![]() |
Jest słabe noszenie dużą rolę odegra doświadczenie:)
Jest srebro .Brawo Adam. |
Zaskakujące trochę wyniki pierwszej serii. Adam w pierwszej trójce to to, czego można się było spodziewać, Amman wysoko również, ale Schlirenzauer tak nisko to niespodzianka (skok jednak wyraźnie spóźniony - pewnie nadrobi w drugiej serii, choć raczej nie tyle, żeby walczyć o zwycięstwo) i z kolei Niemiec dziwnie wysoko. Ale ten, mimo, że w niezłej formie, podejrzewam, że miał trochę lepsze warunki i w bezpośredniej rywalizacji nie będzie w stanie walczyć z Małyszem i Ammanem.
Na ten moment typowałbym Amman jako pierwszy, Małysz drugi i Schlirenzauer mimo straty trzeci. Ale dwa pierwsze miejsca mogą się zamienić kolejnością ;) |
|
Między torem wyścigowym jeszcze, ale nie autostradą. I patrz na tor wyścigowy formuły..
|
byłeś tam, widziałeś tor i jestes specjalistą z zakresu BHP... zdjęcia niestety nie oddają faktów niestety ale saneczkarstwo wbrew pozorom z samej natury rzeczy do bezpiecznych nie należy...nie pierwszy to wypadek i nie ostatni... poza tym ja widze wielką analogię pomiędzy torem saneczkarskim i wyścigowym i tu i tu wypadają i czasem niestety giną
|
Nie rozumiem twoich porównań.. Analogia jest dobra jeśli ma cokolwiek wspólnego z omawianym przypadkiem. A ty podajesz przykłady, które są zupełnie odmienne..
Chcesz porównań popatrz na chociażby zjazdy narciarskie i to, co się ewentualnie dzieje z zawodnikiem po wypadnięciu z trasy (siatki i inne zabezpieczenia), popatrz na Formułę 1 i wielokrotne sytuacje wypadnięcia z toru, z których nawet przy prędkości >200km/h na godzinę zawodnicy wychodzą bez szwanku. Przykładów jest wiele. A tu przy torze stoją słupy, na dodatek w miejscu, gdzie jest wyraźne ryzyko, że coś może pójść nie tak (problemy miało więcej zawodników). Uważam, że to jest w porządku? I co ma z tym wspólnego autostrada...? A już argument z silnikiem... |
Cytat:
inny przykład to samochód z prędkością max. 200km/h, przy wypadku wg Twojego rozumowania winny jest producent bo po co dawał taki silnik mógł przewidzieć że wsiądzie za kierownicę wariat... |
No nie wiem.. dla mnie słup przy zakręcie, z którego można wypaść, to jednak coś nie w porządku..
|
W sumie, to tam tych betonowych słupów rzeczywiście mogłoby nie być (tzn. mogłyby się znajdować dalej od toru, tak to wygląda, jakby tor był zrobiony w jakiejś poprzemysłowej hali, a nie jakby ktoś mu zrobił śliczne zadaszenie), ale nie da się przewidzieć wszystkiego. Gdyby słupy były kilka metrów dalej, to ten zawodnik lecąc z prędkością 140 km/h i tak w końcu o coś by uderzył. W najlepszym wypadku w ziemię i wtedy mógłby nawet nic sobie nie zrobić, ale to raczej mało prawdopobobne.
Można by oczywiście mocniej osłonić tor, ale wówczas mniej byłoby widać, a przecież chodzi o to, żeby wszystko było widoczne doskonale (niestety). W każdym razie trochę nudne jest szukanie winnego zawsze i wszędzie - teraz pewnie okaże się, że projektant toru wypił w lipcu 98 roku szklaneczkę burbona, a potem siadł do stołu kreślarskiego lub coś w tym stylu. Każdy te betonowe słupy widział, stały tam dość nieruchomo, a to, co się stało, to bardzo nieszczęśliwy i smutny w efekcie wypadek. Rzecz losowa, która niestety może się zdarzyć zawsze. Nie zdarzy się na pewno, jeśli się zamknie wszystkie tory saneczkowe na świecie i zrezygnuje z uprawiania tej dyscypliny sportu... |
Został dopuszczony i zginął na nim człowiek - to chyba jednak dopuszczenie nie było słuszne?
Zresztą wydana już została opinia, że tor jest w porządku i na jej potwierdzenie.. został poprawiony. Pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie już żadnych innych nieprzewidzianych wydarzeń... |
Tor zostal dopuszczony, watpliwe zeby bez uzgodnien z Komitetem czy jakims innym organem odpowiedzialnym za bezpieczenstwo.
|
Bez przesady - jest pewna różnica pomiędzy terenowymi wyścigami, które z natury wiążą się z pewnymi niebezpieczeństwami, a jakimikolwiek wyścigami na konkretnie do tego celu przygotowanym torze. To tak, jakby na poboczu torów Formuły 1 znajdowały się stalowe belki. Są opony i inne zabezpieczenia.
Nie oglądałem uważnie zdjęć z wypadku (uważam, że w ogóle nie powinny się na internecie znaleźć), ale jeśli faktycznie powodem śmierci było uderzenie w jakiś słup znajdujący się przy torze, to jest to ewidentne zaniedbanie organizatorów. Niestety, ale takie rzeczy trzeba przewidywać, zwłaszcza na tak dużych imprezach (chociaż na wszystkich innych również). |
bez przesady... za chwilkę bedą głosy kto dopuścił by Paryż Dakar odbywał się w terenie a nie na torze F1 tak dla bezpieczeństwa (który też może okazać się niebezpieczny :hmm:
|
Cytat:
|
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.