Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Komputery - oprogramowanie i sprzęt (https://forum.cdrinfo.pl/f113/)
-   -   Linux (https://forum.cdrinfo.pl/f113/linux-91587/)

andy 20.08.2014 22:42

Dwie sekundy w Google
https://github.com/linuxmint/nemo-ex...emo-fileroller

A tu jakiś przykładowy skrypcik http://unix.stackexchange.com/questi...y-context-menu

Tak serio to po co przez menu kontekstowe?Masz sobie skrypt bash na pulpicie i przeciągasz katalog do archiwizacji :)
Skrypt pobiera sobie lokalizację katalogu i później pyta o hasełko lub szyfruje zapisanym w nim.

M@X 20.08.2014 22:30

Zgadzam siez Berionu. Chce wyklikac i nie moze. Lipa pelna...

Berion 20.08.2014 22:10

Andy czy Ty kiedykolwiek widziałeś skrypty w Nemo? Bo chyba nie bardzo. Składnię 7-Zip akurat znam, ale nie znam syntaxu jaki używa Nemo, a nie jest taki sam jak składnia basha. I nie chce mi się tego uczyć bo zwyczajnie szkoda mi czasu.

Chyba, że ja tutaj czegoś nie rozumiem.

andy 20.08.2014 21:24

Jak ogarnąć? Patrzysz w manuala 7z i piszesz linijkę, która kompresuje katalog z zawartością i zabezpiecza hasłem.
Aż takie trudne? Zrobienie uniwersalnego skryptu to 30 minut :)

Berion 20.08.2014 20:43

Zwyczajnie FTP.

No tak ja wiem, nawet wspominałem o tym, ale trzeba ogarnąć najpierw te skrypty dla Nemo, które nie są takie same jak skrypty w bashu. Za dużo wg. mnie zachodu jak można po prostu odpalić VM, albo z innego dysku/partycji i mieć to out of the box. ;)

andy 20.08.2014 00:16

Gdyby nie to kompresowanie to poleciłbym zaszyfrowane woluminy TC lub dm-crypt/LUKS.

Pod linuksa widziałem tylko PeaZipa, który by spełnił twoje oczekiwania jeżeli chodzi o GUI. Niby GNOME ma swojego ale ubogi w opcje...

Zostaje konsola. Nie chcesz się uczyć więc najlepiej przy pomocy mana i Google napisać skrypt uniwersalny, który otrzymując jako wejście katalog i hasło wygeneruje zaszyfrowane archiwum.

Dodatkowo poleciłbym generowanie sum kontrolnych (np. cksfv) dla plików.


Gdy stworzysz sobie te skrypty to stworzenie archiwum będzie trwało krócej niż przez GUI. Dodatkowo można np. dorobić przesłanie tego po FTP, lub wystawienie jako torrent - lepsze rozwiązanie gdy pobiera więcej niż jedna osoba.

Macie serwer na pliki czy wymieniacie się P2P?

Berion 19.08.2014 20:43

Kompresuje pliki, szyfruje i wysyłam na ftp aby współpracownik miał na czym pracować. Używam też do archiwizacji danych - jeśli czegoś dłużej nie dotykam to pakuję, nadaję nazwę co ot jest i datę w nazwie (ponieważ nie zawsze daty w fs są przenoszone na inne fs), a z kolei pakuję dlatego że takie archiwum zajmuje zwykle 3/4 mniej i jest to jakaś forma kontroli integralności danych.

andy 19.08.2014 18:53

@Berion zapomniałem się zapytać o jedna rzecz. Do czego używasz tak często kompresora?

sobrus 19.08.2014 16:28

To już chyba lepiej zwirtualizować niż marnotrawić SSD dla Windowsa....

PS. Temat o Linuksie jest bez sensu, bo to taki worek o wszystkim i o niczym.

Berion 19.08.2014 13:58

Ale nie będzie go w menu kontekstowym i nie będzie się dało objechać plików/folderów do spakowania tylko ręcznie wybierając z jego fm. Też niewygodne.

Chyba zrobię tak, że dokupię jakiś SSD i na nim postawię osobne tę Windę, którą będę odpalać tylko do pracy, a obraz tego dysku na HDD z pigwinem, podobnie jak partycja TC. I po kłopocie.

Wieczorem potnę temat i przeteleportuję część postów do tematu o Linuksie.

sobrus 19.08.2014 07:00

7-zip 64-bit bez problemu działa na Wine.
Działa lepiej niż jego port pod Linuxa i szybciej niż pod Windows (lol).

Co do stabilności Wine to nowa wersja jest co 2 tygodnie i nie ma co się sugerować że kiedyś coś nie działało.
Jak raport jest starszy niż 3 miesiące to znaczy że nieaktualny.
Poza tym przecież cały system będziesz miał zupełnie inny niż kiedyś.

DarkSlide97 19.08.2014 00:02

Berion

Cytat:


Powinni, to ludzkie prawo. Tyle w kwestii etyki, a życie sobie. ;)
Przypomina mi się rozmowa z moją koleżanką, gdzieś w marcu tamtego roku.
Na temat Putina, aneksji Krymu itp. Ona mówi "jak tak można, wjeżdżać czołgami, terroryzować ludzi, wysyłać żołnierzy do bezbronnych ludzi [itp.] jak ten człowiek może spać skoro jego ludzie terroryzują obywateli!"

To ja jej mówię, że człowiek który pracował w KGB, ma najwyższe stanowisko w państwie, pełnię władzy i śpi na kasie zawsze śpi spokojnie, nieważne jak bardzo ma nieczyste sumienie, jego to po prostu nie obchodzi.

Jak to mówią, ludzie mają różne pojęcie moralności. Jeden dopuści się małego kłamstwa i nie może spać, drugi zabije człowieka i mu to wisi :]

Berion 18.08.2014 23:52

Jak już pisałem, jest niespójny. A nie spójny dlatego, że różne programy mogą mieć różny wystrój okna, ikonki w różnym stylu - niby zaleta, ale to zwykle wychodzi z tego wada. ;] A skoro przy ikonkach jesteśmy: jedne programy mają ikony "skeumorficzne", inne szklane, jeszcze inne pamiętają czasy flat, czyli lata 90te. Aby zmienić wygląd trzeba hackować. W przypadku themów to jest w miarę bezproblemowe, jeden patch albo jedna dodatkowa usługa w tle, ale w przypadku ikon systemowych aplikacji to dłubanina w EXE/DLL, które przy następnej aktualizacji zostaną nadpisane (jestem wrogiem ikon w plikach wykonywalnych). Widzisz, ja chcę aby system sprawiał mi przyjemność. Chce używać ładnych i funkcjonalnych rzeczy bo to mi sprawia przyjemność. Nienawidzę bylejakości, szczególnie że wszędzie jej dookoła w nadmiarze. To nie tylko chodzi o OS, ale o całe życie. Szczęśliwie jestem informatykiem i grafikiem, więc mam ten komfort dostosowania tego Pingwina pod siebie i akurat Mint 17 najbardziej mnie satysfakcjonuje (też nie w pełni, brakuje mi dobrego ciemnego stylu do okien, ale w tym przypadku to mogę sobie go ostatecznie sam zrobić).

Ja nie gram na PC, więc wybór mam łatwiejszy.

Powinni, to ludzkie prawo. Tyle w kwestii etyki, a życie sobie. ;)

- - -

Andy, proponujesz mi dłubaninę na wiele godzin, a ja tego nie chcę. To ma po prostu działać zaraz po zainstalowaniu. Dlatego programy, które są niezmiernie istotne dla mnie bo do pracy, muszą działać ot tak po prostu i muszą działać zawsze - stąd maszyna wirtualna bo jest najmniej problematyczna i skopiowanie lub przywrócenie w razie fuckupu jest banalne. ;)

andy 18.08.2014 22:25

@B jest PeaZip - GUI. Niestety to bazuje na ia32-libs których już w takiej formie nie ma...

DarkSlide97 18.08.2014 21:57

Berion co Ci dokładnie nie odpowiada w wyglądzie Windows? Bo rozumiem niechęć do 8 i kafelków(też mi się to nie podoba) ale Windows XP czy 7 wyglądają wg. mnie dobrze i czytelnie.
Jeśli chodzi o manager plików to się zgadzam. Kiedyś korzystałem z czegoś takiego jak Q-Dir ale niemożność ustawienia tego jako domyślny manager spowodowała wywalenie go.
Co do szpiegowania - to jest produkt korporacji, to myślisz, że oni będą przestrzegali Twojego prawa do prywatności? :rotfl:
Też bym zmienił Windowsa na Pingwinka, ale niektóre programy pod Wine po prostu nie chcą działać. Gier niektórych też nie odpalę. Na razie jestem pod władzą M$, zresztą na opuszczonym przez nich systemie ;)

Berion 18.08.2014 21:37

Dokładnie. To ten na Ubuntu. LMDE jako jedyny bazuje na Debianie.

- - -

No właśnie - bez GUI, które w tym przypadku jest bardzo wygodne czy nawet niezbędne.

Kiedyś "emulowałem" PS na Wine i rozwalił mi *.psd, więc nie zaufam mu już więcej. Nie wiadomo nawet czy wszystko w nim działa bo to że się odpala to dopiero połowa sukcesu. ;)

Ponieważ:
1. Szpieguje i sam się zaśmieca - nie chcę mi się z tym już walczyć.
2. Manager plików jest wolny i ubogi (a zewnętrzne programy takie jak np. TotalCommander płatne i nie da się ich (chyba) ustawić jako domyślny fm).
3. Muszę instalować av, który na pewno też mnie szpieguje, a nie mogę go przecież zablokować na firewallu z oczywistych względów.
4. Irytuje mnie wizualnie. Jest niespójny graficznie (a już 8+ to totalny dramat). Nie śmiej się, dla mnie to jest też ważne. :p
5. Desktopowe Linuksy są już w miarę dojrzałe i da się ich używać. ;)

andy 18.08.2014 21:31

oj faktycznie zakręciłem się :D

sobrus 18.08.2014 21:23

Mint bazuje na Ubuntu

andy 18.08.2014 21:18

Cytat:

@Andy
Nie mam czasu ani ochoty na dłubaninę i walkę z problemami, które nie istnieją w żadnym innym systemie operacyjnym, więc wybieram idiotoodporne distro. Mint 17. I nie wstydzę się tego. ;)
No i git. Pamiętaj tylko, że Mint będzie bazował na stabilnym debianie więc możesz nie mieć najbardziej aktualnego oprogramowania :)


Cytat:

Ale to nie kaprys z mojej strony tylko potrzeba m.in do pracy. Photoshop, Unity i kilka innych narzędzi. Do tego 7-Zip 9.20, a nie alpha które wrzucają beztrosko w repo (a jest to kluczowy dla mnie program, używany do archiwizacji m.in projektów).
PS https://appdb.winehq.org/objectManag...sion&iId=25607
7 - Zip - https://packages.debian.org/wheezy/p7zip-full niestety bez GUI.


Tak czy siak powodzenia ;)


btw, dlaczego przesiadka na Linuksa?

andy 16.08.2014 14:53

Ilość załączników: 1
Cytat:

Ciekawa "kłótnia". Na razie nie mam zamiaru zamienić Debiana na inne distro.
E tam ciekawa :P

Debian skończył 21 ;)
https://bits.debian.org/2014/08/21-b...its.debian.org


Kogoro 14.08.2014 20:06

Ciekawa "kłótnia". Na razie nie mam zamiaru zamienić Debiana na inne distro.


Z LMDE ciekawie wypączkował Solydxk.


Jeżeli ktoś lubi okienka to do osieroconych pakietów może zastosować gtkorphan.

sobrus 14.08.2014 14:31

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1289992)
W teorii może i tak jest...w praktyce jakoś tego nie zauważyłem...

To by znaczyło, że .... debian SID jest bardziej stabilny od LMDE Testing. Tam co update to był taki fackup że głowa mała.
Siedziałem cały dzień doprowadzając ruinę do stanu używalności.

Cytat:

W momencie kiedy pojawia się najnowsza wersja oprogramowania to zazwyczaj trzeba troszeczkę odczekać aby dojrzała
Troche racji w tym jest, ale tylko troche. Zazwyczaj możesz spokojnie używać tej nowej. Oczywiście nowe funkcje moga mieć nowe bugi. Ale to nie powód aby czekać :)

Cytat:

Widzisz to samo mogę powiedzieć o Debianie sid/unstable :) Używam od jakieś 8-9 miesięcy i jak na razie nie miałem żadnych problemów.
Hmm... no to dobrze :spoko:. Przyznam się że jestem zdziwiony, ale .... to dobrze. Może faktycznie LMDE był totalnie spieprzony tym lepiej że z niego zwiałem.
Nie mam powodu aby Ci nie wierzyć więc przyznaje, że oficjalnie zmieniam zdanie na temat debiana :spoko:

Cytat:

Skoro tak to dlaczego największe firmy mają serwery na stabilnych wydaniach Debiana? :D :D :D :D
Ale o czym my mówimy, o firmach czy o naszych prywatnych zastosowaniach? Bezpieczeństwo to jedno (security team), a poza tym ja moge sobie pozwolić na paromniutowy downtime serwera raz na 2 tygodnie (restart). Firmy nie mogą. Tym niemniej do moich prywatnych domowych zastosowań Debian < Arch. Nie rozważam zastosowań korporacyjnych bo takie mnie nie interesują. Choć napisałem że w firmie bym archa nie stawiał.
Wszystkie moje wypowiedzi czytaj proszę w kontekście zastosowań domowych.

Cytat:

A to dlaczego? :D Te wszystkie firmy, które opierają swoje serwery od Debiana nie wiedzą co robią? :D
Wiesz to że Ci Debian nie odpowiada to jedno ale pisanie o nim, że nie dorasta do pięt Archowi to już lekka przesada.
jw. Nieprecyzyjnie określiłem kontekst, sorki. Do domowego (mojego) użytku. jw Arch nie jest przeznaczony do serwerów. Mój serwer jest do domowego użytku i znacznie lepiej sprawuje się z Manjaro niż sprawował się z LMDE. I niż sprawowałby się z Debian Stable. Sama myśl update debiana stable do nowej wersji wywołuje u mnie ciarki. A tak robie tylko pacman -Suuy i reboot raz na 2-3 tygodnie i o nic więcej nie musze sie martwić.

Cytat:

To nie ma nic do tego. LMDE to LMDE.
Owszem ma. Ponieważ LMDE to było nic innego jak "dodatkowo wystabilizowany snapshot repozytoriów Debian Testing". Plus garstka dodatkowych pakietów typu tapety itd. LMDE to w 99% Debian i był praktycznie 100% kompatybilny. Snapshot debiana wciąż jest debianem.

Cytat:

Brzmisz jak handlowcy sprzedający audiofilski sprzęt :D Wybacz ale do momentu kiedy nie zobaczę konkretnych wiarygodnych testów potwierdzających twoje tezy to w nie nie uwierzę :)
Pozostawie to bez komentarza :) Czy ja coś sprzedaje? Czy mam jakiś interes w "oczernianiu" apt-geta? Andy to nie jest coś co wymaga testów. To nie jest nawet coś co sie testuje. Widziałeś kiedykolwiek gdzieś benchmarki apt-geta? Autor takiego testu musiałby coś wąchać.
Nie zamierzam tu nic udowadniać, bo nie mam w tym żadnego celu. Domyślam się, że nie używałeś nic poza apt-getem. Ja używałem. No ale skoro mi nie wierzysz to trudno
Jest wolny nic na to nie poradzę. Zostawia śmieci nic na to nie poradze. Berion to potwierdza - i tak nie wierzysz. Na to też nic nie poradze.

Jeżeli instalując program pacmanem doinstaluje 50 pakietów to możesz być praktycznie 100% pewny że przy odinstalowaniu tego jednego pakietu reszta doinstalowanych 50 też pójdzie w kosmos. :spoko:
Ani apt-get ani zypper tego zrobić nie potrafiły wiec z mojego punktu widzenia pacman wygrywa. Bez tego przy rolling release system szybko stałby się śmietnikiem. Tymczasem zdarza się czasem że przy update arch ... chudnie.

Berion 14.08.2014 13:57

Ok, niech Ci będzie. Więc ze swojej strony mogę z całą stanowczością powiedzieć że nie, autoremove nie kasuje osieroconych pakietów. Hoduje się je jak grzyby w szklance po kawie. :szczerb:

andy 14.08.2014 13:55

Samo narzędzie nie różni się pewnie niczym. Jednak Ubuntu to zupełnie inna dystrybucja. Dopóki nie sprawdzisz tego na Debianie nie możesz mówić, że to na Debianie nie działa.

Debian != Ubuntu.

Berion 14.08.2014 13:51

A czym się różni apt-get na Debianie od apt-geta na Ubuntu? Pomijając już nawet fakt, że Łubudubu bazuje na Debianie.

andy 14.08.2014 13:50

Cytat:

Napisany przez sobrus
Ale nikt nie twierdzi, że to ma działać. SID to nie jest dystrybucja. Jasne możesz używać OpenSuse Factory też jest rolling ... ale daleko nie zajedziesz i dlatego masz Tumbleweed.
Ja wiem że da się używać sida i dużo osób tak robi ale mnie nie bawi chodzenie po polu minowym.

W teorii może i tak jest...w praktyce jakoś tego nie zauważyłem...

Cytat:

No coś Ty, nie mów że zawsze jak masz program w wresji 6.x to ściągasz 4.x żeby stabilnie działał .... Dlaczego niby GIMP 2.6 miałby być stabilniejszy od 2.8 skoro tak naprawde nikt go już nie rozwija?
Nadinterpretujesz :P

W momencie kiedy pojawia się najnowsza wersja oprogramowania to zazwyczaj trzeba troszeczkę odczekać aby dojrzała. Pierwsze nowe wersje zazwyczaj są zabugowane.
Ile już się naczytałem na padaniu całych firm, bo administrator zaaplikował np. aktualizacje antywirusa która wyłożyła stacje robocze w firmie...
Dokładne sprawdzenie nowych wersjach kosztuje czasowo i w bardzo dużym stopniu likwiduje ryzyko walnięcia systemu.

Cytat:

A wiesz co ja czytałem ;) Używam go od ponad roku i updaty robie w ciemno bez rozpaczliwych backupów clonezillą. Liczba problemów : 0 (słownie : zero). Na trzech komputerach.
Aktualnie Linux 3.15.8 skompilowany pod GCC 4.9.1. Mesa 10.2.5 itd itp...Następny update pewnie przyniesie kernel 3.16.
Podczas aktualizacji jedyne emocje to co najwyżej ziewanie. Używam gąłęzi stable, unstable też jest.
Widzisz to samo mogę powiedzieć o Debianie sid/unstable :) Używam od jakieś 8-9 miesięcy i jak na razie nie miałem żadnych problemów.
Cytat:

Cytat:

Żadna dystrybucja ciągła nie będzie tak stabilna jak ta w stylu Debiana stable lub odpowiedników.
Teoretycznie tak, w praktyce jw.
Skoro tak to dlaczego największe firmy mają serwery na stabilnych wydaniach Debiana? :D :D :D :D

Cytat:

Pewnie nie, właśnie dlatego napisałem, że Debian to zadziwiający system bo mimo takiego nakładu pracy moim zdaniem nie dorasta Archowi do pięt (do tych rzeczy do których ja go używam, wiadomo w korpo Archa bym nie użył)
A to dlaczego? :D Te wszystkie firmy, które opierają swoje serwery od Debiana nie wiedzą co robią? :D
Wiesz to że Ci Debian nie odpowiada to jedno ale pisanie o nim, że nie dorasta do pięt Archowi to już lekka przesada.

Cytat:

Tu masz rację, ale można przechodzić miedzy tymi dystrybucjami poprzez zmiane repozytoriów.
To nie ma nic do tego. LMDE to LMDE.

Cytat:

Nigdy w życiu, po co? Podaj choć jeden powód. Nie da się mieć problemów mniej niż zero. Nie da się mieć softu nowszego niż w Archu. I nic nie przebije AUR (to coś podobnego do ubuntowego PPA) ;)
Dokumentacja na ArchWiki najlepsza jaką widziałem, masz tam wszystko od konfiguracji PostgreSQL po instalacje catalystów. Jak czegoś nie wiesz to już wiesz.
Nie potrafie znaleźć żadnego logicznego powodu dla którego miałbym nawet ściągać ISO jakiejś innej dystrybucji.
Żebyś wyrobił sobie obiektywną opinie na temat Debiana? :)
Twoja opinia opiera się na używaniu dystrybucji bazujących na Debianie.


Z dokumentacją Debianową jest podobnie. Mnóstwo stron, podręczników....

Cytat:

Oczywiście powołam się na prywatne odczucia, ponieważ używałem zyppera półtora roku, pacmana przez ponad rok i apt-get prawie rok.
Więc myśle że coś moge powiedzieć i o ile nie będę mówił który jest lepszy czy gorszy (choć moim zdaniem najlepszy jest pacman), to na pewno apt-get jest znacznie wolniejszy od obu pozostałych.
Zadziwiające jest dla mnie że wolisz czytać jakieś chińskie badania czy to co ktoś gdzieś wyczytał, niż sprawdzić samemu...
Brzmisz jak handlowcy sprzedający audiofilski sprzęt :D Wybacz ale do momentu kiedy nie zobaczę konkretnych wiarygodnych testów potwierdzających twoje tezy to w nie nie uwierzę :)

Cytat:

Tak, tylko ze to nie działa. Dlatego wymyślono coś takiego jak "deborphan".
Czyli wykonałeś apt-get autoremove w debianie i nie usunął niepotrzebnych pakietów?

Cytat:

Napisany przez Berion
Dokładnie. Żaden autoremove, Bleechbity i inne Ubuntu Tweaki nie usuwały tych śmieci. Wyguglałem to i jak ręką odjął:

Tylko Ty masz Ubuntu a nie Debiana...

sobrus 14.08.2014 12:53

ja to robiłem jakoś tak
apt-get purge $(deborphan)
ale dokładnie nie pamietam .... to był tylko zły sen ||

Berion 14.08.2014 12:51

Dokładnie. Żaden autoremove, Bleechbity i inne Ubuntu Tweaki nie usuwały tych śmieci. Wyguglałem to i jak ręką odjął:

Kod:

sudo deborphan | xargs sudo apt-get -y remove --purge

sobrus 14.08.2014 08:25

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1289955)
Masz racje - testing nią nie jest, natomiast sid/unstable już tak!:

Ale nikt nie twierdzi, że to ma działać. SID to nie jest dystrybucja. Jasne możesz używać OpenSuse Factory też jest rolling ... ale daleko nie zajedziesz i dlatego masz Tumbleweed.
Ja wiem że da się używać sida i dużo osób tak robi ale mnie nie bawi chodzenie po polu minowym.

Cytat:

Jedno wyklucza drugie :D Nie da się mieć najbardziej aktualnego softu i jednocześnie mieć stabilny system.
No coś Ty, nie mów że zawsze jak masz program w wresji 6.x to ściągasz 4.x żeby stabilnie działał .... Dlaczego niby GIMP 2.6 miałby być stabilniejszy od 2.8 skoro tak naprawde nikt go już nie rozwija?
Cytat:

Swego czasu poczytałem sobie forum Manjaro i wybacz ale były posty o tym, że updejt rozwalił system, więc mit stabilności przy ciągłym rozwoju szlag trafił :P
A wiesz co ja czytałem ;) Używam go od ponad roku i updaty robie w ciemno bez rozpaczliwych backupów clonezillą. Liczba problemów : 0 (słownie : zero). Na trzech komputerach.
Aktualnie Linux 3.15.8 skompilowany pod GCC 4.9.1. Mesa 10.2.5 itd itp...Następny update pewnie przyniesie kernel 3.16.
Podczas aktualizacji jedyne emocje to co najwyżej ziewanie. Używam gąłęzi stable, unstable też jest.

Cytat:

Żadna dystrybucja ciągła nie będzie tak stabilna jak ta w stylu Debiana stable lub odpowiedników.
Teoretycznie tak, w praktyce jw.

Cytat:

Osób rozwijających Archa jest znacznie mniej niż Debiana i myślisz, że są w stanie na bieżąco utrzymywać system na takim poziomie jakim jest Debian Stable?
Pewnie nie, właśnie dlatego napisałem, że Debian to zadziwiający system bo mimo takiego nakładu pracy moim zdaniem nie dorasta Archowi do pięt (do tych rzeczy do których ja go używam, wiadomo w korpo Archa bym nie użył)

Cytat:

Więc nie używałeś wcale Debiana. LMDE to zupełnie inna dystrybucja - przez ten fakt odczucie mogło być inne ;)
Tu masz rację, ale można przechodzić miedzy tymi dystrybucjami poprzez zmiane repozytoriów.
Cytat:

Spróbuj Debiana - tak na 2-4 tygodnie a zapewne zmienisz dotychczasowe zdanie.
Nigdy w życiu, po co? Podaj choć jeden powód. Nie da się mieć problemów mniej niż zero. Nie da się mieć softu nowszego niż w Archu. I nic nie przebije AUR (to coś podobnego do ubuntowego PPA) ;)
Dokumentacja na ArchWiki najlepsza jaką widziałem, masz tam wszystko od konfiguracji PostgreSQL po instalacje catalystów. Jak czegoś nie wiesz to już wiesz.
Nie potrafie znaleźć żadnego logicznego powodu dla którego miałbym nawet ściągać ISO jakiejś innej dystrybucji.

Cytat:

Jakieś konkretne badania na ten temat wskażesz czy znowu powołasz się na "prywatne odczucia" ?
Oczywiście powołam się na prywatne odczucia, ponieważ używałem zyppera półtora roku, pacmana przez ponad rok i apt-get prawie rok.
Więc myśle że coś moge powiedzieć i o ile nie będę mówił który jest lepszy czy gorszy (choć moim zdaniem najlepszy jest pacman), to na pewno apt-get jest znacznie wolniejszy od obu pozostałych.
Zadziwiające jest dla mnie że wolisz czytać jakieś chińskie badania czy to co ktoś gdzieś wyczytał, niż sprawdzić samemu...

Cytat:

Fakt, że updejt ze Stable do Sida trochę trwało, jednak jak się przetwarza ok 1GB danych to nic dziwnego...
Jak to nic dziwnego, jak ja mam update 2GB co dwa tygodnie i trwają po 5 minut. Z tego większość to zainstalowanie kernela i konfiguracja gruba bo pakiety lecą migiem. Nawet na moim serwerze z dyskiem microdrive 3200rpm 8GB (do 8MB/s) wymiana połowy systemu trwa pewnie max pół godziny ze ściągnięciem pakietów. Godzinne update to dobre dla windowsów ;)

Cytat:

Osierocone pakiety usuwasz przez apt-get autoremove
Tak, tylko ze to nie działa. Dlatego wymyślono coś takiego jak "deborphan".

andy 13.08.2014 23:01

Cytat:

sid/unstable to nie jest rolling release (zwłaszcza testing które jest zamrażane na pare miesięcy przed wydaniem stable).
Masz racje - testing nią nie jest, natomiast sid/unstable już tak!:
Cytat:

In software development, a rolling release or rolling update development model refers to a continually developing software system; this is instead of a standard release development model which uses software versions that must be reinstalled over the previous version. Rolling software, instead, is continually updated, in contrast to standard release software which is upgraded between versions.
Debian sid/unstable wbrew nazwy nie używa niestabilnych wersji oprogramowania tylko najbardziej aktualnego stabilnego.


Cytat:

To jest podstawowa różnica w stosunku do np Archa który jest tworzony z myślą o tym aby być rolling i działać jako rolling. I każdy codzienny update jest sprawdzany czy dziala jak należy. I można go instalować w ciemno, bo jeżeli by był zły to własnie pare milionów użytkowników dystrybucji miałoby poważne problemy.
Jedno wyklucza drugie :D Nie da się mieć najbardziej aktualnego softu i jednocześnie mieć stabilny system.
Swego czasu poczytałem sobie forum Manjaro i wybacz ale były posty o tym, że updejt rozwalił system, więc mit stabilności przy ciągłym rozwoju szlag trafił :P
Żadna dystrybucja ciągła nie będzie tak stabilna jak ta w stylu Debiana stable lub odpowiedników.
Osób rozwijających Archa jest znacznie mniej niż Debiana i myślisz, że są w stanie na bieżąco utrzymywać system na takim poziomie jakim jest Debian Stable?


Cytat:

PS. nigdy nie używałem debian stable, tylko LMDE@testing z dodatkami z sida. Ale praktycznie przy każdym update packu były poważne problemy niestety, a czekać trzeba było wiele miesięcy. Dlatego pewnie przechodzą na stable.
Więc nie używałeś wcale Debiana. LMDE to zupełnie inna dystrybucja - przez ten fakt odczucie mogło być inne ;)
Spróbuj Debiana - tak na 2-4 tygodnie a zapewne zmienisz dotychczasowe zdanie.

Cytat:

Nie lubie apt-geta bo pomijając złe wspomnienia z fackupów po apt-get --dist-upgrade ;) jest on w porównaniu do odpowiedników typu zypper beznadziejnie powolny. Przez co częste duże update są troche męczące.
Jakieś konkretne badania na ten temat wskażesz czy znowu powołasz się na "prywatne odczucia" ?

Fakt, że updejt ze Stable do Sida trochę trwało, jednak jak się przetwarza ok 1GB danych to nic dziwnego...

Przy --dist-upgrade raz na tydzień trwa to moment.

Cytat:

Napisany przez Berion
Mi raz zadziałał przy przejściu z Ubuntu 12.04 na 14.04, ale zostawił po sobie drugie tyle osieroconych pakietów co miał i trwało to... 3h... na SSD. Szybciej byłoby po prostu pobrać nową wersję i zainstalować...

Osierocone pakiety usuwasz przez apt-get autoremove

Berion 13.08.2014 20:32

Mi raz zadziałał przy przejściu z Ubuntu 12.04 na 14.04, ale zostawił po sobie drugie tyle osieroconych pakietów co miał i trwało to... 3h... na SSD. Szybciej byłoby po prostu pobrać nową wersję i zainstalować...

sobrus 13.08.2014 20:02

sid/unstable to nie jest rolling release (zwłaszcza testing które jest zamrażane na pare miesięcy przed wydaniem stable).

To taki odpowiednik "Factory" z opensuse - to jest miejsce gdzie tworzy się następną wersję stable. Nikt nigdzie nigdy nie gwarantuje że sid czy testing ma działać poprawnie jako wersja dystrybucji - i jak sam napisałeś zupełnie naturalne jest jeżeli nie działa. To oznacza że nie można robić updatów w ciemno, bo nikt ich nie testuje pod tym kątem.

To jest podstawowa różnica w stosunku do np Archa który jest tworzony z myślą o tym aby być rolling i działać jako rolling. I każdy codzienny update jest sprawdzany czy dziala jak należy. I można go instalować w ciemno, bo jeżeli by był zły to własnie pare milionów użytkowników dystrybucji miałoby poważne problemy.

Nie lubie apt-geta bo pomijając złe wspomnienia z fackupów po apt-get --dist-upgrade ;) jest on w porównaniu do odpowiedników typu zypper beznadziejnie powolny. Przez co częste duże update są troche męczące.

PS. nigdy nie używałem debian stable, tylko LMDE@testing z dodatkami z sida. Ale praktycznie przy każdym update packu były poważne problemy niestety, a czekać trzeba było wiele miesięcy. Dlatego pewnie przechodzą na stable.

andy 13.08.2014 18:38

Cytat:

Błedem jest to że spróbowano zrobić rolling release na bazie debiana.
Przecież Debian w wydaniu ciągłym to sid/unstable ;)

Cytat:

Na sam widok apt-geta robi mi się niedobrze.
Dlaczego?

Cytat:

To jest niesamowite, że programy w najnowszych wersjach działają bez problemu stabilnie na różnych dystrybucjach, ale sama próba ich zainstalowania na debianie kończy się spektakularnym fackupem systemu (bo połowa systemu datowana na mezozoik nie spełnia zależności). Tam dobrze działa tylko coś z epoki kamienia łupanego. I ta walka z apt-pinning. Po co to komu skoro na innych dystrybucjach normalnie działają pakiety które w debianie są w experimental? Dla mnie debian wcale nie jest stabilny, nie licząc debiana stable który jest jaki jest.
Nie rozumiem jak można w ogóle próbować na Debianie stabilnym takie rzeczy robić :P


To nie jest tak, że Debian w wersji sid czy testing to zuo. Po prostu w wersji sid w każdej chwili można dostać uwalony pakiet - jak padnie coś podstawowego to można nawet nie odpalić systemu.
Oczywiście to się MOŻE stać a nie musi :)

Cóż Debian jest jednym najlepszych systemów na serwer właśnie z tego powodu - stabilny jak skała dzięki takiemu a nie innemu podejściu.

Pakiety w experimental nie spełniają norm twórców Debiana i dlatego są eksperymentalne :) Dopiero jak zostaną w odpowiedni sposób przetestowane przejdą do gałęzi stabilnej.
Można się z taką filozofią nie zgadzać ale nie znaczy to że ona jest zła. To świetne podejście w przypadku systemu serwerowego :)

Chcesz mieć Debiana na desktopie bez wyrzeczeń? :) sid/unstable lub testing.
W sidzie mam jajko w wersji 3.14.15-1 (2014-08-07), Xy są w wersji 1.16, LIbreOffice 4.3 itd.

Jednak to coś za coś. W imię nowość poświęcam stabilność. Tak samo jest w przypadku każdej innej dystrybucji z takim cyklem wydawniczym - trafia tam nie do końca sprawdzone oprogramowanie.

sobrus 13.08.2014 17:35

Błedem jest to że spróbowano zrobić rolling release na bazie debiana.
Dla mnie używanie debiana to kopanie się z koniem, wytrzymałem niecały rok.
Na sam widok apt-geta robi mi się niedobrze.
Tyle fackupów co wtedy miałem to nie zlicze. Próbowałem przerobic LMDE na Debian Testing ale i tak strach było robić update.

To jest niesamowite, że programy w najnowszych wersjach działają bez problemu stabilnie na różnych dystrybucjach, ale sama próba ich zainstalowania na debianie kończy się spektakularnym fackupem systemu (bo połowa systemu datowana na mezozoik nie spełnia zależności). Tam dobrze działa tylko coś z epoki kamienia łupanego. I ta walka z apt-pinning. Po co to komu skoro na innych dystrybucjach normalnie działają pakiety które w debianie są w experimental? Dla mnie debian wcale nie jest stabilny, nie licząc debiana stable który jest jaki jest.

A teraz masz racje LMDE stracił rację bytu.

andy 13.08.2014 13:10

Błędem to jest teraz, bo co go odróżnia od Debiana w wersji stable?

Nowe oprogramowanie można sobie z repo backportów podłączyć.


Mogli zostać na tej drodze i dalej robić Debiana na desktopa jak robi to Cannonical z Ubuntu.

sobrus 13.08.2014 09:39

LMDE było błędem od samego początku.

andy 12.08.2014 19:27

LMDE na bazie Debian Stable. Witamy w XIX wieku :D
http://404.g-net.pl/2014/08/lmde-debian-stable/

Tak serio to Debian Stable jako serwer jak najbardziej. Jako desktop to już niezbyt najlepszy pomysł. No chyba, że jesteś fanem oprogramowania z okresu kamienia łupanego ;)

revolver0 31.07.2014 11:45

Cytat:

/home/<użytkownik>/Desktop/Desktop/
I reszta plików użytkownika na Desktopie

Berion 31.07.2014 10:50

Zadziałało bo wskazuje zawsze katalog domowy. Jeśli zmieniłeś katalog domowy to zmieniła się także domyślna ścieżka w terminalu.

Zabawnie to musi teraz wyglądać. ;p
Kod:

/home/<użytkownik>/Desktop/<użytkownik>/

revolver0 29.07.2014 19:47

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1288773)
W ten sposób zmieniasz katalog domowy dla użytkownika a nie domyślną lokalizację z której rozpoczyna emulator terminala.

Pierwszy z brzegu przykład jaki znalazłem, zadziałało, inna sprawa że zmieniało inne rzeczy również xD

Berion 29.07.2014 19:16

Wtedy to by kwalifikowało się pod chorobę jakąś. ;d

andy 29.07.2014 19:12

Cytat:

Napisany przez revolver0
chris996 ma na myśli zapewne, żeby po włączeniu terminalu, domyślnie pokazywał /home/użytkownik/Pulpit zamiast /home/użytkownik.

Edycja pliku /etc/passwd odnalezienie użytkownika, /home/Użytkownik/ dodanie np. Desktop, przelogowanie się i startuje w /home/Użytkownik/Desktop.

Poniżej jak to powinno wyglądać:

ubuntu:x:1000:1000:ubuntu,,,:/home/ubuntu/Pulpit/:/bin/bash


Może jest metoda która jest bezpieczniejsza.

W ten sposób zmieniasz katalog domowy dla użytkownika a nie domyślną lokalizację z której rozpoczyna emulator terminala.


Dla Gnome Terminala aby ustawić "domyślny katalog" należy wpisać w terminalu: gnome-terminal --working-directory=DIRNAME
Cytat:

--working-directory=DIRNAME
Set the terminal's working directory to DIRNAME.
Cytat:

Napisany przez Berion
Ściąga pliki wgetem w terminalu? Hardkorowo trochę. ;p

Sam często tak robię. Odpalam wgeta na malinie w screenie i idę w kimę ;)

Napisanie posta wgetem na tym forum to by było dopiero hardkorowe :D

Berion 29.07.2014 18:08

Ściąga pliki wgetem w terminalu? Hardkorowo trochę. ;p

revolver0 29.07.2014 17:52

chris996 ma na myśli zapewne, żeby po włączeniu terminalu, domyślnie pokazywał /home/użytkownik/Pulpit zamiast /home/użytkownik.

Edycja pliku /etc/passwd odnalezienie użytkownika, /home/Użytkownik/ dodanie np. Desktop, przelogowanie się i startuje w /home/Użytkownik/Desktop.

Poniżej jak to powinno wyglądać:

ubuntu:x:1000:1000:ubuntu,,,:/home/ubuntu/Pulpit/:/bin/bash


Może jest metoda która jest bezpieczniejsza.

Berion 29.07.2014 17:24

To zależy od użytego programu i metody kompresji. Ja używam zawsze partclone z bzip2 co daje najmniejszy plik wynikowy, a obraz zawiera tylko dane wpisane do tablicy systemu plików (+ oczywiście tablica partycji). Mój aktualny Linux - Mint 17, który wyjada ~4GB, daje się ścisnąć do 1.2GB (a więc wchodzi mi nawet na backup na 8cm DVD+R :)). Swap nie wchodzi w skład backupu bo i po co. To tak jak w przypadku kopii partycji systemowej z NTFS - po co kopiować hiberfile.sys i pagefile.sys?

Drugie pytanie musisz zadać po Polsku bo nie wiadomo o co chodzi. ;)

chris996 29.07.2014 17:14

Ile powinien wyjść rozmiar obrazu całego dysku w Clonezilla?
Dla partycji ext4 14GB + SWAP obraz ma tylko 2GB.
I jeszcze jedna rzecz mnie "nurtuje". Da się jakoś zmienić ścieżkę w terminalu
i ustawić na pulpit? Przy ściągniu plików na pulpit zdecydowanie wygodniejsze.

Kogoro 29.07.2014 06:45

Ja też tak wolę, ale jednocześnie cenię sobie stabilność. Dlatego "mój" Jessie jest mocno zmodyfikowany. Właśnie testuję jajko 3.15-7 z Siduction - cóż jak zwykle nie działa wifi.
KDE pochodzi w całości z Siduction - bo szybko aktualizowane. Ze starym LibreOffice'm nie mógłbym żyć. Kiedyś instalowałem ręcznie, obecnie nie, bo ostatnio w experimentalu nowe wersje pojawiają się stosunkowo szybko. Oczywiście "niestabilnych" pakietów mam zainstalowanych znacznie więcej. Bazą jednak pozostaje Jessie.
Testowałeś kiedyś może Aptosida lub Siduction?

andy 28.07.2014 19:23

Musiałem sobie namieszać ostatnio w systemie i stąd ten problem. Dzisiaj wrzuciłem sobie od nowa Debrę. Niestety nie udało mi się go reanimować :(

Właśnie jestem w trakcie migracji z stable na unstable.


@Kogoro wolę mieć system bardziej na czasie ;) Okupuje to mniejsza stabilnością - no ale coś za coś. Na malinie mam Debiana w stable + niektóre pakiety (vsftpd) z testinga.

Kogoro 27.07.2014 16:49

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1288556)
@Berion nie ma idealnego systemu - każde rozwiązanie ma plusy i minusy.

Dlatego wolę testinga od Sida, bo mniej problemów.

Berion 27.07.2014 11:02

To skompiluj linkując statycznie, taki portabel zrób.
Może da radę, ja nigdy się tym nie bawiłem.

Ja wiem, wiem. Plusy są takie że nie waży 20GB tylko z 5GB, ale... no właśnie. Nie podoba mi się to w Linuksach.

andy 26.07.2014 19:07

@Kogoro zmieniły się repozytoria dla sida - zobacz sobie stronę którą podałem wcześniej. Kiedy instalowałem go jakiś czas temu nie było problemu, natomiast teraz problem jest.

@Berion nie ma idealnego systemu - każde rozwiązanie ma plusy i minusy.

Berion 26.07.2014 14:47

Niespełnione zależności, uroki współdzielonych bibliotek. ;p

Kogoro 26.07.2014 14:46

To dosyć ciekawe, bo w tym repo od openSUSE można znaleźć Wine-Compholio. Może ręczna instalacja z dysku coś by pomogła. Oczywiście nie wiem, jak będzie z zależnościami.
http://download.opensuse.org/reposit...ht/Debian_7.0/

andy 26.07.2014 13:26

Najśmieszniejsze jest, że mi wcześniej też poszło z tego opisu :)
Po dist-upgrade Debian zaktualizował mi się do najnowszych pakietów z sid'a - mam m. in. GNOME 3.12. Po tym musiało mi wywalić pipelighte'a. Teraz kiedy próbuję go zainstalować mam ten dziwny błąd z niespełnionymi zależnościami.

Spróbuję jeszcze z tego opisu co napisałeś


EDYTA

Jest to samo.

Kogoro 26.07.2014 12:52

Ja mam coś pomiędzy, czyli Jessie/ Sid. Instalowałem zgodnie z instrukcją pod linkiem
http://www.debian.pl/entries/265-Pip...wy-spos%C3%B3b
I oczywiście wszystko ładnie działa.

andy 25.07.2014 13:01

Czy ktoś używający Debiana sid/unstable może potwierdzić problem z zależnościami przy próbie instalacji pipelighte'a?

Robię dokładnie jak opisali na stronie http://pipelight.net/cms/install/ins...on-debian.html

Dodaję klucz via apt-key, dodaję repa:
deb http://ftp.de.debian.org/debian/ wheezy main contrib
deb http://repos.fds-team.de/stable/debian/ sid main

do /etc/apt/source.list

robię: apt-get update

potem: apt-get install pipelight-multi

i mam problem z pakietem: wine-compholio:

Cytat:

andy@nabuchodonozor:~$ sudo apt-get install pipelight-multi
[sudo] password for andy:
Czytanie list pakietów... Gotowe
Budowanie drzewa zależności
Odczyt informacji o stanie... Gotowe
Nie udało się zainstalować niektórych pakietów. Może to oznaczać,
że zażądano niemożliwej sytuacji lub użyto dystrybucji niestabilnej,
w której niektóre pakiety nie zostały jeszcze utworzone lub przeniesione
z katalogu Incoming ("Przychodzące").
Następujące informacje mogą pomóc rozwiązać sytuację:

Następujące pakiety mają niespełnione zależności:
pipelight-multi : Wymaga: wine-compholio (>= 1.7.19-1~)
E: Nie udało się naprawić problemów, zatrzymano uszkodzone pakiety.
Na zakładce wine na tej stronie mam takie coś:

Cytat:

Pipelight unfortunately still requires a custom Wine version (called Wine-Compholio) to run properly, as our patches are not all upstream yet (and it is unlikely that all of them will get upstream soon). This page should give a short overview about how to compile Wine and which patches are absolutely necessary.
Rozumiem, że muszę sobie sam wgrać łatki od nich do wine'a i go potem skompilować aby to działało?

chris996 23.07.2014 16:24

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1286288)
@chris jaką masz wersję Fedorki? Mi się coś wydaje, że to nie problem sterowników. Czy na np. Ubuntu Live CD problem nie występuje?

Nie tyle problem sterowników, co architektury systemów. Oba linuxy były 64 bitowe i stąd problemy z prędkościa łącza i rozłączaniem internetu.
Dopiero jak odpaliłem 32-bitowe Ubuntu problem zniknął.

andy 08.07.2014 20:45

Kolejne narzędzie do robienia kopii zapasowych - Systemback.

Cytat:

Systemback to rozbudowane narzędzie graficzne, którego docelowym i nadrzędnym zamiarem jest tworzenie kopii zapasowych systemu oraz ew. przywracanie go do stanu sprzed awarii. To jednak nie wszystko, gdyż Systemback poradzi sobie ze stworzeniem kopii systemu (na wybraną oddzielną partycję), stworzeniem LiveCD z naszą aktualną konfiguracją, naprawieniem systemu oraz oczywiście przywróceniem stanu z określonej daty. Do przeprowadzenia ostatniej czynności potrzebne są migawki naszej partycji systemowej (i ustawień użytkownika), zwane punktami przywracania. Tworzymy je ręcznie poprzez Point Operations -> Create New (niestety, Systemback nie komunikuje się z nami w języku polskim), lub zlecając to zadanie automatyce (cron) -Schedule (ukryty w dalszym ciągu menu głównego, osiągalne po kliknięciu strzałki Next). Tam też określamy częstotliwość wykonywania migawek, a gdyby istniały obawy, że wskazane przez nas miejsce docelowe (Storage Directory) może się za szybko zapełnić, w głównym oknie programu możemy określić ile takich punktów przywracania chcemy przechowywać na dysku. Choć bez obaw ***8211; pełny wymiar objętości systemu zachowuje pierwsza migawka, a po uczynieniu jej jako wzorcowej (Highlight), każda następna będzie obejmowała tylko różnice i tym samym o wiele mniejszą objętość.
http://404.g-net.pl/2014/07/bogowie-...temback-1-0-0/

andy 24.06.2014 22:56

W innym temacie podpowiedziałem Berionowi jak na szybko sobie coś w shellu wyliczyć i przyjąć to jako argument do kolejnego polecenia.

Teraz dlaczego z pojedyńczym nawiasem to nie przejdzie?

Cytat:

andy@nabuchodonozor:~$ echo $((5+5))
10
andy@nabuchodonozor:~$ echo $(5+5)
bash: 5+5: nie znaleziono polecenia

andy@nabuchodonozor:~$


Ok mam już :)

Cytat:

Polecenia złożone
Polecenie złożone (compound command) jest jednym z poniższych:

(lista)
Lista wykonywana jest w podpowłoce (patrz ŚRODOWISKO WYKONYWANIA POLECEŃ poniżej).
Przypisania zmiennych i polecenia wbudowane wpływające na środowisko powłoki nie
zachowują swoich skutków po zakończeniu polecenia. Zwracanym kodem jest kod zakończenia
listy.

{ lista; }
Lista jest po prostu wykonywana w bieżącym środowisku powłoki. Lista musi być
zakończona znakiem nowej linii lub średnika. Nazywane jest to poleceniem grupowania.
Zwracanym kodem jest kod zakończenia listy. Należy pamiętać, że w przeciwieństwie do
metaznaków ( i ), { i } są słowami zastrzeżonymi i aby zostały rozpoznane muszą się
pojawić tam, gdzie dozwolone jest użycie słów zastrzeżonych. Ponieważ nie powodują
podziału na słowa, muszą być oddzielone od listy za pomocą białego znaku lub innego
metaznaku powłoki.

((wyrażenie))
Wyrażenie interpretowane jest zgodnie z zasadami opisanymi poniżej w sekcji OBLICZANIE
WYRAŻEŃ ARYTMETYCZNYCH. Jeśli wartość wyrażenia jest niezerowa, to kodem zwracanym jest
0; w przeciwnym razie kodem zwracanym jest 1. Jest to ściśle równoważne konstrukcji let
"wyrażenie".

[[ wyrażenie ]]
Zwraca kod 0 lub 1 w zależności od interpretacji wyrażenia warunkowego wyrażenie.
Wyrażenia złożone są ze składowych (primaries) opisanych poniżej w opcji WYRAŻENIA
WARUNKOWE. Na słowach pomiędzy [[ a ]] nie są wykonywane rozwinięcia nazw plików ani
podział na słowa; są natomiast wykonywane: interpretacja tyld, parametrów i zmiennych,
interpretacja wyrażeń arytmetycznych, podstawianie wyników poleceń, podstawianie wyników
procesów i usunięcia cytowań. Operatory warunkowe, takie jak -f, nie mogą być cytowane,
jeśli mają zostać rozpoznane jako składowe.

Operatory < i >, gdy są używane z [[, sortują zgodnie z porządkiem leksykograficznym,
używając bieżącego ustawienia locale.


andy 23.06.2014 22:08

@chris jaką masz wersję Fedorki? Mi się coś wydaje, że to nie problem sterowników. Czy na np. Ubuntu Live CD problem nie występuje?

sobrus 23.06.2014 21:01

Przy zmianie jądra na nowsze trzeba będzie też zainstalować nowsze sterowniki, albo przynajmniej skompilowane dla danej wersji jądra.
Może nie zawsze, ale często tak jest.

Berion 23.06.2014 16:49

Nie, po prostu jednych nie będziesz używać.

chris996 23.06.2014 15:00

Cytat:

Napisany przez Kogoro (Post 1285398)
chris996, działa Tobie internet pod pingwinkiem?
Jeżeli tak, to nie baw się w zmiany, jak to wcześniej napisał Sobrus.

Oczywiście działa, niemniej na Fedorze mam słaby transfer (200 KB/s).
Pierwszy pomysł zmiana sterowników.
Cytat:

Napisany przez andy (Post 1285263)
Zdecydowana większość sterowników jest w jądrze. Resztę możesz "doinstalować"

Ale czy to nie spowoduje konfliktu ze sterami od Fedory? Bo jeśli dobrze rozumiem, będą dwie wersje w systemie.

andy 22.06.2014 22:07

Po aferze ze snowdenem to ja sprawdzam każdy tranzystor w kompie czy nie ma backdorów :P :D

Tak serio to to narzędzie tobi to samo co shred. Zamiast nadpisywać w sposób pseudolosowy robi to określonymi algorytmami, które zapewniają bezpieczeństwo.
Oczywiście przy dzisiejszych dyskach magnetycznych gdzie zagęszczenie danych jest kosmiczne wystarczy 3-7 razy objechać dysk.

sobrus 22.06.2014 20:41

Jak dla mnie to jest już dla totalnie odjechanych paranoików.
Mi wystarczy shred.

andy 22.06.2014 18:25

scrub - zapisuje wzorce do dysku/pliku
  • nnsa ***8211; U.S. NNSA Policy Letter NAP-14.1-C
  • dod ***8211; U.S. DoD 5220.22-M
  • usarmy ***8211; U.S. Army AR380-19
  • bsi ***8211; German Center of Security in Information Technologies
  • gutmann ***8211; 35-pass algorithm from Peter Gutmann***8217;s 1996 paper
  • schneier ***8211; algorithm described in Bruce Schneier***8217;s Applied Cryptography (1996)
  • pfitzner7 ***8211; Roy Pfitzner***8217;s 7-random-pass method
  • pfitzner33 ***8211; Roy Pfitzner***8217;s 33-random-pass method

Polecam wrzucić sobie do czytnika RSS/ATOM:
http://404.g-net.pl/2014/06/terminal...zlowieka-scrub

Kogoro 10.06.2014 22:25

Panowie, Panowie - najpierw zacznijmy od początku i podstawowego pytania.
chris996, działa Tobie internet pod pingwinkiem?
Jeżeli tak, to nie baw się w zmiany, jak to wcześniej napisał Sobrus.

andy 09.06.2014 20:03

Jeżeli firmware masz w paczkach dla danej dystrybucji, to najlepiej zrobić to przez menadżer pakietów. Np. w Debrze jest dpkg (niskopoziomowy), apt (wysokopoziomowy).

Jeżeli masz bloba (bin - zupka bitowa) to z tego co czytałem powinno wystarczyć przekopiowanie do /lib/firmware

--

Zdecydowana większość sterowników jest w jądrze. Resztę możesz "doinstalować" - zazwyczaj są to non-free jak iwlwifi (czipki intela) dodając odpowiednie repozytoria.
Jeżeli np. brakuje czegoś to spróbuj zainstalować linux-firmware.

sobrus 09.06.2014 19:22

Ze sterownikami pod Linuxem jest troche inaczej niż pod Windows.
Generalnie preferowane są sterowniki NIE od producenta, z nimi jest zazwyczaj najmniej problemów.

Więc dopóki wszystko działa jak trzeba nie ma sensu się w to bawić. Na moim komputerze nie mam ani jednego sterownika od producenta i nie tematem sterowników nie muszę się w ogóle przejmować.

chris996 09.06.2014 17:01

Jeszcze takie pytanie jak zmienić systemowe sterowniki od karty sieciowej? Chcę wgrać sterowniki od producenta.
Czy w GNOME jest jakiś menadżer urządzeń jak w windows?

Kogoro 05.06.2014 08:07

Jakaś wersja oficjalnego gg dla Linuksa (ubuntu) niby istnieje.
Od wieków używam kadu, ale przez jakiś czas używałem również pidgin. Możesz przecież zainstalować oba programy i przetestować, który dla Ciebie będzie lepszy.

chris996 04.06.2014 14:57

Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Wgram sobie to kadu, skoro gg oficjalne nie działa.

@sobrus
Rzeczywiście pakiet glibc jest systemowy. Jedyne wyjście aktualizować Fedorę.

Kogoro 04.06.2014 14:21

Pidgin, kadu najlepiej.
Empathy nie chciało importować listy znajomych - testowałem z pół roku temu, więc może coś się zmieniło.

revolver0 04.06.2014 13:24

Empathy, ma problem z wyświetlaniem listy znajomych z gg przy imporcie z serwera, no chyba że już to poprawili. BYł sposób z obejściem tego za pomocą telepathy-sunshine. JA używałem albo pingina z gg i xmpp albo samo kadu.

sobrus 04.06.2014 13:07

Hmm a co nie działa prawidłowo ?
Teraz to mnie zmartwiłeś bo używam, choć w dość ograniczonym zakresie.

Tak jak ktoś zasugerował zawsze możesz odpalić przez wine, z tym że w tej fedorze masz pewnie też przedpotopową wersję ...

revolver0 04.06.2014 12:29

Kadu, pidgin, Empathy byłby fajny gdyby gg działało prawidłowo:(

sobrus 04.06.2014 11:59

Pidgin daje rade :)

Berion 04.06.2014 11:58

No właśnie, Pidgin czy choćby Kadu. Albo coś przez Wine. ;p

revolver0 04.06.2014 11:43

A nie lepiej jakiś odpowiednik gg pod linuchem?

sobrus 04.06.2014 08:42

Pakiet glibc to jeden z "rdzennych" pakietów w systemie.

Glibc 2.14 jest częścią Fedora 16, musisz uaktualnić system.
Tym bardziej że jest już Fedora 20 z glibc 2.19.

Jeżeli zechcesz uaktualnić glibc ręcznie instalujac pakiet, na 100% napotkasz na setki zależności i będziesz musiał zaktualizować pół systemu.
Efekt będzie zapewne taki, jak ręczna aktualizacja Windowsa XP do Win 7 przez kopiowanie DLLi z nowszej wersji ;)

chris996 04.06.2014 00:18

Czy ktoś z was mógłby napisać jak zainstalować pakiet GLIBC 2.14?
Jest potrzebny do działania Gadu-Gadu, a mam z tym problem.
Używam linuxa Fedora 14 z GNOME 2.32.

sobrus 26.04.2014 11:57

Nie wiem, ale pare miesięcy temu uruchomiłem Youtube na windows i ze zdziwieniem odkryłem że tam są reklamy...

Kogoro 26.04.2014 11:15

Linux i Aero2: captcha

Czy też przytrafił Wam się cud i aero2 na pingwinku nie "capchuje"?
Właśnie to u siebie odkryłem. Ostatnim razem (chyba ze 2 tygodnie temu) prosił mnie o captchę.

Kogoro 09.04.2014 09:15

Jeszcze wczoraj pisałeś Sobrusowi

Cytat:

Kłania się czytanie ze zrozumieniem.
A dzisiaj przedstawiasz zwykłe oferty sprzedaży detalicznej o określonej specyfikacji, czyli skierowanej do osób fizycznych a nie firm. Oczywiście te mogą również skorzystać, ale często uczynią to na zasadach przetargu lub zapytania o cenę.
Jednym z jej składników jest zainstalowany Linux, ale przecież obok (w tych sklepach) widnieją oferty z Windowsem.

Czy zatem Windows jest darmowym systemem?
Czy może Linux i Windows są tylko elementami oferty? Ich koszt zatem nie ma większego znaczenia dla kupującego, którego interesuje cena całego produktu, a nie poszczególnych składników.

sobrus 09.04.2014 08:52

Nie trzeba, wystarczy że podasz jakie koszty z tytułu użytkowania takiego laptopa będzie ponosić nieświadomy i naiwny użytkownik.
I w jaki sposób zakup laptopa z Windows mógłby go od tego uchronić?

Yossi 09.04.2014 08:48

Cytat:

Napisany przez Kogoro (Post 1279933)
Mogę prosić o przykładową, standardową ofertę tego typu?

http://www.agito.pl/laptop-dell-insp...content=958265

http://www.komputronik.pl/product/20...inux_6_GB.html

http://www.krsystem.pl/acer_aspire_v...tem-28963.html

Podać więcej?

Kogoro 09.04.2014 08:26

Mam problem z tym, co "artysta" chciał powiedzieć.


Cytat:

Po co prosić firmę zewnętrzną o instalację, wdrożenie i pomoc techniczną skoro nie chcemy płacić?
Skoro jakaś firma coś mi sprzeda lub wykona usługę, to oczywiście muszę za to zapłacić. To jest przecież jasne.
A w ofercie darmowy pingwinek (może nawet wraz z instalacją) będzie po prostu atutem składanej propozycji.
Nie widzę próby oszustwa, czy żerowania na czyjejś nieświadomości. Normalna oferta, w której atuty wystawia się do przodu, a ewentualne "wady" spisuje się małym drukiem lub stara pominąć.

sobrus 08.04.2014 19:28

Yossiemu chodzi może o systemy typu SLES albo RHEL.
Te systemy nie są bezpłatne, ale przecież nikt tak ich nie reklamuje.

A jeśli chodzi o zainstalowanie w firmie zwykłego "bezpłatnego" linuksa to opłata może być świadczona za wsparcie techniczne, czyli za usługę (np instalacji) .

Ale błąd Yossiego jest w tym wypadku w samym założeniu.

1. Po co prosić firmę zewnętrzną o instalację, wdrożenie i pomoc techniczną skoro nie chcemy płacić?

Kogoro 08.04.2014 16:57

Cytat:

Napisany przez Yossi (Post 1279902)
"...Jednak, większośc firm proponujących czy to sprzęt z zainstalowanym Linuxem, czy też implementację samego systemu w firmie..."

Kłania się czytanie ze zrozumieniem.

Mogę prosić o przykładową, standardową ofertę tego typu?

nimal 08.04.2014 14:16

aa, no to zmniejszylem :P

Yossi 08.04.2014 12:56

Cytat:

Napisany przez nimal (Post 1279906)
??????

no... taki dosyc długi, nie?
"kajak pneumatyczny, Sevylor Adventure, trekking, spływ Wartą, miasto widmo Pstrąże, fabryka amunicji DAG Krzystkowice, Krzywy Las, opuszczone więzienie Mrowino, fotografia, sesja ślubna, pływanie, bieganie, camper, survival - po prostu blog o głupich pomysłach
Radek Nimal - bo życie jest zbyt krótkie, żeby tracić czas
"

Nie, żeby mi to w jakikolwiek sposób przeszkadzało, (bo nie przeszkadza) tylko sie zdziwiłem :)

nimal 08.04.2014 12:21

??????

Yossi 08.04.2014 11:38

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1279887)
A tutaj mnie zaintrygowałeś, ponieważ od 3 lat używam w domu Linuksa i nie poniosłem z tego tytułu żadnych kosztów z wyjątkiem prądu do komputera.
Jest w pełni funkcjonalny i wydaje mi się że oryginalny.

"...Jednak, większośc firm proponujących czy to sprzęt z zainstalowanym Linuxem, czy też implementację samego systemu w firmie..."

Kłania się czytanie ze zrozumieniem.

Cytat:

Napisany przez nimal (Post 1279891)
jak wyzej :P

nie przesadziłeś z tym podpisem trochę ... ?

nimal 08.04.2014 10:13

jak wyzej :P

sobrus 08.04.2014 09:07

Cytat:

Napisany przez Yossi (Post 1279885)
(...)wierzą, że dostaną w pełni funkcjonany i oryginalny system za darmo i nie będą ponosili żadnych kosztów z tytułu jego użytkowania.

A tutaj mnie zaintrygowałeś, ponieważ od 3 lat używam w domu Linuksa i nie poniosłem z tego tytułu żadnych kosztów z wyjątkiem prądu do komputera.
Jest w pełni funkcjonalny i wydaje mi się że oryginalny.

Yossi 08.04.2014 08:38

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1279592)
Bo linux nie jest "darmowy" tylko (przynajmniej w większości) "wolny".

Bardzo słuszna uwaga.
Jednak, większośc firm proponujących czy to sprzęt z zainstalowanym Linuxem, czy też implementację samego systemu w firmie, określa go jako "darmowy" i w ten sposób wprowadza w błąd ppotencjalnych klientów, którzy - w swojej naiwności - wierzą, że dostaną w pełni funkcjonany i oryginalny system za darmo i nie będą ponosili żadnych kosztów z tytułu jego użytkowania.

sobrus 04.04.2014 15:51

Bo linux nie jest "darmowy" tylko (przynajmniej w większości) "wolny".

Yossi 04.04.2014 12:00

Proponuję lekko zmienić definicję Linuxa, jako "darmowego" systemu.
Lepsze byłoby określenie: "system, który możesz zainstalować za darmo."

andy 31.03.2014 21:39

Nvidia postawiłą na Waylanda
http://lists.x.org/archives/xorg-dev...ch/041534.html

sobrus 31.03.2014 13:59

Mi się bardzo podoba, ale jest nielogiczne.

"Open" i "New" po lewej, "Save" po prawej, menu jakiś przycisk, chaos i pożoga.

Moim zdaniem New po lewej, Open pośrodku, Save po prawej , Zamykanie na dolny lewy róg, Menu na dolny prawy :>

Pod dotykowe ekrany czemu nie, ale robienie myszą kilometrów czy klawiszologia rodem z symulatora wahadłowca to nie mój sport :)


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:51.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.