![]() |
Chodziło mi konkretnie o to zdjęcie http://www.juzaphoto.com/shared_file...039/009456.jpg
"Shooting data: Canon EOS 1Ds Mark III, Canon EF 600mm f/4 L IS USM, Canon 2x TC, 1/1250 f/8, iso 400" Co prawda f/4 to już ciemno (wiem z autopsji ;)). @Sorbus, wyobraź sobie takie 400mm ze światłem f2,8 :D albo 200mm z f1,8. To musi być coś... Ja wychodzę z założenia, że zdjęcie to musi być zdjęcie. Nie ukrywam bo sam korzystam często z photoshopa (krzywe, poziomy, balans, kadrowanie etc - laik ze mnie ;)) ale jak niektórzy fotografowie obrabiają to człowiek zaczyna się zastanawiać, gdzie jest granica między zdjęciem a projektem narysowanym w PSie. A tak przy okazji to polecam stronę gdzie można oglądać zdjęcie zrobione danym obiektywem, danym korpusem itp http://www.pixel-peeper.com/ |
hehe a dopiero co mówiłeś że słabe szkła :D
Ale nie przejmuj sie, ma co prawda taki ale przecież wciąż nie ma takiego czytałem kiedyś recenzję tego drugiego. Wiesz, nawet dobry ;). Najważniejsze że waży jedynie 4,5kg. :D :D :D Co do zdjęć to zależy czy chcemy uzyskać superrealistyczną fotkę, czy coś w rodzaju dzieła sztuki. W tym drugim wypadku wszystkie chwyty dozwolone, i dlatego te zdjęcia mi sie podobają. Zdjęcie oryginalne tych ptaków jest płaskie i nieciekawe. Zaakcenowany kolor wpłynął na nie korzystnie :) Tutaj http://www.tlc-systems.com/artzen2-0105.htm są ciekawe fotki doświadczonego fotografa (pracował dla amerykańsich gazet). Patrz jakie rzeczy wyczynia...:) Wciskając prev i next na dole strony można zobaczyć więcej. Gość robi dzieło ze słupa wysokiego napięcia...aczkolwiek nie jest to na pewno mój styl. btw. gość jest Włochem związanym z Polką. Może dlatego jego zdjęcia są ładne (zasługa Polki) ale nie doskonałe (wina Włocha) ;) |
Ale ona ma obiektywy... ;(
|
Cytat:
Koleś ma też własne forum, gdzie pokazuje co potrafi "wyczarować" ze zdjęcia. Przykład: http://www.juzaforum.com/forum-en/vi...php?f=3&t=6052 Jak dla mnie to już lekka przesada, choć nie powiem żeby brzydko wyszło. :mruga: I gwoli sprostowania - koleś jest Włochem związanym z Polką, mieszkają oboje w Dublinie. |
Mi się te plastikowe zdjęcia (te z EOSa Mark III) podobają :D
Przy okazji podam linki do zdjęć dwóch wikipedystów: Diliff Lviatour Musze przyznać, że na ich zdjęciach widać co to znaczy lustrzanka :spoko: zwłaszcza te panoramy Diliffa... i jeszcze fajne piramidki ps. jakby ktoś znał jeszcze jakichś "wikipedystów" to chętnie zobacze :) |
Dla mnie ok są. Widziałem bardziej poPSute :/ To z wodospadem fajne :) Długi czas...
PS: Apropos, niby Canon EOS 1Ds Mark III a szkło beznadziejne... Sigma 12-24mm |
Chyba facet powinien spauzować z Photoshopem...
|
Takie coś mi znajomy podrzucił:
http://www.juzaphoto.com/eng/galleri...es-ireland.htm Autorem jest Polak mieszkający w Dublinie. Nie wiem, może jestem przewrażliwiony, ale wyglądają mi tak jakoś plastikowo... :hmm: |
Generalnie sie moge (a nawet musze :D ) z tym zgodzić.
Nie widziałem RAWów w FZ28, w FZ8 to po prostu rewelacja :) Może niezbyt się przyłożyłeś do wywoływania. Ale RAW w FZ28 faktycznie został nieco upośledzony. Także pliki się zmniejszyły. To samo niestety z wizjerem. Podejrzewam że to cięcie kosztów albo upchanie optyki dla nieco większej matrycy 1/2'33 cala pchnęło ich do tego drastycznego kroku. W FZ8/FZ18 było to 0.44 cala, w FZ28 jest to zaledwie 0.2 cala. Z kolei Canon w SX10 zwiększył go do poziomu dawnych Panasoniców. Na wizjer SX10 wygrywa, ale mimo to i tak wole FZ28. |
Witam.
FZ28 użytkowałem kilka miesięcy. Mogę jedynie potwierdzić pozytywne opinie na jego temat. Z ciekawszych funkcji, których czasem brakuje u konkurencji można wymienić np. zoom podczas nagrywania filmów (w doskonałej zresztą jakości HD 1280×720) + dobry AF podczas takiej zabawy. Aparat ten doskonale sprawdza się w kategorii foto-przyroda. Zoom ma naprawdę potężny i ostry z doskonałą stabilizacją . Powiem Wam, iż przechodząc na lustrzankę musiałem zdrowo potrząsnąć kieszenią aby ogniskową zrównać się z FZ28. To samo dotyczy jakości zdjęć. Same lustro z kitem to po przejściu z FZ28 praktycznie porażka. Dopiero zakup Sigmy 135-400+telekonwerter Kenko x1,4 przeskoczył pod względem jakości i ogniskowej Panasonica. Jedyną wadą jaką zauważyłem w FZ28 to dźwięk monofoniczny podczas kręcenia filmów oraz ograniczenie długości filmów. Za to reakcja, szybkość aparatu stoi na wysokim poziomie. Szumy. Pamiętajmy, że zabawy w ISO to jednak domena lustrzanek. W FZ28 da się przełknąć ISO200, wszystko powyżej j= obróbka w PS. Przy normalnym użytkowaniu (światło dzienne) ISO100 daje doskonałej jakości obraz. Czy ten aparat szumi ? - moim zdaniem bardzo mało (mając porównanie zbytnio nie na czasie z Canon A95). Mnogość funkcji. Osobiście uwielbiam grzebanie w menu, pod warunkiem iż ono coś daje. W przypadku FZ28 daje. Od ostrzenia, kontrastu do trybów AF, balansu bieli. Można dużo pozmieniać i przeważnie odbywa się to z korzyścią i dobrym efektem końcowym w postaci lepszego zdjęcia. Tryb RAW. Tutaj raczej bym się nie zachwycał. RAW-y wyglądają dziwnie, blado i jakoś bez polotu (porównując z przeciętną lustrzanką). Można się silić na obróbkę ale efekt końcowy nie będzie piorunujący. Dźwięk. W mojej wersji aparatu został poprawiony (poprzednie wersje tego aparatu generowały bardzo kiepską jakość). AF. Celny, szybki. Funkcja śledzenia twarzy sprawdza się podczas pstrykania obiektów w ciągłym ruchu. Wizjer. Raczej dla twardzieli. Porównując z lustrzanką ***8211; mały, ciemny zatem lepiej pozostać przy ekranie LCD. Cena FZ28 jest także moim zdaniem atrakcyjna. Oczywiście istnieje alternatywa***8230; tą alternatywą może np. być Kodak Z980. Miejscami przebija FZ28 (długość ogniskowej, dźwięk stereo, kilka dodatkowych funkcji). To tyle mojej opinii na temat tego Panasonica, którego z racji przejścia na lustrzankę sprzedaję w dziale ogłoszenia. Jego popularność wśród użytkowników nie wynika z niskiej ceny (bo aż taka niska to ona nie jest). Aparat po prostu dobry, żeby nie powiedzieć bardzo dobry w tej klasie. Piszę to z całą odpowiedzialnością i w trakcie zauroczenia lustrem. Na dniach będę miał okazję zapoznać się z Kodakiem ***8211; ciekaw jestem tego porównania. Pozdrawiam. jaro /januszp |
...bo to nie aparat robi zdjęcia, tylko człowiek...
|
ten dedykowany akumulator jest zaj... - super ;)
wystarcza na kilkaset zdjęć z lampą, a bez lampy na jeszcze więcej ;) piszę z własnego doświadczenia P.S. jeśli chodzi o lampę to tak jak pisze @sobrus ładuje się błyskawicznie, wiem co pisze bo mam jeszcze canona a510 (2xAA) w którym nawet przy załadowanych akumulatorkach ładowała się lampa dośc długo |
Ja tyle nie robie potem ciężko oglądać a większość marna....marne wywalam zaraz po zrobienu. No i koszt trzymania tych gigabajtów ....
Myśle że przeciętny pstrykacz robi z 5000 zdjęć rocznie. Chyba że jeździ często na ciekawe wycieczki :) Ale to jest bardzo indywidualna sprawa, a cyfraki dają tu olbrzymie pole do popisu :) btw niedawno wpadły mi w ręce zdjęcia od dwóch zawodowych fotografów. Jeden z nich miał D300 z jakąś porządną lampą (miała wysokość ze 20-30cm więc chyba porządna), drugi miał też coś co przyprzynało bazooke na bazie systemu Canona :D. Podejrzewam że jakiś EOS1 bo na EOSa 5D było to za wielkie. Ale mógł być też rozbudowany o gripa itp 50D. W każdym razie w obu przypadkach zdjęcia które do mnie dotarły są słabej jakości. Od pana z Canonem fatalnej. Oczywiście mają cechy "dziedziczne" dla zdjęć z lustrzanek jak głębia ostrości i zakres tonalny, lecz jest to okropna masówka. Pomijam że ustawili zaledwie ok 8Mpix, ale jakość.... U jednego zdjęcia były jak dla mnie mało ostre (D300), u drugiego (Caonon) były tak przeostrzone że białe artefakty zepsuły zdjęcia gorzej niż szum w kompakcie (zabieg wyostrzania pewnie celowy, bo exifów brak - pytanie gdzie fotograf miał oczy). Może to zabrzmi jak herezja ale zdjęcia z mojego kompaktu (oczywiście w trybie RAW) są o wiele lepsze (no ten D300 czasem wyszedł niemalże identycznie, czasem lepiej - wiadomo jak robi sie ciemno kompakt wpada w tarapaty. Ale w dobrym oświetleniu wole moje zdjęcia). Oczywiście to wina fotografów (mimo wszystko kompakt wypadł nadspodziewanie dobrze w tym starciu). Zaczynam sie zastanawiać nad rzetelnością profesjonalnych fotografów skoro zrobiłem lepsze foty kompaktem za 700zł a jestem amatorem :szczerb: Podejrzewam że brat z 40D by ich pozamiatał :ysz: |
Cytat:
A co do 200 zdjec. Tyle to w pol dnia robie. :D (edit: komu by sie chcialo na biezaco przegladac na malutkim wyswietlaczu? :)) EDIT2: Chciec kupic i moc to jednak dwie rozne sprawy. Na neo24 czekanie do 21 dni. A podobno kryzys mamy. Ide sie przejsc do sklepow dla idiotow. A noz widelec czy jakos tak. |
Biorąc pod uwage że FZ28 mozna wciąż wyrwać czasem za 999zł (była promocja w MM) - SX1 to pomyłka.
Z resztą w niektórych recenzjach SX10 otrzymuje wyższe noty za jakość obrazu niż SX1. Więc z tym CMOSem to porażka. I to nie wiem czy nie celowa (w końcu od czegoś Canon ma Powershota G10 i tanie lustrzanki jak 1000D. I też chce je sprzedać ;) ). Co do karty zależy czy będziesz pstrykać JPEG czy RAW i czy będziesz kręcić filmy JPG zajmuje (szacunkowo) ze 4MB, RAW to ok 12MB. Są też tryby JPG+RAW. Do samych zdjęć JPG nawet 2GB starczy, przecież to prawie 200 zdjęć. Prędkość - kup szybką. Nie musi być extreme, ale zapis 6MB/s jest osiągany już przez FZ8/FZ18 (FZ28 ma chyba podobnie). Zwłaszcza da się to odczuć przy fotografowaniu w RAW. Czyli - do JPG min 2GB, do RAW min 4GB, do filmów bierz ósemkę albo nawet więcej (w końcu to HD). Tylko pamiętaj że choć obraz jest pewnie ładny, to jakość dzwięku nie jest dobra. Z tym trzeba poczekać na FZ38 (miejmy nadzieje że przejmie tą cechę od TZ7). Albo od razu bierz ósemkę class 6 - nie są drogie. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.