![]() |
Stumilowy krok do przodu ... , ale co z tego jak to przyjedzie już z przekręconym licznikiem ?!
Odnośnie Najgorzej, że w Niemczech za kręcenie są surowe kary i mało kto tam to wykonuje. Ty chyba żartujesz i nie wiesz co mówisz :D Kręcą na potęgę .. jak tylko mogą ... Spokojnie oni się już dawno nauczyli ... i nie tylko oni. |
A w Ameryce możesz dokładnie sprawdzić historię samochodu, przebieg itp. U nas.. NIE DA SIĘ.
Niech na początek wprowadzą zapisywanie stanu licznika przy każdym przeglądzie i udostępnią te dane, to już zrobimy pewien krok do przodu.. |
Najgorzej, że w Niemczech za kręcenie są surowe kary i mało kto tam to wykonuje.
Auta są kręcone przez Niemców.... w Polsce! I niemiecka policja jest bezradna. Bo w Polsce jakoś kar nie ma, choć to my na tym tracimy.. |
Cytat:
Ciekawe jest, że pomimo takich przepisów, te 30% samochodów z przekręconymi licznikami, wygląda śmiesznie w porównaniu do Polski. Powiedziałbym, że na podstawie tego, co czytałem, oglądałem i rozmów, u nas jest to przynajmniej 80-90% (prawdopodobnie jeszcze więcej). |
Szkoda gadać :D Żeby chociaż jeszcze przebiegi realne podawali ... :D
Kupić coś w miarę dobrego to i tak trzeba mieć szczęście. |
2.5 TDI to legenda :)
Naprawy po 8000zł :szczerb: FSI też legenda - zapychają sie wtryskiwacze i z czasem ubywa mocy. Ale to są dobre, solidne, niemieckie auta :) Tak samo jak Mercedesy, którym padają piezoelektryczne wtryskiwacze w CDI. Pompy za 8000zł w Mitusbishi GDI też drobnostka. Filtr cząsteczek stałych do Insignii - też z 8000zł. Ale jak w Peugeocie się coś nie daj Boże zepsuje to jest szrot i francuz! A i jeszcze są doskonałe TDCI od Forda || I benzynówki Alfa-Romeo w których zawsze szwankuje wariator i spalają wtedy 20l/100km || |
O VW nawet nic nie mów :D 2.0 TDI PD ! :D POLECAM ! :D
Szmelcwagenów się teraz nie kupuje bo to kupa jest. Mam i wiem co mówię :D I vw group ma FSI i TFSI... :D |
Na Rovera też nie ma co narzekać. Owszem nie jest to auto bez wad i na pewno nie lubi zaniedbania ani katowania (zwłaszcza zimnego silnika), ale eksploatacja jest często tańsza niż powiedzmy Golfa, ceny części zamiennych nie są wysokie. Przykładowo kompletne nowe sprzęgło 300zł, chłodnica 200zł, alternator (regenerowany) 180zł. Do niektórych aut jest taniej wiem, ale dramatu nie ma.
Jakość materiałów bardzo wysoka (mój ma prawie 14 lat to mogę coś ocenic). Drewno w środku wbrew plotkom jest prawdziwe, przynajmniej listwy ;) Silnik K-Series to legenda, nie trzeba chyba przedstawiać. Najlżejszy silnik 4-cylindrowy na świecie, posiadacze Caterhamów do tej pory po nim płaczą ;) Był też w Lotusie Elise, Freelanderze i o dziwo w Polonezie GTi. Wbrew opinii jest też trwały, 300tys KM robi spokojnie. Mój ma prawie 190tys (jak mi licznika nikt nie kręcił) i nie bierze ani grama syntetycznego 5W40. Poza nieszczęsną uszczelką pod głowicą nic się w nim nie psuje, czasem może niedomagać czujnik położenia wału lub cewka zapłonowa (to akurat tanio). Zawieszenie to mieszanka Civic i CRX, ale zestrojone "na komfort". Bardzo wytrzymałe, ale nie najtańsze w naprawie (ale nie jest drożej od Hondy, te same części). Posiadacze R200/25, R400/R45 i R600 nie mają się czym martwić, natomiast problem może być z częściami do R75 i R800. Te faktycznie potrafią być kosztowne w utrzymaniu i nie poleciłbym zakupu, chyba że ktoś wie co robi. |
Taa aa... a w VW TSI i TDI :D
|
Prawda jest taka, jak ktoś dbał tak samochód będzie jeździł ...
Co do silników ... to połowa koncernów bierze od Fiata JTD ... i benzyne :D W Oplu to się zwie CDTI , W tacie jeszcze inaczej ... już nie pamiętam. |
Kiedyś fiat to był synonim szajsu.
Teraz zaś wszyscy równają w dół, więc to już trochę nieaktualne. Fiat ma jednak dwie znaczące zalety: - akceptowalny cenowo serwis i części zamienne - przoduje technologicznie w silnikach, zarówno diesla jak i benzynowych; wielu producentów jedzie na ich patentach albo wręcz na żywca bierze od nich silniki Nie ma więc co na nich psioczyć i narzekać. |
Nie mówię że są złe, nie oceniam czegoś czego nie posiadam. Ale opinie o Roverach też są przesadzone.
Podobnie jak opinie o autach koncernu VW-Audi, tyle że nie w tą stronę :) I francuskich - brat ma Xsarę Picasso i złego słowa powiedzieć nie dam. Także obiegowe opinie są nic nie warte. A Punto to co najwyżej konkurent dla Rovera 200, stawianie go obok R45 to lekkie nieporozumienie. Najbliżej byłby Marea albo Siena. R400/45 jest trochę większy od ówczesnych kompaktów. W najkrótszej wersji ma długość taką co Astra II kombi. |
Mam punciaka juz 8/9 lat, wiec albo sa tak dobre, albo nie mam kasy na cos nowego:szczerb:
|
Nie przesadzajcie z tym Punto, mam Rovera 416Si od dwóch lat i na pewno na Punciaka bym go nie zamienił :nie:
Ale przy zakupie okazji nie szukałem. |
Z tego artykułu wynika, że kupując auto z komisu niczego nie trzeba udowadniać. Dowód taki należy przedstawić tylko w przypadku kupna od osoby prywatnej - tu rzecz jasna rzeczywiście sprawa jest co najmniej trudna.
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:40. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.