Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   spaliłem GF 6800 GT (https://forum.cdrinfo.pl/f5/spalilem-gf-6800-gt-51324/)

epol 24.04.2005 10:17

Cytat:

Napisany przez Mirek-1977
no niestety
grafka nie działa tak jak bym się tego spodziewał

...

dzięki za pomoc i za wsparcie i... - co do niektórych - za dobrą zabawę

A moze sprobuj jeszcze ja oddac na gwarancje. Moze nie widac ze bylo lutowane, wiec nie beda patrzec czy uklad jest taki sam (zakladam, ze wyglada identycznie). A noz, widelec sie uda. Przeciez i tak nie masz juz nic do stracenia. A jednak warto sprobowac, w koncu 1,5k zl nie chodzi droga.

A koledzy maja racje. Gdy grafa sypie artefaktami to jest to jak najbardziej wina pamieci.

AleX69 24.04.2005 01:49

Cytat:

Napisany przez Mirek-1977
no niestety
grafka nie działa tak jak bym się tego spodziewał

po wymianie układów karta graf. działa nie w pełni poprawnie:
gdy uruchamiam kompa w biosie i podczas wczytywania systemu jest wszystko widoczne
widoczne jest również podczas pracy na domyślnych sterownikach windows
- tuż po zainstalowaniu systemu lub w trybie awaryjnym
ale po zainstalowaniu Force Ware obraz się kaszani (71.84)
przy uruchamianiu komputera wszystko jest widoczne
ale w momencie gdy ma się pojawić pulpit - w miejscu gdzie sterowniki zaczynają w pełni działać
pojawia się krata taka o jakiej wcześniej pisałem

oprócz wskazanego na fotce układu musiało się coś jeszcze przypalić
nie wiem jednak co - na innych układach nie widać nadpalenia ani nawet nadtopienia

powieszę ją sobie nad łużkiem i będę zasypiał z koszmarami
może to mnie czegoś nauczy

dzięki za pomoc i za wsparcie i... - co do niektórych - za dobrą zabawę

tak jak pisze Rei@ ... dla mnie sfajczyles ram ... wymienione uklady robily za >bezpieczniki<

REi 24.04.2005 00:32

Cytat:

Napisany przez Mirek-1977
no niestety
grafka nie działa tak jak bym się tego spodziewał

po wymianie układów karta graf. działa nie w pełni poprawnie:
gdy uruchamiam kompa w biosie i podczas wczytywania systemu jest wszystko widoczne
widoczne jest również podczas pracy na domyślnych sterownikach windows
- tuż po zainstalowaniu systemu lub w trybie awaryjnym
ale po zainstalowaniu Force Ware obraz się kaszani (71.84)
przy uruchamianiu komputera wszystko jest widoczne
ale w momencie gdy ma się pojawić pulpit - w miejscu gdzie sterowniki zaczynają w pełni działać
pojawia się krata taka o jakiej wcześniej pisałem

oprócz wskazanego na fotce układu musiało się coś jeszcze przypalić
nie wiem jednak co - na innych układach nie widać nadpalenia ani nawet nadtopienia

powieszę ją sobie nad łużkiem i będę zasypiał z koszmarami
może to mnie czegoś nauczy

dzięki za pomoc i za wsparcie i... - co do niektórych - za dobrą zabawę

Mialem to samo z Radeonem - sfajczony Ram grafiki

Mirek-1977 23.04.2005 23:50

no niestety
grafka nie działa tak jak bym się tego spodziewał

po wymianie układów karta graf. działa nie w pełni poprawnie:
gdy uruchamiam kompa w biosie i podczas wczytywania systemu jest wszystko widoczne
widoczne jest również podczas pracy na domyślnych sterownikach windows
- tuż po zainstalowaniu systemu lub w trybie awaryjnym
ale po zainstalowaniu Force Ware obraz się kaszani (71.84)
przy uruchamianiu komputera wszystko jest widoczne
ale w momencie gdy ma się pojawić pulpit - w miejscu gdzie sterowniki zaczynają w pełni działać
pojawia się krata taka o jakiej wcześniej pisałem

oprócz wskazanego na fotce układu musiało się coś jeszcze przypalić
nie wiem jednak co - na innych układach nie widać nadpalenia ani nawet nadtopienia

powieszę ją sobie nad łużkiem i będę zasypiał z koszmarami
może to mnie czegoś nauczy

dzięki za pomoc i za wsparcie i... - co do niektórych - za dobrą zabawę

Ghost_mode 21.04.2005 01:28

Cytat:

Napisany przez Patrix
echh zdzierstwo, no ale fakt zależy z której strony sie na to patrzy hehe
poza tym w komórce sobie diody wymieniłem to takie gówno to tez nie problem...czarna magia to nie jest - tylko lekką ręke trzeba mieć :)

nom ale jak sie chodzi 5 dni w tygodniu na clubbing - house party to człowiek trochę przymęczony jest i precyzyjna robota gorzej idzie ;)

Patrix 20.04.2005 21:49

Cytat:

Napisany przez -Sid-The-Rat=>
zreszta ktos kto ma karte za 1500 zeta zaplaci 100-200 za 16 lutów, jeśli alternatywną perspektywą jest miesiąc czekania na łaskawość serwisu [który zrobi to samo i weźmie też porównywalnie]

echh zdzierstwo, no ale fakt zależy z której strony sie na to patrzy hehe
poza tym w komórce sobie diody wymieniłem to takie gówno to tez nie problem...czarna magia to nie jest - tylko lekką ręke trzeba mieć :)

Proton 20.04.2005 21:43

Cytat:

Napisany przez -Sid-The-Rat=>
w wawie - nawet nie wiesz ile mozna zarobic na ludzkiej niewiedzy
zreszta ktos kto ma karte za 1500 zeta zaplaci 100-200 za 16 lutów, jeśli alternatywną perspektywą jest miesiąc czekania na łaskawość serwisu [który zrobi to samo i weźmie też porównywalnie]

rynek, to się nazywa rynek - i, żeby nie było - ja się tym nie zajmuję, wiem tylko, że za tyle bym się za to zabrał - bo wiem, ile warta jest karta i ile za nią ktoś dał - brutalne, ale co mnie to, trzeba było nie psuć, a jak popsułeś, to daj innym zarobić :)


Widocznie w Warszawie idioci mieszkają, skoro są skłonni płacić tyle za parę lutów. Mógłbym tyle zapłacić, jeśli serwis/osoba wykonująca tę czynność da mi gwarancję poprawności wykonania roboty!
Gadanie typu: skoro stać Cię na kartę za 1500zł, to stać Cię na wylutowanie elementu w cenie 100zł i tak jest zwykłym zdzierstwem. Może ktoś odkładał ostatni grosz na to, aby posiadać tę kartę, ale w żaden sposób nie jest osobą zamożną?
Czy jeśli ktoś jedzie maluszkiem zmienić koła na zimowe i płaci za tę usługe np. 50zł, a obok facet wymienia koła w Mercedesie i płaci np. 300zł, to jest to normalne? Przecież jest to ta sama czynność. To nie jest zdrowa sytuacja i jest godna potępienia!
Nazywajmy rzeczy po imieniu! To się nie nazywa "rynek", tylko bezczelne cwaniactwo i naciąganie kogoś!

Skubi 20.04.2005 20:48

Ale jak już lutować to nie lutownicą transformatorową tylko oporową lutownicą .
Jak się lutuje transformatorową trzeba uziemić itp. bo inaczej można zrąbać resztę układów.

*Vojtas* 20.04.2005 20:32

Do tego dochodzi jeszcze jedna kwestia nie wiem jak sytuacja wygląda teraz, ale kiedyś elementy w technice montażu powierzchniowego były lutowane za pomocą specjalnego stopu (chyba cyna + platyna nie pamiętam już dokładnie) problem w tym, że zwykła lutownica nie bardzo chciała to ruszyć i trzeba było mieć do tego odpowiedni sprzęt. Teraz sytuacja uległa zmianie, bo generalnie każdy producent (dzięki konkurencji) maksymalnie schodzi z kosztów produkcji i zaczyna stosować tańsze technologie do produkcji takich układów. Ale wyjątki mogą się jeszcze trafić.
W każdym razie gdyby kolega Mirek zlecił naprawę tej karty w serwisie to zapłaciłby jak za woły i to nie tylko w wawie.

pozdr.

Kasprzak 20.04.2005 20:00

Fakt...16 lutów...ale wykonaj to z taką precyzją żeby luty się nie zwarły.
Poza tym nie każdy ma sprzet zeby robic (fakt ze kolega Mirek-1977 ma zaplecze, ale niektorzy moga go nie miec)
Tyle siana? Kazdy kto choc troche oglada stronki benchmarku,allegro,sklepów, albo nawet zaglada do sklepow netowych (watpie zeby student elektroniki/informatyki tego nie robil) to wie ile karta jest warta...i nie naprawi czegos za 20zl co warte jest...1600zl gdyby mial kupic nowe. Biznes jest biznes
Frajerow?Jezeli ktos nie umie to pojdzie do fachowca, zrobi mu to i ma pewnosc ze zrobi to dobrze, a on mogl juz sobie na amen zamknac droge do odpalenia karty.

Co do tematu...
Rowniez daje duze szanse na start karty, mialem przypadek kumpla na GF3Ti czy 4Ti - nie pamietam - tez wymienil podobny układzik.Karta wstala bez problemu.
Trzymam kciuki bo to wazne :)

-Sid-The-Rat=> 20.04.2005 19:52

w wawie - nawet nie wiesz ile mozna zarobic na ludzkiej niewiedzy
zreszta ktos kto ma karte za 1500 zeta zaplaci 100-200 za 16 lutów, jeśli alternatywną perspektywą jest miesiąc czekania na łaskawość serwisu [który zrobi to samo i weźmie też porównywalnie]

rynek, to się nazywa rynek - i, żeby nie było - ja się tym nie zajmuję, wiem tylko, że za tyle bym się za to zabrał - bo wiem, ile warta jest karta i ile za nią ktoś dał - brutalne, ale co mnie to, trzeba było nie psuć, a jak popsułeś, to daj innym zarobić :)

siwy_mw 20.04.2005 19:27

Cytat:

Napisany przez -Sid-The-Rat=>
wg. mnie ten układ - był stopniem wejściowym, przeznaczonym m.in. do ochrony reszty układu przed skokami napięcia - gdyby były to słabsze tranzystory to na spaleniu tylko ich by się nie skończyło

jest spora szansa, że karta po wymianie tego wstanie - zleć to jakiemuś studentowi elektroniki, zapłać stówke albo dwie [za mniej nie zrobi :) wie ile taka karta kosztuje, sam bym wziął pewnie jeszcze więcej] i powinno grać

generalnie jedna uwaga - masz olbrzymi fart, że idzie odczytać oznaczenia z obudowy

ps. miałem 3 chiefteci - nigdy nie było problemu z wyjmowaniem kabli..

powodzenia

200 zl lub wiecej za 16 lutow :wow: :wow: :wow: skad Ty jestes ze masz takie ceny, no ale jak masz frajerow co placa to powodzenia.

*Vojtas* 20.04.2005 19:26

No to już wiemy więcej.
Dopytuje, bo sam mam 6600 GT i już kilka razy wyciągałem ją z budy na szczęście zawsze wypinając ją w całości (molex wychodzi dość gładko).
Co do naprawy też jestem zdania, że raczej się uda, jeżeli będzie robił to ktoś, kto wie, co w trawie piszczy to nie powinno być większych problemów (chyba że na karcie poleciało coś jeszcze, czego nigdy nie można wykluczyć, ale miejmy nadzieję, że nie).

Również życzę powodzenia!

pozdr.

Mirek-1977 20.04.2005 18:43

żadnego zwarcia nie było
karta graf leżała poza budą na podłodze - ten zasilacz ma aż tak długie kable
i jak już wcześniej wspomniałem mam dostęp do warsztatu automatyków w firmie w której pracuję
a sam automatyk to mój dobry znajomy więc się nie pogniewa jeśli dam mu 2 dyszki tylko na pare piwek

dzięki za wsparcie duchowe

-Sid-The-Rat=> 20.04.2005 18:11

Cytat:

No i bardzo dobrze, że się podzieliłeś z nami tą informacją. Tylko teraz tak, czy powodem tej zadymy było samo pozostawienie wpiętego molexa w kartę czy przez przypadek zrobiłeś jeszcze przypadkowo jakieś zwarcie?
wg. mnie ten układ - był stopniem wejściowym, przeznaczonym m.in. do ochrony reszty układu przed skokami napięcia - gdyby były to słabsze tranzystory to na spaleniu tylko ich by się nie skończyło

jest spora szansa, że karta po wymianie tego wstanie - zleć to jakiemuś studentowi elektroniki, zapłać stówke albo dwie [za mniej nie zrobi :) wie ile taka karta kosztuje, sam bym wziął pewnie jeszcze więcej] i powinno grać

generalnie jedna uwaga - masz olbrzymi fart, że idzie odczytać oznaczenia z obudowy

ps. miałem 3 chiefteci - nigdy nie było problemu z wyjmowaniem kabli..

powodzenia


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:58.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.