicie tego używać... Ja nie rozumiem po co przycisk start/zmiana tapety/manager zadań/obsługa płyt CD/coś innego niż Safari. Przycisk start i płyta CD są zupełnie przestarzałe, kafle i iTunes są sto razy wygodniejsze. No i w sumie zarówno ta aktualizacja, jak i zewnętrzny napęd do iMaca są dla niektórych w 90% bezużyteczne. Ale garstka "hakierów" (czyli do niedawna normalnych użytkowników) lubi mieć wybór. |
Windows 8.1
Chciałbym poznać opinie tych z Was, którym chciało się protestować ten darmowy Service Pack.
Ja muszę się przyznać, że - pod względem funkcjonalności) dla mnie nie wnosi nic nowego. Uważam, że Win 8 to najlepsza wersja tego systemu, a już na pewno najwygodniejsza w użytkowaniu, a MS wypuszczając ten Service Pack chciał chyba dogodzić tym wszystkim, dla których ważniejsze od funkcjonalności było to, żeby było "ładnie". Popatrzmy więc, co tam jest nowego: - możliwość zmiany tapety pod ekranem Start - Łał jak mówią w TV. Nie było - no to jest, ale po co to już nie wiem. Ja tego po prostu nie zauważam, ale pewnej grupie użytkowników jest to niezbędne - więcej kolorków do wyboru - jest, ale moja argumentacja identyczna jak wyżej - więcej rozmiarów kafelków - jest, ale moja argumentacja identyczna jak wyżej - łatwiejsze grupowanie kafelków - nie wiem, nie używam - nowe aplikacja: Reading Lists, Bing Health & Fitness - dla mnie bezużyteczne - nowy Windows Store - bardzo poprawiony, szczególnie wyszukiwanie - poprawiony Bing - ja tam poprawy ie widzę i nadal używam Google. - IE 11 - nie używam - dla mnie jest po prostu niewygodny - dzielenie ekranu na 3 części dla różnych aplikacji - - nie używam, ale może to komuś potrzebne - ekran ustawień - poprawiona funkcjonalność - dobra zmiana - no i na koniec - przycisk Start, bez którego część użytkowników nie wyobraża sobie życia. Tutaj bardzo duże rozczarowanie dla tych, którzy oczekiwali guziczka z rozwijanym menu. Przycisk Start nie rozwija głównego menu w dawnym stylu, a tylko przenosi nas do ekranu Start. Od dawnego Start odzwyczaiłem się (BARDZO SZYBKO) rok temu i w tej chwili mi tylko przeszkadza. Ale już sobie wyobrażam, jakie joby zbierze MS za to, że Start nie działa tak samo jak do tej pory :rotfl: Podsumowując - dla mnie, aktualizacja w 90% bezużyteczna. Nie mam chwilowo zamiaru instalować na stałe. Chyba, że finalna wersja wniesie coś więcej. Uwaga na koniec dla ewentualnych testerów wersji Preview: polska wersja językowa nie jest jeszcze dostępna, więc po instalacji będziecie mieć cały system po angielsku. I jeszcze jedno - rysunek rybki na ekranie ładowania systemu jest wyjątkowo *****ny :( |
Windows 8 - jedyny, który testowali chłopaki z SafeGroup i przeszedł testy antyransomware. :)
Inne systemy MS z różnymi antywirami, poległy. https://safegroup.pl/testy/windows-8...nie-t9438.html |
Ilość załączników: 1
Cytat:
Jestem człowiekiem starej daty, staram się być purystą językowym i dlatego nigdy chyba nie zaakceptuję słowa "apki" (podobnie jak lajkowanie na fejsie, i tym podobne koszmarki) Na koniec - taki mały screenshot (uwaga - używam tego neologizmu świadomie, bo "zrzut ekranu" brzmi fatalnie) z mojego menu Start, jak widać - dość skromnego, ponieważ jest na nim tylo to, czego używam na co dzień. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
O pardon, jest na pasku na pulpicie. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 20:39. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.