| pawelblu |
15.06.2006 10:46 |
Cytat:
Napisany przez andrzejj9
Uważasz, że Niemcy się meczem nie podniecali? Trzeba było trochę uważniej oglądać, a zwłaszcza przyjrzeć się niektórym niemieckim zawodnikom i trenerowi, jak druga połowa powoli zaczęła dobiegać końca..
Niemcy nas nie zlekceważyli i wystawili mocny skład, ale i tak pewnie liczyli na w miarę łatwe zwycięstwo. Spotkało ich rozczarowanie i to było widać. Oni chcieli za wszelką cenę z nami wygrać, ale.. po prostu wczoraj przez większą część meczu nie byli w stanie. I to nie szczęście ratowało nas od przegranej (do momentu dwóch poprzeczek), ale po prostu chęć do gry i zawziętość. Umiejętność w porównaniu do Niemców rzeczywiście nam brakuje, co widać było w naszym ataku, ale wczoraj po prostu byliśmy drużyna, z którą pomimo tego nie da się tak łatwo wygrać. A mało brakowało, a nie dałoby się w ogóle wygrać..
|
Ja oceniam ze sie nie podniecali patrzac na ich akcje. Ich akcje z obiegnieciem, powtarzali to bardzo dokladnie, kilka razy, celne dosrodkowania, dobre strzaly na bramke - brakowalo im tylko wykonczenia (nasza obrona pokazala klase, szczegolnie ten nowy obronca i boruc) i szczescia. U nas ani nie bylo dokladnych akcji, ani nie bylo celnych dosrodkowan (ten Krzynowek nie wybil ani razu roznego tak zeby zagrozic bramce Niemcow, dosrodkowania w czasie gry tez byly kiepskie), a strzaly na bramke ... co coz albo to byly strzaly poza bramke, albo to byly strzaly w bramkarza (z zasadzie podania do bramkarza?). U nas byla tylko motywacja zeby biec w wiadomym kierunku z pilka, ale to tez czasem nie bylo tak oczywiste (te powroty z pilka o ktorych pisalem wczesniej).
I gdyby od tego meczu odjac szczescie, to wynik szacowalbym na ok. 3 : 1 dla Niemcow.
Cytat:
Napisany przez CIAPEK
że co? Sory, ale Paweł chyba siedziałeś w domu w pokoju z telewizorem i komputerem na raz jak nie doznałeś żadnych emocji.
Ja pierwszą połowę oglądałem w domu wklejony w telewizor a drugą w pubie ze wszystkimi i tam się działo. Obrona Boruca, atak Polaków. Mało co byłby remis, a mecz niezwykle według mnie udany jak na Polaków.
|
No tak, co wiecej pisalem rownolegle licencjat (choc nie szlo to za dobrze, bo badziej skupialem sie na meczu). Sam mecz ogladalem natomiast jako ... ciekawostke ?? Co mi z tego ze zobacze jak wygrywaja, albo przegrywaja, to nic w moim zyciu nie zmienia, wiec po co mam sie tym podniecac, jeszcze zawalu w mlodym wieku dostane ||
I tak chlodna analiza pozwala mi stwierdzic ze grali kiepsko. Jedyna roznica w stosunku do meczu z Ekwadorem bylo to, ze teraz grali kiepsko z motywacja i szczesciem, a poprzednio bez motywacji i bez szczescia.
|