Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Radary w Polsce (https://forum.cdrinfo.pl/f5/radary-polsce-91711/)

Jarson 05.12.2012 17:49

Ciekawe, co być powiedział na takie przepisy, gdybyś akurat kupił nowe auto i chciał tylko sprawdzić, co potrafi (nie mówię nawet o sprawdzaniu prędkości maksymalnej, po prostu przyspieszeniu do jakiejś wyższej niż typowa), na prostej drodze, bez żadnych aut a tym bardziej pieszych, a tutaj patrol :P Albo jeszcze lepiej - również pusta droga, czwarta rano, Ty spieszysz się do domu bo miałeś wrócić z podróży przed północą, a tak jakoś zeszło... Skrzyżowanie na środku pustyni, co za jełop stawia tu 50-tkę... Pstryk ;)

Obecne przepisy są dobre co do zasady, jeśli myślałbym nad jakąś zmianą to raczej co do uzależnienia wysokości mandatów od zarobków. Jakoś tak się dziwnie składa, że najmniej przekroczeń prędkości jest w krajach, które stosują ten system...

demek 04.12.2012 16:11

mam rozwiazanie dla kierowcow, ktore powinno ich zadowolic.

za przekroczenie predkosci powyzej 30kmh tylko 100 mandatu i 0,5pkt karnego za kazdy kilometr.
21-30kmh - 300-400zl 10pkt
nizsze bez zmian

joujoujou 04.12.2012 15:33

Na każdym większym cmentarzu jest specjalna alejka dla tych, co mieli pierwszeństwo. :mruga:

Często w sąsiedztwie jest też i druga - dla tych, co myśleli że zdążą. :szczerb:

demek 04.12.2012 14:46

bo ludzie dalej mysla, ze na pasach to oni zawsze maja racje. pamietacie czasy kiedy ludzi sie na egzaminach za to oblewalo ?

otoz po tym jak zaczeto egzekwowac w pleni PoRD to juz nie maja tego przywileju. i laduje im policja wtargniecie, wyjscie zza przeszkody, brak upewnienia etc.

i dobrze. bardzo dobrze. a zacofanie pokazuje przypadek z moje miasta z tego roku. laske trzeplo auto jak tylko weszla na pasy wiec zero szans na reakcje, przyjachala policja, wzieli ja do szpiatala i chcieli jej dac mandat, no i zrobilo sie larmo (chyba ktos z rodziny), ze na pasach pieszy jest swiety i ma nie przyjmowac mandatu. sprawa ma final w sadzie i mam nadzieje, ze dostanie maksimum kary.

sobrus 04.12.2012 14:36

Najlepsze są okolice UMCS w Lublinie.
Ludzi ogarnia tam jakaś dziwna choroba.

A mianowicie wchodza na przejścia tak jakby to był chodnik.
Nawet nie raczą spojrzeć czy coś jedzie. Po prostu wchodzą, wtargniecie czy nie - obojętne.

I to mnie nawet by tak bardzo nie dziwiło, gdyby nie to, że wymaga to cholernej odwagi.
Wejść komus pod pędzące auto i patrzyć przed siebie albo w innymi kierunku.

A tam tak wszyscy, młodzi starzy masakra...

demek 04.12.2012 10:08

pieszy to ma pierszenstwo jak juz jest na przejsciu i nie zrobi tego przez wtargniecie. na szczescie nie traktuja juz ich jak swiete krowy. choc znow maja to zmienic i kierowcy beda musieli hamowac jak pieszy juz bedzie do przejscia dochodzil...

grzeniu, ja nie mowie, ze karac kazdego. zobacz, ze mowie od poczatku o ludziach, ktorzy zapier...ja jak poj...ni wszedzie.


jak dziala zwrocenie uwagi widac tutaj
http://www.youtube.com/watch?v=b7YorztB2p8
"no i co z tego"

grzeniu 03.12.2012 23:31

Oczywiście, że nie pouczać, choć czasami czemu nie.
W centrach jest tyle wymuszeń pierwszeństwa, korków gdzie najskuteczniejszym by było kierowanie ruchem przez policjanta (czasem nawet dwóch, bo jeden nie wystarczy), nieustępowanie pieszym pierwszeństwa na przejściach. Jest wiele sytuacji, gdzie policja jest potrzebna, a jej nie ma. Spróbuj wezwać policję do kolizji/stłuczki, to ciekawe jak długo będziesz czekał.

A i w okolicach szkół obecność fotoradarów uważam za potrzebną. Tam rzeczywiście trzeba bezwzględnie egzekwować ograniczenia prędkości. Czy one zarobią, czy nie, nie ma znaczenia. One mają wzbudzać respekt wśród kierowców i odnosić skutek.

demek 03.12.2012 23:17

to jak maja karac? pouczac? TO NIC NIE DA

tylko dotkliwe kary finansowe w tym kraju moga cos NIESTETY zmienic

grzeniu 03.12.2012 23:07

Policja i cały nadzór ruchu drogowego nie mogą być traktowane jako instytucje ekonomicznie dochodowe.
Nie ma ich w miejscach, gdzie rzeczywiście byliby potrzebni, bo wolą stać w krzakach i pstrykać suszarką, albo sczytywać fotoradary. Wolą, albo teraz im się każe.
W centrach i miejscach, które wymienił Jarson jest wiele wykroczeń innych niż prędkość, tylko że im trzeba poswięcić więcej czasu i fatygi. Po co, skoro można łatwiej i szybciej?

demek 03.12.2012 22:37

by patroli braklo zeby pilnowac wszystkich takich miejsc. dlatego mowie, ukryte fotoradary tam! i lupac mandaty ile sie da.
jest taka droga, wyjazd z miasta, koniec zabudowanego, chwilowe ograniczenie do 60kmh bo jest skrzyzowanie, ktore to znosi, malo kto tam ma mniej niz 120...chyba juz sie rozpedzaja bo jest wjazd na autostrade za kawalek...

Jarson 03.12.2012 22:25

Cytat:

Napisany przez demek (Post 1232791)
@grzeniu
tekst o dojeniu slysze z 10 lat jak nie lepiej. zawsze jest zle! niech czyms pozytecznym zajma a nie sciganiem za predkosc.
a jak jakis poyeb walnie w cos bo jechal za szybko to ci sami mowi pierwsi "gdzie byla policja?!"
ich karac zle, innych dobrze. oni sa tak wspanialymi kierowcami, tyle lat maja prawko, ze im mozna odpuscic...

pomijam juz znajomosc przepisow bo ile % kierowcow jest na czas ze zmianami? nie, to nie rola policji i urzedow informowac o konkretnych zmianach oni maja powiedziec, ze zmiany jakies sa, tv o tym informuje. przeczytanie PoRD zajmuje 15 minut, raz czy dwa w roku mozna to zrobic.

Pewnie, że trzeba ścigać tych, którzy przekraczają prędkość, tudzież łamią inne przepisy. Tylko jak często widzisz stróżów prawa pilnujących porządku tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne - w miejscach, gdzie jest duży ruch samochodów i pieszych, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków/potrąceń? Też się zdarza, ale często mamy policjantów na wszelkiego rodzaju wylotówkach itp, gdzie od 10 lat nie było żadnego wypadku, choć połowa kierowców znacznie przekracza dopuszczalną prędkość.

Z punktu widzenia ekonomii w centrach nie opłaca się pilnować ruchu, bo jeśli ktoś przekracza tam prędkość to zwykle niewiele. Z kolei z perspektywy bezpieczeństwa to tam należałoby najbardziej pilnować, gdyż w pobliżu wszelkiej maści szkół, sklepów, uczelni, urzędów itp. przekroczenie prędkości o 10 km/h jest potencjalnie bardziej niebezpieczne niż na wylotówce o 30 km/h.

Niech pilnują, niech karzą, w końcu Polakom daleko do jeżdżenia w sposób przepisowy. Ale dlaczego to jest robione po najmniejszej linii oporu i z pierwszeństwem dla argumentów ekonomicznych a nie bezpieczeństwa, które się liczy ale dopiero na drugim miejscu? Za dużo w życiu wypadków widziałem, żeby mi to nie przeszkadzało.

woitas 03.12.2012 21:27

różnie bywa.
ostatnio siąpiła mżawka wczesnym rankiem, kiedy jeszcze ciemno.
jechałem przez miasto ze znajomym do roboty, wjeżdżam na prawo skręt (przed rondem) i nagle nie wiem skąd na środku pasów widzę babkę. wiecie... ciemno, pada, ona ubrana na czarno. daję po hamulcach, ona w ostatniej chwili odskakuje i zaczyna się wydzierać po mnie.
lekko się spociłem, ale na szczęście było ok.

w każdym razie kumpel też powiedział, że jej nie widział... pieprzone ekrany i wysepki.

demek 03.12.2012 20:23

@grzeniu
tekst o dojeniu slysze z 10 lat jak nie lepiej. zawsze jest zle! niech czyms pozytecznym zajma a nie sciganiem za predkosc.
a jak jakis poyeb walnie w cos bo jechal za szybko to ci sami mowi pierwsi "gdzie byla policja?!"
ich karac zle, innych dobrze. oni sa tak wspanialymi kierowcami, tyle lat maja prawko, ze im mozna odpuscic...

pomijam juz znajomosc przepisow bo ile % kierowcow jest na czas ze zmianami? nie, to nie rola policji i urzedow informowac o konkretnych zmianach oni maja powiedziec, ze zmiany jakies sa, tv o tym informuje. przeczytanie PoRD zajmuje 15 minut, raz czy dwa w roku mozna to zrobic.

ed hunter 03.12.2012 18:51

Może nie zwracam za bardzo uwagi na znaki, znaczy zwracam, jak jest 50, to jadę 75 licznikowe, chyba, że 6 zmysłem wyczuję zasadzkę, nie zapłaciłem mandatu za prędkość chyba z kilkanaście lat jak nie więcej, płaciłem dawno temu za jazdę pod prąd, bo drzewo zablokowało ulicę, powinienem cofać, byłoby ok. Nie widzę jakiejś tragedii w stawianiu ograniczeń szybkości bez uzasadnienia, ale trafiają się typowe pułapki, tak jak fotogówna w Warszawie łapiące tych co nie zjechali ze skrzyżowania, a światła tak ustawione, że za każdą zmianą świateł ileś osób zostanie na skrzyżowaniu.
Maszynki do zarabiania na premie dla nierobów.
Z drugiej strony widzę masę "nieśmiertelnych" co popierdalają bez opamiętania, czerwone światła ich nie dotyczą, mało tego, dzisiaj jedna sucz prawie we mnie walnęła jadąc z podporządkowanej, bo prze telefon miała ciekawą rozmowę, dobrze, że mnie 6 zmysł tknął zanim ją zobaczyłem, a jak już ją zobaczyłem, to na szczęście zahamowała, bo ja na starych oponach pomimo 50 na godzinę bym walnął, a na lewo nie było gdzie uciekać, bo samochód jechał.

woitas 03.12.2012 18:18

znaki u nas nie stawia się tam, gdzie są potrzebne (w większości przypadków).
stawia się je na prośbę mieszkańców, którym przeszkadza ruch, wibracje, ufo, dziwki w pobliskim lesie i 1000 innych rzeczy, a najbardziej sama droga.
stawia się je także jako dupochrony dla urzędasów "dla świętego spokoju".
jak inaczej nazwać zakazy zatrzymywania i ograniczenia prędkości w strefach zamieszkania?

ostatnio postawiliśmy 3 lustra drogowe niemalże jedno obok drugiego dla właściciela posesji i kolegów zza płota.
pan płakał, że zakręt ogranicza mu widoczność (obudził się po tylu latach). więc przyjechał urzędas, poszła decyzja i dostał.
jak nietrudno się domyślić, sąsiedzi poszli w jego ślady...
przy okazji zrobię kiedyś fotkę, to wrzucę owo kuriozum myśli urzędniczej.

nieraz stawialiśmy znaki dla urzędu miasta i wiem jak to wygląda.
może zrobię o tym AMA na wykopie? :P


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 08:12.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.