![]() |
Późna :kawa:
|
:kawa:
|
Ja przekraczam zawsze 22-24 na pięćdziesiątce. Zdarza mi się to regularnie co 2-3 lata, ostatni raz wydaje mi się że na jesieni ubiegłego roku. Niestety teraz taryfikator jest taki, że dość łatwo wlecieć w wyższe progi i na samej prędkości można dostać całkiem solidną kwotę. A niestety wszyscy wiemy, że w naszym kraju miejscowości są porozlewane i można się właśnie zagapić, niekoniecznie stwarzając jakieś wielkie zagrożenie.
|
Zagapiłem się :(
|
Pirat albo jeleń? Dałeś się psom? :O
Cóż, kondolencje. :piwo: |
+35 na 50. -800PLN +9pkt k***a
|
Wczoraj piłem z gwinta, bo nie miałem na podorędziu kufla, a butelka była typu twist-off, a zatem gwint posiadała :taktak:
Teraz piję :kawa: |
Błąd. Zimne napoje pijemy z kufla, a nie z gwinta :taktak:
:kolejka: |
U mnie wczoraj jeszcze niemal upały, piękne niebieskie niebo (z czającym się w oddali, o 80 kilometrów, wałem ciężkich chmur zwiastującym rychłą zmianę aury). Dziś jest 15 stopni chłodniej, wiatr mimo podobnej siły jest mocno odczuwalny i tylko czekać, aż drzewa zaczną zmieniać kolor i zrzucać liście. Miałem jechać na grzyby, ale w lesie jest zatrzęsienie grzybofilów, na grzyba mi to? Zamiast tego pójdę na dłuższy trening i zahaczę o jezioro, w taką pogodę tam już jest pusto, a urokliwie (może właśnie dlatego, że pusto...)
Na razie :herbatka: i witaminy, to jest dokładnie ten moment, w którym co roku zapominam że trzeba bardziej uważać, bardziej się ubierać i nie pić zimnych napojów z gwinta, po czym się przeziębiam :P |
Jesień zaczęła się już wczoraj i dzień się zgadzał. Dzisiaj jest lepiej i trochę jaśniej.
:kawa: już wypita, teraz :pepsi: bo jeszcze muszę się przejechać |
:kawa: , jak tam u Was z pierwszym dniem jesieni? . U mnie jak by była bardzo późna .
|
:kawa:
|
U mnie to nie jest zwykła metalowa uszczelka. Parę razy ją kupowałem, jak pamiętałem (koszt 2 zeta), ostatnio nie pamiętałem, ale styka spoko na 2-3 dokręcania.
A teraz dzika kaczka :drinking: |
Cytat:
Takich kwiatków zawsze jest więcej. Osłona silnika zwykle trzyma się na jednej oryginalnej śrubie, dwóch znalezionych pod stołem, kolejnej oryginalnej, ale że przy gwincie osłona pękła, to z szeroką podkładką oraz dwóch trytytkach i trzech kawałkach drutu (bo tańszy od trytytek). Zresztą mi też zdarza mi się kiedy coś pęknie/odpadnie, zamiast porządnie skleić na klej do plastiku czy blaszkę i nity, użyć wkrętaki z wiertłem do nawiercenia i opaski zaciskowej właśnie. Choć mimo wszystko uważam, że mi amatorowi jeszcze ujdzie, ale w warsztacie powinni mieć zakątek ambitnego majsterkowicza, gdzie jednak jest trochę akcesoriów żeby takie sprawy zabezpieczać nieco lepiej... No to :piwo: |
:piwko2: do obiadu.
:piwko2: po obiedzie. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:43. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.