![]() |
Radio mam w pracy, na szafce pomiędzy drzwiami a komputerem przy którym codziennie jakiś czas siedzę. To już odruch bezwarunkowy, kiedy przekręcam potencjometr w lewo przechodząc obok - na poziom kiedy trzeba naprawdę się wsłuchać, żeby coś usłyszeć :P W aucie czasem włączam radio, czasem nie, w zależności od nastroju.
:piwo: 0,0 BTW |
Jak komputruję w salonie (albo jak się po prostu byczę na kanapie) to w tle tewilezor.
Jak jestem w innym pomieszczeniu albo na zewnątrz, to nic. W samochodzie leci muza z pendraka, te same pliki w kółko. Przesłuchanie całego "kółka" zajmuje mi jakieś 18 miesięcy jeżdżenia. :] |
U mnie se radio leci w tle i jakoś nie rzuca się mnie na uszy. Może temu, że umiem się wyłączać jak lecą reklamy :hmm:
|
Dżyngel bells jeszcze jakoś bym strawił.
Gorzej jak Dżordż Majkel na przemian z Marają Keri dają do pieca. :szczerb: Na całe szczęście radia nie słucham wcale. :nieee: |
Cytat:
I can't hear the radio in this month anymore :> :kawa: |
:kolejka:
a :kawa: będzie po obiedzie |
:piwko2: do obiadu.
:kawa: po obiedzie. |
:kawa:
|
dzingle bels, dzingle bels
:kawa: |
:kawa:
|
:kawa:
|
:kolejka:
|
Teraz zaraz to będzie grał Higgins (i jak rzadko mam akurat czas, żeby pooglądać), ale póki co :kawa:
|
A nieno, teraz to jak najbardziej czas na :piwko2:
|
:piwko2: do obiadu.
:kawa: po obiedzie. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 10:30. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.