![]() |
Cytat:
|
Bosh według mnie jest najlepszy. Ja juz mam takie 5 zime i jest ok.
|
Poxiliną zalepić.
|
Cytat:
|
Nowe Centry z oczkiem nie mają możliwości dolania wody/elektrolitu (teraz to coraz częstsze), jedynie na chama robiąc dziurki. Mam taką swoją prywatną teorię, że te gnoje zalewają je minimalną ilością elektrolitu, żeby jak najszybciej wykazało potrzebę wymiany. One niby w jakiś sposób nie pozwalają wydostawać się na zewnątrz odparowującej wodzie, ale wymianę gazową umożliwiają. Jakoś w to nie wierzę.
W normalnej eksploatacji poziom elektrolitu ma prawo się obniżyć, co jest normalne. Jednak teraz nie da sie go uzupełnić, ale przecież masz kupić nowy. Teraz jeśli moja teoria jest słuszna (a głowy nie dam), to by trzeba dolać jak najmniej tej wody - byle tylko oczko 'oświeciło'. Oczywiście nie bedę wiercił wielkich dziur, żebym mógł pomierzyć areometrem, bo czym to potem zatkać. |
Cytat:
Nie musiałem robić dziurek, były korki. |
Przerobiłem dwa Bannery (zachwalane ze porządne austriackie), w busie i w osobówce - max 4 lata. Miałem Molla (też ponoć dobre) - wytrzymał tydzień po gwarze. Teraz w avenie mam Centrę z 'oczkiem', ma już 4 lata i trzyma, choć oczko od 2 lat mówi że do wymiany. Żeby nie było, ładowania zawsze miałem wzorcowe. Jak się wkurzę to porobię dziurki i wstrzyknę wody i znowu będzie zielone...ale on trzyma, a mnie się nie chce. :D
W busie od nowości aku minęły 4 lata i już zaczyna słabnąć, nie wiem czy do wiosny dożyje. Nie wiem jakiej marki bo nie zaglądałem aż tak dokładnie poza tym że jest duży (pewnie 110-120Ah ma). Jakieś które fabryka wsadzała, więc chyba godne zaufania. Najlepsze teraz jest to, że aku potrafi paść nagle bezobjawowo. Odpalasz np rano i jedziesz, gasisz auto na chwilę i już zero, nawet kontrolki nie żyją. Przerwa wewnątrz akumulatora. Złom! |
Bannery mają u mnie chłopaki ze sklepuna - tu niespodzianka - rondzie. Swoje chłopy, zawsze jak zaczynają inwentaryzację na tydzień przed Świętami, to kończą tydzień po nowym roku :D
A Grzeniu ma rację. Co dziś nie kupisz - ten sam szajs, nooo - chyba że kupisz fest szajs, bo wtedy rok-dwa i po sprawie. Widziałem natomiast nieraz aku odpalające 60-litrowe generatory. Nawet nie pamiętam po ile mają, ale są dwa razy większe od tych do ciągników siodłowych. I pracują po kilka lat bez zająknięcia. Nie wiem kto je wytwarza (następnym razem sobie zerknę), ale widać że są zrobione tak żeby działały i skubane działają :taktak: |
U mnie w klekocie siedzi aku Banner to już będzie jego 6 zima :spoko:
|
Teraz wszystkie akumulatory trzymają 4 lata, a jak masz pecha to 2 i ciut. I własnie do tego dążą wszyscy producenci.
Te 10 lat to potrafiły (czasami) działać aku Centry za czasów propagandy sukcesu. |
Pingwin, ale on setkę kupił. ;)
|
Cytat:
chyba, że masz jakieś systemy start-stop w ropie i potrzebujesz aku rodem ze Stara. Cytat:
Aaa, nie doczytałem ;) W takim razie tank, no to cena gra ;) |
Nie dziś. Przestałem mieć zaufanie do "markowych" akumulatorów, choć tak jak mówię - zawsze używałem przede wszystkim Boshy. To nie znaczy, że optuję za najtańczym dziadostwem. Po prostu widzę, że marki niegdyś premium spadły na tyle z jakością, że w miarę uczciwa firma jest w stanie wyprodukować i zaoferować aku w sporo niższej cenie, a o może i gorszej, ale porównywalnej jakości.
Wolałem zapłacić 260 zł za aku mniej znanej firmy, który być może wytrzyma 3, być może 5 lat, niż 450 zł za Bosha, który może wytrzyma 7, a może... 4 lata. Co do wątku o reklamowaniu aku - spotkałem się już z wypowiedziami, że producent tego mojego Kozaka uznał gwarancję, natomiast nie natrafiłem na komentarz, że nie uznał. A zawsze wychodzę z założenia, że na dziesięciu zadowolonych klientów dwóch wpadnie na pomysł, żeby się tym gdzieś podzielić, a ośmiu uzna, że skoro działa, to po co o tym pisać. Z kolej na dziesięciu niezadowolonych ośmiu napisze coś ku przestrodze dla innych, a tylko dwóch nie. Stąd mój względny optymizm ;) |
Dla tego chytry/biedny traci 2 razy bo tak by kupil aku za 300-400zl by mu dzialal 4-10lat
|
A co ci da znajomość praw konsumenta, jeśli po reklamacji akumulatora (i odesłaniu go do sprawdzenia) otrzymujesz odpowiedź "opad masy czynnej" spowodowany niewłaściwym użytkowaniem. Albo w bezobsługowym niski poziom elektrolitu spowodowany błędną eksploatacją.
Oczywiście w tym czasie jesteś bez aku (ok miesiąca), czyli idziesz kupić następny i z późniejszą odmową już niejako jesteś pogodzony. :sciana: Możesz walczyć latami po sądach, ale nie masz argumentów bo ani uprawnień ani sprzętu do takich testów, a płacić za ekspertyzy aku wartego 150 zeta też się nie opłaca. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 21:44. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.