![]() |
Ed juz napisal dlaczemu Lejzer. Tez juz mi kiedys dwa modele pozasychaly i trzeci raz nie mam zamiaru tego doswiadczac. Kolor tez mi zbyteczny, tam raz na ruski rok moze bedzie ale to na takie wyjatki to mam kolege co mi druknie wrazie W kolor. Wiadomo beda miesiaca ze bedzie kilka kartek, inne ze kilkadziesiat moze byc ale beda tez miesiace gdy bedzie stala bezczynna dlatego LASER. Nie wiem na co patrzec z funkcji, oprocz DUPLEXa i WI-FI cos wartego miec ? Sklaniam sie ku marce BROTHER. Maja 3 lata gwarancji niby i kilku znajomych ma ich sprzet i nienarzekaja....
|
A po cholerę komu kolorowy druk? Dwa lata temu miałem taką potrzebę ostatnio, pojechałem kilka wsi dalej i na sprzęcie wartym więcej niż większość waszych samochodów razem wziętych wystrzelili mi 25 kopii p 2 złote sztuka, papier foto, 120 gramów.
|
Poprzednią drukarkę plujkę miałem 4 lata; przetrwała większość studiów z przebiegiem zaiste kosmicznym. Pamiętam jeszcze, jak znalazłem ją na necie, ucieszyłem się widząc, gdzie jest jedna z najtańszych ofert w Polsce i jechałem pół Lublina na ulicę Głęboką, żeby ją kupić. Była droga jak cholera, ale tak samo wytrzymała. W jedne wakacje głowica nie przetrwała upałów, a następnie prób wyczyszczenia. Podejrzewam, że szczególnie zaszkodziło jej to drugie...
Obecną drukarkę już nawet nie pamiętam, gdzie kupiłem, ale dałem ok. dwóch stów. Używałem ją przez ok. rok na kartridżach zastępczych, wymagających napełniania i resetowania chipa, które wciąż sprawiały problemy. Tak mnie irytowały, że odstawiłem plujkę na ponad pół roku, a kiedy potem trzeba było coś wydrukować, po prostu sięgnąłem po nienapoczęte tusze startowe. Jak się skończyły, sprawdziłem i okazało się, że w międzyczasie gotowe do założenia zamienniki staniały na Allegro z 15 zł dwa lata wcześniej do 2,50 za sztukę. Kupiłem 10 i używam do dziś dnia, prawie kolejny rok. Atramentówki może i w końcu zasychają, ale po wyborze modelu pod kątem kosztów eksploatacji odwdzięczają się kolorowymi wydrukami za grosze; a w razie czego nowy egzemplarz kosztuje tyle, co wymiana wszystkich tonerów w kolorowym laserze na zamienniki. |
Nie tylko plujki :P
Zawsze, można pomyśleć o wymianie tradycyjnej drukarki na drukarkę 3D |
Tonery też są liczone na Marsa?
|
Cytat:
|
Taa, w warunkach laboratoryjnych na Marsie.
|
Srednia zywotnosc plujek to srednio 10k stron .
|
Kupujesz zajefajny zamiennik za 70 zeta i drukujesz jeszcze więcej. Wiadomo, że przekłamują, jak ze wszystkim, może jak się krzaczki drukuje, to na tyle starcza.
Gdybym się uparł, to ryza papieru starczy mi spokojnie na rok, ale, że drukuję potwierdzenia zapłaty rachunków, to idzie z 700 (?) stron na rok. Wiadomo, czasami trafi się nagłe drukowanie większej ilości czegoś, ale myślę, że średnią mam koło 1000 stron na rok. Przy jakości drukarek HP P1005, to mam święty spokój na bardzo długo. Czego brakuje? WiFi oczywiście. |
czarny toner niestartowy wystarcza w/g producentów na 2500 stron,
niestety nie jest tak różowo, :nie: skończył mi się dokładnie po czterech ryzach, czyli 2000 :sciana: zwykły druk tekstowy, nie żadne kwiatki. |
Ja tam mam tą samą drukarkę atramentową od 2008 roku i drukuje rzadko.
Choć były czasy że drukowała bardzo dużo i przebieg ma spory. |
Ed one nie wytrzymuja dluzej niz 4-6 lat z zasady , ja wymieniam regularnie w zasadzie co jakis czas takie badziewie robia nawet jak kupuje z wysokiej pulki .
|
Zaschły mi już 4 drukarki (2 siostrzeńca), nigdy więcej. :nieee:
|
no wlasnie ze nie :P ja drukuje pare kartek na miesiac i nic nie zasycha gozej jak by to bylo pare kartek na 6miesiecy .
|
Do paru kartek na miesiąc plujki się nie kupuje, bo zaschnie na 100%. :]
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 12:32. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.