![]() |
Cytat:
Pozdrawiam P.S. |
z wielka przyjemnoscia przywracam ten STARY I ANTYCZNY watek na swiatlo dzienne...
to prawie swiety post - i tak go nalezy traktowac |
.......UZUPEŁNIENIE
3 - najczęśćiej czytam programami linuxowymi bo tam można ustawiać wiele parametrów rippowania i, które podają ilość błędów po czytaniu. Pod Windowsami stosuję najczęściej EAC i czytam wielokrotnie jeśli nie uzyskam 100% (program podaje błędy) to wtedy wybieram to rippowanie o najmniejszej ilości błędów. Gdy jest wczytanie w 100%, to należy sądzić, że zgodność z orginałęm jest też w 100%. 4 - w tym momencie zastanawiam się nad problemem normalizacji, bo zdarzaję się płyty audio,, gdzie każdy utwór nagrany jest w innej skali głośności maksymalnej. W tym momencie trzeba podjąć decyzję, czy jest to błłą wytwórcy, czy świadome działąnia muzyków 5 gdy mam dobrze zgrany materiał, to przystępuję do wypalania kopii. i jako zasadę w przypadku wypalania płyt audio stosuję zasadę wypalania na prędkości nie większej niż 4x. Z moich doświadczeń - najlepiej nagrywać na 2x, ale to już trochę trwa, 6 - różne odtwarzarki różnie reagują na kolor spodu CD. Ja starałem się dotychczas wypalać na ciemno-niebieskim Verbatimie,bo po wielu doświadczeniech te CD miały najbardziej odporne spody na porysowania. Ostatnio nagrywałem na czarnych Esperanzach i okazuje się, że z doskonałym efektem końcowym. Ukazały się w przyzwoitej cenie czarne Dysany audio 700 Mb pakowane po 5 szt , które idealnie czytają się w każdym napędzie. 7 - trzeba sobie zdawać sprawę, że dość istotną sprawą są przetworniki które biorą udział w interpretacji odczytanych bitów i korektory ( nie chodzi o graficzne lecz uzupełniające czytane błędy). Problemy zaczynają się wtedy, gdy błędy nagranej kopii nakłądają się na błędy odczytu tej kopii w napędzie. I tu jest czasem najbardziej pies pogrzebany. I to by było na tyle. |
Z bardzo wieloma wypowiedziami się zgadzam, a praktycznie całośc ujął w swojej odpowiedzi BERSERK. Pragnę tylko uzupełnić jego wypowiedż (niektórzy to też sygnalizowali).
Płyta audio jeśli jest kopiowana z pojęciem o tym co się robi może być skopiowana praktycznie bezusterkowo (identycznie z orginałem). Potrzeba jednak zachowywać kolejno pewne zasady. 1 - Płyta audio musi być w nieskazitelnym stanie. Nie otrzyma się dobrej kopi z porysowanego CD. Ja czasami stosuję polerowanie lub bezbarwny olej silikonowy, który ułatwia odczytanie danych gdy rysy są powierzchowne. 2- Dane z audio czytam nagrywarką, która zawsze dokładniej czyta CD choćby przez fakt mniejszego zużycia. |
Z nagrywaniem Audio jest tak naprawdę różnie. Dlaczego np.: najlepsze audiofilskie płyty tłoczy się na złotym nośniku, a nie aluminium jak wszystkie. Na płytach wypalanych (o ile wiem) warstwa "odblaskowa" pokryta jest złotem, chociaż tego nie widać ;) pod nią jest warstwa która "poddaje się" zmianie kształtu przy wypalaniu. Tak więc jak to jest do końca. Podobno nośniki wypalane mają przez to dużo większą żywotność od tłoczonych na aluminium. Aluminium "zanika" matowieje, po prostu szybko się starzeje (z płytą tłoczoną na aluminium powyżej 10 lat mogą być już duże problemy). Myślę że to też ma jakiś wpływ. ;)
|
No to KIJ W MROWISKO!!!!
Kopia CD-A może brzmieć lepiej od oryginału!!!! Tak. Jesli spelnimy nastepujace warunki to twierdze, ze kopia cd-A bedzie lepiej brzmiala od jej oryginalu. Oto warunki: 1. Oryginal wcale nie jest idealny (a widzial ktos idealny) to znaczy systemy korekcji podczas odtwarzania "maja co robic" 2. Rippujemy taki oryginal dobrym softem (EAC - jesli nie wiesza systemu) - mamy wtedy mozliwosc wielokrotnego odczytu wadliwych trackow - "az do skutku" co w przypadku odczytu w odtwarzaczu nie ma miejsca (raz i korakcja). I tu jest najwazniejszy punkt calego procesu kopiowania - uzyskanie mozliwie najlepszego materialu do nagrania 3. Punkt 2. czyli nigdy "on the fly", zawsze przez HDD, rowniez ze wzgledu na jitter 4. Nagrywamy cda z optymalna predkoscia dla danej nagrywarki - czyli z dobrana moca lasera do predkosci nagrywania (jesli mozemy ja kalibrowac to robmy to, jadnak przy braku mozliwosci jej zmiany raczej unikajmy predkosci bardzo malych i oczywiscie tych super duzych) Intuicja podpowiada, ze im wolniej tym lepiej. Wielu twierdzi, ze tylko z predkoscia 1x. Tak ale tylko przy pewnosci ze zmienimy moc i laser nie przepala nam plyty "na wylot". Wszystkie sprawy zwiazane z jakoscia nosnikow itd. pomijam ze wzgledu na ich oczywistosc. |
To co powiedziałeś, to już trochę przesada. Nigdy nie uważałem się za audiofila, a mój sprzęt jest mieszanką rynku europejskiego i japońskiego. Jednak odbiór odsłuchiwanych płyt jest sprawą czysto indywidualną i subiektywną. Nigdy nie miałem prawa narzekać na jakość dżwięku płyt wyprodukowanych w różnych rejonach świata czyt.: USA, Europa, Japonia, no i oczywiście zza Buga. Główną różnicę zauważa się, gdy chcę takowe płyty przegrywać. Tu bezwzględną wyższość wykazują oryginały, nawet porysowane, niezależnie skąd pochodzą. Cała reszta, to otoczka związana z indywidualnymi upodobaniami i tym, czy komuś pająk wijący pajęczynę w rogu pokoju przeszkadza spać, czy nie. :) :) :) :) :)
|
NIe wiem czy zostało to już powiedziane, ale nie tylko płytki tłoczone za Bugiem, odbiegają od standardów europejskich. Właśnie europejskich, bo nie wiem czy wszyscy zdają sobie z tego sprawę, że wymogi stawiane przez producentów na różne rynki są inne. Tzn. nie wiem, czy płytki są tłoczone spocjalnie pod dany sprzęt itp. Mianowicie chodzi o to, że na sprzęcie wyprodukowanym w Europie płytka wytłoczona w Azji na ich rynek, patrząc na tą samą przenaczoną na Europę i przy okazji patrząc na equalizer gołym okiem widać i gołym uchem słychać :) różnice. Może w płytach CD także istnieje jakiś nie pisany podział na regiony ( tak jak w wypadku DVD chić tam jest wszystko jasne), dlatego płytki tłoczone w USA w USA brzmią dobrze, a u nas tracą na jakości
|
Posiadam tzw audiofilskie klocki. Ale już dawno wyrosłem z odsłuchiwania 'kabli,wtyczek czy filtrów prądowych. Jak testowałem kable to musiałem poczekać aż wszyscy wyjdą z domu lub pójdą spać a i tak co chwila denerwowała mnie włączające się lodówka , piec gazowy albo sąsiad zza ściany.Kupiłem nagrywarkę i jakość dźwięku kopiowanej muzyki jest znakomita - nieporównywalnie lepsza od bardzo dobrych magnetofonów kasetowych,których używałem.Wyłapywanie różnic między oryginałem a kopią jest nudne i kończy sie zawsze frustrującą konstatacją " no tak fortepian nieco krócej wybrzmiewa " albo "bas sie nieco rozmył "itp itd . Natomiast nie zdażyło mi się "cierpieć " z powodu ewidentnie zepsutego pod względem jakości nagrania.Słuchanie muzyki powinno poprawiać nastrój a nie powodowac frustrację z powodu wysłyszanych subtelnych różnic. Ilość technicznych uzasadnień dla rożnicy oryginał-kopia jest tyle ( różne nośniki,prędkości nagrywania, moc lasera,mechanizmy korekcji błędów ) ,że należy przyjąć do wiadomości fakt,że różnice te istnieją . Natomiast w poszukiwaniu sposobów na polepszenie dźwięku domowego systemu proponuję zacząć od zasadniczych przesłanek decydujących o tym co słyszymy t.j. od akustyki pomieszczenia.O wiele łatwiej jest zmienić soft , prędkość nagrywania , nośnik czy też nagrywarkę natomiast zmiana "pokoju odsłuchowego" jest nieco kosztowniejsza :) tu może leżeć pies pogrzebany :)
|
Cytat:
Osobiscie nie proponowal bym odsylania po odpowiedz do sondazy, ten temat traktuje o audiofilstwie (jak najwierniejszemy odzwierciedleniu oryginalu), wybacz ale nie mam zamiaru polegac na tym ze program "A" do nagrywania ma wiecej opcji niz program "B" i dlatego wygrywa w sonazach. Chyba ze w sondazu znajduje sie rubryka "Najlepszy program do nagrywania audio" |
Myślę ten temat na ramach forum cdrinfo stał się tak poważny, że można by było zainteresować nim gazety zajmujące się jakością dźwięku np "Audio", "Hi-Fi" itd. Może oni zrobili by taki test. postaram się poszukać adresów do tych gazet i zainteresować ich tym tematem.
Pozdrawiam |
Cytat:
romek |
Jeśli my wiemy, że jakość wypalonej płytki audio zależy od prędkości nagrywania, to i producenci nagrywarek także. Więc dlaczego serwują nam nowe nagrywarki 24x, 32x, 40x, które wypalają z minimalna prędkością 8x ??? Czyżby miały służyć wyłacznie do nagrywania danych ?
|
Cytat:
do wynalazków tej produkcji przekonałem kilku moich znajomych o bardzo wyostrzonym słuchu.mam w swoich zbiorach płytę (oczywiście w/w tłoczni),która muzycznie jest o całe niebo lepsza od tzw.oryginałów.kumpel,który bardzo bluźnił kiedyś na ruskie "piraty" trzyma ją już u siebie ponad pół roku i regularnie pyta czy będę w stanie załatwić mu taki sam egzemplarz.oczywiście ma u siebie dwa różne wydania oryginałów po 60pln,których nie chce słuchać.chyba spróbuję zrobić kopię tej mojej płyty na dobrym nośniku x1 bo jestem ciekaw efektu i bardzo dogłębnej oceny mojego kumpla audiofila,który z audio ma styczność zawodową,pozdro romek |
Cytat:
Sorki |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:44. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.