Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Wiadomości... (MOD edit: tydzień BANA za politykę w tym temacie. Czytaj post #1). (https://forum.cdrinfo.pl/f5/wiadomosci-mod-edit-tydzien-bana-za-polityke-tym-temacie-czytaj-post-1-a-66551/)

DejaVu 03.01.2014 16:43

Idą PO Was : http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...c_kar_ws_.html :taktak:

Jarson 03.01.2014 15:49

Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1271574)
Nieprawda. Jesteśmy poniżej średniej unijnej. Wszyscy nasi bezpośredni sąsiedzi z UE piją więcej. Daleko nam do czołówki.

http://upload.wikimedia.org/wikipedi...by_Country.png

http://s3.egospodarka.pl/grafika2/br...53-640x640.jpg



Najpierw jeden temat lekko poboczny. W statystykach wypadki spowodowane różnymi przyczynami są podpinane chętnie do dwóch kategorii - alkohol i nadmierna prędkość. Bo to wygodne i medialne. A zły stan drogi czy auta nie jest taki medialny, więc lepiej zakwalifikować na alkohol. Czyli gdy się przytrafi kierowcy po piwku wypadek to niezależnie od tego, jaka była przyczyna rzeczywista wpisuje się alkohol. A ponieważ limit jest u nas bardzo rygorystyczny - to pompuje to statystyki. Więc postuluję, by jak w wielu krajach na świecie podnieść limit do poziomu pozwalającego wypić piwko czy dwie lampki wina do obiadu. To nie wpływa znacząco na bezpieczeństwo, a wyprostuje statystyki.

A co do pomysłów. Za samą jazdę na podwójnym czy potrójnym gazie:
- ułatwienie badania poziomu alkoholu. Mało kto wie, że na komendzie policji można się przebadać. A 80% przyłapanych pod wpływem jest na kacu i są przekonani, że już odparowali. Część z nich przestanie być pijana, jak podniesiony będzie limit. Ale część ma jeszcze nieźle zapaskudzoną krew.
- zabieranie natychmiastowo uprawnień do prowadzenia. Zawsze. Obligatoryjnie. Nawet bez okresu zakazu - przy obecnym systemie egzaminowania niech ma nawet prawo do zdawania egzaminu jeszcze tego samego dnia.
- jeżeli ktoś prowadzi bez uprawnień odebranych przez % - kara x10 w porównaniu z prowadzeniem bez uprawnień z innych przyczyn
- wysokie mandaty za samą jazdę. Np. 10tys. zł * ilość promili.
- karanie za jazdę z kierowcą widocznie pijanym. Takiemu kierowcy trzeba zabrać kluczyki i wyrzucić w hen. Jak poszuka, to wytrzeźwieje. A nie dawać się wieźć.


Jestem przeciwny wsadzaniu za samo prowadzenie do więźnia. To tylko zdegeneruje dalej pacjenta. A za jego utrzymanie zapłacimy my. Kara finansowa jest bardziej dotkliwa, korzystniejsza dla społeczeństwa i nie demoralizuje.
Jestem też przeciwny konfiskacie samochodu. Gotówka wygodniejsza dla państwa i zawsze to będzie kara dla kierowcy. A zabranie samochodu będzie kłopotem dla państwa (trzeba go jakoś sprzedać czy zezłomować, holować, przechowywać itd. itp.). Też nie zawsze kierujący jest właścicielem (sporo aut służbowych - ale też rodzinnych czy leasingodawcy).

Osobna kwestia to powodowanie wypadków pod wpływem. Tylko znowu trzeba uwzględnić jak ta okoliczność wpłynęła na wypadek. Jeżeli znacząco - to nadzwyczajne zaostrzenie kary. A jeżeli nie miało wpływu (np. wciskam po pijaku hamulec, a auto nic sobie z tego nie robi, bo pękł przewód hamulcowy) to osobno ukarać za samą jazdę pod wpływem, a wypadek rozpatrywać osobno, tak samo jakby prowadził trzeźwy kierowca.

Trudno się nie zgodzić.

Przy okazji poruszyłeś ważny temat, o którym też miałem coś skrobnąć; pasażerka. Tak samo winna jak kierowca? Nie, przecież wtedy każdą osobę jadącą z pijanym kierowcą trzeba by wsadzać do więzienia. Ale akceptowanie, że ktoś wsiada za kółko po alkoholu to niewiele mniejsza głupota jak zabieranie się za prowadzenie. Tak właściwie to czym to się różni? I tu i tu jest przyzwolenie do prowadzenia po alkoholu - albo przez siebie albo przez kogoś.

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1271596)
A czemu nie robią tych całych testów wątrobowych przed pierwszym egzaminem czy wydaniem prawa jazdy?
Albo że kierowcami mogą być tylko "zaszyci"?
To by rozwiązało prawie wszystkie problemy. Mniej kierowców na drogach, mniej samochodów, mniejszy ruch...mniej wypadków, również tych po alkoholu.
Ludzi spieszyć, a transport na konie i wielbłądy! Te nie piją i raczej nie przekraczają prędkości...choć widziałem konia, który nie odmawiał :rotfl:

Od dawna przyglądam się tego typu zjawiskom i nieodmiennie dochodzę do wniosku, że tym na górze wydaje się że wszystko daje się załatwić metodami policyjno-administracyjnymi. Do tego zaprząc media wykrzywiające obraz sytuacji. Bo tak najłatwiej i dużo myśleć nie trzeba.
Coraz więcej paragrafów i coraz wyższe kary - najlepiej finansowe dające wpływy do budżetu. Rozrasta się aparat pomiarowo-represyjno-egzekucyjny. Jeszcze z 20-30 lat temu coś takiego nazwano by państwem policyjnym, teraz powoli małymi kroczkami zalewa nas ten matrix. Ludzie młodzi nie mają porównania, ale ja mam i dobrze pamiętam.

Ten matrix ratuje życie. Tylko że to się rzeczywiście powinno tyczyć naprawdę pijanych, a nie tych, którzy wypili dwa piwa trzy godziny wcześniej. W obecnej formie rzeczywiście mamy tu lekką paranoję. Nawracanie ludzi batem - nie tędy droga.

Sam nigdy nie jeżdżę po przekroczeniu limitów określonych w ustawie i to nie tylko z powodu strachu przed konsekwencjami złapania, ale chyba przede wszystkim - dlatego, że nie chcę ustalać "swoich" norm; jakbym raz to zrobił, to byłoby mi je potem łatwo przesuwać do woli. Ale uważam, że obecne normy spokojnie moglibyśmy złagodzić i nic złego by się nie stało. 0,5 do wykroczenia, 0,7 do przestępstwa - to moim zdaniem rozsądne granice.

grzeniu 03.01.2014 14:55

A czemu nie robią tych całych testów wątrobowych przed pierwszym egzaminem czy wydaniem prawa jazdy?
Albo że kierowcami mogą być tylko "zaszyci"?
To by rozwiązało prawie wszystkie problemy. Mniej kierowców na drogach, mniej samochodów, mniejszy ruch...mniej wypadków, również tych po alkoholu.
Ludzi spieszyć, a transport na konie i wielbłądy! Te nie piją i raczej nie przekraczają prędkości...choć widziałem konia, który nie odmawiał :rotfl:

Od dawna przyglądam się tego typu zjawiskom i nieodmiennie dochodzę do wniosku, że tym na górze wydaje się że wszystko daje się załatwić metodami policyjno-administracyjnymi. Do tego zaprząc media wykrzywiające obraz sytuacji. Bo tak najłatwiej i dużo myśleć nie trzeba.
Coraz więcej paragrafów i coraz wyższe kary - najlepiej finansowe dające wpływy do budżetu. Rozrasta się aparat pomiarowo-represyjno-egzekucyjny. Jeszcze z 20-30 lat temu coś takiego nazwano by państwem policyjnym, teraz powoli małymi kroczkami zalewa nas ten matrix. Ludzie młodzi nie mają porównania, ale ja mam i dobrze pamiętam.

czary2mary 03.01.2014 14:19

Cytat:

Napisany przez CeKa (Post 1271587)
W Niemczech możesz sobie wypić nawet 2 piwa i pojechać nie stwarzając zagrożenia, dlaczego ? Bo jest po czym jeździć, jeżeli wypiłeś to nie musisz jechać autostradą, ekspresówką czy krajówką, bo wszędzie dostaniesz się "polniakami" tyle że tam polniaki nierzadko są w lepszym stanie niż nasze krajówki. Zawsze to powtarzałem i będę powtarzał, jeśli na prawdę chodzi nam o bezpieczeństwo na drogach, to zacznijmy naprawiać problem od dróg właśnie. Jeśli mam kilka dobrych dróg do wyboru, to nie jadę zazwyczaj na tą na którym jest największy ruch. Zmniejszenie ruchu na drodze = poprawienie warunków jazdy, a z tym bezpieczeństwa na drodze.
Jako że dyskutujemy tutaj o nietrzeźwych kierowcach, to powiem że niestety ale na idiotyzm nie pomoże nawet najlepsza sieć dróg. Podawanie do publicznej wiadomości imienia i nazwiska nietrzeźwego uważam za dobre (mało kosztowne) rozwiązanie, ale tylko pod warunkiem że ustalimy rozsądną granicę, kiedy ktoś jest pijany. Szykanować kogoś za piwo, to żadna sprawiedliwość.
Alkomat w aucie, jakieś tam rozwiązanie jest.
Oznaczanie aut magnesami wg. mnie odpada, to że ktoś raz popełnił błąd, nie znaczy że stanie się notorycznym ochlaj-driverem (choć ryzyko wzrasta).

Bez bezpiecznych dróg, nie będzie bezpieczeństwa na drogach.

W Niemczech dopuszczalne limity większe -mojej koleżanki mąż stracił prawko za jazdę po alkoholu .
Odzyskanie prawka zajęło mu 5-6 lat i morze gotówki;)
Dostał skierowanie na IdiotenTest i testy wątrobowe i od razu po nich odroczyli mu
termin o 2 lata żeby mógł się starać powtórnie o prawko-
Po dwóch latach znów oblał test wątrobowy i dopiero jak przestał pić po
5 latach udało mu się wszystko przejść ale jeszcze przynajmniej przez rok
przechodził niezapowiedziane testy na alkohol .

CeKa 03.01.2014 13:33

W Niemczech możesz sobie wypić nawet 2 piwa i pojechać nie stwarzając zagrożenia, dlaczego ? Bo jest po czym jeździć, jeżeli wypiłeś to nie musisz jechać autostradą, ekspresówką czy krajówką, bo wszędzie dostaniesz się "polniakami" tyle że tam polniaki nierzadko są w lepszym stanie niż nasze krajówki. Zawsze to powtarzałem i będę powtarzał, jeśli na prawdę chodzi nam o bezpieczeństwo na drogach, to zacznijmy naprawiać problem od dróg właśnie. Jeśli mam kilka dobrych dróg do wyboru, to nie jadę zazwyczaj na tą na którym jest największy ruch. Zmniejszenie ruchu na drodze = poprawienie warunków jazdy, a z tym bezpieczeństwa na drodze.
Jako że dyskutujemy tutaj o nietrzeźwych kierowcach, to powiem że niestety ale na idiotyzm nie pomoże nawet najlepsza sieć dróg. Podawanie do publicznej wiadomości imienia i nazwiska nietrzeźwego uważam za dobre (mało kosztowne) rozwiązanie, ale tylko pod warunkiem że ustalimy rozsądną granicę, kiedy ktoś jest pijany. Szykanować kogoś za piwo, to żadna sprawiedliwość.
Alkomat w aucie, jakieś tam rozwiązanie jest.
Oznaczanie aut magnesami wg. mnie odpada, to że ktoś raz popełnił błąd, nie znaczy że stanie się notorycznym ochlaj-driverem (choć ryzyko wzrasta).

Bez bezpiecznych dróg, nie będzie bezpieczeństwa na drogach.

czary2mary 03.01.2014 12:08

Cytat:

Napisany przez Kogoro (Post 1271570)
Opisywana tragedia jest prostym przykładem, jak media robią nas w konia.

Problem nie będzie rósł, skoro od lat maleje.
Tak, serio - maleje, i to znacznie.
Przestudiuj sobie statystyki policyjne.
Wypadki drogowe - raporty roczne

Ta lektura jest jak odkrywanie Ameryki. W mediach tragedia, politycy prześcigają się w zaostrzaniu kar, wynajdywaniu nowych sposobów, a tymczasem fakty sobie. Tym gorzej dla faktów.

Słuchając medialnych relacji uderzyło mnie to, że nie ma w nich statystyk lub są one bardzo wybiórcze. Oczywiście pojawiają się liczby, ale bez żadnych odniesień. Jeżeli w studiu pojawił się ekspert, to on przytaczał statystyki, ale tego typu wywiady nie są zbyt eksponowane.
Przytoczę tylko fragment ostatniego raportu za rok 2012.




Warto porównać z poprzednimi raportami, by zobaczyć wyraźną tendencję zniżkową, choć w roku 2010 było nieco mniej wypadków z udziałem pijanych kierowców niż w 2011.


Rano widziałem niewielki fragment programu, w którym bodajże Rymanowski zaraz po przywitaniu gościa (Ziobro) zadaje mu pytanie, czy to wina rządu PO?
Media grają emocjami a nie faktami, bo to się lepiej sprzedaje, a politycy niestety nie zachowują rozsądku pijani wizją poprawy sobie wyborczych notowań.

--------------------
Oczywiście jest co poprawiać.
Największym problemem są sędziowie, którzy zbyt pobłażliwie traktują takich kierowców, czasem także system penitencjarny - "pijak" dostaje wyrok bez zawiasów, ale nie ma wolnej celi to oczekuje na wolności na wykonanie wyroku.
Oczywiście część kar jest za być może za niska, ale to nie one są tu głównym problemem.

Pamiętajmy że nie koniecznie statystyki oddają rzeczywistość tak jak słusznie
@Wawelski zauważył ;)


Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1271574)
Nieprawda. Jesteśmy poniżej średniej unijnej. Wszyscy nasi bezpośredni sąsiedzi z UE piją więcej. Daleko nam do czołówki.

http://upload.wikimedia.org/wikipedi...by_Country.png

http://s3.egospodarka.pl/grafika2/br...53-640x640.jpg



Najpierw jeden temat lekko poboczny. W statystykach wypadki spowodowane różnymi przyczynami są podpinane chętnie do dwóch kategorii - alkohol i nadmierna prędkość. Bo to wygodne i medialne. A zły stan drogi czy auta nie jest taki medialny, więc lepiej zakwalifikować na alkohol. Czyli gdy się przytrafi kierowcy po piwku wypadek to niezależnie od tego, jaka była przyczyna rzeczywista wpisuje się alkohol. A ponieważ limit jest u nas bardzo rygorystyczny - to pompuje to statystyki. Więc postuluję, by jak w wielu krajach na świecie podnieść limit do poziomu pozwalającego wypić piwko czy dwie lampki wina do obiadu. To nie wpływa znacząco na bezpieczeństwo, a wyprostuje statystyki.

A co do pomysłów. Za samą jazdę na podwójnym czy potrójnym gazie:
- ułatwienie badania poziomu alkoholu. Mało kto wie, że na komendzie policji można się przebadać. A 80% przyłapanych pod wpływem jest na kacu i są przekonani, że już odparowali. Część z nich przestanie być pijana, jak podniesiony będzie limit. Ale część ma jeszcze nieźle zapaskudzoną krew.
- zabieranie natychmiastowo uprawnień do prowadzenia. Zawsze. Obligatoryjnie. Nawet bez okresu zakazu - przy obecnym systemie egzaminowania niech ma nawet prawo do zdawania egzaminu jeszcze tego samego dnia.
- jeżeli ktoś prowadzi bez uprawnień odebranych przez % - kara x10 w porównaniu z prowadzeniem bez uprawnień z innych przyczyn
- wysokie mandaty za samą jazdę. Np. 10tys. zł * ilość promili.
- karanie za jazdę z kierowcą widocznie pijanym. Takiemu kierowcy trzeba zabrać kluczyki i wyrzucić w hen. Jak poszuka, to wytrzeźwieje. A nie dawać się wieźć.


Jestem przeciwny wsadzaniu za samo prowadzenie do więźnia. To tylko zdegeneruje dalej pacjenta. A za jego utrzymanie zapłacimy my. Kara finansowa jest bardziej dotkliwa, korzystniejsza dla społeczeństwa i nie demoralizuje.
Jestem też przeciwny konfiskacie samochodu. Gotówka wygodniejsza dla państwa i zawsze to będzie kara dla kierowcy. A zabranie samochodu będzie kłopotem dla państwa (trzeba go jakoś sprzedać czy zezłomować, holować, przechowywać itd. itp.). Też nie zawsze kierujący jest właścicielem (sporo aut służbowych - ale też rodzinnych czy leasingodawcy).

Osobna kwestia to powodowanie wypadków pod wpływem. Tylko znowu trzeba uwzględnić jak ta okoliczność wpłynęła na wypadek. Jeżeli znacząco - to nadzwyczajne zaostrzenie kary. A jeżeli nie miało wpływu (np. wciskam po pijaku hamulec, a auto nic sobie z tego nie robi, bo pękł przewód hamulcowy) to osobno ukarać za samą jazdę pod wpływem, a wypadek rozpatrywać osobno, tak samo jakby prowadził trzeźwy kierowca.

Chodziło mi o spożycie wysokoprocentowych trunków (wódka czwarte miejsce na świecie po Rosji \Białorusi\Ukrainie)

W Stanach Zjednoczonych osobom przyłapanym na jeździe po alkoholu
w autach montuje się BAIID
Blokada zapłonu poprzez alkomat"to urządzenie zainstalowane na tablicy rozdzielczej pojazdu mechanicznego. Aby silnik mógł zostać włączony, kierowca musi najpierw poddać się probie wydechowej na poziom alkoholu (jak w alkomacie); jeśli poziom alkoholu przekracza dozwolony limit, następuje blokada zapłonu silnika. W czasie jazdy w losowych odstępach czasu kierowca musi poddawać się analizom (to ma zapobiec sytuacji gdy ktoś inny niż kierowca "dmuchnął na starcie"). Jeśli kierowca odmówi badania albo urządzenie wykryje alkohol w oddechu, urządzenie ostrzega kierowce i aktywuje alarm - miganie świateł, klakson - dopóki kierowca się nie zatrzyma i nie wyłączy silnika . W wielu krajach takie urządzenie instaluje się osobom skazanym za jazdę w stanie nietrzeźwości jako warunek utrzymania prawa jazdy, z reguły na rok-dwa.

W Niemczech większość osoba złapana na jeździe po alkoholu przechodzi tak zwany IdiotenTest słusznie nazwany bo tam uważa się osoby wsiadające do auta po alkoholu za idiotów;)

http://wypadeksamochodowywniemczech....ora-kierowcow/

Wawelski 03.01.2014 11:46

Cytat:

Napisany przez czary2mary (Post 1271545)
Kraju w którym spożycie wysokoprocentowych alkoholi jest jedno z najwyższych na świecie od dziesięcioleci

Nieprawda. Jesteśmy poniżej średniej unijnej. Wszyscy nasi bezpośredni sąsiedzi z UE piją więcej. Daleko nam do czołówki.

http://upload.wikimedia.org/wikipedi...by_Country.png

http://s3.egospodarka.pl/grafika2/br...53-640x640.jpg

Cytat:

Napisany przez czary2mary (Post 1271545)
Pomysły jakieś -????

Najpierw jeden temat lekko poboczny. W statystykach wypadki spowodowane różnymi przyczynami są podpinane chętnie do dwóch kategorii - alkohol i nadmierna prędkość. Bo to wygodne i medialne. A zły stan drogi czy auta nie jest taki medialny, więc lepiej zakwalifikować na alkohol. Czyli gdy się przytrafi kierowcy po piwku wypadek to niezależnie od tego, jaka była przyczyna rzeczywista wpisuje się alkohol. A ponieważ limit jest u nas bardzo rygorystyczny - to pompuje to statystyki. Więc postuluję, by jak w wielu krajach na świecie podnieść limit do poziomu pozwalającego wypić piwko czy dwie lampki wina do obiadu. To nie wpływa znacząco na bezpieczeństwo, a wyprostuje statystyki.

A co do pomysłów. Za samą jazdę na podwójnym czy potrójnym gazie:
- ułatwienie badania poziomu alkoholu. Mało kto wie, że na komendzie policji można się przebadać. A 80% przyłapanych pod wpływem jest na kacu i są przekonani, że już odparowali. Część z nich przestanie być pijana, jak podniesiony będzie limit. Ale część ma jeszcze nieźle zapaskudzoną krew.
- zabieranie natychmiastowo uprawnień do prowadzenia. Zawsze. Obligatoryjnie. Nawet bez okresu zakazu - przy obecnym systemie egzaminowania niech ma nawet prawo do zdawania egzaminu jeszcze tego samego dnia.
- jeżeli ktoś prowadzi bez uprawnień odebranych przez % - kara x10 w porównaniu z prowadzeniem bez uprawnień z innych przyczyn
- wysokie mandaty za samą jazdę. Np. 10tys. zł * ilość promili.
- karanie za jazdę z kierowcą widocznie pijanym. Takiemu kierowcy trzeba zabrać kluczyki i wyrzucić w hen. Jak poszuka, to wytrzeźwieje. A nie dawać się wieźć.


Jestem przeciwny wsadzaniu za samo prowadzenie do więźnia. To tylko zdegeneruje dalej pacjenta. A za jego utrzymanie zapłacimy my. Kara finansowa jest bardziej dotkliwa, korzystniejsza dla społeczeństwa i nie demoralizuje.
Jestem też przeciwny konfiskacie samochodu. Gotówka wygodniejsza dla państwa i zawsze to będzie kara dla kierowcy. A zabranie samochodu będzie kłopotem dla państwa (trzeba go jakoś sprzedać czy zezłomować, holować, przechowywać itd. itp.). Też nie zawsze kierujący jest właścicielem (sporo aut służbowych - ale też rodzinnych czy leasingodawcy).

Osobna kwestia to powodowanie wypadków pod wpływem. Tylko znowu trzeba uwzględnić jak ta okoliczność wpłynęła na wypadek. Jeżeli znacząco - to nadzwyczajne zaostrzenie kary. A jeżeli nie miało wpływu (np. wciskam po pijaku hamulec, a auto nic sobie z tego nie robi, bo pękł przewód hamulcowy) to osobno ukarać za samą jazdę pod wpływem, a wypadek rozpatrywać osobno, tak samo jakby prowadził trzeźwy kierowca.

Kogoro 03.01.2014 11:23

Cytat:

Napisany przez czary2mary (Post 1271545)
Ciekawe czy ktoś może ma inne propozycję które realnie mogą coś zmienić -bo chyba wszyscy się zgadzamy że problem będzie tylko rósł a nie malał
co zresztą się dzieje od lat...........

Cytat:

Napisany przez czary2mary (Post 1271545)
Nie oszukujmy się i nie łudzmy że szybko i prosto cokolwiek można zmienić w kraju w którym niedługo ilość samochodów osiągnie 20mln a
....

Czy jakieś pomysły mogą to szybko i skutecznie zmienić ?...

Pomysły jakieś -????

Opisywana tragedia jest prostym przykładem, jak media robią nas w konia.

Problem nie będzie rósł, skoro od lat maleje.
Tak, serio - maleje, i to znacznie.
Przestudiuj sobie statystyki policyjne.
Wypadki drogowe - raporty roczne

Ta lektura jest jak odkrywanie Ameryki. W mediach tragedia, politycy prześcigają się w zaostrzaniu kar, wynajdywaniu nowych sposobów, a tymczasem fakty sobie. Tym gorzej dla faktów.

Słuchając medialnych relacji uderzyło mnie to, że nie ma w nich statystyk lub są one bardzo wybiórcze. Oczywiście pojawiają się liczby, ale bez żadnych odniesień. Jeżeli w studiu pojawił się ekspert, to on przytaczał statystyki, ale tego typu wywiady nie są zbyt eksponowane.
Przytoczę tylko fragment ostatniego raportu za rok 2012.


Cytat:

W 2012 roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu spowodowali 3 407 wypadków (9,2% ogółu), w których zginęło 475 osób (13,3%), a rannych zostało 4 071 osób (8,9%). Najliczniejszą grupę nietrzeźwych sprawców wypadków stanowili kierujący pojazdami. Byli oni sprawcami 2 336 wypadków, w których zginęło 306 osób, a rannych zostało 3 125 osób. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących, nietrzeźwi stanowili 7,7%. W porównaniu do 2011 roku nastąpił spadek liczby wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących
o 381 ( -14%) natomiast wzrosła liczba osób zabitych o 6 (+2%).

Warto porównać z poprzednimi raportami, by zobaczyć wyraźną tendencję zniżkową, choć w roku 2010 było nieco mniej wypadków z udziałem pijanych kierowców niż w 2011.


Rano widziałem niewielki fragment programu, w którym bodajże Rymanowski zaraz po przywitaniu gościa (Ziobro) zadaje mu pytanie, czy to wina rządu PO?
Media grają emocjami a nie faktami, bo to się lepiej sprzedaje, a politycy niestety nie zachowują rozsądku pijani wizją poprawy sobie wyborczych notowań.

--------------------
Oczywiście jest co poprawiać.
Największym problemem są sędziowie, którzy zbyt pobłażliwie traktują takich kierowców, czasem także system penitencjarny - "pijak" dostaje wyrok bez zawiasów, ale nie ma wolnej celi to oczekuje na wolności na wykonanie wyroku.
Oczywiście część kar jest za być może za niska, ale to nie one są tu głównym problemem.

demek 03.01.2014 11:20

Po dlugich weekendach czy swietach, wystarczy ustawic patrole na wylotach z blokowisk. Kazdy co ma za duzo powrot do domu i won na komunikacje miejska. Nawet ich nie trzeba mandatem karac. Wszystkiego sie nie obstawi ale przynajmniej troche mniej "przygazowanych" bedzie na drogach mniej.

U mnie czesto gesto ustawiaja sie na glownej trasie przez miasto, dwuppasmowka. Jeden blokuja na drugim kazdy dmucha w pil/nie pil. Zdazalo sie blokowac oba kierunki jazdy.
Tylko co z tego skoro po 10 minutach juz cale miasto wie i wszyscy niepewni jada inna trasa dokladajac kilometrow...

czary2mary 03.01.2014 09:26

Cytat:

Napisany przez CeKa (Post 1271461)
Niech pierwszy rzuci kamieniem. Tym się różnimy że dla mnie to dalej człowiek, a dla Ciebie już ścierwo. Zdaję sobie tylko sprawę że już i tak w pewien sposób został ukarany za własną głupote, i w niedługim czasie dostanie właściwy wyrok.
Może się komuś nie podobać, ale to dalej człowiek, ścierwo leżało by bez ruchu o pustym duchu.
Nienawiścią świata nie naprawisz. Gdybając dochodzę do wniosku że jeśli zrobił to celowo, to niesamowicie agresywnym i nienawistnym typem musiał być.
Nie mam najmniejszych problemów żeby mu wybaczyć, prawdopodobnie już nic dobrego go nie spotka.

Cytat:

Napisany przez demek (Post 1271464)
Nienawisc? Nie, to nie to. Nazywam tylko rzeczy po imieniu.

Czlowiekiem dla mnie przestal byc jak naj.eb.any wsiadl za kolko. 2 promile!! W tym momencie stal sie juz tylko scierwem.

Jakby mial 0,5 to by dalej byl czlowiekiem i bym psow na nim nie wieszal.

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1271490)
Wcześniej też był już notowany za jazdę pod wpływem. Największą karą dla tego mordercy będzie fakt, że musi żyć z tym że zabił tyle osób - w tym dzieci, które miały dopiero swoje życie przed sobą.

Wcześniej 26-27 latek z Łęcznej (Policjant) zabił 19 letnią dziewczynę i uciekł z miejsca wypadku. Ciekawe czy uciekł bo był pijany czy tak jak mówi bo przestraszył się odpowiedzialności.

Jeżeli chodzi o jazdę pod wpływem (bez spowodowania wypadku) to sprawa powinna być jasna. Złapią raz i udowodnią bezsprzecznie, że byłeś pod wpływem to mandat w wysokości 10% rocznych dochodów i zabrane prawko do końca życia. Taka kara najprawdopodobniej skutecznie zmniejszyła by takie wypadki.

Cytat:

Napisany przez Kogoro (Post 1271491)
To przykre. Niestety politycy robią z tego nadmierną szopkę.





Raczej nie nazywasz po imieniu. Nienawiść do niczego dobrego nie prowadzi, a może doprowadzić do wadliwego osądu sytuacji.
Pijany człowiek raczej się nie kontroluje.
Pretensje można mieć także osób, które z nim przy stole siedziały.

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1271492)
Są ludzie, dla których życie z taką świadomością nie jest żadną karą. Niestety są tacy...

Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1271494)
Mamy sylwestrowe dwie sytuacja - kierowca zabijający ciężarną kobietę i kierowca wjeżdżający w grupę pieszych.
Media i politycy prowadzą namiętną dyskusję na temat pijanych kierowców i zaostrzenia kar.
Czy to, kto w tych sytuacjach był pijany jest clue problemu? Bo moim zdaniem nie. Ważne tylko jak się zachowywał, jakie miał intencje i jaki efekt osiągnął.

Gdyby ten nieszczęśnik co rozjechał pijaną kobietę w ciąży która była w grupie bandytów co zaatakowała samochody bejsbolami był po wypiciu szampana sylwestrowego to by pewnie został okrzyknięty ścierwem i mordercą.

Ja bym rozdzielił poszczególne zdarzenia. To, że ciężarna była pijana - powinno być przestępstwem (i chyba jest traktowane jako sprowadzenie zagrożenia dla życia lub zdrowia dziecka). Niezależnie od wszelkich innych zdarzeń tej nocy. To, że w grupie zaatakowała samochody - tak samo. Ten nieszczęśnik co rozjechał też powinien mieć sprawę która wyjaśniłaby, czy faktycznie sytuacja tak wyglądała i czy nie miał innego wyjścia by chronić rodzinę i siebie przed zagrożeniem (czy był to stan wyższej konieczności ewentualnie obrona konieczna).

Ten, co wjechał w grupę - osobna sprawa, że prowadził pod wpływem tego czy owego. A osobne przestępstwo, że wjechał w pieszych. Za to pierwsze odpowiada każdy złapany na podwójnym czy potrójnym gazie, za to drugie każdy, kto wjechał w grupę pieszych. A czy zasłabł, czy nie potrafił jeździć, czy zagapił się, czy miał zwidy/ślepotę, czy napity był, czy zrobił to celowo - to tylko okoliczności dodatkowo obciążające albo wręcz przeciwnie.

Nie oszukujmy się i nie łudzmy że szybko i prosto cokolwiek można zmienić w kraju w którym niedługo ilość samochodów osiągnie 20mln a
każdy skrzat z pod budki z piwem jest w stanie posiadać kilka aut za grosze będących w stanie rozwijać duże prędkości.
Kraju w którym spożycie wysokoprocentowych alkoholi jest jedno z najwyższych na świecie od dziesięcioleci ,gdzie pijani politycy,sędziowie,
policjanci,lekarze,adwokaci,dziennikarze,sportowcy ,trenerzy,aktorzy etc itd itp co chwila świecą przykładem poruszając się autem po spożyciu w
większości przypadków bez większych konsekwencji.
Kraj w którym politykom zależy na prohibicji jedynie w dniu wyborów żeby społeczeństwo było wstanie poruszać się na nogach ,odczytać
kartę do głosowania i aby pisak z rąk im wtedy nie wyleciał.
Przemysł spirytusowy i podatki z tego tytułu (PIT CIT VAT Akcyza) jest jedną z kluczowych pozycji dochodów w budżecie-jakie kol wiek
przeciwdziałanie pijaństwu i alkoholizmowi jest fikcją a urzędy które działają pod taką nazwą są zwykłym marnotrawstwem kasy i przechowalnią
urzędasów-nierobów.
Normą jest sytuacja, gdy po raz kolejny zatrzymuje się człowieka po pijanemu za kierownicą, a on kolejny raz otrzymuje wyrok w zawieszeniu,
ileż to przypadków jest że ktoś ma zabrane prawo jazdy na 10 lat i po raz enty jest łapany za jazdę po pijaku.
Sądy ograniczają się do kolejnych grzywien i zawiasów-brak całkowity spojrzenia na problem że gość po raz kolejny wsiada za kółko?
Przecież takiego gościa trzeba leczyć i zaszyć przymusowo albo izolować tu żadne przepisy nic nie pomogą

Czy jakieś pomysły mogą to szybko i skutecznie zmienić ?
Nie wydaje mi się przecież od lat jest to samo(wjazd pijaków w przystanki z ludźmi ,w pielgrzymki ,w kolarzy,rowerzystów,pieszych itp itd)
ale trudno o jakiś naprawdę skuteczny złoty środek,bo tak naprawdę nikomu nie zależy na tym -nie ma w tym kraju gospodarza który tupnął by nogą.

Pomysły jakieś -????

Pierwszy jakiś pomysł który odnosi sukces to publikacja danych osobowych osób skazanych za jazdę po pijanemu.
Okazało się że taki prosty praktycznie bez kosztowy sposób doprowadził w ciągu 3 lat do spadku takich spraw o koło 30% w Lubuskim
http://zielonagora.gazeta.pl/zielona...j_pija___.html
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbc...AT16/130409636

Pomysł następny żeby osoba skazana za jadę po pijanemu miała obowiązek jeździć z naklejonymi magnesami ostrzegawczymi -duże żółte z przodu,na
obu bokach samochodu,z tyłu - znak i napis do wymyślenia ale na np.pijak leżący z butelką w dłoni na dużej żółtej powierzchni i napis
prowadziłem po spożyciu alkoholu- powiedzmy w okresie od 2~`5 lat od momentu końca wyroku i odzyskania praw jazdy albo dłużej .
Taka kara nie dość że piętnowała by społecznie to działała by ostrzegająco.

No i oczywiście monitoring skazanych ,profilaktyka,badania psychologiczne takich osób z oceną czy potrafią ocenić skutki popełnianych czynów
przez siebie,leczenie przymusowe notorycznych przypadków takich osób ,po drugiej recydywie obowiązkowa wszywka i obowiązkowe badania terminowe.


Oczywiście to środki które tylko mogą ograniczyć takie przypadki jak ostatnio a pewnie wyeliminowanie to dopiero auto przyszłości
które zmierzy w wydychanym powietrzu i we krwi zawartość alkoholu, porówna odciski palców i siatkówkę czy aby na pewno to nasz wynik itd itp
i dopiero wtedy pozwoli trzeźwemu i nie naćpanemu kierowcy jechać w drogę.

Ciekawe czy ktoś może ma inne propozycję które realnie mogą coś zmienić -bo chyba wszyscy się zgadzamy że problem będzie tylko rósł a nie malał
co zresztą się dzieje od lat...........

Wawelski 02.01.2014 20:23

Mamy sylwestrowe dwie sytuacja - kierowca zabijający ciężarną kobietę i kierowca wjeżdżający w grupę pieszych.
Media i politycy prowadzą namiętną dyskusję na temat pijanych kierowców i zaostrzenia kar.
Czy to, kto w tych sytuacjach był pijany jest clue problemu? Bo moim zdaniem nie. Ważne tylko jak się zachowywał, jakie miał intencje i jaki efekt osiągnął.

Gdyby ten nieszczęśnik co rozjechał pijaną kobietę w ciąży która była w grupie bandytów co zaatakowała samochody bejsbolami był po wypiciu szampana sylwestrowego to by pewnie został okrzyknięty ścierwem i mordercą.

Ja bym rozdzielił poszczególne zdarzenia. To, że ciężarna była pijana - powinno być przestępstwem (i chyba jest traktowane jako sprowadzenie zagrożenia dla życia lub zdrowia dziecka). Niezależnie od wszelkich innych zdarzeń tej nocy. To, że w grupie zaatakowała samochody - tak samo. Ten nieszczęśnik co rozjechał też powinien mieć sprawę która wyjaśniłaby, czy faktycznie sytuacja tak wyglądała i czy nie miał innego wyjścia by chronić rodzinę i siebie przed zagrożeniem (czy był to stan wyższej konieczności ewentualnie obrona konieczna).

Ten, co wjechał w grupę - osobna sprawa, że prowadził pod wpływem tego czy owego. A osobne przestępstwo, że wjechał w pieszych. Za to pierwsze odpowiada każdy złapany na podwójnym czy potrójnym gazie, za to drugie każdy, kto wjechał w grupę pieszych. A czy zasłabł, czy nie potrafił jeździć, czy zagapił się, czy miał zwidy/ślepotę, czy napity był, czy zrobił to celowo - to tylko okoliczności dodatkowo obciążające albo wręcz przeciwnie.

grzeniu 02.01.2014 19:53

Są ludzie, dla których życie z taką świadomością nie jest żadną karą. Niestety są tacy...

Kogoro 02.01.2014 19:51

Cytat:

Napisany przez czary2mary (Post 1271474)
Okazało się, że był nie tylko pijany, ale i pod wpływem narkotyków:>.
[/url]

To przykre. Niestety politycy robią z tego nadmierną szopkę.



Cytat:

Napisany przez demek (Post 1271464)
Nienawisc? Nie, to nie to. Nazywam tylko rzeczy po imieniu.

Czlowiekiem dla mnie przestal byc jak naj.eb.any wsiadl za kolko. 2 promile!! W tym momencie stal sie juz tylko scierwem.

Jakby mial 0,5 to by dalej byl czlowiekiem i bym psow na nim nie wieszal.

Raczej nie nazywasz po imieniu. Nienawiść do niczego dobrego nie prowadzi, a może doprowadzić do wadliwego osądu sytuacji.
Pijany człowiek raczej się nie kontroluje.
Pretensje można mieć także osób, które z nim przy stole siedziały.

andy 02.01.2014 19:48

Wcześniej też był już notowany za jazdę pod wpływem. Największą karą dla tego mordercy będzie fakt, że musi żyć z tym że zabił tyle osób - w tym dzieci, które miały dopiero swoje życie przed sobą.

Wcześniej 26-27 latek z Łęcznej (Policjant) zabił 19 letnią dziewczynę i uciekł z miejsca wypadku. Ciekawe czy uciekł bo był pijany czy tak jak mówi bo przestraszył się odpowiedzialności.

Jeżeli chodzi o jazdę pod wpływem (bez spowodowania wypadku) to sprawa powinna być jasna. Złapią raz i udowodnią bezsprzecznie, że byłeś pod wpływem to mandat w wysokości 10% rocznych dochodów i zabrane prawko do końca życia. Taka kara najprawdopodobniej skutecznie zmniejszyła by takie wypadki.

Patrix 02.01.2014 19:39

Cytat:

Napisany przez czary2mary (Post 1271474)
Okazało się, że był nie tylko pijany, ale i pod wpływem narkotyków:>.

Pewnie chciał sobie pograć...

http://upload.wikimedia.org/wikipedi...geddon_box.jpg


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:42.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.