Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   lekki strach (https://forum.cdrinfo.pl/f5/lekki-strach-65979/)

yahol 11.06.2006 12:33

Posiadanie i uzywanie programow wylacznie na wlasny uzytek, czyli nie udostepnianie, odsprzedawanie, uzyczanie, pokazywanie i odsprzedawanie prac wykonanych w programie, zapoznawanie i szkolenie na tak uzyskanych programach nie podlega karze.
Ew. nastepstwem, moze byc odebranie tak uzyskanego programu i efektow pracy wykonanych na tym programie. Lub dodatkowo napomnienie lub kara grzywny.
Kazde wyjscie na "zewnatrz" z programem albo efektem pracy programu, nie musi byc odplatne, darowizna, prezent, pokaz publiczny - jest karalne.

Tak bylo jeszce w maju, czy sie zmienilo, musialbym zapytac prawnika.

andrzejj9 11.06.2006 12:02

Cytat:

Napisany przez yahol
To tyle z mojej strony.

Nie wiem, czy to są aktualne informacje - kiedyś rzeczywiście tak było, że samo posiadanie pirackiego oprogramowanie nie stanowiło wykroczenia czy przestępstwa. Nie znam szczegółów, ale z tego, co wiem, uległo to już zmianie.

yahol 11.06.2006 10:11

Cytat:

Posiadanie nie jest karalne
SŁAWOMIR WIKARIAK
Głośne ostatnio akcje policji doprowadziły do odnalezienia pirackiego oprogramowania w wielu prywatnych mieszkaniach. Samo posiadanie lub używanie nielegalnych kopii nie jest jednak w Polsce karalne. Aby skazać bezprawnych użytkowników, trzeba im udowodnić bezprawne nabycie, przyjęcie lub skopiowanie programu.
Akcje policji wywołały popłoch wśród użytkowników nielicencjonowanych programów. Wcześniej policja sprawdzała głównie legalność oprogramowania w firmach. Teraz zaczęła też pukać do drzwi prywatnych mieszkań. I to nie zawsze z nakazem prokuratorskim. - Samo podejrzenie posiadania nielegalnych kopii oprogramowania wystarcza w sytuacjach niecierpiących zwłoki - wyjaśniają funkcjonariusze.
W wielu przeszukanych mieszkaniach znaleziono płyty, dyskietki i twarde dyski z kopiami bez licencji. Na tej podstawie są stawiane zarzuty, najczęściej z art. 293 kodeksu karnego, czyli przepisu uznającego karalność m.in. nabycia lub przyjęcia oprogramowania, co do którego można było podejrzewać, że jest nielegalne.
Problem jednak w tym, że to przyjęcie trzeba będzie przed sądem udowodnić. Sam bowiem fakt posiadania czy nawet korzystania z nielicencjonowanego oprogramowania nie jest bowiem w Polsce karalny.
- Pierwsze wątpliwości prawne rodzą się już na etapie przeszukania. Policjant każe bowiem pokazać licencję lub rachunek potwierdzające, że dany program jest legalnie użytkowany. Jeżeli żądanie to nie zostanie spełnione, bo użytkownik nie przechowuje rachunków, komputer i nośniki są zabierane jako rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie. Jednakże procedura karna mówi, że ciężar dowodu spoczywa na stawiającym zarzut. To zatem organy ścigania, a nie użytkownik, powinny dowieść, że program uzyskano bezprawnie - mówi prof. nadzw. dr hab. Andrzej Adamski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
Żeby zaś udowodnić bezprawne uzyskanie programu, trzeba wskazać, skąd został wzięty: kupiony od pirata, czy np. samodzielnie ściągnięty z sieci. Zwłaszcza w tym drugim przypadku mogą powstać spore problemy, gdyż trzeba wykazać, że to konkretna osoba ściągnęła program z sieci. - W sytuacji, gdy z domowego komputera korzysta kilka osób, prokuratura musi dojść, która z nich skopiowała pirackie oprogramowanie. Jeśli tego nie uda się zrobić, powinna umorzyć postępowanie, gdyż konieczne jest przypisanie winy konkretnej osobie - tłumaczy prof. Adamski.
Udowodnienie takiego czynu jest jednak czasochłonne, a jak wiadomo prokuratorzy nie narzekają na brak pracy. Dlatego nierzadko poprzestają na stwierdzeniu posiadania, wysnuwając z niego tezę, że skoro ma, musiał bezprawnie przyjąć. - To niedopuszczalna droga na skróty. Posiadanie może być poszlaką, ale nie dowodem - uważa prof. Adamski.
Karalność za bezprawne kopiowanie oprogramowania przewidują dwie oddzielne ustawy: kodeks karny oraz ustawa o prawie autorskim i pokrewnych. Przewidziane w tych aktach kary zasadniczo się różnią. Z art. 278 § 2 k.k. można zostać skazanym nawet na 5 lat więzienia. Ustawa o prawie autorskim jest łagodniejsza i w art. 117 przewiduje karę maksymalną do 2 lat więzienia. Za ten sam czyn można więc zostać różnie osądzonym w zależności od tego, jaką kwalifikację prawną zastosują organy ścigania.
Według ekspertów skuteczne ściganie użytkowników pirackich programów umożliwi dopiero doprecyzowanie prawa, np. przez wprowadzenie kar za posiadanie nielegalnych kopii lub ich użytkowanie. Jest to tym bardziej istotne, że od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej producentom oprogramowania otworzy się nowa droga do dochodzenia swych roszczeń. Jeśli przed Trybunałem Sprawiedliwości udowodnią, że ponieśli straty w wyniku zaniechania państwa, będą mogli domagać się odszkodowań.
Źródło: Rzeczpospolita.
To tyle z mojej strony.

mgit 11.06.2006 09:32

i zainstalowa***263; Linux'a :D pora najwy***380;sza :D

Damianos L 11.06.2006 09:27

calkiem mozliwe, moga wpasc na pomysl by przy okazji zrewidowac reszte uzytkownikow Twojej sieci, ze niby to jacys wspolnicy czy cos.

hmm, najlepiej to sie chyba pozbyc na jakis czas wszelkiego oprogramowania, i nie sciagac nic przez jakis czas.

andy 11.06.2006 02:19

@Ormianin je***380;eli kolega zacznie sypa***263; to mo***380;e by***263; nieciekawie...

rosol 11.06.2006 01:56

Cytat:

Napisany przez Ormianin
Dzis z mojej 8 osobowej sieci [dzielony adsl tpsy] jeden z jej czlonkow mial rewizje policyjna, zabrano mu kompa + wszystkie plyty z danymi, chlopak sprzedawal piraty i ktos go podkablowal... w sumie wiadomo jak jest, kazdy z nas (z tej sieci) ma jakies dane z internetu... czy w tej sytuacji bac sie?
Czy odpowiednie organy zaczna dobierac sie wkrotce do pozostalych czlonkow sieci?

Czy ktos moze przytoczyc jakas tam ustawe co wolno posiadac na dysku i plytach na wlasne potrzeby?

W jakich ilosciach kolega sprzedawal te plyty?

rycho 11.06.2006 01:16

Cytat:

Napisany przez Ormianin
Dzis z mojej 8 osobowej sieci [dzielony adsl tpsy] jeden z jej czlonkow mial rewizje policyjna, zabrano mu kompa + wszystkie plyty z danymi, chlopak sprzedawal piraty i ktos go podkablowal... w sumie wiadomo jak jest, kazdy z nas (z tej sieci) ma jakies dane z internetu... czy w tej sytuacji bac sie?
Czy odpowiednie organy zaczna dobierac sie wkrotce do pozostalych czlonkow sieci?

Czy ktos moze przytoczyc jakas tam ustawe co wolno posiadac na dysku i plytach na wlasne potrzeby?

Najlepiej nic.

Ormianin 11.06.2006 01:03

lekki strach
 
Dzis z mojej 8 osobowej sieci [dzielony adsl tpsy] jeden z jej czlonkow mial rewizje policyjna, zabrano mu kompa + wszystkie plyty z danymi, chlopak sprzedawal piraty i ktos go podkablowal... w sumie wiadomo jak jest, kazdy z nas (z tej sieci) ma jakies dane z internetu... czy w tej sytuacji bac sie?
Czy odpowiednie organy zaczna dobierac sie wkrotce do pozostalych czlonkow sieci?

Czy ktos moze przytoczyc jakas tam ustawe co wolno posiadac na dysku i plytach na wlasne potrzeby?


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 12:45.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.