![]() |
A ja dzisiaj widziałem 95 po... 4,01 za litr! To mi się nawet podoba.. :)
|
ja tankuje tylko na shellu.
a tak przy okazji to ktos ostatnio niezla kase na lpg trzepie, na stacji niedaleko mnie w ciagu 2 tygodni gaz z 1,80 podrozal do 2,40 !!!! |
Jezeli nawet istnieją wysokie bariery wejścia/wyjścia dla danego rynku to przy ogólnie rzecz biorąc stałym popycie rynkowym (ciężko całkowicie zrezygnować z benzyny) sprzedaje się akcje firmie lepiej prosperującej i po kłopocie -> to samo
To uproszczenie nie pokazuje drogi jaką potoczą się zmiany rynkowe, a jedynie spodziewane końcowe efekty (tzw. długi okres). Dokładniejsze scxenariusze wymagałyby naprawqdę dużego poświęcenia żeby coś takiego rozpisać - dlatego podałem jedynie listę pewnych aspektów, które należy wziąć pod uwagę, gdy pomysł "sterowania" rynkiem wydaje się na pierwszy rzut oka logiczny. Ps. W Ekonomii pełno jest takich pozornych paradoksów (pierwszy z brzegu - jeżeli pieczywo podrożeje to możliwe, że najbiedniejsi kupią go więcej - tzw. Paradoks Giffena) - dlatego niektórzy politycy mają pozornie solidne argumenty :D --- edit: OMG - "bęzyny" :nie: :) |
Cytat:
Woli socjal zamiast zmniejszania kosztów działania państwa. A obniżyć VATu na wybrany produkt nie da się tak łatwo - na opodatkowanie stawką inną, niż podstawowa (najwyższa od której mogą być tylko zniżki) musi być zgoda UE (ale to już decyzja kraju, czy ta stawka podstawowa, to 5, 10, czy 50%). |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Natomiast co do tego porównania to może rzeczywiście jeśli chodzi o wysokość akcyzy tak to się prezentuje (chociaż mówiąc szczerze, naprawdę w tą wątpię..), ale jeśli chodzi o wysokość całego podatku w benzynie, to kiedy oglądałem jakąś audycję na ten temat (ok. 3 miesiące temu) to wynosił on ok. 66 procent ceny benzyny i była to zdecydowanie jedna z najwyższych wartości na świecie.. |
Spróbuję wyjaśnić z punktu widzenia ekonomii:
Na początek na skróty: załóżmy, że "globalny (polski) bojkot" się powiódł - firma sprzedaje (wyprzedaje)zapasy po niższej cenie - udało się. W tym samym czasie firma nie zamawia nowych dostaw i planuje rezygnację z działalności, na co czeka tylko konkurent którego koniunktura zaskakuje jego samego. Po pewnym czasie konkurencja zostaje zmniejszona i ceny są wyższe - Po kilku takich eksperymentach mamy monopolistę (gratulacje). Inne aspekty: - koncerny nie bojkotowane, które nie nadążają z dostawami podniosą ceny. - po obniżeniu ceny przez firmę bojkotowaną sytuacja dla firm się odwróci. - zmiana ceny spowrotem na wyższą jest kwestią minuty - przesunięcie popytu (bojkot) trwałoby pewnie kilka tygodni . - możliwość wejścia nowych dystrybutorów po upadku starych jest wielce ryzykowna zważywszy na "chwiejność" rynku. - zwiekszenie ryzyka inwestycyjnego bedzie pokrywane z naszej kieszeni - wyższa marża jako zabezpieczenie przed potencjalnymi kosztami bojkotu. Pewnie jeszcze dużo by tego było - wszystko, ogólnie rzecz biorąc niekorzystne dla konsumentów. Podsumowując: Wolny rynek ciężko oszukać (kto wie czy się wogóle da). Żadna ze stron nie rządzi całkowicie na rynku. W sytuacjach skrajnych, (które próbuje się w gospodarce rynkowej wyeliminować) - monopol/monopson - też mamy ograniczony popyt/podaż. edit: Były propozycje obniżenia do 15% - społeczeństwo sie nie zgodziło ;) |
ale vat moglby zostac obnizony (np do 18%) kazdemu bylo by wtedy lzej
|
Cytat:
Jakiś czas temu zaczął się exodus rodaków trudniących się pracą fizyczną (tzw. robole) do krajów zachodnich. Obecnie, po kilku latach, w Polsce cierpimy na brak pracowników fizycznych! Najbardziej oczywiście brakuje tych dobrze wykwalifikowanych, ale i tzw. "pomocnicy" są wciąż poszukiwani. Wyobraź sobie, że tzw. "robol" z powodu tego bojkotu naszego Państwa zarabia tyle, co urzędnik państwowy który dostał awans na kierownicze stanowisko, albo ma wieloooooletni staż! Z biegiem czasu z powodu emigracji być może podniosą się pensje lekarzy, pielęgniarek i ludzi innych zawodów, których nalepsi specjaliści opuszczą swój kraj (o ile nie zastąpią ich goście zza wschodnich granic). Wracając do meritum - pomysł jest jak najbardziej sensowny, o ile sam nie ugnie się pod bojkotem ludzi, którzy z zasady są na "nie" dla wszelkich inicjatyw, albo są po prostu porażeni swoją dotychczasową bezsilnością (a niby dlaczego postawę obywatelską w wyborach wykazało tak niewielu?). Zgodzę się natomiast, że nietankowanie akurat na tych wymienionych stacjach nie przyniesie pożądanego efektu, bo to nie one dyktują w Polsce warunki cenowe, ale nasz monopolista z orlim nosem. Jeżeli akcyza została obniżona o 25 gr. na litrze, paliwa na rynkach światowych jednocześnie potaniały, a ceny obniżono na naszych stacjach jedynie symbolicznie, to chyba ewidentnie widać kto tu kręci? Cytat:
|
Cytat:
PS. Sorki za troszke offtopic. Pozdrawiam Maly |
W takim razie prosze o wybaczenie ;-)
|
Cytat:
Co do kryzysu paliwowego, jestem o tym calkowicie przekonany i wiem ze ropa sie konczy... w sumie mam nadzieje ze PKP wyciagnie z tego wnioski i przywroci do obiegu stare parowozy, dajac przy tym wieksze zatrudnienie dla naszych gornikow na wydobycie wegla kamiennego |
Cytat:
Ormianin miał chyba na myśli łańcuszek. Choć mogę się mylić oczywiście :) |
Ormianin (bo o ile zrozumialam, to bylo do mnie? Wyczulam ironie - jesli sie myle, to wybacz i odwoluje ;-) ) :
Polecam w takim razie wypowiedzi poważanych specjalistów , cos dla uważających Oil Peak za kolejny "koniec świata" oraz wypowiedzi pracowników BP (British Petroleum). Informacje o Oil Peak dostępne też są na www.bp.com Gwarantuję że nie jestem pracownikiem branży petrochemicznej i "tania reklama" brzmi dosc niedorzecznie.. aby reklamowac, trzeba miec w tym interes. "Najgorsi ślepcy to ci, którzy nie chcą widzieć" Pozdrawiam! |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:32. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.