| pawelblu |
12.06.2006 08:31 |
Cytat:
Napisany przez REi
Znowu sie zaczyna - jak ostatnio chodzily takie pogloski to postanowilem poradzic sie rady znajomego policjanta - jezeli policja nie ma podejzenia ze zostalo popelnione ciezkie przestepstwo (jak morderstwo itp) to nie ma prawa wejsc i zrobic rewizje bez nakazu bo jezeli to zrobi to chocby na twoim hdd byla tona pirackiego softu a w domu miales tlocznie plyt by @ndy ;) to wszystkie dowody nie beda brane pod uwage ze wzgledu na to ze zostaly pozyskane nielegalnie - poza procedura. Wiec nawet jak przyjda i poprosza to mozesz odmowic i kazac im zalatwic nakaz - oczywiscie zanim go zalatwia (chocby to trwalo 1h) to do tego czasu twoj hdd i szafki beda juz dawno zaladowane darmowym softem ;)
Oczywiscie istnieje tez cos takiego jak nakaz "na telefon" udzielany telefonicznie przez prokuratora ale zaden prokurator nie da nakazu ryzykujac ze nic nie bedziesz w domu mial - gdyby chodzilo o narkotyki to co innego ale tak nie ma sie czego obawiac. Poza tym policja moze nie wiedziec nawet ze masz PC w domu bo fakt posiadania lacza o niczym nie swiadczy a poza tym o samym laczu zeby sie dowiedziec musieli by dostac info od twojego operatora co w 99% oznacza ze beda musieli zalatwiac nakaz na wyjawnienie tych danych (nawet TPSA zadeklarowala ze dane sa u nich bezpieczne).
|
Jest duza luka w tym co napisales. Przychodzi policja i sie pyta - rozmawiamy w domu, czy na komendzie? I to w zasadzie juz zalatwia sprawe. Jak nie bedziesz im chcial pokazac tego co chca zobaczyc, a beda mieli o tym konkretna informacje, to zabiora Cie na komende, przygotuja nakaz i wroca, a Ty bedziesz wtedy siedzial na komendzie (nawet do 48h).
Dalej, policja w zasadzie NIE PRZYCHODZI jak nie ma konkretnego donosu. Tylko musi to byc donos o PRODUKCJI I SPRZEDAZY (z czego wieksza wage przykladaja do sprzedazy), wtedy cos robia. DONOS O POSIADANIU, raczej olewaja, moga przyjechac, ale tylko zeby pouczyc, a z drugiej strony, nie beda przyjezdzali tylko po to zeby pouczac ... wiec nie przyjezdzaja.
Cos Ci grozi tylko w momencie kiedy ten kolega zeznalby, ze razem z nim kopiowaliscie lub sprzedawaliscie plyty, lub czerpales z tego jakas inna korzysc. Inaczej jakikolwiek zwiazek oleja.
|