![]() |
Niezłe..
Proponuję Wykop.pl :) Z całym szacunkiem dla naszego forum, tam historia może znaleźć liczniejszą publiczność, a chyba warto.. |
Nigdy więcej Electro.pl
Ilość załączników: 1
Pragnę ostrzec potencjalnych klientów tak zwanego sklepu Electro.pl. Jeżeli sprzęt który tam ewentualnie kupicie jest sprawny- jesteście szczęściarzami. Jeżeli sprzedadzą wam sprzęt wadliwy- zapomnijcie o cywilizowanym sposobie załatwienia reklamacji. Po zapłacie dla tej firmy jesteście zbędnym balastem. Pozostaje wam tylko droga sądowa, by dochodzić swoich spraw. Za to ta firma energicznie zwalcza wystawione negatywne opinie o niej na portalach. W załączeniu wystawiona na Opineo.pl opinia i korespondencja z pracownikami Electro.pl. Jak rzekł klasyk- nikt im nie wmówi, ze czarne jest czarne a białe jest białe. Oni wiedzą lepiej i nic ich nie przekona- oprócz Sądu. Do wiadomości potencjalnych kupców- właśnie minął 87 dzień od złożenia reklamacji, do tej pory zakupiona drukarka z powodu wad nie wydrukowała ani jednej strony. Odesłana do wymiany zareklamowana w trybie rękojmi wadliwa drukarka odesłana została niekompletna. Do dzisiaj od tej firmy nie otrzymałam brakujących części, które zaginęły w Electro.pl podczas przetrzymywania przez nich wysłanej im do wymiany kompletnej drukarki, ani nie wymienili kabla zasilającego, który sprzedali mi razem z drukarką, a który nie pasuje do polskich gniazdek( ma dwa płaskie bolce i trzeci okrągły).
|
nie polecam tego sklepu.kupiłam u nich odkurzacz.okazało sie,że uszkodzony,po wielu interwencjach w koncu go ode mnie odebrali do naprawy,ktora trwała ponad miesiąc.zaznaczam,że naprawiali mechanizm zwijania kabla.kabel się nie wciągał po naciskaniu guzika zwijania kabla.po ponad miesiącu zwrócili mi odkurzacz niekompletny.brakowało 4 szczotek.walczę o odzyskanie tych częsci.walcze,bo kierownik każe mi skladac reklamację do poprzedniej reklamacji,kaze mi udowadniac,że wysłałam wszystkie częsci.czuję sie jak wyłudzaczka szczotek.firma smieje się klientowi w twarz.jak kupisz i zapłacisz to niestety mają cię w d......podobno po sposobie w jaki rozpatruje się reklamację poznaje się profesjonalizm firmy....ta firma olewa klienta,kpi z niego i smieje mu się w twarz.odraaaaadzam zakupów
|
Link do dokumentu:
https://docs.google.com/viewer?a=v&p...wY%20TZi&hl=en Nie do końca mnie to przekonuje, ale nie będę się spierał, bo nie chce mi się teraz w to wnikać. Na pewno takie podejście jest rozsądniejsze i tak to wcześniej traktowałem. Jednak opinia rzecznika, z którym ja rozmawiałem, była jednoznaczna. Może kiedyś (a obawiam się, że niedługo będę się musiał znowu skontaktować) ją ponownie zweryfikuję. |
Cytat:
z tym że ja mam takową na piśmie... Tak więc.. (niestety nie mogę wrzucić bezpośredniego linku/pisma bo mam zbyt mało postów, pismo udostępnił autor strony opinie-electro.pl ) https: //docs.google.com/ viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0B77wU8f VEDhfOTc3NjM1MjctMzFlNi00N2VjLTljZGQtOTkxODZkYWQwY TZi&hl=en pali - dzięki za porady niestety minął już miesiąc, więc nie mogę liczyć na to prawo poza tym jak zgłosiłem reklamację - na pewno sprawdzą czy nie ma uszkodzeń inni próbowali tricku z odesłaniem - electro.pl nie przyjął towaru (bo jest uszkodzony) i wrócił on na magazyn kuriera.. konsument ostatecznie musiał zapłacić za magazynowanie i drogę w obie strony, bo bubel do niego wrócił |
Cytat:
|
Ciężko coś doradzać nie widząc tego TV, z tego co piszesz niekoniecznie jest to uszkodzenie mechaniczne powstałe w transporcie. To dywagacje, ale przypomina to uszkodzenie powstałe podczas zmrożenia telewizora.
No ale dwie uwagi: 1. Jeśli nie minęło 10 dni, możesz spróbować powiadomić sklep o odstąpieniu od umowy. Ew. uszkodzenie mechaniczne nie ma tu teoretycznie nic do rzeczy, bo towar zwracasz "w stanie niezmienionym". Oczywiście domyślamy się, że sklep sprawdzi i nie uzna "stanu niezmienionego", no ale chodzi o to, że dalsza batalia będzie toczyć się o prawo zwrotu. 2. Nie wiem którym kurierem electro.pl wysłał ten TV (korzystają z kilku), ale prawdopodobnie fabryczne opakowanie tego telewizora nie spełnia wymagań firmy kurierskiej. Nie wiem jak to ew. zaniedbanie wykorzystać w tej konkretnej sytuacji, ale może przydać się. Ja bym im ten TV odesłał, z uwagi na "psychologiczny" trick: dopóki towar jest u Ciebie, to tylko Ty masz problem, a dla electro.pl jesteś kolejnym awanturnikiem :) Gdy będzie u nich, to obie strony mają problem. No ale AD pkt2. odsyłając w tym samym pudle dopuszczasz się podobnego zaniedbania.... |
można tak to nazwać
po podłączeniu do prądu i uruchomieniu - na środku tuż przy listwie widać kolorową pajęczynkę i biegnące od niej kolorowe pasy w pionie i poziomie. Matryca jest gładka jednak jak się przyjrzeć - widać pod powierzchnią bąbelek powietrza 2cm x 1cm Nie widać tego na pierwszy rzut oka, bo częściowo przykryty jest folią ochroną z listwy bocznej Uszkodzenie musi być jednak poważniejsze - bo nie działa też złącza usb (chciałem przetestować czy odczytuje twarde dyski/pendrivy) Mimo że komp i inne telewizory od razu widziały pendrive - tutaj brak urządzenia |
Rozumiem.
Z drugiej strony widzę, że w wielu takich sporach, klienci powołują się na konkretne możliwości prawne, a sklepy wyłuskują z tych wniosków drobne literalne niezgodności i odrzucają taki wniosek, nie wnikając w ducha problemu. Sam gdy reklamowałem uszkodzony towar (duża ilość artykułów higienicznych dla zwierząt) po prostu przekazałem sklepowi co jest uszkodzone z prośbą o rozwiązanie problemu, nie sugerując żadnego konkretnego "paragrafu". I zadziałało (sklep Krak-Vet). Tak na przyszłość właśnie taką drogę polecam, jeśli nie jest się prawnikiem. Oczywiście dokumenty kompletować, ale korzystać z nich, gdy nie widać możliwości normalnego załatwienia sprawy. Sklepy specjalnie tworzą procedury, aby klienci pogubili się w nich :) No dobra, a możesz powiedzieć co to za uszkodzenie? Czyżby znowu telewizor z wgniecioną matrycą? |
Nie obwiniam firmy kurierskiej za powstała wadę (no chyba że powstała podczas wstrząsów - ale tego nie można uniknąć) bo karton nie był uszkodzony.
Sam fakt istnienia kuriera nie powinien właściwie mnie obchodzić - bo sprzedający odpowiada za błędy kuriera jak za swoje (art 474 kc) Doczytałem jednak w necie, że głównym argumentem odmów electro jest brak protokołu szkodowego - podnoszą wtedy że konsument nie dopełnił powinności z art 545 - bo nie mogą ustalić odpowiedzialności przewoźnika Towar nie jest uszkodzony w widoczny sposób (prócz bąbelka), karton też - mimo to kurier ma obowiązek spisać protokół jeżeli klient sobie tego zażyczy (w ciągu 7 dni). Kurier grzecznie przyjechał, zaznaczył stan opakowania i towaru i spisał moje uwagi i dostrzeżoną wadę Dokumentów w walce z betonem - nigdy za wiele |
Po co spisywałeś protokół szkody, skoro jak sam mówisz: nie było żadnych uszkodzeń paczki ani zewnętrznych uszkodzeń towaru?
|
Potwierdzam w 100% negatywną opinię o sklepie.
Dopóki zamawiacie towar za 100-300 zł wszystko ok (stąd tysiące pozytywów) - sam zamówiłem tam 2 takie towary. Pierwszy większy zakup - za ok 2000 zł i od razu wadliwy towar. Wada uniemożliwiająca użytkowanie ujawniła się podczas 1 uruchomienia (niewidoczna bez podłączenie do zasilania). Paczkę sprawdziłem przy kurierze - brak widocznych uszkodzeń i opakowania - przyjąłem zatem towar. Po wykryciu wady poinformowałem kuriera, który spisał protokół szkody (macie na to 7 dni) oraz electro.pl - powołując się na niezgodność towaru z umową Efekt: 2 odmowy (każda po 14 dniach - ewidentna gra na zwłokę) powoływanie się na niewiążące zapisy regulaminu, prawo przewozowe które nie dotyczy relacji sprzedawca-konsument i ogólne zapisy KC. W drugiej odmowie napisali że zapewne sam uszkodziłem towar i to ja muszę im udowodnić że wada istniała w momencie odbioru (!!). Nie dajcie się na to nabrać - w ustawie jest domniemanie istnienia wady w momencie wydania, w przypadku jej wykrycia w ciągu 6 miesięcy Zgłosiłem sprawę rzecznikowi konsumentów, izbie handlowej i za jakiś czas spotkam się z tymi "fachowcami" w sądzie UNIKAĆ!! inne firmy realizują podobne reklamacje bez zająknięcia (wiem bo już 2 razy reklamowałem różne uszkodzenia i pierwszy raz tak mnie potraktowano) Szkoda nerwów i czasu dla tych 10-20 zł różnicy w cenie pomiędzy innymi sklepami Cytat:
Klient nie ma obowiązku sprawdzenia czy towar działa - znajdź mi taki przepis, bo ja nie znalazłem. Powinien jedynie sprawdzić przesyłkę -> 545 KC "W razie przesłania rzeczy sprzedanej na miejsce przeznaczenia za pośrednictwem przewoźnika, kupujący obowiązany jest zbadać przesyłkę w czasie i w sposób przyjęty przy przesyłkach tego rodzaju; jeżeli stwierdził, że w czasie przewozu nastąpił ubytek lub uszkodzenie rzeczy, obowiązany jest dokonać wszelkich czynności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności przewoźnika." Każdy wie że kurier ucieka po oddaniu paczki (i sędziowie i rzecznicy) - ma milion innych zleceń, więc z praktyki (opinia miejskiego rzecznika konsumentów) jeżeli nie ma wyraźnych i widocznych uszkodzeń opakowania - konsument zawsze wypełnia powyższy zapis Kurier ma obowiązek za umożliwić odbierającemu sprawdzenie "ogólnego" stanu towaru - żaden kurier nie ma jednak obowiązku czekać aż sobie zamontujesz i przetestujesz sprzęt |
Nie zmienia to przepisów prawa (regulamin to jedno, ale prawo również takie jest). W momencie, kiedy przyjmujesz paczkę od kuriera, oświadczasz, że jest to przedmiot kompletny, nieuszkodzony i działający (!). Nawet jeśli sprawdzenie tego wymaga zmontowania i podłączenia, masz prawo (i obowiązek) to zrobić. A kurier musi ci to umożliwić i to też nie jest jego dobra wola.
Co innego jeśli odmówi, ale to już zupełnie inna sprawa. |
Oczywiście że zgodziłam się na warunki ja tego nie neguję, ale doświadczenie życiowe pokazuje, ze siłą kuriera nie zatrzymam. To nie był mój pierwszy zakup przez internet, kupowałam mnóstwo rzeczy i to o wiele droższe i nigdy nie było problemu z firmą sprzedającą tylko w tym jednym przypadku. Mój błąd polegał na tym, iż przed zakupem nie poczytałam opinii o tym sklepie (w internecie jest pełno negatywnych opinii o tym sklepie) - raz jedyny nie przeczytałam opinii i akurat pech chciał że przesyłka była uszkodzona. Jednak nie umniejsza to winy sklepu i sposobu zapakowania towaru.
|
Cytat:
Zgodziłaś się na takie warunki, więc teraz pretensje do... Jak odbierałem ostatnio na poczcie odkurzacz od nich, to go rozpakowałem na oczach miłych pań (nieco zdziwione były...) sprawdziłem czy wszystko jest, i czy całe, spakowałem i poszedłem. Trzeba czytać warunki umowy i się do nich stosować. :] |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 20:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.