![]() |
Zarabedzie :kawa:
|
:kawa:
|
Cytat:
:kolejka: |
Cytat:
Cytat:
No to :kawa: do meczów naszych snookerzystów. Niestety u Baranowskiego po pierwszej partii tej sesji już 8:2. Antek z 8:1 zrobił 8:2, wynik też nie daje jakichś niesamowitych perspektyw; no cóż, kibicujemy ;) |
:kawa: kurde jak zimno
|
:kawa:
|
:kawa:
|
I Lewy thebest :spoko:
:piwo: |
4:0 toast2
:piwo: |
Wróciłem z Kalisza
czas na :piwko2: do meczu |
Pewnie, że z zawodnikami z powiedzmy top 64 w ten sposób wygrać się nie da. Ale w wieku 14 lat sadzić takie bile z półdystansu - to pokazuje potencjał. Powiem Ci, że potrafię takie wbijać powiedzmy jedną na cztery, może jedną na trzy kiedy gram w miarę lekko, przy pudle to będzie czasem 3 cm, czasem 5. Natomiast przy próbie zagrania z taką siłą i rotacją średnia odległość od kieszeni nagle zmienia się na 20-30 cm, a wpadnie jedna na dziesięć, albo i to nie. To jest taka przepaść pomiędzy "potrafię wbijać" a "potrafię pozycjonować" :szczerb:
Niestety w drugiej rundzie mamy mały pogrom - Mateusz Baranowski przegrywa z Ishpreetem Singh Chadha 2:7, a Antek Kowalski z - no fakt, już z innej ligi - Zakiem Suretym 1:8. :kawa: plus wielki kubas witaminy C, bo biegałem dziś w sporym wietrze i na lekko, więc trzeba przeciwdziałać ewentualnym skutkom :] |
Stresu u niego jakoś nie widziałem. Zresztą z cykorem nie zostałby mistrzem Europy (tam go nie oglądałem). Przeciwnika miał do ogrania i bez tylu błędów by tego dokonał. Myślisz, że by coś powalczył z jakimś solidnym średniakiem np. z Waldenem, Gouldem, Perrym czy Woollastonem? Można przegrywać, ale tak, żeby cię zapamiętali nie tylko z racji wieku. A najlepiej pyknąć choć jednego z nazwiskiem.
Oczywiście musi grać z lepszymi i od nich się uczyć. Bez tego się nie obejdzie, a pracować nad czym ma. Niby ma czas, ale żeby utrzymać się w tourze musi coś osiągać. I młody wiek nie będzie tłumaczeniem. A propos, właśnie walnąłem :kawa: |
Tylko my mówimy o 14-latku. Pamiętasz Bena Mertensa, on był kilka razy pokazywany na stołach telewizyjnych tak rok-dwa temu? On jest rocznik 04, no to wtedy miał tak koło 18-19 lat, a był tak zestresowany, że przy składaniu się do uderzenia trząsł się. Michał z kolei popełniał błędy decyzyjne, a niektóre uderzenia, nawet dobrze pomyślane, po prostu psuł, ale uwzględnijmy w równaniu brak doświadczenia oraz stres. Poza tym Michał trenuje w Lublinie, mnie w ogóle zdziwiło, że on potrafi np. wychodzić dość dobrze ze snookerów - to się najlepiej ćwiczy sparując z innymi, bo grając samemu albo przeciw słabym przeciwnikom ćwiczy się głównie wbijanie. Nie mam wątpliwości, że żeby zacząć nawiązywać do poziomu najlepszych trzeba po prostu z nimi grać i to nie tylko w turniejach raz na kilka tygodni jeden-dwa mecze, ale po kilka godzin dziennie przy stole w akademii takiej jak w Sheffield.
:kawa: |
:kawa:
@Jarson Można powiedzieć, że Michał powalczył trochę. Przyglądałem się temu i powiem ci, że do czołówki snookera to im obu tak daleko, jak kobiecej piłce nożnej do męskiej. Złe decyzje, błędy itd. Miejmy nadzieję, że to pierwsze koty za płoty i dalej będzie tylko lepiej. Nie wiem, czego tak się przestraszył Williams patrząc na Szubarczyka, przed nim daleka droga jeszcze. |
:kawa:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:20. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.