![]() |
Cytat:
Cytat:
W Anglii kolega pozwolił sobie zostać uderzony z tyłu przez zaspanego rowerzystę, który nie zauważył, że kolega zahamował przed rondem. Został pozwany, a adwokat "pokrzywdzonego" jeszcze przed rozprawą podsuwał kumplowi papierek do podpisania, który miał "rozwiązywać sprawę" (a w którym było o dożywotniej rencie w wysokości 600 funtów dla rowerzysty). Pozew narzekał na kręgosłup, bóle straszliwe, a sąd co prawda nie orzekł na jego korzyść, bo wina rowerzysty była oczywista, ale na wszelki wypadek orzekł półroczny zakaz prowadzenia pojazdów dla kolegi (czemu już oczywista wina rowerzysty nie przeszkadzała)... |
do pieszych wszędzie wciskających się na drogę juz sie przyzwyczaiłem szczególnie zagadane przez tel niunie :taktak: ale jest jeszcze parę innych wkurzających zjawisk ,
w mojej okolicy kierowcy nagminnie naciągają przepis o możliwości opuszczenia skrzyżowania na czerwonym, ja juz mam dawno zielone a tu jeszcze 3 amigos z prawej w lewo skręt na czerwonym , szkoda auta bo bym chętnie nie jednego storpedował poza tym pozostają nie wrzucający kierunkowskazu kierowcy [pisałem gdzieś o tym na forum] i bogowie szos czyli wszystko mogące złotówy :sciana: za te zjawiska powinni surowiej karać to by się może lepiej jeździło bo póki co to jak bydło z chlewika puszczone Cytat:
|
bo na zielonym to ma bezwzgledne pierszenstwo. co nie zmienia faktu, ze warto zerknac czy jakis pier.dolec nie jedzie
|
Wtrącę tylko swoje 3 grosze.
Jeśli pokiereszujesz pieszego na przejściu dla pieszych, to w rzeczywistości bardzo trudno wykazać, że on wtargnął na jezdnię (nawet jeśli rzeczywiście wtargnął). Kierowca ma przesrane. Ludzie zachwują się jak stado baranów. Jak tylko zabłysnie im zielone, to biegiem wpadają na pasy, bo oni mają pierwszeństwo. Oni rzeczywiście są o tym święcie przekonani i w razie interwencji policji wszyscy zgodnie będą tak mówić. Praktycznie kierowca jest bez szans. Sprawy robią się bardzo nieprzyjemne, bo z reguły kontakt samochodu (ok 1 tony) z człowiekiem (jakieś 75kg) skutkuje jakimiś obrażeniami - choćby siniakami z którymi poleci na obdukcję i będzie dochodził odszkodowania. |
Jestem NA pasach, w połowie pasów przednimi kołami. Jeżeli byłbym przed, a piesi mieli by zielone, to wtedy moim obowiązkiem jest im ustąpić i to nie podlega dyskusji.
|
ale jak jestes w polowie pasow czy w polowie dojazdu do pasow?
|
Demek, życie nie jest czarno-białe. Pogadamy, jak pojeździsz trochę samochodem, szczególnie po dużych miastach.
Nie piszę o wjeżdżaniu na pasy, jak jest zielone światło dla pieszych, tylko jak jestem w ich połowie, a światło się zmienia. W przepisach ruchu drogowego jest, że na skrzyżowanie możesz wjechać, jeżeli masz zielone światło oraz jesteś w stanie zjechać z tego skrzyżowania. Podobny przepis powinien dotyczyć pieszych. Czyli jak już wjechałem zgodnie z prawem na te pasy, to powinienem mieć prawo z nich zjechać, a nie żeby mi się pchali na maskę. Ewentualnie niech ta zielona strzałka dla samochodów się włącza po włączeniu się zielonego dla pieszych. Wtedy jest wszystko jasne. |
@jarson
jednak slabo czytasz. pisalem o ukrytych radach w pewnych miejsach a nie na prostych. w miejscach gdzie 50 czy 70 nie jest BEZ POWODU nie widze powodu zeby przekraczac predkosc o 50kmh. @bartez chyba nie ma w calej unii, w innych krajach wynika to chyba z kultury a nie przymusu. a co do zielonej strzalki, masz nie przyspieszac tylko przepuscic i auta i pieszych. przepisy sa jasne w tej kwestii |
Cytat:
Też staram się przepuszczać pieszych. Trochę inaczej z tymi, którzy przechodzą poza przejściem mimo, że jest 10 metrów obok - jeszcze niech to robi kiedy nikt nie jedzie, ale nie włazi pod nadjeżdżające auto! Dziś takiego nie przepuściłem, kiedy nadchodził z naprzeciwka i olał, że jadę (oczywiście gdyby był blisko to bym się zatrzymał, jeszcze trochę mu do mnie brakowało; jednak gdyby był blisko to jeszcze usłyszałby mój klakson, a do cichych on nie należy) Cytat:
|
Cytat:
Tak samo powinni coś zrobić ze strzałkami i sygnalizacją dla pieszych. Wiele razy spotkałem się z taką sytuacją, że w momencie wjeżdżania na pasy jest czerwone światło dla pieszych, a jak jesteś w połowie, to zmienia się na zielone i lezą jak barany na rzeź, bo oni mają pierwszeństwo :sciana: Nie wiadomo, co w takiej sytuacji lepiej zrobić, czy szybko przejechać, czy jednak hamować. |
Cytat:
Cytat:
Zdarzają się tacy, którzy w środku miasta jadą zderzak w zderzak przed kimś z przodu, przyspieszają i hamują agresywnie, jeśli droga jest wolna, jadą 60-70, niby nie aż tak wiele więcej, ale to po prostu widać, że to jest niebezpieczne. Jakby jechali tylko do 50-ciu ale tak ostro, to też byłoby niebezpieczne. Z kolei gdybyśmy sobie siedli w aucie przy jakiejś drodze wyjazdowej, jeszcze przy małym ruchu i obserwowali mijające nas pojazdy (jak to taki jest kilometr dalej, zbliża się, zbliża, zbliża, w końcu dojeżdża do nas i mija z jednostajną prędkością), to mógłby i 100 jechać a nie sprawiałby wrażania że jedzie niebezpiecznie - dopiero radar mógłby nas uświadomić o jego prędkości. Jeśli policjant został wysłany na przedmieścia, na prostą drogę i tam wystawił mandat, a w tym samym czasie było gdzieś jakieś przejście przy przedszkolu czy szkole, gdzie go nie było, bo tam mandaty dałoby się wystawiać rzadziej, to znaczy że został wysłany w złe miejsce. I dlatego uważamy z Grzeniem, że stawianie patroli w takich miejscach nie jest dobre. Najpierw należy zajmować się sprawami najpilniejszymi, a dopiero potem innymi - mimo że rzeczywiście w myśl prawa przekroczenie prędkości to przekroczenie prędkości. Jeśli gdzieś grasują jeden morderca i jeden kieszonkowiec, to policja zajmie się w pierwszej kolejności mordercą, choć to nie znaczy że kieszonkowca popierają. W przypadku kontroli już tak nie jest, często łapią tych których najłatwiej złapać. |
u nas od przyszlego roku to chyba wprowadza a przepis o przepuszczeniu pieszego jak juz do przejscia dochodzi dziala z powodzeniem w uk, skandynawii i chyba holandii
|
Cytat:
Inna sprawa, że tam bardzo często przejścia dla pieszych są pod lub nad ziemią, czego u nas brakuje, szczególnie na drodze, gdzie dozwolona prędkość to 90, a za moment trzeba zwalniać do 50, bo jest przejście dla pieszych. |
zdania nie zmienie o to sie nie boj.
@jarson jak jest 50 to 70 mozna przecierpiec ale nie *****i jadacych wiecej. przeczytaj uwaznie o czym mowie od poczatku |
Poczekajmy, aż demek zacznie jeździć samochodem :D
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 08:11. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.