![]() |
Cytat:
Ja wiem, zawsze pomagaja :cycki: Notka administracyjna: nie edytowac mi tu :cycki: sa w celach wylacznie medycznych, wy wiecie o kim mowa :> |
Teraz to chyba lewatywa z grubej rury :rotfl: Jak się nie zapobiega, to trzeba interweniować.
A ja żuberek :piwo: |
mnie rozłożyło, wczoraj gorączka... niby dopiero, bo od tygodnia brak kataru a problemy z przełykaniem i gęsta ślina. Czym tu się leczyć?
|
Czas chyba na obiad jakiś, no i browara do tego! :piwko2:
|
To już lepiej wódkę pić, też zapobiega telepce i poprawia samopoczucie. :D
|
A w reklamie gadajo że jest taki jeden specyfik co ma urynę i cytrynę czy jakoś cuś tak... :hmm:
|
Oczywiście, że nic nie leczy, tylko widzisz, jak nie wziąłem wieczorem trzeciej dawki, to mnie trochę wytelepało, bo temperatura zaczęła mi rosnąć i to pomimo tego, że wpakowałem się pod kołdrę i koc, a wcześniej jeszcze na piżamę nałożyłem sweter. Jedynym celem jaki mi przyświeca biorąc tego typu specyfiki jest zminimalizowanie niepożądanych objawów, przy czym biorę ich tak mało, jak tylko się da ;)
|
Fervex... paracetamol - nic nie leczy, szkodzi na wątrobę, u niektórych działa przeciwbólowo, kwas askorbowy... askorbinowy, to znam, ale trzymam się ulotki, witamina C, 200 mg, kadzidło też dobrze działa, meleinian feniraminy - "Maleinian feniraminy jest substancją o działaniu przeciwhistaminowym. Blokuje receptory histaminergiczne H1, dzięki czemu hamuje objawy reakcji alergicznych. Ma umiarkowane działanie uspokajające. Wykazuje również aktywność antymuskarynową, co wiąże się z efektami w postaci m.in. rozszerzenia oskrzeli, spowolnienia perystaltyki jelit, rozkurczu mięśni gładkich.
No tak, to chyba wiemy co działa. :kawa: nasenna z kolby. |
:piwko2: do solonych orzeszków. :szczerb:
|
Pierwsza :kawa: od dwóch dni. Wszyscy dookoła chorowali, to i mnie złapało, co prawda w wersji w miarę light, ale kawę odpuściłem, jechałem na fervexie, herbacie i syropkach. Teraz jest zdecydowanie lepiej, czyli poszło u mnie standardowo - jeden dzień lekkiego łamania w kościach, jeden złego samopoczucia, a na trzeci już tylko lekkie osłabienie, pewnie jakbym zrobił teraz pięć przysiadów, to przy szóstym bym się przewrócił :P
Dwa razy tylko rozłożyło mnie mocniej - raz w wieku jakichś 14 lat jak zrobiłem sobie przy -20 "survival" w lesie, tak że kiedy w pewnym momencie but mi się zakleszczył między gałęziami i zsunął z nogi to dopiero po kilku metrach zauważyłem, bo rodzaj mrowienia się zmienił - wtedy spędziłem prawie 2 tygodnie w szpitalu. Drugi raz przy C-19, na trzeci dzień zamiast czuć się lepiej zauważyłem, że jest jeszcze gorzej, a potem było tak kolejne 3 dni zanim zaczęło się trochę poprawiać... |
Byłem na polowaniu, na żubry.
Z sukcesem :piwo: |
Lasagne bolognese gotowiec siedzi w prodiżu, trzeba jakiegoś drynka na apetyt wypić. toast2
|
:kawa:
|
:kawa:
|
:kawa:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:43. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.