![]() |
Cytat:
Tak przy okazji to istnieja ludzie slyszacy powyzej 20000 HZ... |
...
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
A w konkluzji - dobre mp3(mpc itp.) nie jest złe. Niezależnie od ilości razy jak jest przegrywane błędy i kompresja jest tylko raz. Można wypalać nawet 100x. Najwyżej wyskoczy BAD SECTOR i finał. W CD-AUDIO niekoniecznie wyskoczy błąd COś mi przyszło do głowy. MOżna zgrywać jako wav i zapisywać jako wav w CD-DATA. Przy założeniu idealnego odczytu^_^ poźniejsze przegrywania nie będą miały wpływu, na jakość. Można też zastosować kompresję bezstratną. No ale w obydu tych wypadkach nie odtworzy się tego na playerze stacjonarnym. Chyba, ze zaczną one akceptować standardy zapisu z kompresją bezstratną bo mp3 już jest. Mam nedzieje, może mignie skieletorowi światełko w tunelu. I oby to niebył express do Warszawy8) . Pozdrawiam P.S. |
Cytat:
|
Można to rozwiązać prościej. Obaj chyba jesteście z Warszawy umówcie się na testy odsłuchowe one rozwieją wszelkie wątpliwości. Jeden słucha, drugi zmienia płyty.
Pozdrawiam. |
widze ze jedank sporo sie najarales
kopie na dysku beda te same plyty - (jesli zalozymy ze nagralo sie bez bledow - a bledy sa w cd-audio dopuszczalne) - tez ale brzmiec beda inaczej jesli nie zrozumiales DLACZEGO? - to twoj problem teraz aj ci zadam pytanie - co wg. ciebei znaczy cyfrowy? jak chcesz 'cyfrowy' sygnal przeslac przez analogowy system? wiesz ze cos takeigo jak zapis cyfrowy istnieje tylko w teori? i bardzo mi cie zal ze wszystko co czytasz to dla ciebie przemadrzanie sie... |
...
|
zadalem sobie nieco trudu
i odszukalem kultowy temat do ktorego zapodaje linka warto przeczytac:nagrywanie audio a audiofilstwo |
a ja nie jestem audiofilem:P Moze
jak masz super hiper sprzet i pokrecisz sobie galeczkami to nie slyszysz roznicy a ja na swojej starej mini JVC slysze i juz. Wlasciwie to Shkieletor robi dobra robote, moze wmowi nam, ze kopia nie brzmi jednak gorzej i bedziemy wszyscy happy:jupi: |
Niestety Shkieletor cały czas próbuje dać do zrozumienia że płyta przegrana cyfrowo z dużą predkością, wyłączając z tego trzaski i tym podobne, brzmi identycznie jak oryginał. Ludzi zwracających uwagę na delikatne niułanse odtwarzanego dźwięku chyba ma za nic. Nie mówie w tym momencie tylko o kopiowaniu płyt audio, lecz o ludziach kupujących droższy sprzęt, z precyzją dobierających jego poszczególne elementy i mających naprawdę dobre uszy. Oczywiście nie mówie tu o tzw. zboczonych audiofilach tzn. ludziach kupujących drogi sprzęt z powodów snobistycznych z przeciętnym słuchem z wielkim pragnieniem pokazania co to oni mają w domu.
Przeciętny użytkownik, świadomy pewnych niesprzyjających zjawisk, podczas ekstrakcji audio i potem nagrywania materiału, właśnie choćby z samej świadomości nie będzie kopiował lub nagrywał audio z dużą predkością. Ale sama świadomość to nie wszystko, są tak że fakty których podważanie nie ma sensu. No być może dla Shkieletora ma to sens, bo widzę że pewną grupę ludzi uważa z nieźle po*******onych. Prawdęmówiąc to jest jego problem. Wracając do błędów jitter to nie dotyczą one bezpośredni błędów występujących w potoku cyfrowym, są to słyszalne błędy samego dźwięku na wyjściu przetwornika C/A spowodowane nierównomiernym dostarczaniem danych. Objawiają się one utratą synchronizacji, a tym przypadku są słyszalne jak trzski i "pykniecia" lub przyjmują inną słyszalną postać, objawiając się chwilową utratą separatywności i klarowności dźwięku, odróżnialnosci poszczególnych instrumentów, stratami w zakresie wysokich częstotliwości (najbardziej trudnę do przetwarzania), a wiec rzeczy wpływajacych na ogólne wrażenie odsłuchowe i dajace sie rozpoznać. Nalezy mieć na uwadzę, jak to napisano wczesniej iż błedy jitter wystepują tak że w oryginalnych płytach oraz fakt iż stacjonarne i wyspecjalizowane odtwarzacze CD posiadają układy korygujące te własnie błedy. Inna sprawa ma się w przypadku napędów komputerowych i przegrywania płyt za ich pomocą. Tam na ogół nie następuje sprzetowa korekcja tych błędów i ich źródłem nie jest tylko fakt występowania ich na płycie oryginalnej. Takie błędy mogą tak że powstać podczas przesyłania danych cyfrowych przez magistralę. W niwelowaniu tego problemu pomaga odpowiednie oprogramowanie,a tak że precyzyjny proces samej ekstrakcji audio i nagrywania - przez precyzyjny należy rozumieć "Bardzo Wolny !!!!" Oczywiście to co napisałem to nie jest tylko sama teoria, wielokrotnie miałem styczność z źle przegranymi płytami, gdzie bywały momenty iż to co wyraźnie słyszałem na oryginale, w kopi zlewało się w jedność, że instrument który wcześniej był dobrze rozróżnialny momentami staje się nie słyszalny lyb zmienia charakter swojego brzmienia, iż niułanse wczesnie tak ekscytujące teraz momenntami umykają. No cóż to o czym piszę może być dostępne tylko dla słuchacza z przęcitnym i dobrym słuchem, ale nie dla słychacza z przytępionym uchem. |
Uważam, że w jednym shkieletor ma rację: Jeżeli do przetwornika D/A dostaną się te same dane bitowe to będzie to samo (przy założeniu żę odtwarzamy na tym samym sprzęcie wzmacniacz wzmacniaczowi nierówny). Niestety przyjął błędne założenie, że odczyt CD-Audio posiada takie same mechanizmy korekcji jak odczyt CD-DATA. shkieletor masz pecha, ale tego nie założyli twórcy standardu CD-Audio i do nich możesz mieć pretensje żeś się ... .Wystarczy spojrzeć na ilość właściwych danych w sektorze w standardzie CD-AUDIO i CD-DATA. Różnice zajmują kody nadmiarowe służące korekcji błędu. Po prostu twórcy standardu CD-AUDIO podeszli do tego w sposób pragmatyczny i stwierdzili, że jak na ileś kbit/s kilka bitów się walnie i się te bity zinterpoluje to i tak nikt tego niezauważy. Co innego w przypadku danych, gdzie różnica jednego bitu to katastrofa. Dlatego też wszystkie czytniki (komputerowe i stacjonarne) przy czytaniu CD Audio nie specjalnie przejmują błędami, zresztą nie bardzo mają jak sprawdzić czy powstał błąd drobnego bita. Ważne jest aby strumień danych był ciągły. To wszystko powoduje określone konsekwencje w odczytywaniu płyt CD AUDIO. Zupełnie inną sprawą są różnice powstające w analogowej części odtwarzania - tu odczyt może zależeć od temperatury otoczenie i sprzętu.
Uff to na razie tyle. Mam nadzieje, że nie popełniłem grubszych błędów, a krytykę i wyjaśnienia przyjmę z wdzięcznością Pozdrawiam P.S. P.S. Emocję nie pozwalają myśleć. A jak wiadomo myślę więc jestem powiedział milicjant i .... zniknął. |
Cytat:
Po prostu rozne plyty, dobrze nagrane, brzmia inaczej w tym samym sprzecie i tyle. Tak samo jak jedna i ta sama plyta odtwarzana w najtanszym odtwarzaczy i bardzo dobrym jakosciowo sprzecie bedzie inaczej brzmiala mimo uzycia np tego samego wzmacniacza i glosnikow... PS Zrozum w koncu - nie ma czegos takiego jak identyczne plyty!!!! Po prostu to nie istnieje - owszem zapis bitowy bedzie taki sam ale odczyt z nich bedzie rozny - po prostu zawsze powstaja drobne przeklamania. Ale to juz tlumaczyl ci Sid. Nie rozumiesz to przeczytaj kilka razy!!! |
No i gadaj tu z takim o koronkach jak on twierdzi ze to same dziury... Kup Esperanze czarna, wypal razy maks 8 i posluchaj. Jak nie uslyszysz roznicy z ta swoja plytka palona X40 to czas zglosic sie na leczenie uszu (na glowe troche chyba juz pozno).
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 04:56. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.