![]() |
Znajdzie.
Z Bożą pomocą. Będzie widział, że mu się w kopercie nie zgadza. |
Na strychu nie znajdzie.
|
I tak Cię znajdzie.
|
Kaznodzieja chodzi u mnie "po kolędzie".
Schowałem się z lapkiem na strychu, reszta rodziny przyjmie. Nic nie mam do tego księdza, znam go, cenię, niegłupi to człowiek i doświadczony. A jednak nie potrafię usiąść z nim przy stole i zamienić kilku słów o sprawach, hmmm... podstawowych. |
aż dziwne, że to nie w Polsce.. Pewnie jeszcze...
|
|
:rzygi:
|
Wy Radio Maryja i Ojca doktora Dyrektora w spokoju zostawcie...;)
http://www.efakt.pl/m/Repozytorium.O...3271592832.jpg |
Taki OT
http://forum.dlapolski.pl/polskie-ob...?view=previous http://www.youtube.com/watch?v=DrDNIYghyTw ... dysmózgowie straszna rzecz . |
Krzyz to tez symbol rzezi niewiernych i ich przymusowej chrystianizacji.
|
I bardzo dobrze :taktak: Nie będzie nam tu Senyszyn pociskać jakichś pierdół, jakoby zagrożona była wolność wyznania.
|
|
|
18 pana S zawsze zywe w sporze.
|
|
Gomułki z Cyrankiewiczem też nie przypominam sobie :hmm:
Za to zawsze gdzieś w szkole wisiał Lenin, nie w każdej klasie, ale np w auli czy gdzieś na widoku w korytarzu :sciana: |
Cytat:
Za to pamiętam, że Bierut wyjechał na leczenie do Moskwy...:rotfl: |
Cytat:
U mnie tylko Gomułka z Cyrankiewiczem wisieli! |
....a na Stalina wszyscy wołali wujku
|
Jak chodziłem do szkoły, to Marks wisiał w każdej klasie. :>
|
Przeciez Katolik jest Katolikiem niezaleznie od tego czy widzi krzyz czy nie. Mam racje? Bo Bog jest wszechobecny, tak?
Chce go widziec, niech sobie obwiesi nim kazdy pokoj; ale w panstwie z konstytucyjnym zapisem o neutralnosci swiatopogladowej nie ma miejsca dla takich symboli, w instytucjach panstwowych. W prywatnych-prosze bardzo. Inne zdanie oznacza jedynie religijnosc coniedzielna. To tak jakby zaczeto wieszac w szkolach portrety Marksa w najwazniejszych miejscach, podniesiono by krzyk, ale jak jest Jeszua jest ok-dwulicowosc. Jezeli kloci sie taka postawa (zgoda na brak symboliki KK w przestrzeni panstwowej) z KNS to oznacza, ze Katolicy sa antypanstwowi i nie szanuja demokracji przedstawicielskiej i ustanowien i powinni byc scigani za dzialalnosc wywrotowa (taki zarcik). |
http://www.pluru.pl/kampanie/stop-pl...tku-na-kosciol
Takie pytanie - czemu ja, człowiek niewierzący, mam płacić za utrzymanie jakiejkolwiek z religii? |
No i facet prawde pisze. Krzyże znikną to kwestia czasu.
Czasy solidarności minęły, dziś bardziej odpowiedni byłby symbol pieniądza :taktak: Niezależnie od poglądów każdy goni za nim jak szalony. Zastanawiam się, czy pozwolenie na zdjęcie krzyża nie jest swego rodzaju wyparciem sie Boga. Jeżeli tak to każdy katolik powinien zaprotestować. Oczywiście pokojowo, ale jednak zaprotestować. Chociaż z drugiej strony Cytat:
Może na tej podstawie uda sie znaleźć jakieś porozumienie. |
Polecam głos w dyskusji: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmias...ch_szkol_.html
|
Cytat:
Tylko, że nie w czasie ślubu i nie takimi sposobami. |
Tak! Za komuny to była zupełnie inna religia.
|
Cytat:
W kazaniu to on powinien nawoływać do zgody, przyjaźni i miłości. Chyba ze ja znam inną religię - wszak poznawałem ja za komuny to i pewnie dlatego. Mam wrażenie że księżulkom się miłość do bliźniego i drugi policzek pomyliła z kopniakiem i zasadzeniem drugiego kopa. |
Czy ten przygłupi księżulo pochodzi z Podlasia, czy to jakiś s****iel na wygnaniu za to co gdzieś narozrabiał?
|
polakT,
wiesz, ja niekoniecznie lubię ekumenizm, bo wolę gdy ludzie różnią się od siebie a nie są jednakowi. Nawet jeśli poszarpią się za łby troszkę. Oczywiście gdy zaczynają wyrzynać się czy jedni są znacznie silniejsi i gnębią drugich nieproporcjonalne, to trzeba dogadać się. Ale twoja opowieść mnie naprawdę zaszokowała, bo jednak ślub w każdej kulturze jest symbolem zgody, jednoczenia ludzi i rodzin, budowania nowego. To co zrobił ten ksiądz, to przejaw niebywałego chamstwa, zdziczenia. Zrozumiałbym gdyby ograniczył się do subtelnych uwag w kazaniu, ale takie coś... Może jestem naiwny, bo jednak zawsze chciałem wierzyć, że w tych seminariach trochę ich uczą ogłady i nie wypuszczają buraków, no ale jak widać mają niski poziom. Nagraj i na youtube :) |
Cytat:
Co mówił,... wykazał całkowitą ciemnotę i brak mózgu. kazał opuścić ślub, to ślub jest katolicki, dla katolików a nie dla "ruskich" - dodatkowo używał słów których naprawdę nie chcę przytaczać... Koniec końców, wyszliśmy za drzwi - głupio trochę było, ze D&%Ń przerwał ceremonie z takiego powodu... (zawsze wydawało mi się ze chrześcijaństwo to chrześcijaństwo). Pamiętam z zajęć (nie religii) które prowadził stary proboszcz. Na pytanie o to czy jak będę gdzie będą cerkwie to też muszę chodzić w niedzielę - odpowiedział ze to też chrześcijaństwo i nie ma różnicy. W sumie ten człowiek zrobił naprawdę dużo. Zabierał nas dzieci na wycieczki - czort ze po czestochowach, ale były tez i do warszawy, augustowa, nad morze w góry. Zmarło mu się, przyszedł obecny - szkoda słów na to co robi... Uzupełnił działania innych parafii (a w zasadzie ich proboszczów). Sprawa jest taka, ze na Podlasiu mamy silne ścierające się fronty... front ciemnoty i normalnych ludzi, którzy czują powołanie i misję. Niestety tych drugich jest bardzo mało... Dziwne jest to, że tak dużo mówi się o wielokulturowości Podlasia, a na co dzień jako mieszkańcy spotykamy się z takimi ekscesami. W gazetach nieraz się pojawiały takie informacje - ale prawda jest taka, że nie wszystkim chce się tworzyć sztuczny konflikt... czasem po prostu lepiej ustąpić. Jeszcze odniosę się do lokalnego konfliktu - ogólnie taki nie istnieje - WŚRÓD LUDZI... z klerem niestety, nikt nie wie o do chodzi... właśnie poprosiłem sąsiada - ma religie z naszym pro-bo-szczem - aby nagrał, jak mu się udak co nieco tego jak prowadzący jedzie po prawosławiu. Jeżeli coś nagra zamieszczę. Ciekawość jest potrzebna. Tym postem tylko ukazuję to z czym się spotykam - nie znaczy ze na 100% Podlasia taka sytuacja ma miejsce. Jednakże takie sytuacje poważnie wpływają na świadomość i chęć uczestnictwa w KK. Wiele osób jest zmęczonych tym, ale nie wyobrażają sobie wiary bez kościoła (jako budynku i instytucji). |
Cytat:
Wybacz pustą ciekawość, ale w głowie mi się to nie mieści, nie potrafię wyobrazić sobie tej Polski w której żyjesz. |
Bla, bla, bla.
|
Kara za obronę krzyży?
Podpisali w słusznej sprawie i jeszcze dostali reprymendę? Niepodobne to do PiS-u, ale jak widać możliwe :sciana: |
Cytat:
W mojej miejscowości zachodzą się 2 parafie katolickie - a ze tu był PGR, występowała migracja ludności, w związku z czym przemieszenie między parafiami jest. Wyobraź sobie że rodzice jeżdżą do kościoła bliżej ok 2km, a dzieciaka muszą wieźć do kościoła ok 10km, bo inaczej religii nie zaliczy... sytuacja silnie chora... ale nie chodzi tu o taką krytykę... bo to sprawa człowieka (nie ważne czy jest kapłanem czy ateistą, czy wierzącym,). Jednak stosowałbym się do nauczania według programów, a wiedzę można sprawdzać przez odpytywanie. Są skonstruowane programy. Wystarczyłoby się ich trzymać. Dużo rzeczy nie podoba mi się, i kiedy bezpośrednio mnie dotyczy - interweniuję. Ogólnie przeciwko wierze nie mam nic, o tyle przeciwko odchyłom kk - a raczej kleru już owszem. Nie mówię że kościół jako taki jest zły, ale jako instytucja finansowa i zawłaszczająca grunty (może nie wszystkie, ale sprawa jest) już owszem. Jeszcze jedna sprawa, która powoduje mój antyklerykalny stosunek. Brak jakiejkolwiek tolerancyjności względem innych chrześcijan - tu akurat prawosławnych. Był czas że popadłem w bardzo ostry konflikt z księżulkiem (otarło się o policje), za siłowe wyrzucenie mojej kobiety z kościoła, tylko za to że była prawosławna, i na ślubie wspólnego znajomego przeżegnała się na swój sposób... to było przykre... oboje nie pojawiamy się już w budynkach KK... O dziwo do mnie, osoby będącej na ślubie - ale nie biorącej bezpośredniego udziału (tu ktoś może mi zarzucić, to po co poszedłem.... - bo zostałem poproszony, a że dobry kolega, to się nie odmawia), nie miał nic... |
Trochę bez sensu, żeby wprowadzać taki formalizm do wiary, lecz z drugiej strony stoi przecież "pamiętaj, abyś dzień święty święcił".
|
Cytat:
|
nie uczeszczalem na religie przez 2 lata
na swiadectwie (wtedy jeszcze religia sie nie liczyla do sredniej) mialem wykreslona religie! czyli na dokumencie panstwowym mialem wyraznie zaznaczone, ze jestem innej wiary niz jedyna sluszna lekcja religii byla w drodku zajec, wiec musialem sie po prostu sam soba zajac - przez dwa lata jakos nikt nie pomyslal, zeby zmienic plan zajec albo zorganizowac mi cos na ten czas etyki tez nie bylo a teraz jeszcze religia wlicza sie do sredniej :sciana: gratuluje pieknego panstwa koscielnego :sciana: |
Cytat:
|
Cytat:
|
Wiesz, znam kilku. Znam też kilku wierzących. I mogę powiedzieć, że wiara nie ma nic do rzeczy...
Pisałem już zresztą kiedyś: wg mnie nie są istotne podziały typu wierzący, czy nie wierzący, pokemon, czy pisuar, hetero, czy homo, czarny, czy biały... Jest tylko jeden, zasadniczy: mądry i głupi. |
Kłótnie i swary są potrzebne ateistom, bez nich tracą sens bytu.
|
Bo takie były szczytne zamiary, przynajmniej oficjalne, żeby wprowadzić religię do szkół.
Miała być albo jako pierwsza albo jako ostatnia godzina zajęć. Miała być do wyboru etyka - realnie, a nie na niby. Religia miała bardziej przypominać religioznawstwo, czyli dawać w miarę obiektywny obraz współczesnych wyznań, przynajmniej tych o większym zasięgu, a nie jednostronną religię katolicką. Religię mieli nieodpłatnie prowadzić księża (niekoniecznie katoliccy).....itd. To są historie sprzed 20 lat, ale ja je pamiętam doskonale. Te zajęcia miały prowadzić do ogólnie pojętego rozwoju młodzieży i poszerzenia wiedzy w tym zakresie. Tymczasem temat innych religii i wyznań jest tabu, ewentualne nawiązania nigdy nie są w sensie pozytywnym. W zasadzie mnie to nie dziwi, bo potrząc z drugiej strony jest dokładnie tak samo, może niekiedy nawet gorzej. Tak się czasami zastanawiam - czemu kryterium wyznania jest wystarczającym do dzielenia ludzi na tych dobrych swoich i na tych innych gorszych? Nie mówcie mi, że tak nie jest, bo akurat mam doskonałą możliwość przyglądania się temu zjawisku. Może jestem i głupi, ale ja nigdy nie zgodzę się na takie podziały...tylko jak to wytłumaczyć tym "bardzo wierzącym", by samemu nie zostać wyklętym? Gdzie ten cały ekumenizm, który całkiem dobrze się ma na wyższych szczeblach chierarchii kościelnej, a którego nie uświadczysz na dole? Księża różnych wyznań spotykaja się (oficjalnie i nieoficjalnie), ba - nawet są dobrymi znajomymi czy wręcz kolegami. Doskonale dogadują się w żywotnych dla nich kwestiach. Tymczasem zwykli wierni o tym w ogóle nie wiedzą, albo tyle co nic. Dlaczego? Chyba za dużo się rozpisałem, ale takich kwestii jest więcej, nie tylko ta jedna, krzyża na ścianach...który w zasadzie nikomu nie wadzi, ale jest świetną okazją do kłótni i swarów. Komu to naprawdę jest potrzebne? :hmm: |
Z tym zawsze pierwsza albo ostatnia też guzik. Klasa córki ma dokładnie w środku jak się dowiedziałem, a dzieciaki które nie chodzą albo pałętają się samopas, albo siedzą na świetlicy - znaczy pierdzą w stołki. Świetna organizacja zaprawdę...
|
Cytat:
|
Cytat:
Ja zresztą tak widziałbym chętnie naukę religii - jako przedstawienie różnych wyznań, różnych kultur i już od najmłodszych lat uczenie tolerancji i otwartości na różnicę. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Mów za siebie i ZA SWOJĄ Polskę. Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Co więcej, aż się odechciewa jak się czyta te różne wypociny np. na Onecie. Jeśli tylko pojawi się jakiś wątek nt. Kościoła, natychmiast odzywają się różnej maści oszołomy piszące i wymyślające na Kościół niepochlebne komentarze. Jeden z drugim do Kościoła nie chodzi, na tacę nie daje ale poucza innych że też mają nie dawać, bo księża to pasibrzuchy, czarna zaraza, strzygą owieczki jak się tylko da, etc.
Każdy ma swoją wolę i jak zechce to da, a jak nie to nie da. Nigdy nie spotkałem się jakoś z postem katolika, który wyśmiewałby ateistów. Albo inne religie. Innych religii nie wyśmiewają też niewierzący. Totalna krytyka dotyczy zawsze wiary katolickiej. Taka to zła jest ta wiara... |
Ok zorganizujmy zajęcia z innych religii. W całej szkole znajdzie sie moze jedno dziecko które będzie na nią uczęszczać a nauczyciela sprowadzimy gdzieś z Turcji na jedną godzine w tygodniu :sciana:
Jako dziecko chodziłem na religie do kościoła. Gdy przeniesiono ją do szkół wszyscy byli szczęśliwi, że nie trzeba będzie w tym celu dodatkowo wychodzić z domu po południu. A jak ktoś nie wierzy to nie chodzi - religia to zawsze pierwsza albo ostatnia lekcja i nie liczy się do średniej. I wtedy jakoś nikt nie widział problemu! Dziwnym trafem z liceum tylko 1 osoba nie chodziła (ateista). Przypadek? Więc co, lepiej uszczęśliwimy tą jedną osobą usuwając z jej świadomości tę jakże przykrą wiadomość że po jego zajęciach jest jeszcze religia, a reszta 30 osób niech zapier.... do kościółka na 17-stą jak chce. Bo państwo jest przeciez świeckie. Ciekaw jestem czy w USA jest rodział państwa i kościoła bo prezydent ciągle coś papla o Bogu i jakoś sie nie wstydzi. Mało tego nawet nie wspomni o Allachu i Buddzie i miliony amerykanów jakos nie czują sie urażeni. Ponadto w naszym kraju praktycznie nie ma wielokulturowości (albo do niedawna nie było). Albo ktoś wierzy albo nie. A jak wierzy to na 99% katolik. Takie realia. Należy zauważyć że walka z Krzyżami to nie jest walka między religiami. Czy to muzłumanie narzekają na Krzyże? Nie. Żydzi? Nie. Nie widziałem w TV przedstawiciela innej religii który narzeka że jest dyskryminowany, albo że w każdym urzędzie chciałby pomnik Buddy. Bo to nie są ludzie głupi i wiedzą że to nie Japonia tylko Polska i tu do najbliższego buddysty ma kilometr ;) Za nich (ciężko powiedzieć czy z upoważnieniem) wypowiadają się ateiści. Według nich Boga nie ma i trzeba oświecać naród, na przykład przez wyrzucenie religii, zdjęcie Krzyży i ogólnie pojętą walkę z "czarną mafią kleru". A obecność innych religii to dla nich nie lada pomoc :) I nieważne że katolików jest 99% (spośród wierzących) a reszty 1%, ateiści uważają ze wszystko trzeba zrównać. Jeżeli jest Religia TV to musi być Religia TV Islam Edition (choć nikt nie bedzie oglądał) a religia w szkole albo dla wszystkich albo dla nikogo. |
Chyba się nie zrozumieliśmy...
Wszedłeś do tej dyskusji, jak ja z niej wyszedłem. Pewnie dlatego. |
Cytat:
Tu nie powinna większość rządzić, jak wiesz szkoła jest instytucją państwową, i nie muszę chyba dalej powtarzać tego co już mówiłem. |
Większość rządzi i ustala reguły.
A jak mniejszości nie pasuje, to może na religię nie chodzić albo organizować domowe komplety :sciana: |
A mnie w ogóle zastanawia, czemu w szkole pod przedmiotem 'religia' kryje się tylko propagowanie nauk chrześcijańskich, przygotowanie do różnych sakramentów itp. O innych religiach nie wspomina się ani słowa, tym bardziej nie przygotowuje się dzieci do niczego.
|
Kapelan był dziś rzeczywiście w doskonałym usposobieniu. Sam nie zdawał sobie sprawy, że ciągle wychyla się z kazalnicy; raz omal nie wypadł z niej, straciwszy równowagę.
- Chłopcy, zaśpiewajcież coś! - krzyknął w dół. - A może chcecie, żebym was nauczył nowej piosenki? Śpiewajcie więc za mną! Mam ja swoją ukochaną, Z wszystkich panien wybieraną. Nie chodzę też za nią sam, Chodzi za nią innych więcej. Kochanków ma na tysiące. A ta moja najmilejsza To Panienka Maryja! - Ale wy, łobuzy, nigdy się tego nie nauczycie - mówił dalej kapelan. - Jestem za tym, aby was wszystkich powystrzelać. Czy dobrze mnie rozumiecie? Stwierdzam to z tego oto świętego miejsca, wy nikczemnicy, bo wahacie się zwrócić do Chrystusa, wolicie kroczyć ciernistą drogą grzechu. Ale Bóg to coś, co się was nie boi, zakręci wami tak, że aż zgłupiejecie. - A więc już się zaczęło, jest porządnie wlany - szepnął radośnie sąsiad do Szwejka. - Ciernista droga grzechu, wy głupcy jedni, jest walką z występkiem. Jesteście synami marnotrawnymi, którzy wolą raczej wylegiwać się w separatkach niż nawrócić się do Ojca Niebieskiego. Wznieście tylko wasz wzrok, wy ulicznicy, dalej i wyżej, aż pod niebiosa, a zwyciężycie i w duszach waszych zagości pokój. Wypraszam sobie, aby tam z tyłu ktoś parskał. Nie jest koniem i nie stoi w stajni, ale jest w świątyni Pańskiej - zwracam wam na to uwagę, moi najmilsi. No tak, na czymże to ja skończyłem! Ja, über den Seelenfrieden, sehr gut . Pamiętajcie sobie, wy bydlęta, że jesteście ludźmi i że musicie patrzeć nawet skroś ciemny mrok w daleką przestrzeń i pamiętać, że tu wszystko trwa do czasu, a Bóg jest na wieki. Sehr gut, nicht wahr, meine Herren? Musiałbym się za was modlić dniem i nocą, aby miłosierny Bóg, wy głupcy, wlał duszę swą w wasze zimne serca, a miłością swoją zmył grzechy wasze, abyście stali się Jego na wieki, wy gałgany jedne, i żeby was zawsze miłował. Ale wy się mylicie. Ja was do tego raju wprowadzać nie będę! - Kapelan zaczął czkać. - Nie będę - powtarzał uparcie - nic dla was nie uczynię, ani mi się śni, bo jesteście niepoprawni nikczemnicy. Dobroć Pańska nie będzie was prowadziła po drogach waszych, nie przeniknie was tchnienie łaski bożej, ponieważ Panu Bogu nie będzie się śniło zajmować się takimi łotrami. Czy słyszycie to, wy tam na dole w tych gaciach? Dwadzieścia par kalesonów spojrzało w górę i odrzekło jednym tchem: - Meldujemy posłusznie, że słyszymy. |
Edziu zaraz sie wkur... zdenerwuje i bedę Tobie wtórował, mimo, że to nie po chrześcijańsku powiedziane... znowu zaczyna się nienawiść do kleru, Rydzyka i PiS poprzez usuwanie Krzyża w szkole.... a wszystko tak preparowane byle odwrócić uwagę "Polskich Pieniaczy" od prawdziwych problemów drążących obecnie nasz kraj a tak pieknie przygotowanych przez nasz obecny rząd
a jeszcze dodam Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany Za żadne skarby świata, Bo na nim Jezus ukochany Grzeszników z niebem brata. Ref.: Nie zdejmę Krzyża z mego serca, Choćby mi umrzeć trzeba, Choćby mi groził kat, morderca, Bo Krzyż to klucz do nieba. 2. Nie zdejmę Krzyża z mojej duszy, Nie wyrwę go z sumienia, Bo Krzyż szatana wniwecz kruszy, Bo Krzyż to znak zbawienia. Ref.: A gdy zobaczę w poniewierce Jezusa Krzyż i ranę, Która otwiera Jego Serce, W obronie Krzyża stanę. A niech ktoś tylko to usunie........... |
|
Cytat:
a jakby która była to znaczy, że lesba :D |
Portrety prezydenta i premiera powiesić.
Jak zacząłem chodzić do szkoły, To Gomułka i Cyrankiewicz wisieli! |
Niech se ateiści patrzą na pustą ścianę obok. :rotfl:
|
zamiast krzyży powiesić plakaty z gołymi babami - wszyscy będą zadowoleni ! :P
|
Cytat:
Pytanie, czy szkoła rzeczywiście jest miejscem na jakiekolwiek symbole religijne.. |
Cytat:
Mam nadzieję, że to, czy krzyże będą w szkołach i innych instytucjach nie będzie regulowane prawem, nakazami i zakazami, bo popadniemy w coraz większą paranoję. Przykłady na podobne problemy można mnożyć, a tak naprawdę są to mało istotne rzeczy, a nasi posłowie powinni się zajmować o wiele ważniejszymi sprawami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wieszanie symboli innych religii, jeżeli ktoś by wyraził taką potrzebę. Pod sufitem jest dużo miejsca, zmieszczą się wszyscy :) |
Cytat:
Cytat:
I na wszelki wypadek przypomnę - ja nie jestem zwolennikiem zdejmowania krzyży, w moim mieszkaniu nawet wisi kilka, nie przeszkadzają mi. Ale rozumiem prawa tych ludzi, o których inni nie chcą słyszeć. |
Cytat:
Cytat:
Należy to rozróżnić zakazywanie ogółowi robienia czegoś, co jest zakazane w jednej tylko religii (czyli np. odkrywanie niektórych części ciała, czy - co ciekawe - praca w niedzielę (chociaż co do tej interpretacji przykazania ja wcale nie jestem przekonany)) od prób publicznego propagowania symboli czy zachowań w niej obowiązujących. To jednak dwie zupełnie różne sytuacje i nie można ich porównywać. |
A co ze wszelkiego rodzaju świętami typu Boże Narodzenie, Wielkanoc itp? Przecież to też są chrześcijańskie święta i jakoś nie słyszałem, że z tego względu dni wolne od pracy powinny zostać zlikwidowane. Ktoś pewnie powie, że to tradycja. A czy krzyża nie można traktować jako tradycji?
Dziwi mnie, że jakoś przez ostatnie 20 lat ten krzyż nikomu nie przeszkadzał. Tak jak napisał Ed, w całą naszą historię wpleciony jest związek z Kościołem, czy się to komuś podoba, czy nie. W wielu przypadkach to dzięki wierze i kościołowi ludzie zachowywali resztki nadziei, potrafili się zorganizować i nie dać się rozbić. Tego nie można się wyprzeć i stawiać tego na równi z paleniem czarownic itp. Kościół jest tworzony przez ludzi, którzy niestety nie są nieomylni. Mnie również wiele rzeczy z historii KK jak i obecnych czasów się nie podoba, jednak nie mogę zaakceptować tego, że modny ostatnio ateizm neguje wszystkie dokonania Kościoła. A najciekawsze jest to, że krzyż najbardziej przeszkadza nie tym, którzy są innego wyznania, ale tym, którzy deklarują się jako ateiści. Znam przypadki na wschodzi Polski, gdzie obok krzyża katolickiego wisiał prawosławny. Można? Można. Tylko trochę szacunku i zwykłego dialogu między ludźmi. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Teraz mi sie tak przypomnialo...
Pare lat temu jak bylem w liceum mialem juz oczywiscie wybor przedmiotu: religia czy etyka. Wybierajac etyke nie wiedzialem, ze zajecia beda sie odbywaly w sali obwieszonej zewszad krzyzami, ikonami, plakatami religijnymi czy roznego rodzaju innymi symbolami wiary katolickiej. Wolny wybór czy swiadome oddzialywanie na ludzka podswiadomosc? Wracajac do tematu uwazam, ze nalezy zdjac krzyze. Skoro konstytucja jasno mowi, ze jestesmy panstwem swieckim to konstytucji nalezy przestrzegac. Poza tym tak jak ktos juz trafnie zauwazyl, symbolika religijna powinna ograniczac sie do instytucji kosciola. Szkoly/urzedy/przystanki autobusowe albo sklepy z bielizna (czy kto co tam jeszcze wymysli) napewno to tej instytucji nie naleza, sa to miejsca publiczne. A jesli chodzi o prywatne domostwa? - wolnoc Tomku w swoim domku. |
Widać, że historii już nie uczą...
|
Moim zdaniem powinni zdjąć i już... szkoła powinna się odcinać od religii... a same zajęcia religii powinny być przy kościołach albo wydzielonych klasach, tak jak to było kiedyś... i niech tam sobie nawieszają wszystkiego, oblepią ściany świętymi itp...
1000 lat tradycji... dobre... 1000 lat to żyliśmy w ciemnocie średniowiecznego kościoła... zero postępu, wojny, zabijanie w imię religii... Jak ktoś chce to niech robi sobie świątynię z domu a instytucje publiczne, w tym szkoły, powinny być wolne od tego. |
Szkoda coś pisać, bo ślepym fanatyzmem jest właśnie walka z krzyżami.
To że mniejszość każe większości coś robić, to jest brak poszanowania praw mniejszości? Świetne. :hahaha: |
ponowie najwidoczniej niewygodne pytanie z posta nr 437
albo to samo a propos 446 Ed - masz bardzo ciekawa zdolnosc nieodpowiadania na niewygodne pytania i odwracania kota ogonem nie rozumiesz zapisu konstytucji? czy udajesz brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem ktos chce zdjac krzyz i to powod do lamentow i zarzucania (tez sie nie ustosunkowales do odpowiedzi!) propagowania "wysylania kleru na sybir" rewelacyjna nadinterpretacja, totalna zasciankowosc i slepy fanatyzm brak poszanowania praw mniejszosci (nie pierwszy raz juz zreszta) teraz nastapi milczenie albo wyiagniecie czegos calkowicie z innej beczki albo sie dowiemy, ze jestem zlem nieczystym :szczerb: edit: Romek - oczywiscie ze jestescie nietolerancyjni! lamiecie tym samym nasza polska konstytucje (a dokladniej bronicie jej lamania), o ktora sami walczyliscie! i sami tego nie rozumiecie szkoda slow |
Edu
To tak samo jak z gejami. Zaraz ktoś powie, że nietolerancyjni jesteśmy. Krzyża bronimy a gejów tępimy :D |
Każe ci ktoś czcić ten krzyż wiszący na ścianie? Nie. Więc mówienie, że on tak bardzo przeszkadza jest po prostu nietolerancją w czystej postaci.
|
:hmm: historii...
Ale historia to też wojny krzyżowe, haracze dla kleru, palenie czarownic... I wszystko pod tym samym krzyżem. |
nabijanie na pal tez ma swoje poczesne miejsce w polskiej historii, ale to nie ma nic wspolnego z poruszanym tu zagadnieniem - wolnoscia wyznania i przekonan
|
Krzyż to ponad 1000 lat polskiej historii, ale co tam historia, to obciach... :]
|
to moze zaczniemy wieszac znaczek Volvo na scianach szkol/uzedow? w koncu marka kojazy sie z bezpieczenstwem - a to chyba wazne
albo logo Durexa - zeby ograniczyc liczbe ciaz u mlodocianych - tez zdaje sie wazki problem spoleczny a moze... ironia dostrzezona? krzyz to logo konkretnego wyznania konstytucja zapewnia wolnosc wyznania a panstwo okresla jako swieckie czyli znaki/symbole wyznaniowe nie moga znajdowac sie na scianach szkol/urzedow nikt nie zabrania nosic ich na sobie czy wieszac w mieszkaniach/innych miejscach prywatnych czy budowac miejsc zgromadzen religinych - wolnosc w tym aspekcie tez zapewnia konstytucja ciezko zrozumiec? |
Cytat:
Nie można wrzucać do jednego worka częściowo obnażonej postaci Chrystusa z obnażaniem się publicznie, gdyż jedno i drugie stanowi inny wymiar o zupełnie innym znaczeniu. Publiczne obnażanie się kojarzone jest albo z dewiacją (np. ekshibicjoniści) albo czysto z erotyzmem (np. pornomodele/ki). Trudno zarzucić Chrystusowi oba te przypadki, prawda? |
Cytat:
Tego nie zrobily stwory z horrorow. |
Cytat:
Jeśli nagość nie wzbudza żadnych uczyć, to dlaczego nie można obnażać się publicznie? Cytat:
|
Ale wiecie ... tak sobie pomyślałem ze tu moze wcale nie chodzi o Krzyż.
Krzyż nie jest sprzeczny z niczyimi poglądami,- jest symbolem nieskończonej miłości i taki symbol nikomu przeszkadzać nie powinien. Chyba dla każdego miłość jest dość wysoko w hierarchii wartości. Przeszkadza to, że na tym symbolu jest Bóg i właściwie tylko to. Gdyby to było serduszko nikt by sie nie czepiał, powiedzieliby tylko że propagowanie miłości to coś wspaniałego. Czyżby więc nietolerancja? Twierdzenie że krzyż nie powinien wisieć, bo przedstawia straszną scenę również do mnie nie trafia. Bo czy gdyby symbolem miłości katolickiego Boga była piramidka albo sam "plusik" to coś by to zmieniło? Oczywiście nie - piramidka również musiałaby zniknąć ze ścian urzędów. Nie dlatego że propaguje coś złego, nie dlatego że jest straszna - tylko dlatego ze jest symbolem katolickim. Poza tym mało kto chyba wpatruje sie w to tak dokładnie zeby zobaczyć jakieś szczegóły. To nie billboard który ma sie rzucać w oczy. Ludzie którzy chcą zdjęcia krzyży doskonale wiedzą co on oznacza i nie to jest powodem tej dyskusji. Raczej kazdy średnio mądry człowiek wie co oznacza, bo to kwestia wiedzy a nie wiary. To raczej walka z tym że niektórzy ludzie wierzą. |
Cytat:
Za klerem nie szaleję, ale nie mam nic przeciwko religii, krzyżowi, wierze. Nie lubię być do niczego zmuszany |
Tym którzy czują się urażeni wypowiedzią Prezydenta Kaczyńskiego oraz tym, że w miejscach publicznych wiszą krzyże, co sprzeczne jest z ich światopoglądem, proponuję wysłanie listu protestacyjnego:
http://pansiemyli.racjonalista.pl/ Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Nie słyszałem jeszcze o przypadku przekonania fanatyka do zmiany poglądów, robiąc to za pomocą dyskusji:hmm:
Ale próbujcie, próbujcie:rotfl: |
Ed - wyjdz ze swojego swiata i spojz szerzej
i pomysl, co bys powiedzial na widok polksiezyca czy gwiazdy dawida w klasie swojego dziecka nie wspominajac o jakims hasle nawolujacym do ateizmu ale nawidoczniej dla "zwolennikow krzyzy" to za trudna rozrywka myslowa |
A do czego zmusza kogoś widok krzyża? Toż to chorobliwe jakieś normalnie...
|
Ale idąc dalej dlaczego zmuszamy niektórych do oglądania billboardów, pism czy kalendarzy z paniami z odkrytymi twarzami?
A jeżeli coś jeszcze jest odkryte to juz dla niektórych musi być masakra karana karą śmierci (gdzies brat zabił siostrę za chodzenie z jeansach). I co robią mini spódniczki? To zmuszanie do oglądania nóg hehehe? Tworząc reklamy uwzględniamy to co toleruje WIEKSZOŚĆ społeczeństwa. I nikt sie nie przejmuje ortodoksyjnymi żydami którzy przekręcą sie na widok reklamy dezodorantu nivea. A moze sąsiad nie lubi koloru srebrnego a ja mam taki samochód... Była kiedys taka przypowieść że kucharz oburzył się na głodnego że "kradł" unoszący sie z garnka zapach zupy i domagał sie zapłaty - bo skoro zupa jego to i zapach też. Ktoś wezwany na miejsce zdarzenia stwierdził że dzwięk upadającej monety "winowajcy" powinien być wystarczającą zapłatą... Ludzie juz chyba dawno wojny nie widzieli i tak wyolbrzymiają swoje "krzywdy" że troche przeginają. Zmuszaniem byłoby oddawanie czci krzyżowi ale tego nikt nie robi. Ja rozumiem że gdyby w urzędzie leżał wszędzie koran to bym sie źle z tym czuł, natomiast gdyby to była jakaś Turcja to bym sie nie zdziwił i nie protestował... czy jestem za bardzo tolerancyjny? A może po prostu rozumiem ze tam taka kultura. Chociaz rozumiem oczywiscie tych którzy nie chcą oglądać krzyża tak jak ja jakiegoś symbolu gejowskiego. Ale umówmy sie ze jezeli juz symbole mają zniknąć, to wchodząc do urzędu nie tylko katolik przestanie być katolikiem, ale też żyd żydem a gej gejem itd. Każdy ma być przeciętnym człowiekiem jak w filmie equilbrium. To samo w przedszkolach nie chce żadnych tęczowych podręczników itd. Bądzmy sprawiedliwi. Oczywiscie zmuszając ludzi by wyrzekli sie swoich przekonań z chwilą wejscia do urzędu łamiemy konstytucje, chyba że prawo nakaże tak sie zachowywać. Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Czytałem gdzieś o przypadku, że na pierwszym zebraniu nauczycielka zapytała zgromadzonych rodziców, czy zgadzają się na powieszenie w klasie krzyża. Większość pomysł poparła. Potem (Ed, uwaga) nauczycielka skierowała pytanie do osób nie popierających pomysłu, czy będzie im przeszkadzało, jeśli krzyż w klasie zawiśnie. Nie było sprzeciwu, krzyż został powieszony. I to jest demokracja, i to jest tolerancja... |
Cytat:
Cytat:
Nie czekaj tu na cytat mówiący, że nie wolno wieszać Krzyży. Wszystko dotyczy tolerancji i otwartości na różne wyznania. Wieszanie w obiektach użytku publicznego symboli jednej wybranej religii jest swego rodzaju sposobem narzucania ich innym, również tym, którzy sobie tego nie życzą. Co do stwierdzenia, że "Większości do nie przeszkadza". Po pierwsze, czy jeśli większości nie będzie przeszkadzała kradzież czy zabijanie (zróbmy jakieś referendum w więzieniu - jest to określona społeczność ludzi żyjąca na odizolowanym terenie, więc teoretycznie może decydować o swoich tam prawach), to znaczy że jest to legalne? Nie jest. Jak napisałem wcześniej są odgórne ramy prawa, w których musimy funkcjonować, ponieważ tak zostało to ustalone. Nie możemy demokratycznie stwierdzać, że ten a ten przepis nas nie interesuje, bo jako większość tak uważamy. Możemy jedynie jako większość dążyć do tego, aby ten przepis znieść. Druga kwestia, że "Większości do nie przeszkadza", to jedyne badanie, które ja na razie widziałem, to ankieta w jakimś porannym programie TVN. Wyniki były: 47% przeciw zdejmowaniu krzyży 53% ZA Tak i więc i ta kwestia wcale nie musi być taka oczywista. Czasy się zmieniają, a Kościół od wielu lat raczej zniechęca do wiary ludzi niż odwrotnie... |
Cudownie, normalnie cudownie! :rotfl:
|
Cytat:
Kisiłeś kiedyś w pralce ogórki? W warunkach gwarancji nie jest to zabronione. Spytaj fachowca, czy naprawi gwarancyjnie. |
Krzyże przeszkadzają urzędnikom Unijnym. Ciekaw jestem czy przeszkadzałoby wieszanie np. jakichś symboli gejowskich (o ile takowe w ogóle są). Myślę, że chyba nie, bo Kościół to "be", a geje to "coll".
|
Cytat:
W konstytucji nie ma o tym ani słowa. W demokracji rządzi większość, większości krzyż nie przeszkadza, a jak są jakieś wątpliwości, to może je rozwiać referendum. Ale nie, teraz jest moda na europejską demokrację, wypisz wymaluj, podobną do tej ze Związku Radzieckiego. |
Myśle ze likwidacja krzyży to tylko kwestia czasu.
Krzyże były zakładane po wyzwoleniu się spod wpływów ZSRR, kiedy większość społeczeństwa była jednak katolicka i bardzo chętnie sie do tego przyznawała (a że ma zdjęcie z Papieżem jak Wałęsa to juz szczyt marzeń). Kościół w tych czasach często ludziom pomagał, przeciwstawiał sie znienawidzonej władzy więc był cool. Teraz czasy sie zmieniły, kościół raczej zaczął przeszkadzać - bo mówi ze nie wolno robić aborcji, że nie ma rozwodów, że kradzież to zło a przede wszystkim nie pozwala handlować w niedziele i zmusza zeby zamiast na rodzinne zakupy iść do kościoła i troche pomyśleć o swoim życiu. Juz nie jest cool, nikomu nie potrzebna przeszkadzajka. Więc krzyże znikną, kwestia czasu. Jak chce sie psa walnąć to pała sie znajdzie. Zobaczenie krzyża jest uznawane za zmuszanie do czegoś (ktoś kazał bić pokłony?) a we włoszech młode piękne włoszki dostają koran i są podstępnie "rekrutowane" co jakoś nikogo nie dziwi. Ponadto tylko wyznawcy innych religii mogą "walczyć o swoje prawa". I tak noszenie krzyżyka (na sobie) jest w jaśnie oświeconych krajach uznawane za obraźliwe, ale noszenie turbanu juz pewnie nie (bo katolik musi być tolerancyjny). A także jedzenie mięsa przez urzędników w okresie ramadanu (bo przeciez jak komus krzyż na scianie przeszkadza, to widok kogoś spożywającego nieczysty pokarm tym bardziej!). A że urzędnik czy obywatel ma gdzieś jakieś święto i powinien móc jeść i robić co mu sie podoba - bo przeciez państwo jest świeckie - to jakoś nikt nie zauważa. A juz najbardziej był obraźliwy przypadek gdy katolicka dziewczyna nosiła znak czystości. Sąd kazał zdjąć, bo przeciez to że żyje w czystości obraża jej koleżanki które tak nie żyją... Więc katolicy są troche na straconej pozycji. Oczywiście nie ma żadnej formalnej podstawy aby krzyże wisiały w urzędach, tym bardziej że społeczeństwo jest coraz mniej wierzące. Formalnie wisiec rzeczywiście nie powinny. To że wisiały nie było kwestią prawa, ale przyzwolenia społecznego (mniej więcej tak jak przyzwolenie na kopiowanie muzyki i filmów od znajomych). Ale sprawa pójdzie obawiam sie dużo dalej. Niestety pogodzenie różnych kultur jest bardzo trudne, bo żeby poprawić coś jednym - trzeba pogorszyć innym. |
Cytat:
Prawo jest łamane, to prawo obowiązuje czy tego chcesz czy nie. Robienie referendum tutaj jest bezpodstawne, bo to jak pytanie ludzi, czy mamy przestrzegać prawa. Mamy, według tego funkcjonuje dzisiejszy świat. Jakoś.. (ale to inna sprawa). Co najwyżej można rozważać kwestię zmiany tego prawa, ale to wiązałoby się chyba ze zmianą aż na poziomie Konstytucji. "Zdejmowanie krzyża" jest tutaj po prostu przywracaniem stanu rzeczy do zgodnego z obowiązującym prawem. Jeśli narusza to jak stwierdziłeś twoją wolność (bo praw nie narusza w żaden sposób), to masz problem i powinieneś się zastanowić dlaczego. Stwierdzenie, że "Nikogo nie wolno zmuszać do zdejmowania krzyży" również jest błędne. Bo prawo właśnie to nakazuje. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, prawo Nakazuje jego przestrzeganie, czyli w tym przypadku zaprzestanie jego łamania. Sprawa jest oczywista.. I znowu wygląda tu jakbym był przeciwnikiem krzyży. Nie jestem i jak napisałem wcześniej, sprawa jest dla mnie obojętna (a przynajmniej ten jej element, bo już na przykład nie akceptuję niektórych ingerencji Kościoła w życie publiczne i politykę). Jednak rozumiem argumenty zwolenników ich usunięcia i nie mogę się z nimi nie zgadzać. |
A może by tak wszystko zamknąć w jednym słowie, które zwie się: TOLERANCJA
|
to sie nazywa poszanowanie prawa
piekne a ile ma wspolnego z chrzescijanska miloscia blizniego czyli wracamy do hipokryzji a na temat ilosci katolikow - to wez pod uwage, ze statystyki uwzgledniaja wszyskich ochrzczonych, ktorzy nie dokonali aktu pozucenia wiary ciekawe jak by wygladaly, jakby prawo bylo takie, jak w niemczech :D |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:05. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.