![]() |
a jak wytlumkaczycie fakt,ze u nas budowali droge ponizej kosztow produkcji skladnikow do budowy drogi? jakis "spec" obliczyl ile droga powinna kosztowac normalnie, liczac sam material. oklazalo sie ze firma mogla zrobic to sporo taniej niz wg eksperta...
tylko teraz pytanie czy fachowiec sie mylil, czy droge wybudowano z gorszych materialow? |
Cytat:
moze akurat Ci sie uda.. :) |
Cytat:
|
Cytat:
i to nie jest asfalt, choc nic mnie nie zdziwi jak ktos smoly od asfaltu nie odroznia :D. |
Cytat:
Ja miałem okazję rozmawiać z osobą zajmującą się budową dróg w Polsce i sprawa ogólnie mówiąc wygląda tak, że owszem - podstawowym wyznacznikiem wyboru wykonawcy jest cena, ale co ciekawe - kwota, za jaką firma podejmuje się zbudować czy wyremontować drogę jest niższa od samego kosztu materiałów do tego potrzebnych!! Tym samym wiadomo, że żeby ten interes w ogóle się opłacał, trzeba używać materiałów gorszej, czy też w ogóle skandalicznej jakości.. Kurde.. coraz bardziej mnie to wszystko zaczyna wkurzać... |
moim zdaniem, przede wszystkim do złej jakości nawierzchni przyczyniła się diamterialnie ustawa o zamówieniach publicznych, która za jedyne kryterium stawia cenę.
w efekcie mamy sytuacje, gdy stosuje się najgorszej jakości asfalty o dużej zawartości smoły, asflaty zwietrzałe lub przepalone, które nie posiadają odpowiednich parametrów. skutki tego widać gołym okiem, gdy jeździmy po świeżo wyremontowanych drogach przypominających ser szwajcarski, gdzie asflat się kruszy i wypada całymi płatami (sypana sól, która rozpuszczona wchodzi pomiędzy pory w asfalcie i krystalizując się rozrywa go). a pieniędzy nie ma, bo władze miast mają zwykle 100 000 innych bardziej pilnych wydatków i nie będą wydawać pieniędzy na głupie łatanie dziur. zamiast tego kupują nowe laptopy dla pracowników, drukarki laserowe, samochody służbowe, meble, czy remontują po raz n-ty z kolei kibel. nie będę się tutaj wywodził, jak odbywają się przetargi na wykonanie remontów, ale powiem wam, że chciałbym przez rok zarobić tyle ile przezydent dostaje w łapę za wybór tylko jednej "najlepszej oferty". |
Oglądając te zdjęcia, można by stwierdzić, że lepiej by chyba było gdyby tego asfaltu wogóle tam nie było :ysz: Było by nierówno, ale przynajmniej dziur by nie było. A teraz trzeba robić slalom, nagle hamowac przed zauważoną dziurą, tłuc auto po dziurach itp.
A teraz taki mój przykład. Jakiś rok temu (pod koniec zimy) trzeba było wymienić felge w Peugeocie Partnerze moich rodziców na nową. Powód?? Proste, dziury !! Felga była tak skrzywiona, że trzeba było ją wymienić na nową bo nie dość że autem trzepało, to jeszcze nie trzymała powietrza (koła bezdętkowe)... I jeszcze drugi przykład, naszczęście mniej kosztowny. Sytuacja miała miejsce w lecie, wracaliśmy peugeotem206 z dłuższej trasy, było już późno (około północy) wszędzie ciemno, droga nawet dość dobra, czasami lekkie nierówności ale zero dziur, więc prędkość odpowiednia do obszaru niezabudowanego. Nagle wjechalismy w niskąd ni z owąd wziętą dziurę. Silnik zgasł, światła też. Auta nie da się odpalić. Teren dla nas nieznany (ze 100km od domu), wszędzie ciemno, nigdzie nie widać żadnego światła, księżyc chyba też nie świecił, bo nic nie było widać :) Żadnej latarki, ani nic, naszczęście mieliśmy komórke, zadzwoniliśmy do znajomego z serwisu peugeota. Okazało się, że wstrząs/uderzenie było tak duże, że zadziałał wyłącznik odcinający zasilanie od akumulatora w razie ... wypadków :) Po telefonicznych instrukcjach mechanika, udało nam się znaleźć przełącznik i juz mogliśmy jechać dalej. |
Cytat:
|
Cytat:
Ale pomyliłem się, bo u nas też jest ulica Krakowska, na której są takie dziury, że lepiej nie mówić i jest też Piłsudzkiego, która co prawda jest w trochę lepszym stanie, ale dawno na niej nie byłem, więc nigdy nic nie wiadomo :) |
Cytat:
|
No dobra, kilka odpowiedzi to niektórych pytań:
@ nowygienia Tak, zdjęcia są prawdziwe. Wierz mi, że we Wrocławiu materiału na takie dokumentowanie jest wystarczająco dużo i nie ma raczej potrzeby tworzenia czegoś samemu w programach graficznych. @ Prometeusz Ze zdjęciami dziur generalnie jest trudno, bo tak, jak napisałeś - nie oddają one tego, co się czuje jadąc samochodem i generalnie tego, co widać z samochodu. Ale akurat te zdjęcia, które na razie umieściłem nie miały czego aż tak oddawać, bo tak jak napisałem, to tylko dowód na to, jak miejscami wygląda asfalt. Te największe dziury na razie ciągle są pod wodą i nie mogę zrobić zdjęć. @ Smartek To, co przedstawiłem na zdjęciach nazwałem wyraźnie "drobnymi nierównościami nawierzchni" ;) Tak, jak napisałem - te największe, które chcę sfotografować, są na razie ciągle pod wodą. Zrobiłem więc to, co wczoraj się dało w miejscach, gdzie nie było wody. Ale w żadnym razie nie były to zdjęcia dużych dziur. Co najwyżej miejscami obszernych i generalnie wyglądu asfaltu we Wrocławiu. A posta pisałem koło 20 minut, może pół godziny. Ja szybko piszę na komputerze. @ Maciej Tutaj chcę najwyżej porozmawiać na ten temat i ewentualnie - jeśli komuś się będzie chciało, zobaczyć zdjęcia i jakieś dokumentacje z innych części Polski. Do ZDiK-u nawet bym napisał i kto wie, czy tego nie zrobię, ale na razie do dłuższego czasu przymierzam się do zrobienia strony powiedzmy ogólnie o wrocławskich drogach, chociaż cel przyświecałby mi nieco inny. Do tego pory nie miałem czasu, ale właśnie kończę egzaminy, więc spróbuję się za to wziąć. Problemem największym jest dla mnie zrobienie sensownie wyglądającej strony. Jeśli ktoś byłby w stanie mi w tym pomóc, proszę o kontakt na priva. @ Siwy Nazwanie Krakowskiej ulicą to już chyba trochę zbyt optymistyczne stwierdzenie.. To trochę daleko ode mnie, ale ta "droga" plus te dwa wiadukty w dalszej jej części to dwa miejsca, które również chciałbym sfotografować.. Witosa natomiast nie kojarzę.. w którym to miejscu? |
@Stef
chyba wiem o jaką drogę Ci chodzi. Mieszkam ok.15km od TG i bywam tam co jakiś czas. Żeby w ogóle dojechać do TG to już trzeba się nieźle nagimnastykować! Szczególnie Miasteczko Śl. daje się odczuć. No ale nie ma się co dziwić. Widziałem jak "drogowcy" postępują z dziurami. Profesjonalne metody. Asfalt (lub coś podobnego) w postaci mocno skruszonej wysypują z worka i... udeptują to coś w tej dziurze lub poklepią to łopatą. I to wszystko. Szybko i sprawnie. Nic tylko :bicz: |
u nas w tarnowskich gorach wybudowano droge bodajrze 2,5 roku temu.
po pierwszej zimie droga zaczela sie sypac i kruszyc. po pol roku uzywania!!! po drodze nie jezdza zadne ciezkie samochody, zadne autobusy-jest to droga w scislym centrum. teraz, po zimie droga sie calkowicie posypala!!! wyrwy na 1,5 srednicy, na sczescie pod spodem jest kostka brukowa. ale jak moze miec miejsce takie cos. przeciez to jest co najmniej chore! droga ktora powinna sluzyc kilkanascie przynajmniej lat bez zadnych zabiegow, kruszy sie po 2 latach. tak to juz jest jak z przetargu sie bierze firme ktora zrobi cos najtaniej. |
Cytat:
Mnie we wrocku nieustannie szokują torowiska tramwajowe, tzn odcinki dróg na których teoretycznie można autem wjeżdżać na torowiska np wyprzedzając auta na prawym pasie. Wrocławscy aborygeni doskonale wiedzą gdzie można zaryzykować taki manewr, ale obcy może po jakichś np 100m się zdziwić że nie da się już wyjechać z torów i pozostaje już tylko udawać tramwaj. Bajka. Te dziury na zdjęciach to normalka w całym kraju. Będą je łatać do lata, zanim skończą będą robić od nowa i tak w kółko. |
Wczoraj podali w poznańskiej lokalnej tv, że na jednej z dziur zostało uszkodzonych 17 samochodów zanim ją zabezpieczyli i nie wiadomo tylko czy się śmiać czy płakać? :blee:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 00:21. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.