Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Napędy optyczne CD (https://forum.cdrinfo.pl/f2/)
-   -   Nagrywanie audio a audifilstwo (https://forum.cdrinfo.pl/f2/nagrywanie-audio-audifilstwo-2522/)

szperacz 04.02.2003 14:00

Cytat:

-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
z wielka przyjemnoscia przywracam ten STARY I ANTYCZNY watek na swiatlo dzienne

to prawie swiety post - i tak go nalezy traktowac

Jak dobrze byłoby z tych dwóch wątków zrobić artykuł, aby nie zaginęły w pomroce dziejów i można byłoby odsyłać innych raz na zawsze do niego .
Pozdrawiam
P.S.

-Sid-The-Rat=> 04.02.2003 13:22

z wielka przyjemnoscia przywracam ten STARY I ANTYCZNY watek na swiatlo dzienne...

to prawie swiety post - i tak go nalezy traktowac

adje 12.06.2002 13:58

.......UZUPEŁNIENIE
3 - najczęśćiej czytam programami linuxowymi bo tam można ustawiać wiele parametrów rippowania i, które podają ilość błędów po czytaniu. Pod Windowsami stosuję najczęściej EAC i czytam wielokrotnie jeśli nie uzyskam 100% (program podaje błędy) to wtedy wybieram to rippowanie o najmniejszej ilości błędów. Gdy jest wczytanie w 100%, to należy sądzić, że zgodność z orginałęm jest też w 100%.
4 - w tym momencie zastanawiam się nad problemem normalizacji, bo zdarzaję się płyty audio,, gdzie każdy utwór nagrany jest w innej skali głośności maksymalnej. W tym momencie trzeba podjąć decyzję, czy jest to błłą wytwórcy, czy świadome działąnia muzyków
5 gdy mam dobrze zgrany materiał, to przystępuję do wypalania kopii. i jako zasadę w przypadku wypalania płyt audio stosuję zasadę wypalania na prędkości nie większej niż 4x. Z moich doświadczeń - najlepiej nagrywać na 2x, ale to już trochę trwa,
6 - różne odtwarzarki różnie reagują na kolor spodu CD. Ja starałem się dotychczas wypalać na ciemno-niebieskim Verbatimie,bo po wielu doświadczeniech te CD miały najbardziej odporne spody na porysowania. Ostatnio nagrywałem na czarnych Esperanzach i okazuje się, że z doskonałym efektem końcowym. Ukazały się w przyzwoitej cenie czarne Dysany audio 700 Mb pakowane po 5 szt , które idealnie czytają się w każdym napędzie.
7 - trzeba sobie zdawać sprawę, że dość istotną sprawą są przetworniki które biorą udział w interpretacji odczytanych bitów i korektory ( nie chodzi o graficzne lecz uzupełniające czytane błędy). Problemy zaczynają się wtedy, gdy błędy nagranej kopii nakłądają się na błędy odczytu tej kopii w napędzie. I tu jest czasem najbardziej pies pogrzebany.
I to by było na tyle.

adje 12.06.2002 13:30

Z bardzo wieloma wypowiedziami się zgadzam, a praktycznie całośc ujął w swojej odpowiedzi BERSERK. Pragnę tylko uzupełnić jego wypowiedż (niektórzy to też sygnalizowali).
Płyta audio jeśli jest kopiowana z pojęciem o tym co się robi może być skopiowana praktycznie bezusterkowo (identycznie z orginałem). Potrzeba jednak zachowywać kolejno pewne zasady.
1 - Płyta audio musi być w nieskazitelnym stanie. Nie otrzyma się dobrej kopi z porysowanego CD. Ja czasami stosuję polerowanie lub bezbarwny olej silikonowy, który ułatwia odczytanie danych gdy rysy są powierzchowne.
2- Dane z audio czytam nagrywarką, która zawsze dokładniej czyta CD choćby przez fakt mniejszego zużycia.

Merto13 12.06.2002 10:31

Z nagrywaniem Audio jest tak naprawdę różnie. Dlaczego np.: najlepsze audiofilskie płyty tłoczy się na złotym nośniku, a nie aluminium jak wszystkie. Na płytach wypalanych (o ile wiem) warstwa "odblaskowa" pokryta jest złotem, chociaż tego nie widać ;) pod nią jest warstwa która "poddaje się" zmianie kształtu przy wypalaniu. Tak więc jak to jest do końca. Podobno nośniki wypalane mają przez to dużo większą żywotność od tłoczonych na aluminium. Aluminium "zanika" matowieje, po prostu szybko się starzeje (z płytą tłoczoną na aluminium powyżej 10 lat mogą być już duże problemy). Myślę że to też ma jakiś wpływ. ;)

Joanasz 29.03.2002 11:06

No to KIJ W MROWISKO!!!!
Kopia CD-A może brzmieć lepiej od oryginału!!!!

Tak. Jesli spelnimy nastepujace warunki to twierdze, ze kopia cd-A bedzie lepiej brzmiala od jej oryginalu. Oto warunki:

1. Oryginal wcale nie jest idealny (a widzial ktos idealny) to znaczy systemy korekcji podczas odtwarzania "maja co robic"
2. Rippujemy taki oryginal dobrym softem (EAC - jesli nie wiesza systemu) - mamy wtedy mozliwosc wielokrotnego odczytu wadliwych trackow - "az do skutku" co w przypadku odczytu w odtwarzaczu nie ma miejsca (raz i korakcja). I tu jest najwazniejszy punkt calego procesu kopiowania - uzyskanie mozliwie najlepszego materialu do nagrania
3. Punkt 2. czyli nigdy "on the fly", zawsze przez HDD, rowniez ze wzgledu na jitter
4. Nagrywamy cda z optymalna predkoscia dla danej nagrywarki - czyli z dobrana moca lasera do predkosci nagrywania (jesli mozemy ja kalibrowac to robmy to, jadnak przy braku mozliwosci jej zmiany raczej unikajmy predkosci bardzo malych i oczywiscie tych super duzych)
Intuicja podpowiada, ze im wolniej tym lepiej. Wielu twierdzi, ze tylko z predkoscia 1x. Tak ale tylko przy pewnosci ze zmienimy moc i laser nie przepala nam plyty "na wylot".

Wszystkie sprawy zwiazane z jakoscia nosnikow itd. pomijam ze wzgledu na ich oczywistosc.

Bzyk2 04.03.2002 13:14

To co powiedziałeś, to już trochę przesada. Nigdy nie uważałem się za audiofila, a mój sprzęt jest mieszanką rynku europejskiego i japońskiego. Jednak odbiór odsłuchiwanych płyt jest sprawą czysto indywidualną i subiektywną. Nigdy nie miałem prawa narzekać na jakość dżwięku płyt wyprodukowanych w różnych rejonach świata czyt.: USA, Europa, Japonia, no i oczywiście zza Buga. Główną różnicę zauważa się, gdy chcę takowe płyty przegrywać. Tu bezwzględną wyższość wykazują oryginały, nawet porysowane, niezależnie skąd pochodzą. Cała reszta, to otoczka związana z indywidualnymi upodobaniami i tym, czy komuś pająk wijący pajęczynę w rogu pokoju przeszkadza spać, czy nie. :) :) :) :) :)

dragal 03.03.2002 14:02

NIe wiem czy zostało to już powiedziane, ale nie tylko płytki tłoczone za Bugiem, odbiegają od standardów europejskich. Właśnie europejskich, bo nie wiem czy wszyscy zdają sobie z tego sprawę, że wymogi stawiane przez producentów na różne rynki są inne. Tzn. nie wiem, czy płytki są tłoczone spocjalnie pod dany sprzęt itp. Mianowicie chodzi o to, że na sprzęcie wyprodukowanym w Europie płytka wytłoczona w Azji na ich rynek, patrząc na tą samą przenaczoną na Europę i przy okazji patrząc na equalizer gołym okiem widać i gołym uchem słychać :) różnice. Może w płytach CD także istnieje jakiś nie pisany podział na regiony ( tak jak w wypadku DVD chić tam jest wszystko jasne), dlatego płytki tłoczone w USA w USA brzmią dobrze, a u nas tracą na jakości

troy 03.03.2002 13:30

Posiadam tzw audiofilskie klocki. Ale już dawno wyrosłem z odsłuchiwania 'kabli,wtyczek czy filtrów prądowych. Jak testowałem kable to musiałem poczekać aż wszyscy wyjdą z domu lub pójdą spać a i tak co chwila denerwowała mnie włączające się lodówka , piec gazowy albo sąsiad zza ściany.Kupiłem nagrywarkę i jakość dźwięku kopiowanej muzyki jest znakomita - nieporównywalnie lepsza od bardzo dobrych magnetofonów kasetowych,których używałem.Wyłapywanie różnic między oryginałem a kopią jest nudne i kończy sie zawsze frustrującą konstatacją " no tak fortepian nieco krócej wybrzmiewa " albo "bas sie nieco rozmył "itp itd . Natomiast nie zdażyło mi się "cierpieć " z powodu ewidentnie zepsutego pod względem jakości nagrania.Słuchanie muzyki powinno poprawiać nastrój a nie powodowac frustrację z powodu wysłyszanych subtelnych różnic. Ilość technicznych uzasadnień dla rożnicy oryginał-kopia jest tyle ( różne nośniki,prędkości nagrywania, moc lasera,mechanizmy korekcji błędów ) ,że należy przyjąć do wiadomości fakt,że różnice te istnieją . Natomiast w poszukiwaniu sposobów na polepszenie dźwięku domowego systemu proponuję zacząć od zasadniczych przesłanek decydujących o tym co słyszymy t.j. od akustyki pomieszczenia.O wiele łatwiej jest zmienić soft , prędkość nagrywania , nośnik czy też nagrywarkę natomiast zmiana "pokoju odsłuchowego" jest nieco kosztowniejsza :) tu może leżeć pies pogrzebany :)

MrKramer 03.03.2002 03:01

Cytat:

marceli (29-01-2002 16:16):
Cytat:

JUCHASEK (27-01-2002 21:44):
A CZYM NAJLEPIEJ KLONOWAĆ PŁYTY AUDIO ? TZN. JAKIM SOFTEM ?

Na takie pytania to sądy odpowiadają nie FAQ, każdy będzie uważał że najlepszy jest program którego on właśnie używa.
FAQ powstaje z pytań i odpowiedzi więc taka forma jest mile widziana.
Dzięki za podjęcie tematu.
Pozdrawiam

Osobiscie nie proponowal bym odsylania po odpowiedz do sondazy, ten temat traktuje o audiofilstwie (jak najwierniejszemy odzwierciedleniu oryginalu), wybacz ale nie mam zamiaru polegac na tym ze program "A" do nagrywania ma wiecej opcji niz program "B" i dlatego wygrywa w sonazach.
Chyba ze w sondazu znajduje sie rubryka "Najlepszy program do nagrywania audio"

Radek 22.02.2002 11:03

Myślę ten temat na ramach forum cdrinfo stał się tak poważny, że można by było zainteresować nim gazety zajmujące się jakością dźwięku np "Audio", "Hi-Fi" itd. Może oni zrobili by taki test. postaram się poszukać adresów do tych gazet i zainteresować ich tym tematem.
Pozdrawiam

voodoo2 22.02.2002 00:59

Cytat:

Nol (20-01-2002 06:52):
No, tak - jeszcze jedno. Czytalem na PX-W1610TA predkosc 4x, nagrywalem tez 4x na Verbatimce.
Wrzuć te płytki na porządny sprzęt audio (sony es,marantz ) i usłyszysz różnicę,przy odsłuchiwaniu z kompa ciężko się frustruję,że wszystkie płyty są tak beznadziejnie nagrane,pozdro
romek

BJSusel 11.02.2002 21:37

Jeśli my wiemy, że jakość wypalonej płytki audio zależy od prędkości nagrywania, to i producenci nagrywarek także. Więc dlaczego serwują nam nowe nagrywarki 24x, 32x, 40x, które wypalają z minimalna prędkością 8x ??? Czyżby miały służyć wyłacznie do nagrywania danych ?

voodoo2 11.02.2002 02:09

Cytat:

bobek2 (23-04-2001 22:45):
Ponieważ zawsze uważałem ten post za prawie najciekawszy na liście (2 miejsce po beczącej nagrywarce) a głównie zajmują mnie płyty audio (jak czytam te posty o safediskach i innych egzotycznych nazwach to mam ochote się kiedyś dowiedzieć o co tu chodzi) a przynajmniej produkuję takie do prywatnego użytku pożyczając od znajomych to co mi sie podoba to chciałbym wtrącić swoje trzy grosze.
1. Tak, uważam że prędkość nagrywania wpływa na jakość płyty. Staram się nie nagrywać płyt szybciej niż 4x.
Wydaje mi się że na moich starszych płytach nagrywanych na maksa podbite są niskie i średnie, za to wysokie gdzieś odeszły (a może to tylko sugestia po przeczytaniu postów).
2. Dążę do wyprodukowania takich kopii żeby słuchając ich mieć namiastkę oryginału (niestety szelestu cynfolii zdzieranej z nówki z hologramem zakupionej w sklepie nie da się nijak skopiować). (jak ktoś zna jakiś substytut to niech napisze).
3. Bardzo za to słychać kopie płyt tłoczonych za bugiem, przegrałem coś takiego od kumpla ale nadaje się to tylko dla jakiegoś ulubieńca wyraźnego łubudu, poza tym to był taki model od początku.
4. Sporo płyt które sobie skopiowałem gra dobrze ale zaznaczam nie jestem audiofilem (poza tym jak zaznaczyłem ulubione czyli te które słucham najczęściej są oryginalne).
5. Zaletą kopiowania jest możliwośc dogrania sobie cdtextu, a nic tak nie cieszy jak te przesuwające się literki które pokazują co słuchasz, kto szarpie za druty i jak długo.
6. Poza tym uważam że nie ma żadnej różnicy czy płyta nazywa się audio czy nie (oprócz kasy).
7. Jeżeli uda mi się nagrać płytę która będzie lepsza od oryginału (albo płytę przy której usłyszę różnicę - puszczałem 2 płyty jednocześnie przez 1 wzmacniacz zmieniając tylko kanał i nie mogę się dosłuchać różnic) to dam znać.
Sorry za takie długie 3 grosze ale jestem fanem tego posta. Pozdrawiam wszystkich. Bobek2
do punktu 3: słuchałem dość sporo ruskich-ukraińskich tłoczeń i prawda jest taka że wszystko zależy od jakości materiału.
do wynalazków tej produkcji przekonałem kilku moich znajomych o bardzo wyostrzonym słuchu.mam w swoich zbiorach płytę (oczywiście w/w tłoczni),która muzycznie jest o całe niebo lepsza od tzw.oryginałów.kumpel,który bardzo bluźnił kiedyś na ruskie "piraty" trzyma ją już u siebie ponad pół roku i regularnie pyta czy będę w stanie załatwić mu taki sam egzemplarz.oczywiście ma u siebie dwa różne wydania oryginałów po 60pln,których nie chce słuchać.chyba spróbuję zrobić kopię tej mojej płyty na dobrym nośniku x1 bo jestem ciekaw efektu i bardzo dogłębnej oceny mojego kumpla audiofila,który z audio ma styczność zawodową,pozdro
romek

marceli 30.01.2002 17:41

Cytat:

marceli (29-01-2002 16:16):
Cytat:

JUCHASEK (27-01-2002 21:44):
A CZYM NAJLEPIEJ KLONOWAĆ PŁYTY AUDIO ? TZN. JAKIM SOFTEM ?

Na takie pytania to sądy odpowiadają nie FAQ,
Sondy - te od sondarzy oczywiście a nie sądy - np. karne.
Sorki


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:44.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.