![]() |
Cytat:
|
Reklama słaba. Tyle lasek, żadna cycków nie pokazała. :szczerb:
|
Cytat:
Jeżdżenie po produktach konkurencji jest dla mnie zawsze prostackie i chamskie i nigdzie nie napisałem, że fajnie było gdy Apple to robiło. Jak ktoś na siłę musi się dowartościować, to zawsze najlepiej stosować niezbyt etyczne chwyty. Problem w tym, że samsungowi zdarza się nadspodziewanie często. Jeżeli dla kogoś to jest piękne to komentować nie będę ;) Reklama jest według mnie tragiczna. Beznadziejnie długa, nudna, pokazuje d.ebili co chwalą się robiąc zdjęcia żeberek (!) komórką (!!) i jeszcze oznajmiają wszystkim naokoło jaki to model (!!!) i że jest nowy (!!!!) :sciana:. Dla mnie to totalna wiocha i tyle. Tylko fanbojom Androida moze sie ona podobać i to chyba tylko z tego względu że zachwala ten system jeżdżąc po Apple. Bo reszta puka w dno od spodu. Widziałem znacznie lepsze reklamy Samsunga (np ta z wyginanymi wyświetlaczami). Reklama Xperii Z jest i lepsza i bardziej można się coś dowiedzieć. http://www.youtube.com/watch?v=ikTd9g6M9mA Tu nie mam żadnych zastrzeżeń, skutecznie zachęca mnie do zakupu :taktak: |
Reklama kiepska. :) Typowo pod przeciętnego Amerykanina (impreza, gołe dupy itd). ALE, pokazali przynajmniej funkcje swojego produktu, w przeciwieństwie do tego co pokazuje Jabłko. Z tej reklamy klient dowie się, że telefonem może sterować telewizorem, przesłać kontakty/zdjęcia (?) przez NFC. Do mnie to bardziej trafia niż gra na vpianinie. :P
|
Prostackie? Akurat to było piękne :D Pokazanie, że iP się nie rozwija i jest dla "starszych", jest mniej smart (co akurat jest prawdą)...
Kiedy Apple jechało po Windowsie ze swoimi reklamami Mac vs PC to było śmiesznie, jak teraz to jest w drugą stronę, to już śmiesznie nie jest? Samsung w reklamie przedstawia przydatne funkcje - odebranie połączenia bez dotykania telefonu, komunikacja NFC. @Sobrus nie lubi Samsunga i dlatego tak psioczy na reklamę :P ;) |
Moim zdaniem jest .. beznadziejna :D
Nuda, chaos, głupota i jeszcze to prostackie pojechanie po iPhone. Prymitywny show-off. |
:spie:
|
Co do samego stania w takich kolejkach i czekanie na otwarcie sklepu, sprzedaż nowego produktu jest czymś nienormalnym - serio to choroba, albo jakieś upośledzenie.
Jeszcze mogę zrozumieć jak np. jest zniżka na produkty - kupujesz coś za 1k$ i masz 25% zniżki. Ale nie, ceny są normalne, dodatkowo jesteś małpką testerką dla pierwszej partii produktów. Cały ten news zieje fanbojstwem. Jeżeli nie jest on sponsorowany (wątpię aby był) to jego autora jest mi jeszcze bardziej żal. Na końcu mamy zdjęcie SALONU OPERATORA KOMÓRKOWEGO i taki tekst: Cytat:
Ludzi, którzy lansują się posiadając produkt firmy X są dla mnie puści. Swego czasu Yahol napisał, że jak wyciągnął swojego MakBuka gdzieś tam na szkoleniu, to w okolicy rozległa się aura za***istości.. (użył innych słów). Czy to jest normalne? Ci ludzie czekając w kolejkach po to aby być pierwszymi w sklepie i pomacać sobie produkty są normalni? Ludzie, którzy ŚPIĄ w śpiworach pod sklepem aby być pierwszymi po nowy produkt są normalni? Nie są. Mają zaburzenia. Utożsamianie siebie z firmą która robi elektronikę jest śmieszne, dziecinne, i chore. Można lubić produkty danej firmy - bo nam pasują. Jednak dorabianie do tego ideologii jest po prostu chore. P.S. Muszę kończyć, bo na osiedlu otwierają nowy sklep z papierem toaletowym. Jak mi się uda trafić dobrze w kolejkę, to być może za 20$ kupię sobie rolkę z podpisem CEO firmy :D --- NIe wiem jak Wam, ale ta reklama Samsunga mi się podoba :) |
Myślisz, że tam nie ma newsów sponsorowanych? W większości popularnych serwisów firmy płacą za pozytywne opinie.
|
:) Są ludzie i parapety, a że ktoś przypisuje sobie do jakichś rzeczy większą ideologię to jest idiotą, ale z drugiej strony nie można mu tego zabronić.
Ja też bardzo lubię swój telefon, ale na pewno nie biegłbym na otwarcie sklepu, w którym mógłbym go kupić... Czekam za to z niecierpliwością na premierę nowego iPhona, z czystej ciekawości... |
:>Przeczytałem newsa pt.: "Tłum uśmiechniętych ludzi czyli otwarcie Apple Store w Berlinie"
http://myapple.pl/content/4873-tlum-...-berlinie.html Kolejny artykuł z cyklu: co prawdziwy Fanboy jest w stanie zrobić i ile jest w stanie wydać, żeby pokazać się w lokalnym Starbucksie z najnowszym ajfonem. Za Wikipedią: "Berlin ***8211; stolica, siedziba rządu Republiki Federalnej Niemiec. Największe miasto Republiki Federalnej Niemiec, na prawach kraju związkowego. Zajmuje powierzchnię 890 km˛, zamieszkuje je blisko 3,5 mln osób. Jest największym po Londynie i Paryżu[2] miastem w Unii Europejskiej." Zatem - 1000 osób (według fanboyskich relacji, czyli realnie jakieś 200 osób), to raczej jest nic nie znaczącą grupką fanatyków. "Przed wejściem ustawiła się kolejka około tysiąca uśmiechniętych osób." http://farm9.staticflickr.com/8412/8...6793c311_o.jpg No - jak to jest 1000 osób to ja jestem Applista. Fanboye Apple ZAWSZE są uśmiechnięci. a już szczególnie, kiedy ich Kościół ogłasza "wasze wszystkie skupowane za cenę sprzedanych nerek gadżety są do wyrzucenia, bo zmieniamy standard gniazdek." Oczywiście, wszyscy wierzą, że to jest dla ich dobra i tym szerzej się uśmiechają. Problem polega tylko na tym, że człowiek ma tylko 2 nerki. I co teraz robić? Co sprzedać, żeby nie spalić się ze wstydu przy kolejnej wizycie w Starbucks?. A pokazać się publicznie z takim starym - prawie 2-letnim ajfonem to chyba gorzej niż z Samsungiem - nie? A już najlepsze jest to: "większość zgromadzonych tam osób trudno było nazwać fanboyami. Przyszli choćby po to, by przeżyć otwarcie samego salonu, co było sporym wydarzeniem i okazją do spotkania." No jasne, przecież każdy normalny człowiek, który nie jest przeciez żadnym fanboyem, przychodzi na otwarcie każdego kolejnego sklepu z iZabawkami tylko po to, żeby "przeżyć otwarcie samego salonu co jest sporym wydarzeniem i okazją do spotkania.". Ja - osobiście - wybieram się w niedzielę na otwarcie kolejnego salonu fryzjerskiego na mojej ulicy po to, żeby "przeżyć otwarcie samego salonu co jest sporym wydarzeniem i okazją do spotkania". Podobno ma przyjść sporo ładnych chłopców z ajfonami Sorry, ale według mnie, tego typu "redaktorzy" kwalifikują się do leczenia. P.S. I żebym został dobrze zrozumiany - nie mam nic do Apple - nie podoba mi się, to nie kupuję. Nabijam się tylko z religijnego fanatyzmu bezkrytycznych wyznawców kultu tej firmy. |
Cytat:
Gdyby nie amerykańskie ARPA to Jobs nigdy by nie zobaczył co to graficzny inerfejs użytkownika ;) Rok 1968 i wideo konferencje! :D http://sloan.stanford.edu/mousesite/1968Demo.html Teraz ile z tych pomysłów zostało zaadoptowanych i przywłaszczonych przez Jobsa i Apple? |
dalo sie dalo. jedyne co ma stiwi tutaj to kolesia na swojej maszynie.
Z fanboyami Applea jest jak z islamistami. Powiesz coś nie tak, to od razu wybuchają. |
NeXT to był jeden z niewielu komputerów na których dało się coś takiego wtedy zrobić.
Gdyby nie NeXTa to pewnie użytoby jakiegoś Suna albo SGI, tylko nie wiem czy nie były droższe. Bo jeżeli były to pewnie www powstałoby troche później. |
a co on ma do tego? ze na jego maszynie zrobiono? LOOOL
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:59. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.