![]() |
:piwko2: z lodówki
ale jestem tak padły, że za chwile mnie nie ma |
:kawa: ale nie z kotła.
|
W blokach czujnik zewnętrzny ma sens, ponieważ nie ma czegoś takiego, jak mieszkanie wzorcowe. W mieszkaniach narożnych jest trochę chłodniej, w środkowych cieplej przy tych samych warunkach. Jeden wymienił sobie okna na trzyszybowe, a drugi ma stare, dwuszybowe, nieszczelne, może jeszcze i drewniane. Ktoś lubi ciepło więc zamyka okna i odkręca kaloryfery, ktoś inny często wietrzy, jeszcze ktoś oszczędza i kaloryfery ma wiecznie zakręcone. No to korzysta się z czujników zewnętrznych, które ustalają zgrubnie temperaturę w instalacji, natomiast w poszczególnych mieszkaniach już sobie lokatorzy dostosowują precyzyjnie warunki pod swoje preferencje.
:kawa: #2 |
Bo widzisz, to całkiem co innego. Ja mam dostęp do swojego kotła i mogę sobie sam zmienić temperaturę zasilania. Piec obsługuje tylko mój dom/mieszkanie. Wystarczy, że się włącza/wyłącza. Przy wielu mieszkaniach to już nie przejdzie, a temperaturę zasilania trzeba jakoś odgórnie regulować, np. sterownikiem z czujnikiem temp zewnętrznej. Najlepiej z naddatkiem, żeby starczyło dla zmarzluchów, a 'normalni' skręcą sobie termostatami. No i potrzebny jest zbiornik buforowy (wtedy piec pilnuje temp w buforze), jeśli blok nie jest podłączony do sieci ciepłowniczej. Oczywiście też mogę sobie zrobić sterowanie temp zewn. ale to kosztowo przerost formy nad treścią.
PS Chyba ok 10 lat temu ustawiłem wstępnie temp na piecu na 50 st i dotąd nie musiałem podnosić. W zależności jak zimno na zewnątrz grzeje dłużej albo krócej, ale u mnie te 50 wystarcza. |
Po co zewnętrzny? Może Cię zaskoczę ale krótko opiszę jak to jest u mnie. Mieszkam w długim bloku, który ma kilkadziesiąt wejść. W piwnicy są węzły cieplne â jeden obsługuje 5 wejść, w jednym jest 10 mieszkań, łącznie więc obsługuje 50 mieszkań. Nad każdym węzłem na ścianie budynku na wysokości 1 piętra jest puszka â czujnik temperatury. Czujnik ten w zależności od temperatury zewnętrznej reguluje temperaturę cieplika w instalacji pochodzącego z elektrociepłowni. Im zimniej na dworze tym cieplik ma wyższą temperaturę a co za tym idzie kaloryfery są bardziej gorące. Jeśli jest cieplej to temperatura cieplika odpowiednio się obniża a tym samym kaloryfery są mniej gorące. Tak więc zewnętrzny czujnik odgrywa dużą rolę. Dodatkowo mamy termostatyczne zawory przygrzejnikowe. Jeśli kaloryfery są bardziej gorące to czas ogrzania pokoju jest krótszy a jeśli letnie to oczywiście wydłuża się. To co opisałem powiedział mi instalator pracujący w osiedlowej Spółdzielni.
|
Dokładnie. W domu z kotłem gazowym nic więcej nie potrzeba. Czujnik wewnętrzny włącza piec i za chwilę grzejniki grzeją, możesz nawet termostaty pozakładać. Jedno, co ważne - czujnik umieścić w dobrym miejscu.
Zatem czas na :piwko2: po hejnale |
Cytat:
:kawa: Cytat:
A po co zewnętrzny? Systemy CO najczęściej działają na podstawie jednego czujnika wewnętrznego, który steruje pracą źródła ciepła (kotła/wymiennika itp.) Kiedy temperatura wewnątrz robi się niższa od zadanej uruchamia się np. kocioł gazowy i nagrzewa instalację. Ewentualnie są możliwe wszelkiego rodzaju rozszerzenia tej logiki, na przykład systemy z osobnymi obiegami i sterowaniem w różnych pomieszczeniach, gdzie mamy już ciągle dogrzewany bufor utrzymujący zadaną temperaturę i zawory wysterowujące obieg wody/płynu do poszczególnych części obiektu. |
Cytat:
|
:czas: No co z wami?
:kolejka: |
:kawa:
|
:kawa:
|
Akurat dzisiaj zwoziłem gaz na za dwa lata. To znaczy on wygląda jak drewno, ale ponieważ jest spalany w piecu zgazowującym to mogę chyba nazwać go gazem, tylko chwilowo przechowywanym w formie stałej :haha:
Pozostało mi na dzisiaj spalić jeszcze trochę kalorii, bo wcześniej nie było kiedy. Męczy mnie to bieganie nocą, a w dzień nie ma kiedy (na szczęście noce będą jeszcze przez ponad półtora miesiąca coraz krótsze więc i o dobry warun będzie coraz łatwiej). :kawa: #2 póki co. |
Mam dom, ale całkiem dobrze 'trzyma'. Przez ostatnie 5 dni poszło 9 m3 gazu, z czego pewnie ze 3 dzisiaj, to reszta praktycznie na mycie i gotowanie. Już dość dawno nie miałem ciepłych grzejników, myślę że więcej niż tydzień. Rano były 3 stopnie, to się włączył.
Czas na :kawa: |
:herbatka:
|
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:21. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.