![]() |
AC!D-y są świetne :D
|
Tekst swietny. Ja tylko dodam ze wywracacz szczeki do gory nogami calej gry (nie czytac do zobaczenia True Ending) czyli motyw ze nie gramy Snake'iem tylko jego fantomem nie jest nowy i zastosowano go jyz w MG AC!D 2. Ale kto to mogl wiedziec skoro AC!Dy przechodzili tylko zatwardziali fani serii ;-).
|
|
Cytat:
|
Co Wy palicie? O.o
|
Ostatnio gadałem z kolegą o nowym MGS'ie i wymyśleliśmy nowe zakończenie, które miałoby zwieńczyć serię. Wpadliśmy na najbardziej absurdalny pomysł :D
Kojima zaskoczył wszystkich; na końcu budzi się facet, ubrany w żonobijkę z browarem w ręku, który po robocie zasnął w fotelu i wszystko mu się przyśniło, a żaden Big Boss i Metal Gear nigdy nie istniały. W sumie bym się nie zdzwił gdyby Kojima wpadł na takie zakończenie, żeby wszystkich ztrollować ;p |
@Szczuru
Ja też tego nie znoszę. Myślałem, że tylko "płatny prolog" został tak skrzywdzony. Szkoda. @revolver0 Motory, wóz pancerny i MG Rex. |
Cytat:
o których mini grach wspominasz? |
Cytat:
|
Niewykluczone. ;p
@ M@X Szajs jak szajs. Z technicznego punktu widzenia każdy MGS to majstersztyk. Dobra grafika, dźwięk, mechanika, bonusy, brak błędów w dniu premiery, świetne wstawki liczone (filmiki ;]). Od czasu genialnej jedynki Kojima przyzwyczaił nas do takiego poziomu. Jednakże to czego nienawidzę w tej serii od czasu MGS2: - Mix metafizyki z hi-tech i political fiction. Pasuje jak pięść do dupy (Psycho Mantisa w MGS jeszcze można było przeboleć). - Homoseksualne aluzje. Do tego w MGS4 doszły mini gry, a ja nienawidzę mini gier. I to na dodatek jest ich kilka, są uciążliwe i cholernie trudne... Prawie tak w*jące jak tortury Węża w MGS. Timingi też zmniejszyli (pół godziny wczoraj się wściekałem bo nie mogłem Vampowi Syringa zaaplikować). Często przeciwników jest nieskończona liczba i nie ma spokoju. A do tego mało jest gry w grze. Dla mnie to 6/10. Podobno MGS5 przegina w odwrotną stronę... |
Cytat:
:hahaha: Genialne, mi sie wydaje ze mu dupy brak i przez to tak marudzi jak baletnica lol2 |
Ty sie praktycznie w rok stales taka zgredliwa zrzeda ze to jest szok...
|
A ja sobie odświeżam MGS4, który to przy okazji odświeża mi także pamięć co tam się działo w poprzednich częściach - przy okazji z trofeami z patcha.
Ale to szajs niestety. ;( MGS5 pewnie też... ale to już ostatnia część i koniec pewnej ery w grach. Choćby dlatego warto zagrać (czy nie warto? :P). |
Skonczylem "The Phantom Pain". Prawdziwa rozrywka zaczyna sie po przejsciu glownej linii fabularnej, ktora zrobiona zostala chyba tylko pod wspolczesnych graczy (dyzo grania, malo przerywnikow fabularnych). Potem jest lepiej - mniej gramy, fabula sie zageszcza a pomisji 46 mialem opad szczeki...
Manewr ktory pamietam z AC!D 2 - wychodzi na to ze w Outer Heaven rzadzil do samego konca Phantom i to on dowodzil Operation Intrude N313 i to jego zabil wowczas Solid. BB siedzial spokojnie w Zanzibarze i spotkal sie z synem duzo pozniej. Najlepsze jest to, ze stalowy "rog" ktory wbija sie w czolo czlonkowi zalogi helikoptera, ktory byl fantomem, widac juz podczas wybuchu w Ground Zeroes, gdy obejrzymy to klatka po klatce. Mistrz znowu sie z nami pobawil :-)! 9/10. Zaluje ze "Phantom Episode", o ktory, szczuru wspominales nie jest grywalny i nigdy nie trafil gry - to mogla byc najlepsza z misji kiedykolwiek w MGS! |
Na X360 pogram we wszystko - chyba poza 1:)
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 04:40. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.