Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Obstawiamy: Polska - Niemcy (https://forum.cdrinfo.pl/f5/obstawiamy-polska-niemcy-65956/)

andrzejj9 15.06.2006 13:44

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Bylo kilka takich akcji ... raz poszedl strzal metr obok bramki, w pierwszej polowie, ktory jakby trafil bylby nie do wyjecia. Byl wslizg (po strzale/dosrodkowaniu Niemcow) chyba w drugiej polowie niezaasekurowany do konca, ktory jakby doszedl do pilki to by skierowal ja w nasza bramke (za plecami boruca) - brakowalo z pol metra, moze metr. Bylo wiele, wiele sytuacji ktore Niemcy mogli wykonczyc, ale juz wiecej mi sie nie przypomina. Te 2 poprzeczki ktore byly wlasciwie bramka, gdyby nie szczescie. Naprawde 3 : 1 to jest takie uczciwe szacowanie. I jezeli jest tu cos na wyrost, to ten 1, a nie to 3.

Też tak myślałem oglądając mecz na żywo. Ale potem przyjrzałem się dokładnie powtórkom i przy każdej z tych interwencji Boruc był bardzo dobrze ustawiony. Gdyby strzał był na bramkę, obroniłby go. To właśnie przede wszystkim ze względu na to ustawienie piłki leciały obok bramki. Szczęście miało tu drugorzędne znaczenie.


Cytat:

Ja mysle ze on wpadl na niego troche przez przypadek. Tzn biegl szybko na zawodnika, nie przewidzial ze tamten odda pilke drugiemu i pojdzie w bok i po prostu wszedl mu na droge. On pewnie mogl tego zderzenia uniknac, tracac na gwaltowne wychamowanie i ponowne ruszenie sporo sil, ale na szybko sobie pomyslal, ze to w koncu on mu wtargnal na droge, a szykuje sie niebezpieczna akcja, wiec jak na niego wpadnie, to moze sedzia przerwie, ale bez zoltej kartki. Tak mi to wygladalo.
Tu się zgadzam. Nie widziałem wystarczająco dokładnie powtórki, ale też wyglądało mi na to, że on po prostu wpadł na drugiego zawodnika, który akurat przed nim przebiegał (i który wcale nie było w posiadaniu piłki). Na tej podstawie ledwie nazwałbym to faulem, żółta kartka nie wchodziła nawet w grę, nie mówiąc o drugiej żółtej jako czerwonej..



@ Muszka - zgadzam się, że nie traktowali łatwo. To też chciałem napisać.

pawelblu 15.06.2006 13:15

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Tu już się nie zgodzę. Dla mnie gdyby nie szczęście to wynik byłby taki sam. Bo do tej mniej więcej 90 minuty Polacy mieli może szczęście, ale takie, na jakie zapracowali. Bo nie nazwałbym szczęściem doskonałych interwencji Boruca. Fakt, że te strzały, mimo że mocne, były raczej prosto w niego, albo niewiele z boku, ale też trudno mówić tu o szczęsciu - po prostu tak Niemcy strzelali.

Bylo kilka takich akcji ... raz poszedl strzal metr obok bramki, w pierwszej polowie, ktory jakby trafil bylby nie do wyjecia. Byl wslizg (po strzale/dosrodkowaniu Niemcow) chyba w drugiej polowie niezaasekurowany do konca, ktory jakby doszedl do pilki to by skierowal ja w nasza bramke (za plecami boruca) - brakowalo z pol metra, moze metr. Bylo wiele, wiele sytuacji ktore Niemcy mogli wykonczyc, ale juz wiecej mi sie nie przypomina. Te 2 poprzeczki ktore byly wlasciwie bramka, gdyby nie szczescie. Naprawde 3 : 1 to jest takie uczciwe szacowanie. I jezeli jest tu cos na wyrost, to ten 1, a nie to 3.


Cytat:

Napisany przez epol
I po jaką cholere faulował wiedząc, że ma już żółtą.

Ja mysle ze on wpadl na niego troche przez przypadek. Tzn biegl szybko na zawodnika, nie przewidzial ze tamten odda pilke drugiemu i pojdzie w bok i po prostu wszedl mu na droge. On pewnie mogl tego zderzenia uniknac, tracac na gwaltowne wychamowanie i ponowne ruszenie sporo sil, ale na szybko sobie pomyslal, ze to w koncu on mu wtargnal na droge, a szykuje sie niebezpieczna akcja, wiec jak na niego wpadnie, to moze sedzia przerwie, ale bez zoltej kartki. Tak mi to wygladalo.

Muszka 15.06.2006 13:11

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Niemcy nas nie zlekceważyli i wystawili mocny skład, ale i tak pewnie liczyli na w miarę łatwe zwycięstwo.

Wcale nie liczyli na latwe zwyciestwo. Ten mecz traktowali bardzo bardzo powaznie. Na kazdym niemieckim kanale mozna bylo zauwazyc ze to dla Niemcow wielkie wydarzenie i wielki sprawdzian. Nie wiem dlaczego tak sie bali Polakow po tym co ci pokazali w meczu z Ekwadorem. Podobno chodzilo o to ze Polacy za wygrana tak latwo nie dadza poniewaz po pierwsze chcieli sie odbic za nieudany mecz a po drugie utrzymac w grupie.
Spojrzmy prawdzie w oczy - Polacy dali z siebie wszystko, wiecej niestety nie potrafia...

epol 15.06.2006 12:31

Troch***281; mi ich szkoda, ale w jaki spos***243;b chcieli wygra***263; mecz bez strza***322;***243;w na bramk***281; ??? Gr***261; na remis?

A Janas zbyt p***243;***378;no wprowadzi***322; zmiany.

I po jak***261; cholere faulowa***322; wiedz***261;c, ***380;e ma ju***380; ***380;***243;***322;t***261;.

andrzejj9 15.06.2006 12:26

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Ja oceniam ze sie nie podniecali patrzac na ich akcje. Ich akcje z obiegnieciem, powtarzali to bardzo dokladnie, kilka razy, celne dosrodkowania, dobre strzaly na bramke - brakowalo im tylko wykonczenia (nasza obrona pokazala klase, szczegolnie ten nowy obronca i boruc) i szczescia. U nas ani nie bylo dokladnych akcji, ani nie bylo celnych dosrodkowan (ten Krzynowek nie wybil ani razu roznego tak zeby zagrozic bramce Niemcow, dosrodkowania w czasie gry tez byly kiepskie), a strzaly na bramke ... co coz albo to byly strzaly poza bramke, albo to byly strzaly w bramkarza (z zasadzie podania do bramkarza?). U nas byla tylko motywacja zeby biec w wiadomym kierunku z pilka, ale to tez czasem nie bylo tak oczywiste (te powroty z pilka o ktorych pisalem wczesniej).

No tu już bardziej konkretnie piszesz i w sumie nie można się nie zgodzić. Ja jednak trochę (chociaż niewiele) przychylniej patrzę na grę Polaków. Faktem pozostaje jednak to, że największą zaletą ich wczorajszej gry była dla mnie motywacja i chęć.

Cytat:

I gdyby od tego meczu odjac szczescie, to wynik szacowalbym na ok. 3 : 1 dla Niemcow.
Tu już się nie zgodzę. Dla mnie gdyby nie szczęście to wynik byłby taki sam. Bo do tej mniej więcej 90 minuty Polacy mieli może szczęście, ale takie, na jakie zapracowali. Bo nie nazwałbym szczęściem doskonałych interwencji Boruca. Fakt, że te strzały, mimo że mocne, były raczej prosto w niego, albo niewiele z boku, ale też trudno mówić tu o szczęsciu - po prostu tak Niemcy strzelali.

Natomiast już rzeczywiście cholernie szczęście mieliśmy (ja miałem wtedy stan przedzawałowy ;) ), jak były te dwie poprzeczki pod rząd. Ale też jeśli w tym momencie stracilibyśmy gola, to Niemcy już by odpuścili, bo do końca były raptem 3 minuty i atakowanie całymi siłami z narażaniem wyniku byłoby już wtedy głupie.

Cytat:

No tak, co wiecej pisalem rownolegle licencjat (choc nie szlo to za dobrze, bo badziej skupialem sie na meczu). Sam mecz ogladalem natomiast jako ... ciekawostke ?? Co mi z tego ze zobacze jak wygrywaja, albo przegrywaja, to nic w moim zyciu nie zmienia, wiec po co mam sie tym podniecac, jeszcze zawalu w mlodym wieku dostane ||
Mówisz jak zupełnie nie kibic ;) Ale ja to rozumiem, bo zwykle też mnie mecze Polaków nie ekscytują. W ogóle lubię sport oglądać, ale nie jestem specjalnym kibicem. Oczywiście dopinguję Polakom, ale tak naprawdę to czy wygrają czy przegrają nie robi mi specjalnej różnicy. Wczoraj jednak było inaczej i widząc ich chęć do gry naprawdę emocjonowałem się jak nigdy wcześniej :)

demek 15.06.2006 12:26

niemcy grali pozniej 3 obroncami
wtedy od razu trzeba bylo wpuscic mile lub szymkowiaka i zmienic zurawskiego na brozka
niestety janas na to nie wpadl :/

M@X 15.06.2006 12:03

Dobre :spoko:!

pops 15.06.2006 11:12

a ja proponuj***281; co***347; o niemcach na rozlu***378;nienie, german coast guard.
http://www.youtube.com/watch?v=sTuzo1O3i1c

pawelblu 15.06.2006 10:46

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Uważasz, że Niemcy się meczem nie podniecali? Trzeba było trochę uważniej oglądać, a zwłaszcza przyjrzeć się niektórym niemieckim zawodnikom i trenerowi, jak druga połowa powoli zaczęła dobiegać końca..

Niemcy nas nie zlekceważyli i wystawili mocny skład, ale i tak pewnie liczyli na w miarę łatwe zwycięstwo. Spotkało ich rozczarowanie i to było widać. Oni chcieli za wszelką cenę z nami wygrać, ale.. po prostu wczoraj przez większą część meczu nie byli w stanie. I to nie szczęście ratowało nas od przegranej (do momentu dwóch poprzeczek), ale po prostu chęć do gry i zawziętość. Umiejętność w porównaniu do Niemców rzeczywiście nam brakuje, co widać było w naszym ataku, ale wczoraj po prostu byliśmy drużyna, z którą pomimo tego nie da się tak łatwo wygrać. A mało brakowało, a nie dałoby się w ogóle wygrać..

Ja oceniam ze sie nie podniecali patrzac na ich akcje. Ich akcje z obiegnieciem, powtarzali to bardzo dokladnie, kilka razy, celne dosrodkowania, dobre strzaly na bramke - brakowalo im tylko wykonczenia (nasza obrona pokazala klase, szczegolnie ten nowy obronca i boruc) i szczescia. U nas ani nie bylo dokladnych akcji, ani nie bylo celnych dosrodkowan (ten Krzynowek nie wybil ani razu roznego tak zeby zagrozic bramce Niemcow, dosrodkowania w czasie gry tez byly kiepskie), a strzaly na bramke ... co coz albo to byly strzaly poza bramke, albo to byly strzaly w bramkarza (z zasadzie podania do bramkarza?). U nas byla tylko motywacja zeby biec w wiadomym kierunku z pilka, ale to tez czasem nie bylo tak oczywiste (te powroty z pilka o ktorych pisalem wczesniej).

I gdyby od tego meczu odjac szczescie, to wynik szacowalbym na ok. 3 : 1 dla Niemcow.

Cytat:

Napisany przez CIAPEK
że co? Sory, ale Paweł chyba siedziałeś w domu w pokoju z telewizorem i komputerem na raz jak nie doznałeś żadnych emocji.
Ja pierwszą połowę oglądałem w domu wklejony w telewizor a drugą w pubie ze wszystkimi i tam się działo. Obrona Boruca, atak Polaków. Mało co byłby remis, a mecz niezwykle według mnie udany jak na Polaków.

No tak, co wiecej pisalem rownolegle licencjat (choc nie szlo to za dobrze, bo badziej skupialem sie na meczu). Sam mecz ogladalem natomiast jako ... ciekawostke ?? Co mi z tego ze zobacze jak wygrywaja, albo przegrywaja, to nic w moim zyciu nie zmienia, wiec po co mam sie tym podniecac, jeszcze zawalu w mlodym wieku dostane ||

I tak chlodna analiza pozwala mi stwierdzic ze grali kiepsko. Jedyna roznica w stosunku do meczu z Ekwadorem bylo to, ze teraz grali kiepsko z motywacja i szczesciem, a poprzednio bez motywacji i bez szczescia.

CIAPEK 15.06.2006 09:30

Cytat:

Napisany przez pawelblu
http://forum.cdrinfo.pl/650872-post136.html
Mecz ogladalem, ale bez emocji.(...)

że co? Sory, ale Paweł chyba siedziałeś w domu w pokoju z telewizorem i komputerem na raz jak nie doznałeś żadnych emocji.
Ja pierwszą połowę oglądałem w domu wklejony w telewizor a drugą w pubie ze wszystkimi i tam się działo. Obrona Boruca, atak Polaków. Mało co byłby remis, a mecz niezwykle według mnie udany jak na Polaków.

andrzejj9 15.06.2006 09:13

Cytat:

Napisany przez pawelblu
http://forum.cdrinfo.pl/650872-post136.html
Mecz ogladalem, ale bez emocji. Po pierwszej polowie bylo widac ze dostajemy w dupe, tylko jakos im sie udaje chronic te bramke. Nasze akcje byly (wow, gratulacje), ale chaotyczne. Ura i na bramke. Albo 10 minut podawali do siebie nawzajem nie wiedzac co robic. Dalej, zauwazcie ze nasi zapoczatkowali ciekawy styl gry. Otoz jak sie udalo podac gdzies wglab, to gosc czesto wybiegal z pilka spowrotem w tyl, co znaczy ze cos bylo bez sensu (albo nie powinien wogole tej pilki dostac, albo nie powinien biec do tylu z pilka). Przez to wracanie z pilka, tracili sile i pozycje zupelnie bez sensu.
No generalnie to wygladalo tak jakby mieli zapal, ale byli na poziomie - te kule trzeba kopnac w ten prostokat z siatka, natomiast niemcy specjalnie sie tym meczem nie podniecali natomiast widac bylo ich profesjonalizm, po prostu full professional, rozwalali nas stylem. Akcji nieduzo, ale bardzo przemyslane.
No i do tego posiadanie pilki, tez nas w tym rozkladali.

No i czym tu sie podniecac, niech ktos mi powie ??

Uważasz, że Niemcy się meczem nie podniecali? Trzeba było trochę uważniej oglądać, a zwłaszcza przyjrzeć się niektórym niemieckim zawodnikom i trenerowi, jak druga połowa powoli zaczęła dobiegać końca..

Niemcy nas nie zlekceważyli i wystawili mocny skład, ale i tak pewnie liczyli na w miarę łatwe zwycięstwo. Spotkało ich rozczarowanie i to było widać. Oni chcieli za wszelką cenę z nami wygrać, ale.. po prostu wczoraj przez większą część meczu nie byli w stanie. I to nie szczęście ratowało nas od przegranej (do momentu dwóch poprzeczek), ale po prostu chęć do gry i zawziętość. Umiejętność w porównaniu do Niemców rzeczywiście nam brakuje, co widać było w naszym ataku, ale wczoraj po prostu byliśmy drużyna, z którą pomimo tego nie da się tak łatwo wygrać. A mało brakowało, a nie dałoby się w ogóle wygrać..

Desden 15.06.2006 07:17

Ju***380; brak mi s***322;ow na gre naszych, niby dali rad***281; do konca prawie meczu, ale jednak wtopili - a janasa to chyba po mundialu wezm***261; porz***261;dnie za 4 litery...;)

mensir67pl 15.06.2006 07:07

Panowie nie wygrywa sie mecz-u wychodzac na morawe i zgory zakladaj ze GRAMY na remis

NO niestety .......

icemac 15.06.2006 07:02

Cytat:

Napisany przez Mich@ł
P.S. Duży tych dwujek :P

to na pewno :)

Mich@ł 15.06.2006 06:53

Cytat:

Napisany przez pops
jesteśmy PIERWSZYM zespołem który został wyeliminowany, to było do przewidzenia.
....

Jeszcze nie odpadliśmy :P
Dziś Kostaryka wygrywa z Ekwadorem 2:0, 20 czerwca Niemcy ogrywają Ekwador 2:0 i my wygrywamy z Kostaryką 2:0, wychodzimy z 2 miejsca 2 grupie :D

P.S. Dużo tych dwójek || :P


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 07:11.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.