Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Systemy operacyjne i aplikacje (https://forum.cdrinfo.pl/f124/)
-   -   Apple flame war (było: Apple iPad) (https://forum.cdrinfo.pl/f124/apple-flame-war-bylo-apple-ipad-84942/)

Kris 19.10.2012 21:04

Prawo dziedziczenia powinno istnieć tak samo jak w przypadku nośników fizycznych.
Nie wiem, dlaczego niektórzy z Was powtarzają jak mantrę, że licencja nie pozwala na to i na to? Dlaczego tak biernie przyzwalacie na to, żeby nas wszystkich dymano?

Wszystkie umowy MUSZĄ opierać się na obowiązującym prawie! Nie odwrotnie! We wszystkich umowach macie nawet zapis, że "w sprawach nieuregulowanych... odwołanie do KC". Tak się tworzy umowy kupna-sprzedaży. Nieważne, czy to para gaci, czy zakup gry na Steamie. Sądy rozstrzygają potem powództwa na podstawie PRAWA a nie tego, co masz w licencji!

Wyobraźcie sobie - kupujecie e-booki, albumy muzyczne (wydania unikalne, kosztujące nawet kilkaset złotych, dostępne tylko cyfrowo) wydaliście w ciągu 30-40 lat kilkanaście tysięcy złotych na to. I co? Chcecie, żeby wasze dziecko przeczytało czy obejrzało te pozycje i dupa. Te licencje to złodziejstwo niezgodne z prawem. To jest trzepanie kasy na każdym członku rodziny. I mówię Wam: niedługo ustawodawcy za to się wezmą i uzgodnią co firma może w tej kwestii a czego nie może, bo taka sytuacja nie może mieć miejsca!

Mówicie, że fizyczny nośnik można sprzedać itp. a wirtualnie to bez nośnika i nie można takim kontem dysponować. Co powiedzie na konta bankowe? Nie są dziedziczone? Nie można konta zamknąć i przekazać środków innej osobie? Można. I tak będzie z dystrybucją elektroniczną.

Jeśli dostajecie dowód sprzedaży na to, to jest to towar, którym rozporządzacie. Co powiecie na to:
http://prawo.rp.pl/artykul/757714,90...-licencji.html

Cytat:

Napisany przez Trybunał Sprawiedliwości UE
Stwierdził, że zasada wyczerpania ma zastosowanie także do rozpowszechniania kopii oprogramowania poprzez umożliwienie pobrania ich ze strony internetowej. Twórca, który udostępnia swojemu klientowi kopię i jednocześnie zawiera z nim umowę licencyjną przyznającą bezterminowe prawo do korzystania z niej, nie może się sprzeciwić odsprzedaży tej kopii, nawet jeśli umowa przewiduje zakaz dalszego zbywania. Ograniczenie zasady wyczerpania tylko do kopii materialnych umożliwiłoby podmiotowi praw autorskich sprawowanie kontroli nad odsprzedażą kopii pobranych z Internetu. W ocenie Trybunału wykraczałoby to poza niezbędną ochronę praw własności intelektualnej.


Patrix 19.10.2012 19:35

Cytat:

Napisany przez M@X (Post 1226436)
Czytalem wlasnie, ze teraz Steam bedzie mocno wchodzil w rynek makowek... Widocznie wlasnie sie zaczelo...

Kupując grę na płytce, nie dość, że wydałbym więcej, to byłaby na jedną platformę.
To mi się podoba na STEAM, że po prostu mi się biblioteka powiększa o nowe platformy do tego co już mam.
Czekam na taki sklep z filmami- kupuję terminatora i jest w jakości i kodekach
od smartfona po blue ray + i razem z postępem nowe formaty.

sobrus 19.10.2012 17:25

Już tłumaczę:

Kupując program/grę/piosenkę nie stajesz się jej właścicielem.
Gdybyś był - mógłbyś np. ją rozpowszechniać i na tym zarabiać. Ale nie jesteś.

Nabywasz nośnik i prawo do korzystania z tego produktu, ale sam produkt jest w dalszym ciągu własnością autora (przeczytaj np licencję Windows).
Przy tym licencja może ograniczać w dowolny sposób korzystanie z tego produktu, o ile nie jest to niezgodne z prawem (np: nie wolno kopiować, nie wolno dekompilować)

Masz więc prawo zrobić co chcesz z nośnikiem, bo jesteś jego właścicielem, ale nie możesz robić co chcesz z tym co na nim jest nagrane.
Możesz używać tylko tak jak autor zezwala.

Jeżeli się z tym nie zgadzasz odnosisz produkt to sklepu i dostajesz zwrot pieniedzy.
I nie ma w tym nic niezgodnego z prawem - nie chcesz zaakceptować umowy, to producent jej z Tobą nie zawiera.

Przy książce czy płycie CD licencja jest związana z nośnikiem (zwróć uwagę np na napis na filmie DVD - "płyta bez licencji do wypożyczania") i przekazywana z tym fizycznym nośnikiem (w 99.9% przypadków).
Sprzedajesz nośnik - sprzedajesz komuś licencję sam się jej pozbywając - i wszystko jest OK.

W przypadku piosenki w iTunes czy programu ze Steam nie ma fizycznego nośnika, a licencja jest udzielana nie na nośnik ale na konkretną osobę, a ściślej na konto.
To konto jest nośnikiem licencji, ale konta, tak jak dowodu osobistego, odsprzedać się nie da.

I tak jak nie mozesz przenieść licencji z nośnika na inny nośnik. Tak nie możesz jej przenieść z konta iTunes na inne konto iTunes. Musiałbyś komuś przekazać całe konto.

I to jest pułapka dystrybucji elektronicznej. Nie możesz komuś nic odsprzedać ani przekazać.

Chyba że pojawi się prawo, które każdej platformie do dystrybucji elektronicznej NAKAŻE dodanie opcji przekazania wybranego elementu związanego z kontem (gra, piosenka) innemu użytkownikowi.
Ale też jednemu, bo cudownego rozmnożenia być nie może, że ja kupię gre i przekaże wszystkim znajomym z cdrinfo.
Póki co takiego prawa jednak nie ma, w praktyce każda platforma musiałaby mieć system wewnętrznego handlu i policję która np. będzie ścigać oszustów którzy niby sprzedali, a nie przekazali elementu.

Yossi 19.10.2012 15:09

Cytat:

Napisany przez Prezesik (Post 1226477)
Ten temat przypomina mi dyskusję o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.

Może rzeczywiście przypomina, ale trudno mi zignorować twierdzenie, że to co jest dobre dla Apple, jest dobre dla ludzkości. k***a

Prezesik 19.10.2012 15:06

Ten temat przypomina mi dyskusję o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.

Yossi 19.10.2012 14:59

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1226461)
Yossi, nie wyrywaj moich zdań z kontekstu :D
Bo wychodzi na to że nie wiesz o czym piszesz.
Wróćmy jeszcze raz



Sądząc po powodzie pozwu, BW jest zły, ponieważ jego trzy córki nie mogą odziedziczyć jego kolekcji iTunes, którą sobie kupił.
Tak stanowi zapewne licencja lub regulamin korzystania z iTunes.
Dopóki nikt nie udowodni, że taka licencja jest niezgodna z jakimkolwiek prawem, dopóty będę uważać, że pan BW nie ma racji, tylko powinien czytać na co się zgadza.

Już prościej wytłumaczyć nie potrafię :hmm: :nie:

Kupuję sobie książkę (to jest taki iPod, tylko bez wyświetlacza Retina), czytam, stawiam na półce, za kilka lat umieram.
Po moim pogrzebie wpada do mnie przedstawiciel wydawcy (np. Fabryki Słów, w asyście antytterostystyczego oddziału policji i wygarnia z półek wszystkie książki, wydane przez tę oficynę.
Bo przecież to JA je kupiłem, a nie mój syn - i on nie ma prawa ich dziedziczyć, ani czytać, bez wniesienia stosownej opłaty.

I tylko proszę mi nie pisać, że jest jakakolwiek prawna różnica, pomiędzy zakupem książki w księgarni, a zakupem pliku muzycznego w sklepie Apple.

Już prościej wytłumaczyć nie potrafię :hmm: :nie:

Cytat:

Napisany przez Bartez (Post 1226470)
PRAWO == LICENCJA LUB LICENCJA == PRAWO, widzisz jakąś różnicę? Bo logika jest ta sama, niezależnie z której strony równania na to patrzysz.

Ależ oczywiscie, to licencja ma być zgodna z prawem i to jest jedyny warunek. Innych nie ma. Jeśli tego nie rozumiesz to jestem zdumiony :wow:
PRAWO nie równa się licencja. Nie wiem jak to jaśniej wytłumaczyć, pogadaj może z jakimś studentem z pierwszego roku prawa.
Licencja MUASI być z godna z prawem - jeśli nie jest, to taka licencja jest z natury rzeczy NIEWAŻNA. W druga sterone to (na razie jeszcze ) nie działa. Jeszcze na razie prawo nie musi być zgodne z regulaminem sklepu Apple.

Bartez 19.10.2012 13:31

Cytat:

Napisany przez Yossi (Post 1226460)
Nie, to nie tak. To nie prawo ma być zgodne z licencją Apple. To licencja ma być zgodna z prawem. Przynajmniej chwilowo, dopuki Apple nie opatentuje rządu światowego. Biorąc pod uwagę fakt, że polski Sejm został zmuszony ( w wielu przypadkach- z zachwytem) do przyjęcia (za nasze, ciężko zarobione pieniądze) sprzętu Apple, to wszystko zmierza we własciwym kirunku.
Jak pisał pewien małoeuropejski, szowinistyczny, nacjonalistyczny i do tego antysemicki poeta - "donikąd ucieczki, znikąd pomocy".

PRAWO == LICENCJA LUB LICENCJA == PRAWO, widzisz jakąś różnicę? Bo logika jest ta sama, niezależnie z której strony równania na to patrzysz.

sobrus 19.10.2012 11:34

Yossi, nie wyrywaj moich zdań z kontekstu :D
Bo wychodzi na to że nie wiesz o czym piszesz.
Wróćmy jeszcze raz

Cytat:

Napisany przez sobrus
Tylko prosze mi się nie zasłaniać argumentami, że licencja nie jest ponad prawem, chyba że znacie podstawę prawną, że wszystko ma mieć możliwość bycia dziedziczonym. Ja o takim zapisie nie słyszałem.

Sądząc po powodzie pozwu, BW jest zły, ponieważ jego trzy córki nie mogą odziedziczyć jego kolekcji iTunes, którą sobie kupił.
Tak stanowi zapewne licencja lub regulamin korzystania z iTunes.
Dopóki nikt nie udowodni, że taka licencja jest niezgodna z jakimkolwiek prawem, dopóty będę uważać, że pan BW nie ma racji, tylko powinien czytać na co się zgadza.

Już prościej wytłumaczyć nie potrafię :hmm: :nie:

Yossi 19.10.2012 11:21

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1226459)
Przeczytaj jeszcze raz co napisałem.

Znasz jakieś prawo sprzeczne z tą licencją?

Nie, to nie tak. To nie prawo ma być zgodne z licencją Apple. To licencja ma być zgodna z prawem. Przynajmniej chwilowo, dopuki Apple nie opatentuje rządu światowego. Biorąc pod uwagę fakt, że polski Sejm został zmuszony ( w wielu przypadkach- z zachwytem) do przyjęcia (za nasze, ciężko zarobione pieniądze) sprzętu Apple, to wszystko zmierza we własciwym kirunku.
Jak pisał pewien małoeuropejski, szowinistyczny, nacjonalistyczny i do tego antysemicki poeta - "donikąd ucieczki, znikąd pomocy".

sobrus 19.10.2012 11:16

Przeczytaj jeszcze raz co napisałem.

Znasz jakieś prawo sprzeczne z tą licencją?

Yossi 19.10.2012 11:08

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1226450)
Tylko prosze mi się nie zasłaniać argumentami, że licencja nie jest ponad prawem...

Sorry - licencja NIE jest ponad prawem - w żadnym kraju na świecie. No, może w jakiś Zimbabwe - ale tamtejszych uwarunkowań nie znam.

sobrus 19.10.2012 08:59

Cytat:

Napisany przez Yossi (Post 1226449)
nie - na to nie ma mojej zgody - nie można być trochę w ciąży.
Albo uznajemy decyzję sądu, że Samsung NIE skopiował, albo nie uznajemy tej decyzji.

Prosze zastanów się zanim coś napiszesz :taktak:.

Przecież napisałeś dokładnie to co ja :>
Jedni sie zgodzą z wyrokiem, inni nie. I mają prawo, bo wyrok sądu nie jest prawdą absolutną.
Ale i tak muszą go respektować.

A jak było faktycznie to wie jedynie Samsung, ja tutaj za wróżkę robić nie zamierzam.

Co do pana BW, którego bardzo lubie, to chyba nie przeczytał licencji i teraz jest zdziwiony?

Fajnie by było, gdyby wywalczył lepsze prawa dla użytkowników, ale ja bym mu tego zażalenia nie uznał, bo chyba każdy powinien wiedzieć, jakie są warunki iTunes - i jak się nie zgadza to niech tam nie kupuje.
Tylko prosze mi się nie zasłaniać argumentami, że licencja nie jest ponad prawem, chyba że znacie podstawę prawną, że wszystko ma mieć możliwość bycia dziedziczonym. Ja o takim zapisie nie słyszałem.

To po pierwsze. A po drugie myślicie że takie restrykcje to wymysł Apple? To głównie RIAA i inne takie organizacje.
Gdyby sprzęt Apple nie dbał o własność intelektualną, to nigdy nie doczekałby sie takiej kolekcji piosenek w takich cenach.

Yossi 19.10.2012 08:42

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1226447)
Sprawia jest zakończona, ale oczywiście nie każdy musi się automatycznie zgadzać z wyrokiem sądu :taktak:.

Może i samsung skopiował, ale to w sumie nie ma znaczenia:



Skoro tak, to niech teraz nie mają pretensji, że na rynku jest więcej "artystów" :taktak:

nie - na to nie ma mojej zgody - nie można być trochę w ciąży.
Albo uznajemy decyzję sądu, że Samsung NIE skopiował, albo nie uznajemy tej decyzji. Każde z tych rozwiązan ma sowje dalsze konsekwencje oczywiście. dlatego - proponuję, żebyś się zastanowił, zanim zapędzisz się zbyt daleko w obronie owoca.
Zresztą - mnie ten wyrok wcale nie cieszy (wbrem pozorom). Sąd orzekł tylko, że Samsung nie skopiował prostokąta. Według mnie, sprawiedliwym wyrokiem byłoby orzeczenie, że nie można patentować czegoć tak oczywistego, jak prostokąt. A z tego słynie dział prawny Apple - prawda?

A tak poza tym - Apple zaczyna podpadać już nawet Jankesom:
http://apple.slashdot.org/story/12/0...nes-collection,
a BW to nie jest facet, którego mogą sobie (jak zwykle swoich klientów) olać.
W tym przypadku Japko naprawdę ma problem bo facet - nie dość, że dla Jankesów jest absolutną ikoną - to jeszcze wcale nie musi pozywać ich do sądu. Jest znakomitym standupowcem, więc może ich po prostu ośmieszyc ze sceny, co będzie dla nich o wiele gorsze, niż proces. Poza tym, NAWET w Stanch, pozywanie komika do sądu stanowi najgorszy obciach.

sobrus 19.10.2012 08:04

Sprawia jest zakończona, ale oczywiście nie każdy musi się automatycznie zgadzać z wyrokiem sądu :taktak:.

Może i samsung skopiował, ale to w sumie nie ma znaczenia:

Cytat:

Picasso had a saying: ***8216;Good artists copy, great artists steal.***8217; We have always been shameless about stealing great ideas***8230;~Steve Jobs
Skoro tak, to niech teraz nie mają pretensji, że na rynku jest więcej "artystów" :taktak:

Yossi 19.10.2012 07:48

No to jeszcze dwie ciekawostki - oczywiście, bez mojego komentarza:
1. http://technowinki.onet.pl/biznes/ap...8,artykul.html
Czy nie sądzicie, że firma, która najbardziej na świecie pilnuje patentów do kształtu prostokąta, praw autorskich oraz wszystkiego, o co można kogoś pozwać, zachowała się w tym (kolejnym) przypadku prawidłowo?
2. http://www.theverge.com/2012/10/18/3...st-run-adverts
Według mnie - sprawa jest chyba zakończona? Nie? Bo jak czytam różne fanboyskie portale to komentarzę są typu : I co z tego, że sąd powiedział, że Samsung nie kopiował? I tak wszyscy wiedzą, że kopiował.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 03:22.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.