Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Telefon komórkowy w szkole (https://forum.cdrinfo.pl/f5/telefon-komorkowy-szkole-64206/)

piotrs00 10.01.2008 10:20

Moim zdaniem komórki w szkole powinny być dozwolone pod jednym wszakże warunkiem: W czasie lekcji jest BEZWZGLĘDNY zakaz ich używania. Czy to do SMS/MMS czy do dzwonienia. Szkoła to nie miejsce na zabawy telefonami.
A rozłożył mnie na łopatki post, w którym ktoś pisał że "czekał w czasie lekcji na ważny telefon". Jeśli czeka na takie ważne telefony to niech się w call-center zatrudni. Będzie miał wtedy 8h/dziennie ważne telefony i będzie jeszcze za to pieniądze dostawał. Na lekcji ma się taki koleś uczyć bo do tego szkoła służy - a ważne telefony może odbierać po lekcjach.

--
Pozdrawiam
Piotrek

yahol 10.01.2008 00:37

Pewne rzeczy wydaja mi sie oczywiste i nie wymagajace tlumaczenia:
-tak jest i z komorkami, wylacznie od kultury i wychowania zalezy czy wylacza sie telefon na lekcji, w teatrze, kinie, czy na spotkaniu, czy nawet na randce (rozbieraniej tez)
osoba kulturalna - wylaczy.
Cham - nie.
I naprawde tak mysle. Serio.
Cham - nie wylaczy i po tym poznac chama

paja 10.01.2008 00:20

Dokładnie myśle, ze nikt nie ma wątpliwości że komórek nie da się zabronić nosić - są zbyt powszechne.

Konfiskowanie też nadużycie imo
tzn w przypadku jak komuś zadzwoni.

Przy pisaniu smsa na lekcji bym zabrał na to 45min jak ktoś nie potrafi dyskretnie pod ławką napisać - ale to zależy od nauczycieli :P

Wiele razy mi się zdarzało że nawet odbyłem rozmowę na lekcji :)

mgit 09.01.2008 22:24

Cytat:

Napisany przez Smartek (Post 625327)
kto w dzisiejszych czasach ma komorke warta 15zl?
raczej nikt, szczegolnie mlodziez.
pozdro

No nie wiem, ja w czasach gimnazjum i początek szkoły średniej miałem takowy fon, nic spacjalnego warta wtedy góra 25-30 zł i byłem przeciwnikiem nowoczesnego fona, kolorowy wyświetlacz był mi zbędny, caly nacisk szedł na baterie....

Dopiero w szkole średniej mi odbiło na punkcie fona mega wypas i tak już mi zostało :taktak:

Jarson 09.01.2008 21:14

No z t***261; kom***243;rk***261; za oknem to moim zdaniem troch***281; przesada, kto***347; mo***380;e 10 razy wy***322;***261;czy***263; a raz zapomnie***263;... Z kolei we***378; tu nie we***378; telefonu jak masz ca***322;y dzie***324; zaj***281;***263;... Ale ca***322;kowicie popieram zakaz u***380;ywania tych urz***261;dze***324; na lekcjach/zaj***281;ciach - to naprawd***281; przeszkadza komu***347;, kto przypadkiem chce s***322;ucha***263;. Szczeg***243;lnie jak komu***347; przyjdzie do g***322;owy smsowa***263; ca***322;e zaj***281;cia z w***322;***261;czonymi wibracjami, czego nie s***322;yszy wyk***322;adowca, a s***322;ysz***261; wszyscy wok***243;***322;...

andrzejj9 09.01.2008 20:43

Konfiskata nie wchodzi w gr***281;, podobnie jak odczytywanie ***380;adnych prywatnych wiadomo***347;ci. Ale uwaga, nagana jak najbardziej. Z tym, ***380;e powinno to by***263; jasno napisane w regulaminie szko***322;y, w ostateczno***347;ci przedstawione chocia***380; przez nauczyciela na pierwszych zaj***281;ciach.

SpeedFreaK 09.01.2008 18:44

xD

Nie da sie wygra***263; z telefonami w szko***322;ach. By***322;y uzywane, s***261; i b***281;d***261;.

Dawno nie by***322;em w szkole :D, ale je***380;eli faktycznie nauczyciele czytaj***261; korespondencje z "przechwyconych" kom***243;rek, to jest to przegi***281;cie.

Jak jeszcze chodzi***322;em do LO, to zdarzy***322;o mi sie klika razy wpa***347;***263; z kom***243;rk***261;... zazwyczaj dostawa***322;o sie opi*rdol, a telefon pod koniec lekcji wraca***322; do w***322;a***347;ciciela.

pawelblu 09.01.2008 16:29

Cytat:

Napisany przez pawelblu (Post 625251)
U nas na systemach operacyjnych byla taka zasada, ze jak wykladowczyni uslyszala dzwonek, to wlasciciel mial wstac i wyrzucic telefon za okno. Ta zasada mi sie podobala (chociaz nie bylo jej zastosowania podczas semestru)

Generalnie to nie powinno nikogo obchodzic czy ktos ma telefon i czy jest on wlaczony. W momencie kiedy telefon w jakikolwiek sposob "sie ujawnia" to powinno sie wtedy reagowac, rowniez ostro.

Dzisiaj w Metrze (artykuł o używaniu komórek w szkole) przeczytałem coś takiego:

Cytat:

Z tymi sankcjami uczniowie jakoś się pogodzili, problem w tym, że są nauczyciele, którym zdarza się przesadzić. - U nas była taka zasada, że jak komuś zadzwonił dzwonek, trzeba było wyrzucić telefon za okno - pisze internauta pawelblu.
Niby to samo a jednak artykuł jest o używaniu komórek w szkole (a ja pisałem 'wykładowczyni'), poza tym to było tylko jednostronne ustalenie które nie zostało zrealizowane w czasie semestru. Wydźwięk artykułu jest trochę inny.

Media kłamią ||

andrzejj9 06.04.2006 09:11

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Natomiast pamietaj ze zle prawo:
Musi najpierw uchwalic sejm, potem odrzucic poprawki w drugim czytaniu, potem senat, potem znowu sejm odrzucic ew. poprawki senatu w trzecim czytaniu, potem musi to jeszcze podpisac prezydent (ale moze tez zawetowac lub skierowac to TK).
Takze zle prawo da sie uchwalic, ale jest to trudne, chociaz ... wiadomo.

No właśnie to jest dla mnie najgorsze.. Że buble prawne, które na pierwszy rzut oka są niezgodne z konstytucją, albo innymi prawami nadrzędnymi przechodzą tą wielokryterialną i wieloetapową analizę i są zatwierdzane.. A my tylko płacimy za ich najpierw uchwalanie, a potem wycofywanie..

Cytat:

Tak samo w tej szkole. Zobacz ze ten statut pewnie ukladal ktos z rady, potem zaakceptowala cala rada i wcielil w zycie dyrektor, wiec jezeli oni nie uznali ze cos tam jest sprzeczne z prawem to dlaczego uczen ma racje (dokladnie jak to stwierdzic) ?? No stwierdza to dopiero organ nadrzedny (w zasadzie to organ "odpowiedni") - ale dopoki nie stwierdzi niezgodnosci, przepisy obowiazuja.
No tu już mniej bym się zgodził, bo przecież tak naprawdę ani dyrektor, ani nauczyciele, ani nawet inni pracownicy szkoły tak naprawdę nie mają większego pojęcia o prawie. Owszem, znają pewnie podstawy, jak większość obywateli, ale jeśli idzie o konkretne przepisy, to już zaczynają się gubić. I tak też ustalają statusy czy inne regulaminy..

pawelblu 05.04.2006 23:01

Dla niektorych kodeks drogowy moze byc w oczywisty sposob ograczeniem konstytucyjnej wolnosci - kto ma racje a kto nie ma - o tym wlasnie roztrzygaja odpowiednie organy. Pamietaj ze nawet "oczywiste" prawo mozna interpretowac roznie. Gdyby natomiast bylo tak jak mowisz, to by nie bylo sadow, tylko automat ktory na wejsciu dostawalby prawo i opis sytuacji i generowal wyrok. Rozne rzeczy mozna roznie interpretowac.

Natomiast pamietaj ze zle prawo:
Musi najpierw uchwalic sejm, potem odrzucic poprawki w drugim czytaniu, potem senat, potem znowu sejm odrzucic ew. poprawki senatu w trzecim czytaniu, potem musi to jeszcze podpisac prezydent (ale moze tez zawetowac lub skierowac to TK).
Takze zle prawo da sie uchwalic, ale jest to trudne, chociaz ... wiadomo.

Tak samo w tej szkole. Zobacz ze ten statut pewnie ukladal ktos z rady, potem zaakceptowala cala rada i wcielil w zycie dyrektor, wiec jezeli oni nie uznali ze cos tam jest sprzeczne z prawem to dlaczego uczen ma racje (dokladnie jak to stwierdzic) ?? No stwierdza to dopiero organ nadrzedny (w zasadzie to organ "odpowiedni") - ale dopoki nie stwierdzi niezgodnosci, przepisy obowiazuja.

paja 05.04.2006 22:56

Bez gadki o ograniczaniu wolności komórki powinny być wyłączane a przynajmniej wyciszane podczas lekcji, bawienie się telefonem to zwykły brak dobrych manier, więc konfiskata jest normalna, z resztą gdyby ktoś bawił się samochodzikami to też by je skonfiskowano a co za różnica między jednym i drugim to i to rozprasza.

Choć sam często używam telefonu na lekcjach :)

andrzejj9 05.04.2006 20:49

Cytat:

Napisany przez pawelblu
No ale to jest logiczne - bo jak np. zaskarzysz kodeks drogowy, bo on kaze Ci przechodzic na pasach, a to lamie wolnosc, to ma on nie funkcjonowac do momentu orzekniecia wyroku ?? Jeszcze raz - to ze cos jest niezgodne z czyms moze stwierdzic tylko odpowiednia do tego instytucja. I dopoki w tym trybie jakies prawo nie zostanie uchylone to jest obowiazujace.

No trochę ten przykład co podałeś, nie pasuje mi do tych rozważań..

Dla mnie jest to nielogiczne, ponieważ - wychodzi jakieś prawo, kompletnie niezgodne z już obowiązującym (i to 'wyższym') i ja - jako obywatel - mam je respektować i ponosić konsekwencje z nim związane mimo jego oczywistej nieprawidłowości? W ten sposób jak się uprzeć, to można udupić każdego.. Po prostu wprowadza się przepis, który np. dla jakiegoś przedsiębiorcy jest zabójstwem. Oczywiście ten może dochodzić swoich praw przed sądem, jak mówisz, ale zanim to się rozstrzygnie na jego korzyść, to już dawno zbankrutuje i nawet otrzymując za to odszkodowanie, będzie musiał na dorobek życia pracować od nowa.. Dla mnie nonsens..

pawelblu 05.04.2006 19:41

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
hmmm.. hmm.. i jeszcze raz hmm...

Jeśli to rzeczywiście tak działa, to dziwne to nasze polskie prawo jest..

No ale to jest logiczne - bo jak np. zaskarzysz kodeks drogowy, bo on kaze Ci przechodzic na pasach, a to lamie wolnosc, to ma on nie funkcjonowac do momentu orzekniecia wyroku ?? Jeszcze raz - to ze cos jest niezgodne z czyms moze stwierdzic tylko odpowiednia do tego instytucja. I dopoki w tym trybie jakies prawo nie zostanie uchylone to jest obowiazujace.

IceManSpy 05.04.2006 19:38

Cytat:

Napisany przez adbok
w mojej szkole wprowadzili nakaz wylaczania tel na lekcji:( jak ktos zlapie z wlaczonym to zabieraja na 7dni (istnieje mozliwosc wykupienia przez prace spoleczne na rzecz szkoly)

To jest bardzo dobry pomysł!!! :taktak:

Ja wam ogólnie powiem ,że nie mam nic do noszenia komórek do szkoły ,bo sam jestem uczniem liceum i noszę komórkę do szkoły. Mam wyłączony głos ,a włączoną wibrację. Nie używam na lekcji ,a jeżeli dostanę SMSa to sprawdzam go na przerwie. A po co mi komórka? Właśnie na jakieś różne przypadki np. coś się stało, zwolnić się czy coś innego.

andrzejj9 05.04.2006 19:17

Cytat:

Napisany przez Smartek
wybacz/cie za offtopic, ale interesuja mnie takie kursy kazdego rodzaju - chocby po to zeby wiedziec, ze cos takiego istnieje i co _daje_.

jesli moglbys cos wiecej na pisac na ten temat to bylbym dzwieczny ;).
z tego co zauwazylem - lubisz roznego rodzaju kursy (silva itp.)., wiec wnioskuje, ze to tez musialo byc ciekawe.
pozdro

Sorry, że nie odpowiedziałem wcześniej, ale przegapiłem to pytanie. Ten kurs, o którym wspomniałem, to akurat była Silva. Od czasu do czasu idę sobie przypomnieć, bo jest to dla mnie swego rodzaju 'naładowanie akumlatorów' :)

Jeśli masz jakieś pytanie odnośnie tego kursu, to wyślij na priva.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 05:04.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.