![]() |
:kawa:
|
Ja patrzę na koniec Ciechana Miodowego, drugiego takiego już nie mam, a dobra partia, oj dobra, idę do lodówki po coś innego. :piwo:
|
Patrzysz na playerze? w TV dopiero o 21.45.
A w ogóle zadziwiający skład półfinałów :wow: Okazja dla Williamsa, ale coś czuję że jego też przejedzie jakiś ... ktoś... no tentego :D A pilsik czujnie przy mnie :piwo: |
Sobota, :piwo: i snooker, tym razem czynny :taktak:
|
Oj, kawy mi trzeba, oj. :kawa:
|
pilsik limanowski, całkiem całkiem :piwo:
|
Cytat:
A tak poza tym: :piwo: |
Cytat:
Cytat:
Kiedy mnie się ktoś pyta "ale co może pójść nie tak", to już nawet nie trudzę się wymyślaniem przykładów. Życie jest w tym sto razy lepsze ode mnie, więc mówię tylko: "poczekaj do /wstawić spodziewane wydarzenie/ i się przekonasz" - i się przekonują :haha: A tak poza tym: :piwo: |
:kawa:
|
Piątkowy pilsik :piwo:
|
Tak, miałem fazę, bo najpierw nogi i nerwy schodziłem, żeby technikę zaparkować, a później zostałem jako cieć z dziadkiem, co prawda kumatym, ale niedoświadczonym, więc np. odchodził od pilnowania otwartego samochodu oświetleniowców i mówił, że przecież chwilę temu tam był, to się go pytam ile trzeba, żeby menel zaj.bał na złom statyw do lampy wart kilka tysi? No kilka sekund.
Dzisiaj już miałem mocną rozmowę z prawą ręką prezesowej, że takiego burdelu być nie może, bo jest nie do opanowania, na dużym planie w terenie, na czas zdjęć zostaje minimum 4 ludzi, jak są zdjęcia w budynku, to czasami starczy trzech, jak ekipa rządkiem stoi na jednej ulicy. A wygarnianie miejsc, to zupełnie iny temat, poślij zezowatego dziadka, żeby przekonał kogoś do przestawienia samochodu. :rotfl: Robi się to tak, jak już od paniusi z pieskami (najczęściej :D) dowiem się czyje są samochody i zapiszę w kajeciku, to: Dzień dobry,miałbym taką prośbę, kręcimy tu dzisiaj zdjęcia, pana/pani samochód nam trochę przeszkadza, mamy świetne miejsce po drugiej stronie ulicy, więc jakby pan/pani przestawiła samochód, to by nam bardzo życie ułatwiło. Oprócz tego jesteśmy tu całą noc, więc samochód będzie strzeżony jak źrenica oka. :D Taki przykładowy tekst, rodzą się na miejscu. ;) Wczoraj dwie "panie do towarzystwa" zaczęły wydzwaniać na służby, bo w swoich kurevskich szpilkach po pijaku mało się nie wywaliły na naszych kablach, podszedł bardzo grzeczny oświetlacz, później drugi i tłumaczą im coś, a ona do niego z mordą, no to podszedłem i powiedziałem po cichu w ich języku, który rozumieją: wypier.dalać stąd, usłyszałem ciekawe rzeczy o mnie i o mojej rodzinie, co mi humor poprawiło, ale zadziałało, poszły w cholerę. :D Jednym słowem dzieje się i jest wesoło. :) Zamkowe. :piwo: |
Musiałeś mieć niezłą fazę, że taką twórczość wyprodukowałeś. :haha:
A ja właśnie zlazłem z dachu i patrzę sobie na piankę w kufelku. Jak zahipnotyzowany. Piękna jest. Zaraz ją siorbnę, potem poprawię, doleję, otworzę itd. :piwo: |
Nabazgrałem ten tekst wyżej, wypijając 1/4 Łomży i usnąłem na fotelu. :rotfl:
Dopiłem teraz resztę i otworzyłem Zamkowe, pierniczę, nic dzisiaj nie robię, chyba, że przejdę się do Żabki, bo mam jeszcze tylko 2 piwa. :D :piwo: |
:kawa:
|
:kawa:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.