![]() |
Cytat:
|
najgorsze jest to ze umowa jest tak skonstruowana ze nie mozesz od niej odstapic gdyz to podpisujessz
pozatym nie rozumiem jak mozna isc kupowac cos o czym nie mamy pojecia bez konsulatcji z przynajmniej jedna osoba ktora sie na tym zna |
ulotka tej firmy ma za zadanie tylko wprowadzać w błąd, mało tego przy wizycie u nich łżą w żywe oczy (o serwisie, systemie itd.) więc jest to coś więcej niż powiedzieć, że 'ten proszek jest lepszy od zwykłego'
co do zupek to każdy wie co to jest (nie słyszałem aby ktoś umarł :D ), ale już sprawa smaku jest subiektywna. edit: i na opakowaniu zupek podane są składniki a co będzie w 'super komputerze' to nikt nie wie :szczerb: |
Cytat:
Ale generalnie masz rację. Praktycznie każda reklama "lekko" nagina rzeczywistość, żeby ukazać produkt w jak najlepszym świetle. Zresztą, gdyby był on taki wspaniały sam w sobie, to wystarczyłaby kilkukrotna emisja spotu tylko informacyjnego, a reszta potoczyłaby się już sama.. Mam wrażenie jednak, że w przypadku tej konkretnej firmy jest coś więcej. Muszę przypomnieć sobie te artykuły w KŚ, ale teraz przyszło mi do głowy, że firma posługuje się fałszywymi certyfikatami, których w rzeczywistości nigdy nie otrzymała, co już jest swego rodzaju oszustwem i jak dla mnie może być powodem rozwiązania umowy przez klienta (wystarczy udowodnić, że kupując komputer kierował sie nimi, czego właściwie obalić się nie da). A tego typu "nieścisłości" jest w tym przypadku dużo więcej.. |
Cytat:
Weźmy pokazywane w telewizji oprocentowanie kredytów mieszkaniowych (w różnych bankach) poniżej 2% w CHF. Jest to tzw. prawda niepełna ;). W skrócie wygląda to tak, że aby w ogóle myśleć o zejściu poniżej tego pułapu musimy mieć co najmniej 70% środków własnych, o czym oczywiście dowiadujemy się w ostatniej chwili. Zresztą numery z oprocentowaniem dotyczą wszelakich kredytów, nie tylko mieszkaniowych. Inny przykład to występujące w reklamach zup w proszku słowa, zdrowe i pożywne. Spytaj dietetyka co o tym sądzi :). Jednak w tym przypadku prawie każdy wie ***8222;o co biega***8221; i traktuje to z przymrużeniem oka. Wracając do tematu, to okazuje się, że sprawa superkomputera jest już dość dobrze znana wśród ludzi i bardzo dobrze. Prasa komputerowa, w postaci KŚ poruszyła tą kwestię i chwała im za to. Jednak ktoś, kto czyta KŚ lub inne pismo komputerowe na pewno nie nabierze się na ten ***8222;super produkt***8221;. Muszą się tym zająć gazety docierające codziennie do domów ludzi, którzy nie są zorientowani w temacie, a chcieliby powiedzmy zrobić prezent dziecku. Pomysł z meilami do uwagi jest dobry, każdą ulotkę w swoim domu traktuję jako próbę oszustwa więc mam pełne prawo do interwencji ;). Pozdrawiam |
sa 2 gazety
obie to gazety lokalne z mojego miasta ale maja bardzo duzo poczytnosc a ze do katowic mam blisko a miasto zalewane jest ulotkami to chyba warto to zrobic |
Cytat:
@ demek Nie wiem, czy jest to gazeta, którą uważasz za poważną ;) , ale od pewnego czasu pisze o tym Komputer Świat, który poprzez osobę prywatną dokonał zakupu w tej firmie i teraz próbuje zwrócić komputer (który swoją drogą na dodatek był wadliwy). Oni mają swoich prawników i na pewno też nie przestraszą się i nie odpuszczą, co w wykonaniu przeciętnego konsumenta jest najlepszą zachęta dla takich firm do dalszych oszustw, więc może coś z tego wyniknie. W każdym razie sprawa jest w toku. Tymczasem temat, który kiedyś założyłem, a w którym udowadniam to, z czego później zaczęła korzystać ta firma (mam nadzieję, że nie przeze mnie ;) ). Ostatecznie nie umieściłem tam wyników, ale poszukam później ich opracowania i postaram się umieścić. http://forum.cdrinfo.pl/showthread.php?t=46541 |
Nie wiem jak jest w tej chwili z tą firmą w innych miastach, ale w Poznaniu są raczej nie do ruszenia, a to z takiego powodu, że pomijając to co na ulotce przed zakupem dokładnie informują co się kupuje.
Np: system operacyjny linux, monitor płaski, ale crt (bo tamtych nie ma:)) itd.. itp... Wiadomość z samego źródła, bo kumpel też miał na nich chrapkę (pracuje w branży it) i udawał wieśniaka chcącego kupić tego kompa :niepow: |
Cytat:
|
wydaje mi sie ze najlepiej, masowo (tzn. duza ilosc osob, ale kazdy po 1) wysylac maile do uwagi. Jak oni zrobia o tym program to juz dalej samo poleci.
|
nitkt tego nie naglosni chyba ze skrzykniemy kilka powaznych gazet zeby o tym napisaly na pierwszej stronie - wyborcza, rzeczpospolita a moze nawet wprost, neewsweek i polityka - fakt odpada bo wzieli juz swoje w kieszen, jest jeszcze dziennik zachodni i inne tego typu gazety - pogadam z gazetami odemnie z miasta i moze uda sie cos zrobic
|
Cytat:
Ilość oszukanych ludzi świadczy jednoznacznie o tym, że masz rację. Z przykrością muszę stwierdzić, że takie osoby będą zapewne jeszcze wielokrotnie oszukiwane w swoim życiu przez wszelakiego rodzaju oszustów i naciągaczy. Wszyscy wiemy, że nie ma takiego człowieka, który zna się na wszystkim. Są jednak pewne podstawowe zasady bezpieczeństwa, które trzeba zachowywać. Jedną z nich jest kupno towaru w powszechnie znanym i polecanym punkcie. Ja na przykład nie mam zielonego pojęcia o zmywarkach do naczyń, ale mając zamiar takową kupić zrobiłbym to w dużej sieci sklepów z AGD, a nie w norze z szyldem ZMYWARKI z jednym dostępnym modelem o podejrzanym pochodzeniu i marce. Ale to JA bym tak zrobił ... Cóż, czytając nowinki na www.uwagakomputery.pl i oglądając wykres firm stojących za całym procederem zaczynam pomału wątpić w szczęśliwe zakończenie tej historii. Przecież cały czas czytamy, że to już niedługo się skończy, że ludzie się skarżą, że wszyscy patrzą im na ręce ... i co ?, i nic, kompletnie NIC !. Kolejna wersja ulotki zawitała do mojej skrzynki pocztowej w zeszłym tygodniu. Sprawa jest chyba bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać. Małe oszustwa dokonywane przez duże firmy są normalnością właściwie wszędzie i tak naprawdę każdy ma to gdzieś. Zawyżanie cen to codzienność, a wciskanie kitu w ulotce można zinterpretować na 1000 sposobów, nawet jako żart - zdolny prawnik będzie miał pole do popisu. Nikt nie będzie ryzykował wieloletniego procesu z niewiadomym zakończeniem tylko dlatego, że jakaś emerytka zapłaciła za komputer trochę za dużo. Przecież nikt nikomu broni przy głowie nie trzymał, nikt nie kazał jechać i zawierać umowę, a to, że było głośno nie jest usprawiedliwieniem nie przeczytania tego co się podpisuje ... Co więc pozostaje ?, chyba tylko możliwie duże nagłośnienie sprawy i wiara w sprawiedliwość, która może kiedyś nadejdzie ... Pozdrawiam |
Cytat:
Ja też się dziwię - ale nie tak do końca. Sam znam osoby, które na widok pierwszej z reklamówek tej firmy byli pozytywnie zaskoczeni - w przeciwieństwie do mnie - zaraz wyglądało mi to podejrzanie. Trzeba uwzględnić, że dziś komputery kupują nie tylko tacy co się na tym znają (choć trochę ) - ale też starsi - i niektórych z nich łatwo przekonać, otumanić itd. A co do wspomnianej specyfikacji - żeby porównać - tak to prawda, tylko jak już wspomniałem - dla części dzisiejszych nabywców, komputer to całość - a nie zbiór elementów - sam dobrze znam osoby, które traktują komputer jak telewizor - mówiąc - "taki model" - i czy można się później dziwić, że dają się one nabrać takim oszustom ?? Pozdrawiam ro29 P.S. Jeśli ktoś czytał moją niepełną wypowiedź - to przepraszam za zamieszanie ! |
polecam przeczytanie co stoi za firma komputery sp zoo a sorki za firma salon komputerowy bo juz nazwe zmienili
www.uwagakomputery.pl |
Właśnie wczoraj wpadła mi w ręce ulotka o tym "super" komputerze.
Nie wiem jak w innych miastach ale jak byscie zobaczyli ten sklepik w Łodzi to można się wystraszyć. Wyglada jak po ostrzale z jakiegoś karabinu maszymnowego. Gdyby nie to że maja pancerne szyby to dawno by ich tam nie było. Myślę że chociaż to spowoduje, że klient zanim wejdzie tam poważnie się zastanowi... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 09:45. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.