![]() |
wczoraj zaczęli usuwać garb na krzemienieckiej, powstały podczas przepustu pod drogą (nie wiem jak oni to zrobili)
trzy tygodnie temu o tym "doniosłem" :sciana: |
W Poznaniu:
Cytat:
|
Na Głogowskiej 177??? :wow: :O Gdzie, jak i czym?
Tę resztę to jeszcze byłbym skłonny uznać za wykonalne...np w nocy motorkiem, jak ruchu nie ma. |
tak tak, dlatego niedawno podano do wiadomosci poznanskie rekordy predkosci - przypomne, ze poznan to miasto i generalnie (poza paroma wyjatkoami) obowiazuje tu piecdziesiatka
na Dabrowskiego - skromne 200 km/h Krzywoustego - znowu 200 Baltycka - 176 Glogowska - 177 zrodelko: http://www.epoznan.pl/news-news-2017...nskich_ulicach imho 500 pln i 10 punktow to stanowczo za malo na takiego *****a |
TAK, dlatego w mieście dozwolona prędkość powinna wynosić ...
30 i ani grama więcej :taktak: więcej to juz jakby wódka i w alkoholizm może wpędzić ... :glaszcze: |
a propos terenu zabudowanego na srodku pustkowia
troche pobonie policje i znaki (choc mam bardzo duzo zastrzezen do wielu!) kolo mnie jest las, przez las droga a ze to ciagle poznan to ograniczenie do 50 obowiazuje i czasem policja sie ustawi i kosi praktycznie kazdego no i oczywiscie lamenty - ze przeciez tu nie ma zabudowan, ze widoczonosc dobra bo droga prosta... a ze przez droge czesto przebiegaja spacerowicze/joggingowcy, ze to jednak miasto i rowerzystow nie brakuje i ze co pare metrow z lasu wychodza drozki do dzialek rekreacyjnych tudziez sciezki rowerowe - a czy to wazne - przeciez widocznosc dobra... |
Dla mnie policja która sie czai w dziwnym miejscu, aby złapać jak najwięcej mandatów to taka która nic pozytecznego nie robi.
I jeszcze bezczelnie pyta sie o zarobki, aby dowiedzieć sie ile można zedrzeć, strzela głupie uwagi itd. Tak jak napisałem, na drodze była masa wariatów których nikt nie łapał. Jeden Huydnaiem o mało nie doprowadził do zderzenia czołowego (schował sie prawie spychając inny samochód z drogi). Takich wariatów należy ganiać, a nie korzystac z tego, że gdzieś jest miejsce z dozwoloną prędkością znacznie poniżej tej która by mogła być. Jestem pewien, że wystarczyłoby przejechać nieoznakowanym radiowozem raz trase Lublin - Jeziora, aby złapać z pieciu takich szaleńców, zagrażających życiu innych. Na drodze którą jezdziłem dotychczas nie było takich głupich zakazów (jest zakaz 40 przy przejeździe przez Puchaczów, ale to oczywiste bo kręta droga, sporo ludzi, przejścia i domy dookoła). Jednak to co zrobiono tam z drogą za kopalnią Bogdanka woła o pomstę do nieba. Trzeba jechać pod prąd bo na jednym pasie praktycznie nie ma drogi tylko dziury... Kopalnia dba o swoje otoczenie, tam jest dobra droga. A dalej Camel Thropy i rób co chcesz. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Szczerze mówiąc mnie we Wrocławiu bardziej irytuje policja, która nic nie robi niż ta, która coś próbuje. Wczoraj np. widziałem jeden samochód (policyjny), który ledwie przecisnął się obok zaparkowanego na zakazie innego. Oczywiście pojechał dalej, bo w końcu co go to obchodzi... |
Cytat:
a tak na serio to w Bielsku u Promka drogi były gorsze :D choć te nasze to też płaskie jak stół nie są :sciana: |
Męczące, bo małe miejscowości są usiane gęsto, co pare km trzeba zwalniać.
Jeżeli ma sie do przejechania dłuższą trasę, to porażka. Wiadomo, że najlepsza prędkość do podróży to ok 90km/h (w lepszych pewnie 120). Samochody są tak budowane, że przy tej prędkości jest najekonomiczniej. Niesetey w Polsce odcinki gdzie można tyle jechać można policzyć na palcach jednej ręki. 70km/h jeszcze ujdzie i tak staram sie zazwyczaj jeździć (korzystając z super drogi myślałem że pojade sobie "optymalnie", mój bład). Ale 50 to gruba przesada, tyle nawet w mieście większość kierowców nie jeździ (czego akurat nie pochwalam, bo tam rzeczywiście zagrożenie jest duże). Może traktorem tak... Wracając z jezior, nie chcąc zarobić drugiego mandatu, wracałem zgodnie z przepisami. Efekt? Wyprzedziały mnie samochody małolitrażowe, cięzarówki, busy itd itp. Bez wyjątku WSZYSCY (!!!). |
No cóż, ja nauczyłem się,że jeźdżę w trasie tyle ile pozwalają znaki, choćby mnie ktoś z tyłu poganiał. Nie chcę dać zarobić drogówce. Inna rzecz, że bardzo męczące są te trasy np. usiana fotoradarami albo udawanymi fotoradarami droga do Kudowy.
Ciekawe czy jest na forum jakiś policjant :). |
Jakiś dom gdzieś tam był. Ale czy to teren zabudowany mam teraz wątpliwości, ponieważ tak jak napisałem jakieś 200m dalej był znak 70. Gdyby to był teren zabudowany - powinna być tabliczka "koniec terenu zabudowanego", prawda? A nie było.
Także prawdopodobnie ktoś tam gdzieś po pijaku ustawił znak 50. Dokładnie nie pamietam w którym to było miejscu, droga jest dłuuuga i prosta. No nic, mam nauczkę na przyszłość, że policja niestety nie jest po mojej stronie. Z resztą tak jak i całe państwo. Bule podatki i opłaty za samochód (całkiem nieraz bezsensowne), płace słono za paliwo, a oni nie zapewniają mi ani dobrych dróg, ani bezpieczeństwa i jeszcze czają się aby mnie skasować mandatem z byle powodu. I nawet nie można takim nic powiedzieć co sie myśli o ich działaniach, bo będzie zniewaga funkcjonariusza. To co sie dzieje na polskich drogach to jest ogólnie mówiąc koszmar. 300zł i 6 puntów, ale ze mnie kurde pirat :hahaha: |
Czy odpowiednie służby ustawiają je sobie dowolnie, czy też nie, to nas - kierowców nie interesuje. Zapewne jakimiś kryteriami sie kierują, chociaż czasami trudno dociec jakimi :hmm: Niekiedy wygląda to tak, że taki znak stawiają razem z tablicą miejscowości, co nijak ma się do sytuacji na drodze. Bez sensu, ale bo to jedyny przykład bezsensu na polskich drogach? :sciana:
A misiaki zacierają tylko ręce... Stoi znak, to obowiązują nas określone ograniczenia i nie pogadasz. |
Wiem, że obszar jest oznaczony znakiem (jak również jego zakończenie), natomiast chodziło mi o to, czy te znaki można sobie dowolnie stawiać, czy tylko w miejscach, które spełniają pewne ku temu warunki (jak wymienione przez ciebie).
|
Obszar zabudowany jest teraz oznaczany odpowiednim znakiem, tak samo jego koniec (ta biała tablica miejscowości).
Stara definicja obszaru zabudowanego nie obowiązuje już - ta "minimum 3 budynki przy drodze, nie dalej niż (chyba) 15m od niej..." Jeśli jechał 80 w obszarze zabudowanym, to nie ma zmiłuj się, niezależnie jaka to była droga i czy były jakieś budynki. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:06. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.