![]() |
;) nawet nie pytaj
|
moga odcholowac autko na Twoj koszt oczywiscie jesli sie nie myle i oczywiscie mandacik jakis
ale pewny to nie jestem :) oczywiscie braciszka to by zatrzymali do wyjasnienia czy nie kradziny samochod |
no cóż, mały wp...dol i groźba narobienia obciachu przed rodzicami laski chyba poskutkowały.
mam natomiast pytanko z drugiej strony: jakie są konsekwencje jazdy bez dowodu rejestracyjnego? |
1. Gdzie ma się chłopak nauczyć jeździć samochodem skoro nie chcesz mu go dać?
2. Zamiast bicia idź z nim gdzieś na piwo i tam pogadajcie w neutralnej atmosferze, zdecydowanie więcej załatwisz w ten sposób niż waląc w łeb. 3. Odstąp mu swój pokój na 2 godziny to nie będzie potrzebował nigdzie jeździć. Pzdr |
Ciężka sprawa. Pogadanki niepomogą. Policja - smród jak cholera. Wykręcanie świec - krecia robota, na szybkiego wkręcisz niedokładnie i zniszczysz gwint /przedmuch/ albo brat sprawi sobie inne i też wkręci niedokładnie. Faktycznie przejedź się z nim ale bez pogadanek bo i tak spłynie jak po kaczce i wyjdziesz na moralizatora. Dla tego pokolenia rodzina to i tak przypadkowe pokrewieństwo. Żyją chwilą obecną. Poderwiesz mu niby dziewczynę to jeszcze ci właduje kosę w czasie snu. Dziewczyna to dla niego zapalnik, katalizator. Pozostaje pilnować papierów i kluczyków, odcięcie zapłonu. Jaja we własnym domu. Mój brat nagminnie podbierał mi koszulki, bluzy. Bo niemiał czasu wyprać swoich i żeby było ciekawiej to zawsze wybierał te lepsze. Wyszło czasem tak że sam niemiałem w czym iść. Jakiś dziany niejestem. Mieszkamy w trzech w jednym pokoju. Wspólna szawa itp. Obecnie mu przeszło. Myślałem, że mnie krew zaleje. A na dodatek młodszy ale to on mi łomot jak co. Niejeden się na niego nadział.
|
Cytat:
|
no i jak chlopaka zgarna 'palki' to kto za niego zaplaci mandacik ?? przeciez sam nie ma pewnie z czego, i walnie sie to po kieszeni rodzince...
pomijajac wszelkie kawaly, tutaj tylko zwykla rozmowa najwiecej zdzialasz. jak ktos wyzej juz pisal, moze pojezdzij z nim troche by pokazac ze zalezy tobie na jego bezpieczenstwie. oczywiscie kiedy gnojek bierze samochod to bak ma byc oddany w tym samym stanie w jakim go zastal przed wycieczka. niech troche poplaci za benzyne to sie mu odechce jezdzic. |
Cytat:
Ale masz rację - teraz jest pełno napalonych radarowców, bo 95% PAŁAcjantów tylko do tego się nadaje - ścigać niebezpiecznych przestępców niepomnych na wgniecenia, rysy i odpryski na lakierze, przekraczających prędkość o 15 km na godzinę na prostym odcinku drogi! Tak, to właśnie kierowcy, a nie sportowcy grzecznie awanturujący się pod blokiem są powodem poczucia zagrożenia obywateli!!!! |
A ja jestem mlodszym bratem, co prawda do prawka jeszcze nie doroslem, ale znam problemy bycia mlodszym ;] jak chce se pojedzic z laska to tak czy siak pojezdzi ;] proponuje podkablowac na policjie, niech go zgarna za brak dokumentow i mandacik niech zaplaci sam :D sie nauczy jak go kieszen zaboli ;]
pozdro ;) |
Cytat:
Gdyby mój nieletni wywinął taki numer, to nie obijałbym, bo to tylko wzmocni w nim przekonanie, że jesteś jego wrogiem i rywalem. Jest po prostu w takim głupim wieku... Powinieneś tak na niego podziałać, żeby poczuł, że się o niego troszczysz (ale bez przesady), że Ci zależy na jego zdrowiu i życiu (ale bez przesady), że tym co robi może skrzywdzić nie tylko siebie, ale też Ciebie i Waszą matkę. Zacząłbym od elementu zaskoczenia: Z tego co piszesz, to rwie się do kółka jak Giertych do władzy, więc musisz go przekonać co do swoich intencji. Jedź jutro gdzieś z nim w miasto. Z pewnością zwyzywałeś go już niekoniecznie od świętych, więc zaskoczy go fakt, gdy jutro zatrzymasz auto przed ruchliwym skrzyżowaniem i poprosisz go żeby się przesiadł na Twoje miejsce. Powiedz, że zależy Ci na jego bezpieczeństwie i chcesz sie upewnić w przekonaniu o jego zdolnościach zdobytych nakursie. Gdy wskoczy za kółko każ mu obiecać, że będzie słuchał każdej Twojej rady i odpowie na każde zadane pytanie, bo inaczej nici z jazdy. Gdy to zrobi każ mu opisać ze szczegółami sposób w jaki przejedzie krzyżówkę przed którą stoicie i wtrąć kilka zapytań w stylu: A gdyby na pasy wszedł pieszy, kto ma pierwszeństwo? W czasie jazdy też zadawałbym mu pytania, byle tylko nie przeszkadzały w sterowaniu. W czasie jazdy koncentruj się na jego błędach, a potem powiedz, że wcale nie było tak źle i że coś z niego będzie. Na stówe popełni kilka błędów, ale jak zobaczy Twoje dobre chęci i to, że mu pomagasz i nie traktujesz jak niedoświadczonego *****a powinien zmienić nastawienie i przestać udowadniać Tobie i wszystkim innym jaki to z niego kozak i uruchomić pod czaszką wyobraźnię. PS: Autor powyższego tekstu nie bierze odpowiedzialności za ewentualne szkody moralne i materialne wynikające z zastosowania rad w nim zawartych :D:D:D |
ale moze wczesniej za slabo dostal :>
moze musi pozadnie dostac - tak na przyszlosc a kluczyki i papiery przymal bym przy sobie |
Cytat:
Wydaje mi sie, ze powinines przed nim schowac kluczyki (rowniez zapasowe) oraz dokumenty. NIe bedzie mial kluczykow to nie pojedzie nigdzie. |
Cytat:
|
woitas zamknij brata w szafie na 2 godziny, żeby sobie trochę pomyślał po ciemku... ;)
|
Cytat:
Może ty powinieneś wziąść bez pytania go o zgode te jego lalunię i pojeździć na niej z godzinke . Może wtedy gnojek zrozumiałby że warto pytać o zgodę. A po za tym jest szansa że nie chciałaby już z nim nigdzie jeżdzić. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:31. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.