![]() |
jesli ktos nie jest w stanie ogarnac znakow i wszystkiego dookola to powinien sie przesiasc na komunikacje miejska. wiem, ze w niektorych miejscach jest nas.rane znakow o kilka za duzo ale...to dalej nie zwalnia od myslenia.
ja jezdze rowerem i mysle, nie zawsze zgodnie z przepisami ale jak ich nie stosuje to tak zeby nikomu nie przeszkadzac, vel b9 przy dojezdzie do ronda gdzie trzeba skrecic w ddrip ale to stwarza tylko zagrozenie (zle wyprofilowane, wysoki kraweznik) dla ruchu drogowego wiec wole juz zlamac zakaz i nie zmuszac aut za mna do gwaltownego hamowania. temat jest o radarach - w naszym kraju wiekszosc wypadkow jest przez predkosc i alkohol, skoro nie pomaga podejscie zdroworozsadkowe to trzeba szukac innych rozwiazan. a, ze polak wie najlepiej "przeciez jestem lepszy niz kubica" to tylko wysokie kary moga pomoc w jakiejkolwiek zmianie |
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zapewniam cię, że na temat rowerzystów też można by książki pisać.
Oczywiście, że elementarne myślenie na drodze powinno być wymagane. Powiem jednak coś, z czym może się nie zgodzisz - od jakiegoś czasu (już długiego) mnoży się przepisy, często bezsensownie i niepotrzebnie, na mocy których masz na drogach taki natłok oznakowań, że przeciętny kierowca nie jest w stanie tego spercepować. Niby się je widzi, ale w czasie jazdy ulatują gdzieś nieprzyswojone. Po prostu uwaga jest skierowana na drogę. Popatrz sobie jakie jest zageszczenie znaków np na drogach wlotowych do miast, do tego wielkie rozpraszające reklamy i co chwilę skrzyżowania ze światłami. Kiedyś tego tyle nie było, nawet zupełny brak oznakowań nie powodował paraliżu, bo stosowało się przepisy ogólne. Wtedy ludzie myśleli. Teraz w nich się tę zdolność myślenia zabija. |
grzeniu tam sie dwa dostawcze mieszcza.
jezdzenie czy nie, nie zwalnia od myslenia. trzeba byc id.io.ta i zlosliwcem zeby na drodze jednokierunkowej o szerokosci +5 metrow zaparkowac na chodniku zeby piesi (tak znienawidzeni przezemnie) musieli sie przeciskac albo omijac jezdnia generalnie nie jezdze bo od stycznia ustalam egzamin i mi slabo idzie to ustalanie :D |
Na tym zdjęciu nie wydaje mi się, żeby ta ulica była szeroka, ale może z tej perspektywy tak to wygląda.
Może tak parkują z obawy o lusterka. PS @demek - ty jeździsz czymś innym, szerszym, szybszym, niż rower? :mruga: |
@Jarson
kierowcy szukaja coraz glupszych wymowek na lamanie wszelakich przepisow. https://dl.dropbox.com/sh/yn98gqze5h...e/P1060342.JPG pierwszy zostawil 1m10cm, drugi mniej... a ulica jest jednokierunkowa i szeroka ale przeciez trzeba na chodniku...najgorsze jest to, ze tam tak parkuja a jak pojda w ruch mandaty to bedzie placz, ze chca kase z nich wyciagnac...to jest JEDYNY argument kierowcow a za glupote powinni ich karac ile wlezie. |
No niestety foto-radary często służą tylko i wyłącznie do zarabiania kasy-ustawia się je w miejscach w których mają jak najwięcej zarobić a nie zwiększyć bezpieczeństwo na drogach:>
na marginesie http://dtp-24.pl/policjant-oskarza,30533 |
Cytat:
Ta różnica jest zresztą jednym z powodów, dlaczego jadąc ze stałą prędkością autostradą (nie mówię o podróży zwykłą drogą, bo wtedy często zwalniamy na skrzyżowaniach itp.) nigdy nie przejedziemy w godzinę tyle, ile powinniśmy względem licznika. Warto zauważyć, że już licznik przebiegu nie jest rzecz jasna przeskalowany i pokazuje prawidłowe wartości. Rzecz jasna najbardziej precyzyjnie prędkość określa nawigacja, ale takowej sobie jak na razie nie sprawiłem - od lat jeżdżę po całej Polsce i nie tylko z samym atlasem i wystarczało, stąd na razie nie chce mi się wydawać na to kasy. A nawigacja w telefonie jest u mnie mało precyzyjna, średnio jej wierzę. Cytat:
|
Zapisz się do drogówki.
Naprawisz świat. |
Dobre pół kilometra nic.
|
teren zabudowany w srodku lasu jest niezgodny z niczym...chyba, ze za tym zakretem byly domy.
odnosze wrazenie, ze wszyscy kierowcy sa tak wspaniali, ze wszystko za co ich karaja to tylko proba wyciagniecia kasy. 150 na 70 - SZUKAJA TYLKO KASY! za *****izm powinni brac prawo jazdy, za zlapanie na jezdzie bez prawka po czyms takim wyslac na 10 lat do pierdla. |
Jechałem ostatnio ze Skierniewic i w jakiejś wiosce jest tabliczka teren zabudowany w środku lasu, potem łagodny zakręt, taki na 110 spokojnie, za zakrętem piękne miejsce do ustawienia się z suszarką, potem jeszcze kilometr lasu i 3 chałupy.
|
Skąd twoje auto zna prędkość realną?
W założeniu licznik powinien taka wskazywać, a że zawsze trochę zawyża, to wszyscy wiedzą. |
Często o remontach i ich zakończeniu pisze lokalna prasa.
Większość patroli nie rusza kierowców przekraczających prędkość do ok. 20 km/h. Kilka razy zdarzyło mi się mieć lekko ponad limit i w ostatniej chwili zobaczyć skierowaną na mnie suszarkę - policjanci nawet nie reagowali, widać było że nie czekają na tych, którzy mają o 5 km/h za dużo. Dodam, że piszę tu o realnej prędkości, a nie wskazywanej przez licznik - co ciekawe mam w aucie funkcję wskazywania takiej na wyświetlaczu, niezależnie od licznika (jest o ok. 10% niższa niż podaje prędkościomierz). |
A skąd masz wiedzieć w momencie zatrzymania, że remont jest oficjalnie skonczony?
To, że nic tam się nie dzieje, nie ma ludzi ani sprzętu nic nie znaczy. Zwykły obywatel nie pofika. |
bo jak zostaje znak po remoncie, ktory jest oficjalnie skonczony a chca wlepic mandat to sie go nie przyjmuje. powod? bo tego znaku ma tam nie byc i w sadzie sie wygrywa. dlaczego? bo kazda droga ma zatwierdzone znaki a pozostawione ograniczenia (czasami policja i straze miejskie zabraniaja scigac znakow a robotnicy sie boja i ich sluchaja) do nich nie naleza.
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 03:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.