![]() |
|
Znajdzie się program na linuxa do edycji wideo pokroju Sony Vegasa, Adobe Premiere?
W zasadzie jeszcze nic nie obrabiałem na linuxie dlatego pytam. Znacie coś konkretnego? |
Ech, gdyby to była jedna taka gmina, ale to raczej norma, a nie wyjątek.
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
I wcale mi na tym nie zależy. Źle mu nie życzę,
Windows nie jest też już taki drogi jak kiedyś, wliczony w cenę nowego komputera często koszt jest praktycznie niezauważalny. I taki zamknięty komercyjny ekosystem (Wicrosoft + firmy takie jak Adobe czy EA) bardzo dobrze ze sobą współgra. Linux tu nie pasuje, to jak pogodzenie wody z ogniem. I według mnie dążenie, aby zastąpił Windows jest głupie. Ale użytkownicy widzą zaletę "systemu za free". A firmy (Ubuntu, Valve) możliwość skubnięcia Microsoftowego tortu, więc to się jakoś kręci. |
Windows mocno trzyma się bardzo mocno i to szybko się nie zmieni.
|
To wiadomo od dawna :)
Ja na szczęście dla mnie Windowsa mam już tylko w pracy i wcale nie zamierzam tego zmieniać. Postawa M$ mnie nie dziwi i nie różni się od postawy innych firm takich jak Apple czy Google, dla nich to miliardowe straty więc to tępią. 100 razy bardziej opłaca im się, aby użytkownicy instalowali pirackie Windowsy i mieć market share 100% niż powiedzieć "nie stać Cie na win to bierz Linuxa". 1000 razy bardziej opłaca im sie też wprowadzić za free mega wykastrowaną wersję Windows z obsługą 1GB RAM niż stworzyć Microsoft Linux, który prędzej czy później Windowsa by zjadł z powodu niższej ceny. |
O tym jak MS gnoi(ł) Linuksa
http://404.g-net.pl/2015/05/dobry-wujek-microsoft/ |
Nie wiem o czym piszesz, ;) ale jeśli o aplikacji w terminalu to możesz sobie pomóc aliasem dopisywanym do rc albo .aliasses lub .profile w home (zależnie od dystrybucji).
|
Po wyłączeniu MC program wraca do ścieżki gdzie został włączony w konsoli.
Zdecydowanie utrudnia kopiowanie i edycje plików na VPSie. Da się coś z tym zrobić? |
Ale Sobrus, czemu zaraz wady? Nie sądzę aby cały system był skonteneryzowany, a w szczególnych przypadkach te kontenery uratują tyłek nie jednej aplikacji (na osi czasu ;]).
|
Bo nie jestem jakimś strasznym ortodoksyjnym konserwatystą :)
Linux zmienia się i rozwija. systemd, pulseaudio itd. Bez porządnego serwera dźwięku ciężko żyć i nie czaje czemu ludzie tak na PA psioczą. Używam 4 lata i nie miałem nigdy żadnych problemów. Ale nie chciałbym żeby zbierał od windowsa jego wady. Ja nie mam tych samych gier na obu platformach, bo bez sensu kupować dwa razy. Wiedźmin 2 działa bardzo ładnie na wine, Bioshock Infinite czy Metro natywnie. Z tym że na Wine mam DX9 (OpenGL 2) a natywnie OpenGL 4.5 i mogę sobie powłączać wszystko na Ultra Full On Enabled ;) Na GTX750Ti z zamkniętymi sterownikami. |
Nie chcesz Linuksowego Windowsa, ale systemd pochwalasz. ;}
Gry na Steam radzą sobie dzisiaj, nie wiadomo co się będzie działo z nimi za 10 lat, a nikt ich nie będzie rekompilował. A tak swoją drogą to nie wiem czemu, ale u mnie gry szybciej chodzą p[rzez Wine niż natywne porty. WTF? |
Fakt, ale to nie powód aby wszystkie systemy przerabiać na windowsa. W końcu się okaże że z Linuxa zostanie kernel i nazwa, a jego zalety zgubiły się gdzieś po drodze.
No niestety to jest nieco inna filozofia, nie każdemu musi odpowiadać. Tak jak cały UNIX. Najlepiej byłoby zostawić tak jak jest i ewentualnie dodać inną możliwość. Ale taki kontener i tak ktoś przygotować musi (i to dla każdej nowej wersji programu) - tak samo jak opiekun pakietu musi skompilować nową wersję. Można też zrobić automatyczną kompilację taką jak ABS/AUR czy Gentoo. W przypadku programów o zamkniętym kodzie może to coś da, ale na przykład gierki na Steam sobie z tym radzą więc nie widzę powodu coś poprawiać. Tzn może inaczej - poprawiać zawsze można. Ale drastyczne kroki to zły kierunek. |
Zależności czasami potrafią dać w kość...
|
Z punktu widzenia zwykłego użytkownika to bez znaczenia, a nawet zaleta bo owa stara biblioteka może już nie być kompatybilna ze starym nierozwijanym, a wciąż potrzebnym oprogramowaniem do którego np. nie ma źródeł lub które do obecnej kompilacji wymagają zmian w kodzie. I co wtedy? W takim przypadku to ja też mięknę bo za słabo znam Linuksa aby rozwiązywać problemy z zależnościami i szczerze powiedziawszy to nie wiem czy chcę znać, ja po prostu chcę używać oprogramowania. ;)
|
A pojawia się masa innych problemów np: stara wersja biblioteki ma buga albo dziurę bezpieczeństwa.
Moim zdaniem to że system jest spójny i aktualizowany na biężąco to wielka zaleta Linuxa, nagle stary program może korzystać z poprawek wprowadzonych w nowej blibliotece, w nowej wersji kompilatora użytego do jej skompilowania itd, ale oczywiście Ubuntu może iść gdzie chce. I tak biblioteki są wersjonowane czasem. libdupa2.so, libdupa3.so itd. |
A mnie się podoba. Pod warunkiem, że nie opakują całego systemu w ten sposób. Konteneryzacja to idealne rozwiązanie dla dewelopera gier jak zresztą też dla dewelopera jakiegokolwiek komercyjnego softu na Linuksa. Nagle znika problem paczkowania, dystrybucji i kompatybilności.
|
Lekki kontener, ale system ciężki?
Dobrze, że to na Ubuntu, a nie na Debianie. |
Coś podobnego jest w BSD i mi sie średnio podoba.
Trzymanie bibliotek w 10 wersjach - zrobią z tego drugiego Windowsa. /apps/ to takie "Program Files". Poza tym nie wiem co mają na myśli pisząc "lekki kontener". A ciężki to jaki? :P |
Jak się sprawdzi w Ubuntu, to chcę to zobaczyć w Debianie
http://www.dobreprogramy.pl/Juz-nie-...ews,62919.html |
|
Cytat:
|
|
Pytałem pół roku temu jak załadować Parted Magic z HDD przez GRUB2. A więc tak:
1. trzeba przejść do "/etc/grub.d/" i wyedytować "40_custom". 2. dodać np. to: Kod:
menuentry "Parted Magic (2014-01-04)" {3. zaktualiozować bootloader (sudo update-grub) Można sobie w podobny sposób wszczepić np. Clonezillę i jej skrypt, który automatycznie odpalał by wpisaną operację. Takie recovery użytkownika. :) |
Na początku kombinowałem z grepem, ale wpadłem później na to samo. Ucinam _BOOT_ROM.bin i mam to co chciałem. Czyli wszystko śmiga. Dzięki!
>> http://forum.cdrinfo.pl/f106/playsta...6/#post1311128 |
To już łatwe:
Kod:
bootrom="$(find ${HOME}/*_BOOT_ROM.bin -maxdepth 0 -exec basename {} .bin \;)" |
W takiej formie jest wg. mnie czytelniejsze (przynajmniej dla mnie - ponieważ ja to do menu wrzucam i mam już i tak duże drzewo z tabulatorów).
To został mi jeszcze %prefix czyli nazwa bez ".bin". Ale to pewnie jutro bo na dziś już mam dość Pingwinów, baszy itd. :] |
No to super. Można by to trochę zoptymalizować i jednak wrzucić to do fora a później sprawdzić wyrażeniem regularnym, który typ pliku masz, ale jak takie coś Ci odpowiada, to też będzie działać :)
|
Teraz działa. :D
Dzięki! @Andy Nie wiem co to jest, chyba jednak kupię Apple. ;))) W każdym razie poprawka Barteza działa jak sobie umyśliłem. |
Cytat:
Kod:
bootrom="$(find ${HOME}/*_BOOT_ROM.bin -maxdepth 0 -exec basename {} \;)"Kod:
#!/bin/bash |
Z tym powinien: http://www.gnu.org/software/bash/man...ttern-Matching
@Berion cat dupa.txt|dd of=dupa2.txt Wrzuca na wejście dd plik dupa.txt. |
A co mu podam w if=?
@Bartez Działa, ale dostaje przemka z enterem i nazwą pliku. Czyli wciąż za dużo o przemka i enter. :) |
Cytat:
andy, case zadziała z *? Coś mi się nie wydaje. |
Zamiast numerków dajesz *.
Polecenie basename pobiera tylko nazwę pliku. na końcu dodałem samo dd które ma być kompletnym poleceniem dd. Cytat:
|
Niestety, ale jest postęp: :D
Kod:
przemek@Andy A czemu dorzuciłeś coś*takiego: " dd;;" ? Po za tym nie mogę użyć tych nazw bo nie znam numerów kryjących się pod 12345 i 1234567. |
Źle do tego podszedłeś.
Wszystko powinno się*dziać w pętli do wyczerpania plików: Kod:
#!/bin/bash |
Mój kod miał 5 linii, a w Twoim jest błąd w 6 ;) Ale nieważne. Operacje na stringach w bashu wymagają pewnego rozszerzenia, może go u Ciebie nie ma. To co dałem w poprzednim poście powinno działać.
|
Na pałę wkleiłem zawartość z twojego [code] [/ code]. Mówisz, że źle? ;)
|
Wklej zawartość pliku test.sh
Edit: Dobra, nieważne. Spróbuj tak: Kod:
bootrom="$(find ${HOME} *_BOOT_ROM.bin -maxdepth 0 -exec basename {} \;)" |
Nie rozumiem tego skryptu za bardzo. Zwraca mi to:
Kod:
/home/przemek/test.sh: line 6: .: wymagany argument w postaci nazwy plikuNo dobra, to opiszę jak najdokładniej co chcę zrobić i po kolei. Więc chciałbym pociąć pliki za pomocą dd - i to mi się udaje. Pliki które będę ciął mają różne nazwy, a mogą być konkretnie takie, zawsze po trzy (w miejscach 12345 i 1234567 zawsze dowolne liczby, w niektórych nazwach dodatkowe znaki i spacja): SCPH-12345 R_1234567_BOOT_ROM.bin SCPH-12345 R_1234567_DVD_ROM.bin SCPH-12345 R_1234567_NVM.bin lub takie : SCPH-12345_1234567_BOOT_ROM.bin SCPH-12345_1234567_DVD_ROM.bin SCPH-12345_1234567_NVM.bin lub takie: DESR-12345_1234567_BOOT_ROM.bin DESR-12345_1234567_DVD_ROM.bin DESR-12345_1234567_NVM.bin lub takie: DTL-H12345_BOOT_ROM.bin DTL-H12345_DVD_ROM.bin DTL-H12345_NVM.bin Skrypt powinien sam się dowiedzieć jaką nazwę mają pliki i je przypisać do zmiennych: "bootrom", "dvdrom", "eeprom" tak aby nie wpisywać do dd ręcznie nazw lub aby nie ustalać nazw przed odpalaniem skryptu. Na tę chwilę skrypt wygląda tak: Kod:
#!/bin/bashKod:
SCPH-12345 R_1234567_BOOT_ROM.binKod:
/home/przemek/PS: brakuje też zmiennej prefix, ale to nie istotne, jak będę wiedział jak wydłubać te nazwy to sobie z tym poradzę. |
A co ma dd z tymi plikami zrobić? Co chcesz osiągnąć.
Masz np pliki: *name1_name2.* (gdzie gwiazdka to dowolna wartość). Co chcesz z nimi zrobić? |
Cytat:
Kod:
#!/bin/bash |
Ale to nie istotne co chcę z nimi zrobić. Robię to co chcę i to działa, więc nie ma sensu drążyć tego. ;) Po prostu szukam sposobu na automatyczne wyszukiwanie plików o określonym wzorze i wrzucanie tego pod zmienną - po to aby skrypt sam wrzucał te nazwy dla dd i użytkownik nie musiał nic wybierać, zmieniać nazw plików etc. To całe moje marzenie na dziś. :D
|
A co ma dd z tymi plikami zrobić? Co chcesz osiągnąć.
Masz np pliki: *name1_name2.* (gdzie gwiazdka to dowolna wartość) i chcesz z nimi zrobić? |
@Andy
Co to dalej nie istotne. Zmienić nazwy i pociąć na kawałki, ale jak mówiłem to nie jest moim problemem. Niech Ci będzie, że zmienna. ;p Nie. Spójrz na skrypt w dd to będziesz wiedział. Tylko dwa wpisy można by użyć z mmv co jest bez sensu, skoro przez dd także a i tak go używam i tak i z tymi samymi plikami. @Bartez Niestety konkretnie. Muszę je rozpoznawać po samej końcówce bo początek może mieć spację może nie mieć, i może mieć różną długość. Stąd pomysł na wyszukiwanie tych plików przez find. Chciałbym wynik tego wyszukiwania przypisać do zmiennej ;] aby używać ją potem w dd. Niestety to co wymyśliłem przypisuje mi nie tylko nazwę pliku, ależ też ścieżkę do niego - i nawet bym się z tym pogodził ( bo nadal można by używać w dd) gdyby nie ten felerny enter. |
Czyli Berion chce skopiować pliki które mają*częściową stałą*nazwę*a tą drugą*zmienną*w inne miejsce pod inną nazwą? Skoro tak to mmv zrobi to bez kombinowania w bashu.
|
A ten plik, do którego chcesz skopiować to jakoś konkretnie ma się nazywać? W sensie, czy masz jakiś pattern na nazwy finalnych plików?
|
Cytat:
Ja się*nie pytałem co chcesz w skrypcie zrobić, tylko co chcesz zrobić. Z tego co do tej pory napisałeś to chcesz coś*zrobić*z plikami które mają częściowo stałą nazwę i różnią się tylko kilkoma znakami? Pytanie moje jest co. Czyli proszę raz jeszcze w dwóch-trzech zdaniach jak najprościej opisz co co chcesz osiągnąć. Cytat:
|
Andy dlaczego traktujesz mnie jak użytkownika Apple? ;)))
Jeszcze raz: Chciałbym odnaleźć w home pliki, które zawierają w nazwie frazę "_zosia_krysia" i mają rozszerzenie *.bin. Chciałbym, aby została odczytana pełna nazwa pliku, czyli np. "pijane 1234567_ albo trzezweX_zosia_krysia.bin" i tylko tą nazwę przypisać do stałej o nazwie np. "harem". Wymyśliłem takie coś: Kod:
harem="$(find ${HOME} *_zosia_krysia.bin -maxdepth 0)" |
Cytat:
Napisz proszę w dwóch zdaniach co chcesz zrobić nie zagłębiając się za bardzo w szczegóły. Cytat:
|
Wszystko masz wyjaśnione wyżej Andy. Umiem używać man i mmv nie jest mi do niczego potrzebny. ;]
Moim jedynym problemem jest ustawienie stałej na podstawie znalezionej wg. kryteriów nazwy pliku. Jak w przykładzie w moim poprzednim poście, odczytuję tą nazwę ale włącznie ze ścieżką i znakiem enetera, a chcę samą nazwę. |
Chcesz kopiować pliki z jednej lokalizacji do drugiej zmieniając nazwy?
Kod:
NAME |
To może od początku. Chciałbym aby skrypt przeszukiwał mi katalog domowy w poszukiwaniu trzech konkretnych plików, na których będę potem przeprowadzał operacje, dokładnie takie:
Kod:
dd if=$HOME/"$bootrom" of=$HOME/"$prefix".rom0 bs=2MSCPH-*_BOOT_ROM.bin SCPH-*_DVD_ROM.bin SCPH-*_NVM.bin I teraz tak - wymyśliłem, żeby odczytywać nazwy tych plików i przypisywać je do stałej. Doszedłem do czegoś takiego: Kod:
bootrom="$(find ${HOME} *_BOOT_ROM.bin -maxdepth 0)" |
Używam na serwerze i działa wyśmienicie ;-)
|
Wolałbym jakieś rozwiązanie bez instalacji dodatkowego oprogramowania. ;p
|
mmv - zaawansowane przenoszenie lub kopiowanie
http://404.g-net.pl/2014/02/terminal...czlowieka-mmv/ |
Mam plik o nazwie: "SCPH-50003_1234567_BOOT_ROM.bin". Chciałem skopiować go w to samo miejsce, ale pod inną nazwą.
Robię tak (ponieważ numerki pod gwiazdkami mogą być różne) i działa: Kod:
cp -f $HOME/SCPH-*****_1******_BOOT_ROM.bin $HOME/dump.rom0Kod:
cp -f $HOME/SCPH-*****_*******_BOOT_ROM.bin $HOME/dump.rom0Jeszcze pomyślałem, żeby po prostu odczytywać w $HOME/ nazwę pliku, który kończyłby się na "_BOOT_ROM.bin" i przekazać to do stałej. Ale nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić. :hmm: Bo jak rozumiem to mogę ustawić cokolwiek pod "set=coś" i przywoływać potem jako "$coś", tak? |
http://404.g-net.pl/2015/01/terminal...l-czlowieka-pv
Wygodniejsze niż wysyłanie sygnału do dd aby "wyrzucił" statystyki ;) Cytat:
|
w Archu i pochodnych nie ma ani ifconfig ani ifdown/ifup :nie:
Ale jest na przykład ip addr show ip link set eth0 up ip link set eth0 down albo netctl ifup i ifdown to chyba tylko w debianie i pochodnych :hmm: Ale można połączenie wywalić z network managera jeżeli ktoś używa, albo na przykład wywalić chwilowo lub blacklistować sterownik karty sieciowej której nie chcemy i po sprawie || Albo zrobić echo przez interfejs /sys do odpowiedniego miejsca i odciąć zasilanie || Ale mozliwości na pewno jest więcej, pobawić się regułami udev albo coś... ale to już hardkor chyba by był... Konfiguracja sieci w /etc/network też coś na pewno ma ciekawego. |
ifdown __nazwa_interfejsu__?
ifconfig sprawdzisz jakie są aktywne. Wszystko jako root. |
To zależy pewnie od dystrybucji.
Czy masz systemd czy nie, czy używasz networkmanagera czy nie... I pewnie można to zrobić na pare sposobów. :ysz: |
Wiecie jak wyłączyć w linuxie jedną z kart sieciowych?
Mam dwie karty, które działają równolegle i przy każdym włączeniu linuxa obie łączą się z siecią WIFI. |
Cytat:
|
Właśnie bawię się OpenSUSE Tumbleweed :)
Po raz pierwszy od dwóch lat. Sporo się pozmieniało, teraz bazuje bezpośrednio na Factory. Całkiem miło działa, jakby ktoś szukał dystrybucji rolling to warto się zainteresować (stary Tumbleweed był do kitu bo jako nakładka na wersję stabilną) |
Cytat:
Nawet serwer na 100% pasywnym chłodzeniu jest 1.0Ghz@1.4Ghz :D Biega tak sobie 4 lata stabilny jak skała nawet w najgorsze upały, a w zimie działa jako mały grzejniczek konwekcyjny. Dlatego troche mnie wkurza blokowanie OC przez producentów CPU. Co do plymouth to nie wiem czy warto się w to bawić, skoro system wstaje pare sekund na leciwym sprzęcie. Na pewno masz nowszy niż ja (Q8300 i dysk OCZ Agility 4 64GB) Zobacz czy nie ma w repozytorium dystrybucji, albo na AUR https://aur.archlinux.org/packages/?...plymouth-theme |
Cytat:
|
Na i3 to się nawet nie uruchamia :P
Już sprawdzane - cóż OC było by gdyby nie to nieszczęsne active directory - i hasła na wszystko :D A wracając do głównego tematu Linux'a - zna ktoś stronki skąd można pobrać gotowe thmesy do plymouth? Najlepiej by były w formie Loga Debiana z jakąś animacją lekką ;) |
No to zostaje 4790K i overclocking ||
W sumie skoro jeden rdzeń.... to nawet i3 by wystarczyło, ale żeby podkręcać trzeba mieć co najmniej i5 :( Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego że OC w poważnej pracy jest niedopuszczalne, ale fakt faktem tak byłoby najszybciej :P |
Przy tego typie grafiki całe obciążenie idzie na jeden rdzeń ;)
Co do życzenia - to ja sobie zażyczyłem i7 - i czekam w kolejce bo inni z biura też nie tępi i też zamówili :D Przez co informatyk już ze swojej kanciapy nie wychodzi :D |
Pewnie taktowanie zegara się liczy i ilość rdzeni?
To sobie zażycz 5960X, w sumie w tej cenie ledwie $999 :P chyba nic lepszego nie ma :P |
Cytat:
A złożenia są na tyle wielkie, że Inventor od Autodesk wymiękł i został zastąpiony SW :taktak: PS. Informatyk już pomału przyznaje się do błędu... i jeden komp wymienił na i7 - szkoda tylko, że nie mój :/ Na i7 różnica jest około 2 godzin na stronie, więc to dużo :P |
A widzisz, ja mam Oracle, Java i takie tam bzdety :)
I generalnie pewnie nie zauważyłbym żadnej różnicy miedzy normalnym prockiem a Xeonem :rotfl: W Linuxie włączyłbyś sobie zram i może nie odczuł za bardzo utraty tych 32GB, no ale na Windows :glaszcze: |
@sobrus
Ja akurat SSD w służbowym mam, ale brak ram jest odczuwalny, przy dużym projekcie zajęcie pamięci rzędu 30 GB Ale przynajmniej teraz - pytanie czemu tak długo bo komp nie daje rady :D Szkoda, że do informatyka nie dociera, że przy 3D lepszy jest i7 niż Xeon... |
Wiem, ale tak jak napisałem - ile razy instalowałem coś z experimental tyle razy się sparzyłem.
Świat oczywiście nie jest czarno biały, każdy wybiera swój odcień szarości. Przekonywać nikogo nie zamierzam i przecież nie zacząłem tej dyskusji. |
Cytat:
@Sobrus świat nie jest czarno-biały. Nie ma dobrych i złych rozwiązań. Są dobre, złe i te od Apple || //Przepraszam musiałem! ;p Co do jaja to w Debianie oznaczenie trunk nie oznacza, że jest to wersja trunk jaja tylko według nich - nie jest do końca przetestowana dla unstable/sida. Cytat:
|
Cytat:
Poza tym wszystko pięknie do czasu upgrade, czyli w przypadku Ubuntu co pół roku. Czasem się uda, czasem nie. Pół biedy jeżeli mamy wszystko na domyślnych ustawieniach, gorzej jeżeli system jest zcustomizowany. Całkiem źle jeżeli mamy kilka komputerów. Wtedy pare dni co pół roku z życiorysu. Ja jednak wole pacman -Suuy i poczekać pięć minut. Jakimś wyjściem jest LTS, ale też skazujemy się na starsze wersje softu niestety. Cytat:
Latest STABLE kernel : 3.17.4 Tak, być może 3.17.4 jest troche mniej stabilny od 3.16.7 bo miał tylko 4 wersje stabilizacyjne zamiast 7, ale różnica jest na tyle mała że pewnie nie do wychwycenia przy moich uptime rzędu < 30 dni. Choć z drugiej strony jeżeli wziąć pod uwagę, że część błędów zauważonych w 3.16 zapewne była już załatana w 3.17.0 - to nie byłbym tego taki pewien. Poza tym rozwój 3.16 się zatrzymał i 3.16.8 już nie będzie, a 3.17.5 owszem (ja mam nadzieje na 3.18.0 zanim to nastąpi ;) ) Jeżeli w Debianie masz 3.17.0 z dopiskiem TRUNK, czyli coś absolutnie niestabilnego zaciągniętego z git nie wiadomo kiedy - to zainstalowanie takiego tworu prawie na pewno gwarantuje niezłe jaja. Ile razy instalowałem cokolwiek z experimental tyle razy nie działało. Nie radzę ;) Jak już chcesz 3.17.4 na debianie to zainstaluj sobie Liquorix http://liquorix.net/ W manjaro masz do wyboru do koloru obecnie: 3.10.61, 3.12.33, 3.13.11, 3.14.25, 3.16.7, 3.17.4 Możesz używać którego chcesz, nawet zainstalować wszystkie na raz, wszystkie są stabilne i przetestowane, wszystko na wszystkich działa tak samo. Ja używam zawsze najnowszych, bo ... dlaczego nie? Mówię oczywiście o Manjaro Stable, bo testing ma nowsze pakiety ale tam nigdy nie zaglądam. @Berion Na szczęście każde update ma na forum swój oddzielny temat, każda wersja stabilizacyjna testing zanim trafi do stable też. Więc łatwo znaleźć pomoc. Poradziłbym sobie odpalając demona swoim skryptem, ale lepiej zrobić to przez systemd jak trzeba, bo druciarstwa nie lubie. https://forum.manjaro.org/index.php?topic=17752.15 Reply #17 i #18 @mgit Ja mogłem chcieć wiecej RAM i SSD ale jakoś nie widzę potrzeby więc dałem sobie siana :) Za to musze przyznać że Windows zalicza uptime po 3 miechy bez problemu. Bestia wolna, ale stabilna. |
@Andy
Pomyliłeś quote, pierwsze są moje, nie Sobrusa. To już trzeci raz. ;] Po za tym nie obrażaj nikogo. Dlaczego nazywasz go idiotą? Ja rozumiem, że możecie się nie lubić i nie rozumieć nawzajem, ale druga strona nie wyzywa. Potraktuj to jak ostrzeżenie. Dochodzi do takiego kuriozum, że M@X któregoś dnia pytał jak sobie z czymś poradzić na Linuksie (mniejsza o szczegóły), ja nie wiedziałem, myślę - zapytam Andy'ego. Zapytałem, napisałem że to jego problem, ale sam jestem ciekaw rozwiązania, a Ty się nagle rozłączasz. Czy to jest poważne? - - - Szczęśliwie bądź nieszczęśliwie moja "nauka komputera" przypadła na pierwsze kroki na rynku XP, który z perspektywy czasu uważam za kupę gnoju (lub zwyczajnie takie odczucie pozostało po niezliczonych fuckupach, w większości z mojej winy i niewiedzy). Wcześniej moja styczność z typowym komputerem to C64, którego jednak używałem tylko do grania i horrory w szkole z jabłkami (bodajże G3, kosmiczne, biało przezroczysto-morskie z myszkami, które zostały wymyślone chyba po pijaku bo małe i całe okrągłe), i nie dlatego że Apple tylko dlatego że w szkole. ;] Na dobrą sprawę można powiedzieć, że w 2003 był mój start zdobywania wiedzy z poziomu zero do obecnego - bowiem to był rok pierwszego komputera u nas w domu, zaś pierwszy internet, stałe łącze dopiero w 2004 co widać po dacie rejestracji. Wówczas Linuksów się wręcz bałem, podobnie nawet jak tylko wejść do katalogu "C:\Windows\" i zobaczyć co tam jest. ;p I mimo tej partyzantki instalacja i deinstalacja programów nie wymagała żadnej wiedzy, niczego nie trzeba było kompilować i rozwiązywać problemów nie występujących w żadnym innym systemie. Byłem wtedy typowym Kowalskim. Android przy dystrybucjach Linuksa to sielanka. Nawet jeśli coś się mistycznie zepsuje to można zrobić wipe. Po za tym dla większości ludzi to tylko telefon, gdzie jedyne prywatne dane to numery telefonów trzymane na karcie SIM. Do tego jest idiotoodporny userland. Nie ma w tym systemie nic trudnego i nie ma nawet porównania do Linuksa na desktopie. Kowalskiemu nie podrzucam Ubuntu bo byłby to strzał w kolano. Po pierwsze mniej bym zarabiał (Windowsa zawsze zabijają lub sam popełnia powolne seppuku po pewnym czasie :D), po drugie w momencie kiedy wystąpi jakiś problem straciłbym kupę czasu na dociekanie przyczyny. Także w domu używam Minta, którego mozolnie szlifowałem i przeszczepiłem go do laptopa ojca gdzie niestety chodzi wolno. I znowu problem, bo na Windows po prostu bym przeinstalował sterowniki na poprawne, a tutaj co zrobię? Wgrałem nowszy kernel i bez zmian, więc zostaje niekompatybilna karta gfx? Ale Ubuntu śmigał na oko ze dwa razy szybciej. I to jest właśnie świat Linuksa. :P Myślę, że tak, przesiadając się na OS X mimo nowego środowiska, takie problemy jak wyżej go nie dotyczą (choć z innych przyczyn ;]). To prawda do czasu aż nie natrafisz na problem np. taki jak opisany przez Sobrusa. Ja też bym wymiękł... |
@andy stable - robi za serwer
Co do pakietu to podejrzewam że pojawił się przy upgrade - już jedną aktualizację mam za sobą |
@mgit Stable, Testing czy Unstable?
@sobrus żadna dystrybucja o rozwoju ciągłym nie zagwarantuje Ci takiego bezpieczeństwa jak choćby Debian w wersji stabilnej czy inna dystrybucja o podobnej ścieżce rozwoju. Tam każdy pakiet jest sprawdzany na każdą stronę i bardzo mało prawdopodobne, że trafi Ci się*coś*wadliwego. No ale ma to swoje wady - poślizg zanim trafi do Ciebie aktualne oprogramowanie. Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Ja na swoim służbowym kompie z Xeonem i 32 GB RAM - miałem 64 GB przez chwilę ale wredny informatyk 32 GB zabrał :'( wysypuje się 5-7 razy dziennie Exploer - pomaga tylko ręczne uruchomienie :taktak: To dopiero żenada... ale znam winowajce przynajmiej - winny jest EPDM (który musi być i nic się z tym nie da zrobić) :taktak: Może jak zaktualizują EPDM do wersji 2015 to problem zniknie - na wersji 2014 jest porażka ... |
Przede wszystkim Linux działa. A nie udaje że działa.
Wczoraj w pracy musiałem coś zrobić na moim komputerze służbowym. Sprzęt za kilka ciężkich tysięcy, czterordzeniowy Xeon, 8GB RAM, Win7 Pro, sprzętowy RAID. I kopiował dane na dysk USB2.0 z prędkością 15MB/s. Myślałem że umrę ze śmiechu i musiałem zostać dłużej w pracy. |
Ale ile radości daje linux - jak się upora już z danym problem...
Mi nie tak dawno - posypało się SMB - dwa dni nad tym siedziałem, zanim się doszło, że to winny jest jeden pakiet, który był w wersji niestabilnej, ale skąd on się tam wziął sam z siebie to do tej pory nie wiem :D U mnie debian dopiero gości od 3 miesięcy nie całych - odpukać działa bez problemów |
I tak nie przyznam racji. Bo i tak jest najstabilniejszą dystrybucją jaką używałem.
2,7GB upgrade i tylko problem z CUPS związany ze zmianami w 2.0 ? Phi. Ten problem jest rozwiązany na nośnikach instalacyjnych, ale mój system ma 17 miesięcy i przeszedł kilkadziesiąt takich upgrade więc ciężko go nazwać czystą instalacją ;) Zgodzę się, że pewnie nie przetestowali do końca upgrade. Szkoda. Ale raz na 1,5 roku mogę sobie CUPSa naprawić. W tym czasie nie miałem żadnych innych wpadek. Na serwerze gdzie cupsa nie mam proces upgrade przeszedł jak zwykle gładko i wszystko hula. Tam system ma prawie rok, czas spędzony na naprawach: 0. Dla porównania: OpenSUSE nie przeżyło update z 11.4 na 12.1 na obu komputerach. 11.4 z Tumbleweed wielokrotnie się sypał przy relatywnie niewielkich upgradach. Czysta instalacja 12.1 nie działała jak trzeba... Update LMDE kończyło się zawsze spektakularnym failem z brakiem możliwości uruchomienia komputera włącznie. Debian ... może ciut bardziej stabilny ale ja mam jajko 3.17.4 bez łaski i nie muszę się przejmować zamkniętymi sterownikami nvidia bo team manjaro robi to za mnie. |
Cytat:
Zawsze jest tak, że zmieniając jedną filozofię na drugą musisz się dokształcić. Jeżeli na co dzień programujesz w PHP i chcesz zacząć klepać coś*w Javie to od razu zaczniesz to robić? NIE. Najpierw musisz doczytać, zrobić proste rzeczy i z czasem dopiero zaczynasz klepać jak komornik w drzwi. Cytat:
Cytat:
Z linuksem jest podobnie. Jeżeli takiemu Kowalskiemu podrzucisz Ubuntu to uwierz mi w 80% będzie zadowolony. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Tak to jest jak się*używa dystrybucji o ciągłym rozwoju - każda aktualizacja to ryzyko, że coś*się wywali. Dlatego nie polecam nikomu Debiana w testing/sid jak nie zna podstaw. Dla ludzi którzy zaczynają przygodę jest Ubuntu - stabilne i gotowe do użycia po instalacji. btw, Znam osoby, które Windowsa reinstalują z bardziej błahych przyczyn. |
Niestety linux taki jest wczoraj było mega update w Manjaro.
2,7GB nowych danych, czyli praktycznie ponad 50% systemu do wymiany, 700MB do ściągniecia. Update jak zwykle bezbolesne, wyrobiło się w pięć minut (ze ściągnięciem pakietów lol), ale jak zwykle w takich przypadkach musi być jakis fackup || Przestał się uruchamiać CUPS bo w wersji 2.0 cośtam się pozmieniało i trzeba było pogrzebać w konfiguracji systemd i przeinstalować drukarkę. Mała rzecz, ale jednak podejrzewam że 99.9% populacji zrobiłoby reinstalkę. I zauważyło problem po paru dniach, gdy zechciałoby coś wydrukować. |
Wiesz, ale taka prawda jest. Problemy jakie przede mną stanęły po przejściu na Linuksa kosztowały mnie wiele godzin poszukiwań i dokształcania się. Tego się nie da przeskoczyć, a problemy będą zawsze, a to program tylko w źródłach (które nie zawsze się chcą kompilować ;]), a to niespełnione zależności, a to ubogie substytuty programów. Ja sobie poradziłem bo to jestem ja (dowartościowuję się :D), ale przed Kowalskim, który ani nie potrafi korzystać z np. for internetowych, nikt w jego rodzinie nie używa Linuksa żeby mu pomóc, ani sam nawet nie potrafi opisać problemu - dla niego będzie to mur całkowicie nie do przebicia.
M@X nie jest osobą techniczną, ale i nie musi. Teraz pomyśl ile czasu musiałby poświęcić tylko po to aby normalnie używać komputera. Nie interesuje go to i nie wiąże z tym swojej przyszłości, więc to będzie dla niego czysta strata czasu, który mógłby poświęcić na coś innego. Do mnie dopiero niedawno dotarło, że nie wszyscy ludzie na Ziemi musza być ajti speszialist, a Linux niestety tego wymaga bo ciągle są z nim problemy. ;) |
Tak dalej się dowartościowuj, że płacisz kupie kasy za coś co inni mogą mieć praktycznie za darmo.
|
Taka zlota mysl...
***8220;Linux is only free if your time has no value***8221; - Jamie Zawinski |
Q&A z Linusem z DebConf14
|
Sprawdź czy nie masz ustawionego firewalla na Raspery pi?
Po drugie czy uruchomiłeś Serwer Vnc? Kod:
/etc/init.d/tightvncserver start |
Sharepoint dla "ubogich" ;)
Cytat:
|
Kod:
andy@nabuchodonozor:~$ traceroute -m 100 216.81.59.173 |
Raspberry pi - VNC
Ilość załączników: 1
Stałem się szczęśliwym - posiadaczem raspberry pi, i zachciało mi się VNC
No to po małych problemach - udało się to ustrojstwo zainstalować: Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Czy w Debianie dojdzie do rozłamu?
http://www.dobreprogramy.pl/Brodaci-...ews,58658.html Cytat:
--> Kod:
/usr/lib/systemd/system/sendmail.serviceKod:
/etc/rc.d/init.d/sendmail |
transmission mi działał bez problemu. To demonek coś nie chce poprawnie działać.
|
Ilość załączników: 1
A próbowałeś to w ten sposób zrobić?
Załącznik 67751 |
Czy ktoś z Debianem w jessie mógłby sprawdzić transmission-daemon dla mnie?
W końcu poprawili pakiecik i wszystko jest git...do momentu kiedy chcę mieć dostęp przez panel www - mam informację, że dla tego adresu nie ma dostępu. Cytat:
Cytat:
Info z systemd odnośnie odpalonego procesu: Cytat:
|
AMD już dawno przecież odpowiedziało.
Nie dość ze Catalysty są coraz lepsze, to jeszcze firma wspiera tworzenie otwartych sterowników udostępniając potrzebją dokumentację. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 00:31. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.