![]() |
Dwie sekundy w Google
https://github.com/linuxmint/nemo-ex...emo-fileroller A tu jakiś przykładowy skrypcik http://unix.stackexchange.com/questi...y-context-menu Tak serio to po co przez menu kontekstowe?Masz sobie skrypt bash na pulpicie i przeciągasz katalog do archiwizacji :) Skrypt pobiera sobie lokalizację katalogu i później pyta o hasełko lub szyfruje zapisanym w nim. |
Zgadzam siez Berionu. Chce wyklikac i nie moze. Lipa pelna...
|
Andy czy Ty kiedykolwiek widziałeś skrypty w Nemo? Bo chyba nie bardzo. Składnię 7-Zip akurat znam, ale nie znam syntaxu jaki używa Nemo, a nie jest taki sam jak składnia basha. I nie chce mi się tego uczyć bo zwyczajnie szkoda mi czasu.
Chyba, że ja tutaj czegoś nie rozumiem. |
Jak ogarnąć? Patrzysz w manuala 7z i piszesz linijkę, która kompresuje katalog z zawartością i zabezpiecza hasłem.
Aż takie trudne? Zrobienie uniwersalnego skryptu to 30 minut :) |
Zwyczajnie FTP.
No tak ja wiem, nawet wspominałem o tym, ale trzeba ogarnąć najpierw te skrypty dla Nemo, które nie są takie same jak skrypty w bashu. Za dużo wg. mnie zachodu jak można po prostu odpalić VM, albo z innego dysku/partycji i mieć to out of the box. ;) |
Gdyby nie to kompresowanie to poleciłbym zaszyfrowane woluminy TC lub dm-crypt/LUKS.
Pod linuksa widziałem tylko PeaZipa, który by spełnił twoje oczekiwania jeżeli chodzi o GUI. Niby GNOME ma swojego ale ubogi w opcje... Zostaje konsola. Nie chcesz się uczyć więc najlepiej przy pomocy mana i Google napisać skrypt uniwersalny, który otrzymując jako wejście katalog i hasło wygeneruje zaszyfrowane archiwum. Dodatkowo poleciłbym generowanie sum kontrolnych (np. cksfv) dla plików. Gdy stworzysz sobie te skrypty to stworzenie archiwum będzie trwało krócej niż przez GUI. Dodatkowo można np. dorobić przesłanie tego po FTP, lub wystawienie jako torrent - lepsze rozwiązanie gdy pobiera więcej niż jedna osoba. Macie serwer na pliki czy wymieniacie się P2P? |
Kompresuje pliki, szyfruje i wysyłam na ftp aby współpracownik miał na czym pracować. Używam też do archiwizacji danych - jeśli czegoś dłużej nie dotykam to pakuję, nadaję nazwę co ot jest i datę w nazwie (ponieważ nie zawsze daty w fs są przenoszone na inne fs), a z kolei pakuję dlatego że takie archiwum zajmuje zwykle 3/4 mniej i jest to jakaś forma kontroli integralności danych.
|
@Berion zapomniałem się zapytać o jedna rzecz. Do czego używasz tak często kompresora?
|
To już chyba lepiej zwirtualizować niż marnotrawić SSD dla Windowsa....
PS. Temat o Linuksie jest bez sensu, bo to taki worek o wszystkim i o niczym. |
Ale nie będzie go w menu kontekstowym i nie będzie się dało objechać plików/folderów do spakowania tylko ręcznie wybierając z jego fm. Też niewygodne.
Chyba zrobię tak, że dokupię jakiś SSD i na nim postawię osobne tę Windę, którą będę odpalać tylko do pracy, a obraz tego dysku na HDD z pigwinem, podobnie jak partycja TC. I po kłopocie. Wieczorem potnę temat i przeteleportuję część postów do tematu o Linuksie. |
7-zip 64-bit bez problemu działa na Wine.
Działa lepiej niż jego port pod Linuxa i szybciej niż pod Windows (lol). Co do stabilności Wine to nowa wersja jest co 2 tygodnie i nie ma co się sugerować że kiedyś coś nie działało. Jak raport jest starszy niż 3 miesiące to znaczy że nieaktualny. Poza tym przecież cały system będziesz miał zupełnie inny niż kiedyś. |
Berion
Cytat:
Na temat Putina, aneksji Krymu itp. Ona mówi "jak tak można, wjeżdżać czołgami, terroryzować ludzi, wysyłać żołnierzy do bezbronnych ludzi [itp.] jak ten człowiek może spać skoro jego ludzie terroryzują obywateli!" To ja jej mówię, że człowiek który pracował w KGB, ma najwyższe stanowisko w państwie, pełnię władzy i śpi na kasie zawsze śpi spokojnie, nieważne jak bardzo ma nieczyste sumienie, jego to po prostu nie obchodzi. Jak to mówią, ludzie mają różne pojęcie moralności. Jeden dopuści się małego kłamstwa i nie może spać, drugi zabije człowieka i mu to wisi :] |
Jak już pisałem, jest niespójny. A nie spójny dlatego, że różne programy mogą mieć różny wystrój okna, ikonki w różnym stylu - niby zaleta, ale to zwykle wychodzi z tego wada. ;] A skoro przy ikonkach jesteśmy: jedne programy mają ikony "skeumorficzne", inne szklane, jeszcze inne pamiętają czasy flat, czyli lata 90te. Aby zmienić wygląd trzeba hackować. W przypadku themów to jest w miarę bezproblemowe, jeden patch albo jedna dodatkowa usługa w tle, ale w przypadku ikon systemowych aplikacji to dłubanina w EXE/DLL, które przy następnej aktualizacji zostaną nadpisane (jestem wrogiem ikon w plikach wykonywalnych). Widzisz, ja chcę aby system sprawiał mi przyjemność. Chce używać ładnych i funkcjonalnych rzeczy bo to mi sprawia przyjemność. Nienawidzę bylejakości, szczególnie że wszędzie jej dookoła w nadmiarze. To nie tylko chodzi o OS, ale o całe życie. Szczęśliwie jestem informatykiem i grafikiem, więc mam ten komfort dostosowania tego Pingwina pod siebie i akurat Mint 17 najbardziej mnie satysfakcjonuje (też nie w pełni, brakuje mi dobrego ciemnego stylu do okien, ale w tym przypadku to mogę sobie go ostatecznie sam zrobić).
Ja nie gram na PC, więc wybór mam łatwiejszy. Powinni, to ludzkie prawo. Tyle w kwestii etyki, a życie sobie. ;) - - - Andy, proponujesz mi dłubaninę na wiele godzin, a ja tego nie chcę. To ma po prostu działać zaraz po zainstalowaniu. Dlatego programy, które są niezmiernie istotne dla mnie bo do pracy, muszą działać ot tak po prostu i muszą działać zawsze - stąd maszyna wirtualna bo jest najmniej problematyczna i skopiowanie lub przywrócenie w razie fuckupu jest banalne. ;) |
@B jest PeaZip - GUI. Niestety to bazuje na ia32-libs których już w takiej formie nie ma...
|
Berion co Ci dokładnie nie odpowiada w wyglądzie Windows? Bo rozumiem niechęć do 8 i kafelków(też mi się to nie podoba) ale Windows XP czy 7 wyglądają wg. mnie dobrze i czytelnie.
Jeśli chodzi o manager plików to się zgadzam. Kiedyś korzystałem z czegoś takiego jak Q-Dir ale niemożność ustawienia tego jako domyślny manager spowodowała wywalenie go. Co do szpiegowania - to jest produkt korporacji, to myślisz, że oni będą przestrzegali Twojego prawa do prywatności? :rotfl: Też bym zmienił Windowsa na Pingwinka, ale niektóre programy pod Wine po prostu nie chcą działać. Gier niektórych też nie odpalę. Na razie jestem pod władzą M$, zresztą na opuszczonym przez nich systemie ;) |
Dokładnie. To ten na Ubuntu. LMDE jako jedyny bazuje na Debianie.
- - - No właśnie - bez GUI, które w tym przypadku jest bardzo wygodne czy nawet niezbędne. Kiedyś "emulowałem" PS na Wine i rozwalił mi *.psd, więc nie zaufam mu już więcej. Nie wiadomo nawet czy wszystko w nim działa bo to że się odpala to dopiero połowa sukcesu. ;) Ponieważ: 1. Szpieguje i sam się zaśmieca - nie chcę mi się z tym już walczyć. 2. Manager plików jest wolny i ubogi (a zewnętrzne programy takie jak np. TotalCommander płatne i nie da się ich (chyba) ustawić jako domyślny fm). 3. Muszę instalować av, który na pewno też mnie szpieguje, a nie mogę go przecież zablokować na firewallu z oczywistych względów. 4. Irytuje mnie wizualnie. Jest niespójny graficznie (a już 8+ to totalny dramat). Nie śmiej się, dla mnie to jest też ważne. :p 5. Desktopowe Linuksy są już w miarę dojrzałe i da się ich używać. ;) |
oj faktycznie zakręciłem się :D
|
Mint bazuje na Ubuntu
|
Cytat:
Cytat:
7 - Zip - https://packages.debian.org/wheezy/p7zip-full niestety bez GUI. Tak czy siak powodzenia ;) btw, dlaczego przesiadka na Linuksa? |
Ilość załączników: 1
Cytat:
Debian skończył 21 ;) https://bits.debian.org/2014/08/21-b...its.debian.org |
Ciekawa "kłótnia". Na razie nie mam zamiaru zamienić Debiana na inne distro.
Z LMDE ciekawie wypączkował Solydxk. Jeżeli ktoś lubi okienka to do osieroconych pakietów może zastosować gtkorphan. |
Cytat:
Siedziałem cały dzień doprowadzając ruinę do stanu używalności. Cytat:
Cytat:
Nie mam powodu aby Ci nie wierzyć więc przyznaje, że oficjalnie zmieniam zdanie na temat debiana :spoko: Cytat:
Wszystkie moje wypowiedzi czytaj proszę w kontekście zastosowań domowych. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie zamierzam tu nic udowadniać, bo nie mam w tym żadnego celu. Domyślam się, że nie używałeś nic poza apt-getem. Ja używałem. No ale skoro mi nie wierzysz to trudno Jest wolny nic na to nie poradzę. Zostawia śmieci nic na to nie poradze. Berion to potwierdza - i tak nie wierzysz. Na to też nic nie poradze. Jeżeli instalując program pacmanem doinstaluje 50 pakietów to możesz być praktycznie 100% pewny że przy odinstalowaniu tego jednego pakietu reszta doinstalowanych 50 też pójdzie w kosmos. :spoko: Ani apt-get ani zypper tego zrobić nie potrafiły wiec z mojego punktu widzenia pacman wygrywa. Bez tego przy rolling release system szybko stałby się śmietnikiem. Tymczasem zdarza się czasem że przy update arch ... chudnie. |
Ok, niech Ci będzie. Więc ze swojej strony mogę z całą stanowczością powiedzieć że nie, autoremove nie kasuje osieroconych pakietów. Hoduje się je jak grzyby w szklance po kawie. :szczerb:
|
Samo narzędzie nie różni się pewnie niczym. Jednak Ubuntu to zupełnie inna dystrybucja. Dopóki nie sprawdzisz tego na Debianie nie możesz mówić, że to na Debianie nie działa.
Debian != Ubuntu. |
A czym się różni apt-get na Debianie od apt-geta na Ubuntu? Pomijając już nawet fakt, że Łubudubu bazuje na Debianie.
|
Cytat:
Cytat:
W momencie kiedy pojawia się najnowsza wersja oprogramowania to zazwyczaj trzeba troszeczkę odczekać aby dojrzała. Pierwsze nowe wersje zazwyczaj są zabugowane. Ile już się naczytałem na padaniu całych firm, bo administrator zaaplikował np. aktualizacje antywirusa która wyłożyła stacje robocze w firmie... Dokładne sprawdzenie nowych wersjach kosztuje czasowo i w bardzo dużym stopniu likwiduje ryzyko walnięcia systemu. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wiesz to że Ci Debian nie odpowiada to jedno ale pisanie o nim, że nie dorasta do pięt Archowi to już lekka przesada. Cytat:
Cytat:
Twoja opinia opiera się na używaniu dystrybucji bazujących na Debianie. Z dokumentacją Debianową jest podobnie. Mnóstwo stron, podręczników.... Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
ja to robiłem jakoś tak
apt-get purge $(deborphan) ale dokładnie nie pamietam .... to był tylko zły sen || |
Dokładnie. Żaden autoremove, Bleechbity i inne Ubuntu Tweaki nie usuwały tych śmieci. Wyguglałem to i jak ręką odjął:
Kod:
sudo deborphan | xargs sudo apt-get -y remove --purge |
Cytat:
Ja wiem że da się używać sida i dużo osób tak robi ale mnie nie bawi chodzenie po polu minowym. Cytat:
Cytat:
Aktualnie Linux 3.15.8 skompilowany pod GCC 4.9.1. Mesa 10.2.5 itd itp...Następny update pewnie przyniesie kernel 3.16. Podczas aktualizacji jedyne emocje to co najwyżej ziewanie. Używam gąłęzi stable, unstable też jest. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Dokumentacja na ArchWiki najlepsza jaką widziałem, masz tam wszystko od konfiguracji PostgreSQL po instalacje catalystów. Jak czegoś nie wiesz to już wiesz. Nie potrafie znaleźć żadnego logicznego powodu dla którego miałbym nawet ściągać ISO jakiejś innej dystrybucji. Cytat:
Więc myśle że coś moge powiedzieć i o ile nie będę mówił który jest lepszy czy gorszy (choć moim zdaniem najlepszy jest pacman), to na pewno apt-get jest znacznie wolniejszy od obu pozostałych. Zadziwiające jest dla mnie że wolisz czytać jakieś chińskie badania czy to co ktoś gdzieś wyczytał, niż sprawdzić samemu... Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Swego czasu poczytałem sobie forum Manjaro i wybacz ale były posty o tym, że updejt rozwalił system, więc mit stabilności przy ciągłym rozwoju szlag trafił :P Żadna dystrybucja ciągła nie będzie tak stabilna jak ta w stylu Debiana stable lub odpowiedników. Osób rozwijających Archa jest znacznie mniej niż Debiana i myślisz, że są w stanie na bieżąco utrzymywać system na takim poziomie jakim jest Debian Stable? Cytat:
Spróbuj Debiana - tak na 2-4 tygodnie a zapewne zmienisz dotychczasowe zdanie. Cytat:
Fakt, że updejt ze Stable do Sida trochę trwało, jednak jak się przetwarza ok 1GB danych to nic dziwnego... Przy --dist-upgrade raz na tydzień trwa to moment. Cytat:
|
Mi raz zadziałał przy przejściu z Ubuntu 12.04 na 14.04, ale zostawił po sobie drugie tyle osieroconych pakietów co miał i trwało to... 3h... na SSD. Szybciej byłoby po prostu pobrać nową wersję i zainstalować...
|
sid/unstable to nie jest rolling release (zwłaszcza testing które jest zamrażane na pare miesięcy przed wydaniem stable).
To taki odpowiednik "Factory" z opensuse - to jest miejsce gdzie tworzy się następną wersję stable. Nikt nigdzie nigdy nie gwarantuje że sid czy testing ma działać poprawnie jako wersja dystrybucji - i jak sam napisałeś zupełnie naturalne jest jeżeli nie działa. To oznacza że nie można robić updatów w ciemno, bo nikt ich nie testuje pod tym kątem. To jest podstawowa różnica w stosunku do np Archa który jest tworzony z myślą o tym aby być rolling i działać jako rolling. I każdy codzienny update jest sprawdzany czy dziala jak należy. I można go instalować w ciemno, bo jeżeli by był zły to własnie pare milionów użytkowników dystrybucji miałoby poważne problemy. Nie lubie apt-geta bo pomijając złe wspomnienia z fackupów po apt-get --dist-upgrade ;) jest on w porównaniu do odpowiedników typu zypper beznadziejnie powolny. Przez co częste duże update są troche męczące. PS. nigdy nie używałem debian stable, tylko LMDE@testing z dodatkami z sida. Ale praktycznie przy każdym update packu były poważne problemy niestety, a czekać trzeba było wiele miesięcy. Dlatego pewnie przechodzą na stable. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
To nie jest tak, że Debian w wersji sid czy testing to zuo. Po prostu w wersji sid w każdej chwili można dostać uwalony pakiet - jak padnie coś podstawowego to można nawet nie odpalić systemu. Oczywiście to się MOŻE stać a nie musi :) Cóż Debian jest jednym najlepszych systemów na serwer właśnie z tego powodu - stabilny jak skała dzięki takiemu a nie innemu podejściu. Pakiety w experimental nie spełniają norm twórców Debiana i dlatego są eksperymentalne :) Dopiero jak zostaną w odpowiedni sposób przetestowane przejdą do gałęzi stabilnej. Można się z taką filozofią nie zgadzać ale nie znaczy to że ona jest zła. To świetne podejście w przypadku systemu serwerowego :) Chcesz mieć Debiana na desktopie bez wyrzeczeń? :) sid/unstable lub testing. W sidzie mam jajko w wersji 3.14.15-1 (2014-08-07), Xy są w wersji 1.16, LIbreOffice 4.3 itd. Jednak to coś za coś. W imię nowość poświęcam stabilność. Tak samo jest w przypadku każdej innej dystrybucji z takim cyklem wydawniczym - trafia tam nie do końca sprawdzone oprogramowanie. |
Błedem jest to że spróbowano zrobić rolling release na bazie debiana.
Dla mnie używanie debiana to kopanie się z koniem, wytrzymałem niecały rok. Na sam widok apt-geta robi mi się niedobrze. Tyle fackupów co wtedy miałem to nie zlicze. Próbowałem przerobic LMDE na Debian Testing ale i tak strach było robić update. To jest niesamowite, że programy w najnowszych wersjach działają bez problemu stabilnie na różnych dystrybucjach, ale sama próba ich zainstalowania na debianie kończy się spektakularnym fackupem systemu (bo połowa systemu datowana na mezozoik nie spełnia zależności). Tam dobrze działa tylko coś z epoki kamienia łupanego. I ta walka z apt-pinning. Po co to komu skoro na innych dystrybucjach normalnie działają pakiety które w debianie są w experimental? Dla mnie debian wcale nie jest stabilny, nie licząc debiana stable który jest jaki jest. A teraz masz racje LMDE stracił rację bytu. |
Błędem to jest teraz, bo co go odróżnia od Debiana w wersji stable?
Nowe oprogramowanie można sobie z repo backportów podłączyć. Mogli zostać na tej drodze i dalej robić Debiana na desktopa jak robi to Cannonical z Ubuntu. |
LMDE było błędem od samego początku.
|
LMDE na bazie Debian Stable. Witamy w XIX wieku :D
http://404.g-net.pl/2014/08/lmde-debian-stable/ Tak serio to Debian Stable jako serwer jak najbardziej. Jako desktop to już niezbyt najlepszy pomysł. No chyba, że jesteś fanem oprogramowania z okresu kamienia łupanego ;) |
Cytat:
|
Zadziałało bo wskazuje zawsze katalog domowy. Jeśli zmieniłeś katalog domowy to zmieniła się także domyślna ścieżka w terminalu.
Zabawnie to musi teraz wyglądać. ;p Kod:
/home/<użytkownik>/Desktop/<użytkownik>/ |
Cytat:
|
Wtedy to by kwalifikowało się pod chorobę jakąś. ;d
|
Cytat:
Dla Gnome Terminala aby ustawić "domyślny katalog" należy wpisać w terminalu: gnome-terminal --working-directory=DIRNAME Cytat:
Cytat:
Napisanie posta wgetem na tym forum to by było dopiero hardkorowe :D |
Ściąga pliki wgetem w terminalu? Hardkorowo trochę. ;p
|
chris996 ma na myśli zapewne, żeby po włączeniu terminalu, domyślnie pokazywał /home/użytkownik/Pulpit zamiast /home/użytkownik.
Edycja pliku /etc/passwd odnalezienie użytkownika, /home/Użytkownik/ dodanie np. Desktop, przelogowanie się i startuje w /home/Użytkownik/Desktop. Poniżej jak to powinno wyglądać: ubuntu:x:1000:1000:ubuntu,,,:/home/ubuntu/Pulpit/:/bin/bash Może jest metoda która jest bezpieczniejsza. |
To zależy od użytego programu i metody kompresji. Ja używam zawsze partclone z bzip2 co daje najmniejszy plik wynikowy, a obraz zawiera tylko dane wpisane do tablicy systemu plików (+ oczywiście tablica partycji). Mój aktualny Linux - Mint 17, który wyjada ~4GB, daje się ścisnąć do 1.2GB (a więc wchodzi mi nawet na backup na 8cm DVD+R :)). Swap nie wchodzi w skład backupu bo i po co. To tak jak w przypadku kopii partycji systemowej z NTFS - po co kopiować hiberfile.sys i pagefile.sys?
Drugie pytanie musisz zadać po Polsku bo nie wiadomo o co chodzi. ;) |
Ile powinien wyjść rozmiar obrazu całego dysku w Clonezilla?
Dla partycji ext4 14GB + SWAP obraz ma tylko 2GB. I jeszcze jedna rzecz mnie "nurtuje". Da się jakoś zmienić ścieżkę w terminalu i ustawić na pulpit? Przy ściągniu plików na pulpit zdecydowanie wygodniejsze. |
Ja też tak wolę, ale jednocześnie cenię sobie stabilność. Dlatego "mój" Jessie jest mocno zmodyfikowany. Właśnie testuję jajko 3.15-7 z Siduction - cóż jak zwykle nie działa wifi.
KDE pochodzi w całości z Siduction - bo szybko aktualizowane. Ze starym LibreOffice'm nie mógłbym żyć. Kiedyś instalowałem ręcznie, obecnie nie, bo ostatnio w experimentalu nowe wersje pojawiają się stosunkowo szybko. Oczywiście "niestabilnych" pakietów mam zainstalowanych znacznie więcej. Bazą jednak pozostaje Jessie. Testowałeś kiedyś może Aptosida lub Siduction? |
Musiałem sobie namieszać ostatnio w systemie i stąd ten problem. Dzisiaj wrzuciłem sobie od nowa Debrę. Niestety nie udało mi się go reanimować :(
Właśnie jestem w trakcie migracji z stable na unstable. @Kogoro wolę mieć system bardziej na czasie ;) Okupuje to mniejsza stabilnością - no ale coś za coś. Na malinie mam Debiana w stable + niektóre pakiety (vsftpd) z testinga. |
Cytat:
|
To skompiluj linkując statycznie, taki portabel zrób.
Może da radę, ja nigdy się tym nie bawiłem. Ja wiem, wiem. Plusy są takie że nie waży 20GB tylko z 5GB, ale... no właśnie. Nie podoba mi się to w Linuksach. |
@Kogoro zmieniły się repozytoria dla sida - zobacz sobie stronę którą podałem wcześniej. Kiedy instalowałem go jakiś czas temu nie było problemu, natomiast teraz problem jest.
@Berion nie ma idealnego systemu - każde rozwiązanie ma plusy i minusy. |
Niespełnione zależności, uroki współdzielonych bibliotek. ;p
|
To dosyć ciekawe, bo w tym repo od openSUSE można znaleźć Wine-Compholio. Może ręczna instalacja z dysku coś by pomogła. Oczywiście nie wiem, jak będzie z zależnościami.
http://download.opensuse.org/reposit...ht/Debian_7.0/ |
Najśmieszniejsze jest, że mi wcześniej też poszło z tego opisu :)
Po dist-upgrade Debian zaktualizował mi się do najnowszych pakietów z sid'a - mam m. in. GNOME 3.12. Po tym musiało mi wywalić pipelighte'a. Teraz kiedy próbuję go zainstalować mam ten dziwny błąd z niespełnionymi zależnościami. Spróbuję jeszcze z tego opisu co napisałeś EDYTA Jest to samo. |
Ja mam coś pomiędzy, czyli Jessie/ Sid. Instalowałem zgodnie z instrukcją pod linkiem
http://www.debian.pl/entries/265-Pip...wy-spos%C3%B3b I oczywiście wszystko ładnie działa. |
Czy ktoś używający Debiana sid/unstable może potwierdzić problem z zależnościami przy próbie instalacji pipelighte'a?
Robię dokładnie jak opisali na stronie http://pipelight.net/cms/install/ins...on-debian.html Dodaję klucz via apt-key, dodaję repa: deb http://ftp.de.debian.org/debian/ wheezy main contrib deb http://repos.fds-team.de/stable/debian/ sid main do /etc/apt/source.list robię: apt-get update potem: apt-get install pipelight-multi i mam problem z pakietem: wine-compholio: Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Dopiero jak odpaliłem 32-bitowe Ubuntu problem zniknął. |
Kolejne narzędzie do robienia kopii zapasowych - Systemback.
Cytat:
|
W innym temacie podpowiedziałem Berionowi jak na szybko sobie coś w shellu wyliczyć i przyjąć to jako argument do kolejnego polecenia.
Teraz dlaczego z pojedyńczym nawiasem to nie przejdzie? Cytat:
Ok mam już :) Cytat:
|
@chris jaką masz wersję Fedorki? Mi się coś wydaje, że to nie problem sterowników. Czy na np. Ubuntu Live CD problem nie występuje?
|
Przy zmianie jądra na nowsze trzeba będzie też zainstalować nowsze sterowniki, albo przynajmniej skompilowane dla danej wersji jądra.
Może nie zawsze, ale często tak jest. |
Nie, po prostu jednych nie będziesz używać.
|
Cytat:
Pierwszy pomysł zmiana sterowników. Cytat:
|
Po aferze ze snowdenem to ja sprawdzam każdy tranzystor w kompie czy nie ma backdorów :P :D
Tak serio to to narzędzie tobi to samo co shred. Zamiast nadpisywać w sposób pseudolosowy robi to określonymi algorytmami, które zapewniają bezpieczeństwo. Oczywiście przy dzisiejszych dyskach magnetycznych gdzie zagęszczenie danych jest kosmiczne wystarczy 3-7 razy objechać dysk. |
Jak dla mnie to jest już dla totalnie odjechanych paranoików.
Mi wystarczy shred. |
scrub - zapisuje wzorce do dysku/pliku
Polecam wrzucić sobie do czytnika RSS/ATOM: http://404.g-net.pl/2014/06/terminal...zlowieka-scrub |
Panowie, Panowie - najpierw zacznijmy od początku i podstawowego pytania.
chris996, działa Tobie internet pod pingwinkiem? Jeżeli tak, to nie baw się w zmiany, jak to wcześniej napisał Sobrus. |
Jeżeli firmware masz w paczkach dla danej dystrybucji, to najlepiej zrobić to przez menadżer pakietów. Np. w Debrze jest dpkg (niskopoziomowy), apt (wysokopoziomowy).
Jeżeli masz bloba (bin - zupka bitowa) to z tego co czytałem powinno wystarczyć przekopiowanie do /lib/firmware -- Zdecydowana większość sterowników jest w jądrze. Resztę możesz "doinstalować" - zazwyczaj są to non-free jak iwlwifi (czipki intela) dodając odpowiednie repozytoria. Jeżeli np. brakuje czegoś to spróbuj zainstalować linux-firmware. |
Ze sterownikami pod Linuxem jest troche inaczej niż pod Windows.
Generalnie preferowane są sterowniki NIE od producenta, z nimi jest zazwyczaj najmniej problemów. Więc dopóki wszystko działa jak trzeba nie ma sensu się w to bawić. Na moim komputerze nie mam ani jednego sterownika od producenta i nie tematem sterowników nie muszę się w ogóle przejmować. |
Jeszcze takie pytanie jak zmienić systemowe sterowniki od karty sieciowej? Chcę wgrać sterowniki od producenta.
Czy w GNOME jest jakiś menadżer urządzeń jak w windows? |
Jakaś wersja oficjalnego gg dla Linuksa (ubuntu) niby istnieje.
Od wieków używam kadu, ale przez jakiś czas używałem również pidgin. Możesz przecież zainstalować oba programy i przetestować, który dla Ciebie będzie lepszy. |
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Wgram sobie to kadu, skoro gg oficjalne nie działa.
@sobrus Rzeczywiście pakiet glibc jest systemowy. Jedyne wyjście aktualizować Fedorę. |
Pidgin, kadu najlepiej.
Empathy nie chciało importować listy znajomych - testowałem z pół roku temu, więc może coś się zmieniło. |
Empathy, ma problem z wyświetlaniem listy znajomych z gg przy imporcie z serwera, no chyba że już to poprawili. BYł sposób z obejściem tego za pomocą telepathy-sunshine. JA używałem albo pingina z gg i xmpp albo samo kadu.
|
Hmm a co nie działa prawidłowo ?
Teraz to mnie zmartwiłeś bo używam, choć w dość ograniczonym zakresie. Tak jak ktoś zasugerował zawsze możesz odpalić przez wine, z tym że w tej fedorze masz pewnie też przedpotopową wersję ... |
Kadu, pidgin, Empathy byłby fajny gdyby gg działało prawidłowo:(
|
Pidgin daje rade :)
|
No właśnie, Pidgin czy choćby Kadu. Albo coś przez Wine. ;p
|
A nie lepiej jakiś odpowiednik gg pod linuchem?
|
Pakiet glibc to jeden z "rdzennych" pakietów w systemie.
Glibc 2.14 jest częścią Fedora 16, musisz uaktualnić system. Tym bardziej że jest już Fedora 20 z glibc 2.19. Jeżeli zechcesz uaktualnić glibc ręcznie instalujac pakiet, na 100% napotkasz na setki zależności i będziesz musiał zaktualizować pół systemu. Efekt będzie zapewne taki, jak ręczna aktualizacja Windowsa XP do Win 7 przez kopiowanie DLLi z nowszej wersji ;) |
Czy ktoś z was mógłby napisać jak zainstalować pakiet GLIBC 2.14?
Jest potrzebny do działania Gadu-Gadu, a mam z tym problem. Używam linuxa Fedora 14 z GNOME 2.32. |
Nie wiem, ale pare miesięcy temu uruchomiłem Youtube na windows i ze zdziwieniem odkryłem że tam są reklamy...
|
Linux i Aero2: captcha
Czy też przytrafił Wam się cud i aero2 na pingwinku nie "capchuje"? Właśnie to u siebie odkryłem. Ostatnim razem (chyba ze 2 tygodnie temu) prosił mnie o captchę. |
Jeszcze wczoraj pisałeś Sobrusowi
Cytat:
Jednym z jej składników jest zainstalowany Linux, ale przecież obok (w tych sklepach) widnieją oferty z Windowsem. Czy zatem Windows jest darmowym systemem? Czy może Linux i Windows są tylko elementami oferty? Ich koszt zatem nie ma większego znaczenia dla kupującego, którego interesuje cena całego produktu, a nie poszczególnych składników. |
Nie trzeba, wystarczy że podasz jakie koszty z tytułu użytkowania takiego laptopa będzie ponosić nieświadomy i naiwny użytkownik.
I w jaki sposób zakup laptopa z Windows mógłby go od tego uchronić? |
Cytat:
http://www.komputronik.pl/product/20...inux_6_GB.html http://www.krsystem.pl/acer_aspire_v...tem-28963.html Podać więcej? |
Mam problem z tym, co "artysta" chciał powiedzieć.
Cytat:
A w ofercie darmowy pingwinek (może nawet wraz z instalacją) będzie po prostu atutem składanej propozycji. Nie widzę próby oszustwa, czy żerowania na czyjejś nieświadomości. Normalna oferta, w której atuty wystawia się do przodu, a ewentualne "wady" spisuje się małym drukiem lub stara pominąć. |
Yossiemu chodzi może o systemy typu SLES albo RHEL.
Te systemy nie są bezpłatne, ale przecież nikt tak ich nie reklamuje. A jeśli chodzi o zainstalowanie w firmie zwykłego "bezpłatnego" linuksa to opłata może być świadczona za wsparcie techniczne, czyli za usługę (np instalacji) . Ale błąd Yossiego jest w tym wypadku w samym założeniu. 1. Po co prosić firmę zewnętrzną o instalację, wdrożenie i pomoc techniczną skoro nie chcemy płacić? |
Cytat:
|
aa, no to zmniejszylem :P
|
Cytat:
"kajak pneumatyczny, Sevylor Adventure, trekking, spływ Wartą, miasto widmo Pstrąże, fabryka amunicji DAG Krzystkowice, Krzywy Las, opuszczone więzienie Mrowino, fotografia, sesja ślubna, pływanie, bieganie, camper, survival - po prostu blog o głupich pomysłach Radek Nimal - bo życie jest zbyt krótkie, żeby tracić czas " Nie, żeby mi to w jakikolwiek sposób przeszkadzało, (bo nie przeszkadza) tylko sie zdziwiłem :) |
??????
|
Cytat:
Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Cytat:
|
jak wyzej :P
|
Cytat:
Jest w pełni funkcjonalny i wydaje mi się że oryginalny. |
Cytat:
Jednak, większośc firm proponujących czy to sprzęt z zainstalowanym Linuxem, czy też implementację samego systemu w firmie, określa go jako "darmowy" i w ten sposób wprowadza w błąd ppotencjalnych klientów, którzy - w swojej naiwności - wierzą, że dostaną w pełni funkcjonany i oryginalny system za darmo i nie będą ponosili żadnych kosztów z tytułu jego użytkowania. |
Bo linux nie jest "darmowy" tylko (przynajmniej w większości) "wolny".
|
Proponuję lekko zmienić definicję Linuxa, jako "darmowego" systemu.
Lepsze byłoby określenie: "system, który możesz zainstalować za darmo." |
Nvidia postawiłą na Waylanda
http://lists.x.org/archives/xorg-dev...ch/041534.html |
Mi się bardzo podoba, ale jest nielogiczne.
"Open" i "New" po lewej, "Save" po prawej, menu jakiś przycisk, chaos i pożoga. Moim zdaniem New po lewej, Open pośrodku, Save po prawej , Zamykanie na dolny lewy róg, Menu na dolny prawy :> Pod dotykowe ekrany czemu nie, ale robienie myszą kilometrów czy klawiszologia rodem z symulatora wahadłowca to nie mój sport :) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:51. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.