Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Bojkot benzyny.. (https://forum.cdrinfo.pl/f5/bojkot-benzyny-57998/)

Wawelski 25.10.2005 22:52

> jest niski. Musimy wiec podjąć radykalne kroki aby nauczyć ich,
> że to kupujący kontrolują rynek a nie sprzedający.

:nie: :nie:

> Do końca bieżącego roku NIE KUPUJMY ŻADNYCH PALIW a najlepiej niczego
> od
> dwóch największych firm paliwowych: esso i STATOIL.

Podpisano "Specjalista ds. marketingu Orlen S.A."
BTW. Czemu akurat esso? Przecież oni byli w ilościach śladowych, a teraz całkiem wycofują się z Polski?

> Jeśli nie będą sprzedawali paliwa, będą zmuszeni do obniżenia ceny,
> jeśli obniżą ceny inne firmy będą zmuszone do uczynienia tego
> samego.

Ale nie kupowanie u nich oznacza większą sprzedaż u kogo innego. Więc po co obniżać ceny, skoro można równać do tych droższych?

> milionów klientów. Wbrew pozorom test to całkiem łatwe do
> osiągnięcia.

Bardzo śmieszne. Wiesz, kto kupuje najwięcej benzyny? Firmy. A przestawienie na innego dostawcę, wynegocjowanie równie dobrych, albo lepszych warunków jest dosyć trudne.

> Wysyłam tą wiadomość do 30 osób. Jeśli każda z nich wyśle ją do
> kolejnych dziesięciu (30 x 10 = 300)

Czyli zwykły łańcuszek.

> i każda następna do
> kolejnych 10 i tak dalej to już w szóstej kolejce wiadomość ta
> dotrze do 3 milionów ludzi.

Góra do 10 000 - z czego każdy dostanie to 100x - czyli w sumie będzie milion maili. Teraz ilu z nich jeździ samochodami? Na szczęście jest część ludzi myślących nie wygłupiających się tak, jak mniej rozgarnięci internauci.

> DO MOMENTU AŻ CENY PALIWA WRÓCĄ DO NORMALNEGO POZIOMU (ok, 3,5 PLN /
> litr).

Bzdura. Nawet gdyby akcja się powiodła, to akurat bojkotujecie mniejszościowych sprzedawców nakręcając (nieznacznie) koniunkturę na innych stacjach.

joujoujou 25.10.2005 20:03

Cytat:

Napisany przez czero
[...] pewnie mail rozeslany przez inna stacje paliw :)

Też dostałem tego maila i też mi się tak zdaje. :)

czero 25.10.2005 16:43

hehe, dokladnie, pewnie mail rozeslany przez inna stacje paliw :)

Ormianin 25.10.2005 15:14

tania reklama paliwowa... zbliza sie kryzys energetyczny niczym Apokalipsa

Predi 25.10.2005 13:04

ekhehe grubymi nicmi szyte..... :D

Pawel_k 23.10.2005 13:43

a dlaczego na stacjach tych firm mamy akurat przestac tankowac???
dla mnie to chwyt w stylu "pyrzyjezdzajcie do nas olejcie innych"
juz lepiej kupowac tam gdize jest taniej czyli nie na orlenie albo innym shelu ale na bp albo jet ;)

ed hunter 23.10.2005 13:35

przykłady alternatywnych paliw:

http://www.rcd.wroc.pl/ROW/ekopaliwo.htm

http://www.infogaz.pl/modules.php?na...windex&catid=4

założyciel tematu na pewno dobrze wie, że po Wrocławiu jeżdżą autobusy na gaz ziemny.
ciekawy jestem ile kosztuje instalacja do skraplania gazu?

i tu ciekawy artykuł

http://www.wprost.pl/ar/?O=80806

kava 23.10.2005 13:20

Witam wszytskich,

Wysokie ceny benzyny zdecydowanie są ogromnym problemem - dużo większym, niżby się zdawało; ponieważ nie jest to tylko kwestia litra tego, co wlewasz do baku. Jeśli siedzisz teraz na krześle przed komputerem, słuchając muzyki, popijając kawę i jedząc banana, de facto siedzisz przed ropą naftową, słuchając ropy, jedząc ropę i popijając ropę.
Ile kilometrów przebyć musi kawa z Brazylii, komputer z Tajwanu i banan z Jamajki? Ile ropy trzeba zainwestować w nawozy? Ile ropy pochłania zapakowanie wszytskiego w plastik i dostarczenie do sklepów? Wiecie, że jedzenie wędruje 2,400 kilometrów, zanim trafi na nasz talerz? Wiecie, że obecnie w każdą kalorię jedzenia inwestujemy 10 kalorii ropy?

Stwierdzenie "mamy jeszcze ropy na kolejne 40 lat" jest technicznie poprawne. Ziemia została obdarowana około 2 000 miliardami baryłek ropy. Do dziś zużyliśmy około 1 000 miliardów baryłek. W roku 2003 zużywaliśmy około 28 miliardów baryłek rocznie. 1 000 miliardów podzielone przez 28 miliardów rocznie = 35,7 lat dostępnej ropy.
Jednak to stwierdzenie zostało zbudowane na przekonaniu, że przez najbliższe 40 lat będziemy zużywać 28 miliardów baryłek rocznie, a w roku 41 - zero. Jak widać ta teoria jest zupełnie odrealniona. Matematyka.

Problem to jednak brak taniej ropy. Tak, to co mówią państwa OPEC to prawda. Ropa jest tania; 1 litr ropy daje nam tyle energii, ile daje praca człowieka przez 1 dzień. Czyli tak, jakbyś robotnikowi za dniówkę kopania kamieniołomu płacił 4zł. Nie można patrzeć na tę kwestię z punktu widzenia czubka własnego nosa; to, że w 1998 roku baryłka kosztowała 11 dolarów, a obecnie 500% więcej, nie jest złą wolą Złych Polityków, którzy nic, tylko patrzą co by tu jeszcze zrobić, żeby nam było gorzej. Wszystkim byłoby w to graj, gdyby ropa była tania: niestety jest to niemożliwe, nie z przyczyn politycznych, ale czysto geologicznych. Zbudowaliśmy całą naszą cywilizację na przekonaniu, że tania energia nigdy się nie skończy: to był fundamentalny błąd.

Produkcja ropy podąża krzywą dzwonu. Jesteśmy na jej szczycie. Niedługo będzie jej coraz mniej. Dopiero wtedy zacznie drożeć. Niestety nie będzie to tylko kwestia tego, że będzie trzeba sobie odpuścić wakacje w Grecji; to będzie powrót do epoki kamienia łupanego.

Coraz nowsze technologie nie są niestety żadnym rozwiązaniem. Wiele osób nie rozumie, czym jest EROEI (Energy return on energy invested) - niegdyś EROEI ropy wynosiło 100: to znaczy, inwestując 1 baryłkę energii, otrzymywaliśmy 100 baryłek ropy. Wynikało to z dostępności pokładów ropy.
Obecnie EROEI wynosi około 7.
W momencie, kiedy EROEI wyniesie 1, nie będzie żadnego sensu wydobywać ropy: trzeba będzie inwestować 1 baryłkę, by otrzymać 1 baryłkę.

EROEI ogniw paliwowych wynosi 0,8. Histeria samochodów hybrydowych jest zupełnie niezrozumiała.
Musielibyśmy wybudować 10,000 dużych reaktorów atomowych, aby zastąpić źródła kopalne. Oznacza to 1 nowy reaktor co drugi dzień przez najbliższe 50 lat. Baterie słoneczne mają również niskie EROEI; Wiatraki w najlepszym wypadku mogą mieć 2.

To, że koncerny trzymają nowe technologie, jest mylne. Każdny może kupić lub nawet skonstruować sobie samemu wiatrak, a nawet, gdyby się uprzeć, baterię słoneczną. Te informacje są szeroko dostępne. Podkreślam, to nie są gierki polityczne - to zjawisko geologiczne.
Jeśli sądzicie, że "ci źli politycy" nie obniżają bezczelnie tej okropnej akcyzy, a przecież to takie proste - nie rozumiesz rozległości problemu.


Bardziej wyczerpujące omówienie problemu dostępne jest na www.oilpeak.pl - warto najpierw przeczytać, aby później nie zadawać frequently asked question :-)

Pozdrawiam wszystkich,
Webmaster oilpeak.pl

andrzejj9 23.10.2005 12:40

Cytat:

Napisany przez woitas
taka akcja nic nie da.
żeby ceny spadły, musielibyśmy zmusić rząd do rezygnacji z podatków, które stanowią 2/3 ceny litra.
innym rozwiązaniem są alternatywne napędy, których plany leżą w sejfach koncernów.
aby z kolei taka akcja miała sens, producenci samochodów muszą zacząć produkować masowo auta wykorzystujące te technologie.

potentaci naftowi wiedzą, że czas ich świetności się kończy (ropy starczy na jakieś 40-60 lat), dlatego ograniczają wydobycie.

Podatek w Polsce to około 2,67 złotego na litrze. To horendalnie wysoka opłata, najwyższa bodajże w Europie (procentowo) i zgadzam się, że od tego powinny rozpocząć się obniżki. Jednak pozostałe prawie dwa złote też nie biorą się znikąd i taka akcja szła by w kierunku zmniejszenia ogromnych zysków monopolistycznych rafinerii.

Co do strony, którą podał Bartez i tego, co napisałeś. Również jestem przekonany, że alternatywne napędy już dawno zostały wynalezione (zresztą chyba nawet w Polsce ktoś swego czasu na coś takiego wpadł), tylko za "odpowiednią" opłatą zostały przejęte i głęboko schowane, żeby jeszcze jak najdłużej można było zarabiać miliardy na wydobyciu ropy naftowej. Tak więc tym, co będzie, gdy roba się skończy, specjalnie bym się nie przejmował. Pewnie nagle okaże się, że "właśnie" odkryto źródła wydajniejsze, mniej szkodliwe dla środowiska i ogólnie lepsze. Oczywiście również tańsze, ale że zapewne dziwnym zbiegiem okoliczności będą one w posiadaniu obecnych monopolistów wydobywających ropę, to cena pewnie nie tylko nie spadnie, ale i wrośnie. No cóż..

woitas 23.10.2005 12:21

taka akcja nic nie da.
żeby ceny spadły, musielibyśmy zmusić rząd do rezygnacji z podatków, które stanowią 2/3 ceny litra.
innym rozwiązaniem są alternatywne napędy, których plany leżą w sejfach koncernów.
aby z kolei taka akcja miała sens, producenci samochodów muszą zacząć produkować masowo auta wykorzystujące te technologie.

potentaci naftowi wiedzą, że czas ich świetności się kończy (ropy starczy na jakieś 40-60 lat), dlatego ograniczają wydobycie.

andrzejj9 23.10.2005 11:40

Cytat:

Napisany przez seksoteka
chorzy ludzie piszą takie listy, jeśli ktoś ma zatankować to przecież nie zbojkotuje stacji i nie naleje moczu do baku !! osoby prywatne mogą sobie pozwolić na niejeżdżenie samochodami, a większość furek poruszających się po drogach to i tak autka na firmę, gdzie cena paliwa tym osobom WISI. drożeje paliwo, drożeje usługa i tyle. mam samochód, ale stoi w garażu, bo nie jest mi potrzebny. ostatni raz tankowałem po powrocie znad morza w lipcu, od tego momentu przejechałem aż 550 km - bo tyle musiałem. a jeśli ktoś musi wozić dupę do sklepu oddalnego o 200 m, to nie dziwota, że nie stać go na paliwo i zakłada jakiś pedalski gaz. gdyby jeszcze jakość paliwa u nas była taka jak powinna, to byłoby w porządku. a ja tankując paliwo wlewam jakiś szajs.

to brzmi mniej więcej tak jakby w związku z niskimi zarobkami zbojkotować swoją pracę i w ten sposób wymusić na pracodawcy ich podwyższenie :) ale pustaki w tym kraju żyją, ehhh szkoda słów

Proponuje najpierw czytać ze zrozumieniem, a potem wypowiadać się temacie.

Podstawowym założeniem tego "planu", którego nie było wcześniej, nie jest nietankowanie w ogóle, ale nie tankowanie na stacjach określonych koncernów. W każdym większym mieście, a i w większości małych jest kilka stacji i unikanie jednego producenta nie jest niewykonalne.

A argumenty, że jeżeli ktoś jeździ samochodem to go na niego stać naprawdę nie mają sensu.. Przez czery lata jeździłem na uczelnię tramwajem i mimo, że zajmowało mi o to ok. 1,5 godziny dziennei robiłbym to dalej, gdyby nie fakt, że wspaniały ZDiK wrocławski postanowił na czas (bliżej nieokreślony..) kilku remontów tę linię.. zawiesić.... Pozostała inna - 116, którą przejechałem się raz i więcej nie zamierzam... Zwierzęta w schroniskach są lepiej traktowane niż ludzie w tym autobusie, którzy nie mogąc się zmieścić pchają się na wszystko i na wszystkich.. Nie warto w czymś takim uczestniczyć, nawet za oszczędność ok. 100 złotych miesięcznie na benzynie..

Twoje ostatnie porównanie jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe (jego związek)..

andrzejj9 23.10.2005 11:36

Cytat:

Napisany przez georg
Czyżby jakiś zwolennik orlenu to napisał? A tak w ogóle to przydałaby się wizyta tego gościa u lekarza, bo nikt o zdrowych zmysłach nie myśli chyba, że to coś da. Paliwa drożeją i drożeć będą i nikt tego nie zmieni, a każdy koncern chce jeszcze przy okazji na tym zarobić... ;)

Ja myślę, że mogłoby, a swoim "zmysłom" nic do zarzucenia nie mam ;) Ale możesz pokazać słabe według ciebie punkty powyższych założeń.

seksoteka 23.10.2005 11:20

chorzy ludzie piszą takie listy, jeśli ktoś ma zatankować to przecież nie zbojkotuje stacji i nie naleje moczu do baku !! osoby prywatne mogą sobie pozwolić na niejeżdżenie samochodami, a większość furek poruszających się po drogach to i tak autka na firmę, gdzie cena paliwa tym osobom WISI. drożeje paliwo, drożeje usługa i tyle. mam samochód, ale stoi w garażu, bo nie jest mi potrzebny. ostatni raz tankowałem po powrocie znad morza w lipcu, od tego momentu przejechałem aż 550 km - bo tyle musiałem. a jeśli ktoś musi wozić dupę do sklepu oddalnego o 200 m, to nie dziwota, że nie stać go na paliwo i zakłada jakiś pedalski gaz. gdyby jeszcze jakość paliwa u nas była taka jak powinna, to byłoby w porządku. a ja tankując paliwo wlewam jakiś szajs.

to brzmi mniej więcej tak jakby w związku z niskimi zarobkami zbojkotować swoją pracę i w ten sposób wymusić na pracodawcy ich podwyższenie :) ale pustaki w tym kraju żyją, ehhh szkoda słów

Bartez 23.10.2005 11:13

A ja proponuję lekturę tej strony: www.oilpeak.pl Strona jeszcze powstaje, ale po przeczytaniu wszystkich artykułów można się przerazić.

Air 23.10.2005 11:04

Dla mnie też jest to podejżane. W Polsce o ile się nie mylę najwięcej benzyny i ropy sprzedaje ORLEN I Petrochemia. Statoil był w Zabrzu ale chyba go bojkotowali od początku i zmienili nazwę lub ajentanta na 123.

Parę lat temu doszło u mnie w mieście małej anomalii, zbankrutoawała stacja Aral :D


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:32.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.