![]() |
Malysz pieknie skoczyl. Ale Ammann jest w formie jak kiedys Adam. Nie do ruszenia niezaleznie od wiatru, wiazan czy tez kombinezonu...
|
Wydawało mi się, że Amman miał bardzo dobre warunki - przynajmniej patrząc na trenerów, to chorągiewka ruszała się jak szalona (w górę). Oczywiście on jest w rewelacyjnej formie i tego mu zabrać nie można, ale skok Adama też był świetny myślę, że przewaga powinna być trochę mniejsza. Niemniej ze względu na gorsze lądowanie, przewaga nie jest nie do odrobienia. Przynajmniej w przypadku każdego innego zawodnika poza Ammanem. Chociaż.. :)
|
Pięknie Małysz pofrunął w I serii. Amman niestety nie do pobicia.
|
Cytat:
Choć jednocześnie przyznam, że wczorajszą transmisje z biegu oglądałem w sumie z przyjemnością (no fakt, bardziej słuchałem, ale często też zerkałem na transmisję), mimo że generalnie ten sport mnie mało interesuje. Tak więc największy wpływ mimo wszystko mają sukcesy Polaków, które sprawiają, że można się w oglądanie bardziej zaangażować. Ale też faktem jest, że najwięcej tych sukcesów było jednak w skokach. --- Te 'szpagaty' to faktycznie widać standardowe 'zagranie', ale oprócz tego wypadu pod sam koniec, było jeszcze gonienie rywalki przez kilkanaście - kilkadziesiąt metrów. Już na początku też prostej miałem wrażenie, że Justyna odpuszcza. Potem jednak widać udało jej się zdobyć na ostateczny wysiłek. Tym bardziej należą się gratulacje. I faktycznie trochę jest tu też 'dodatków' do tego wszystkiego - w studiu narzekali strasznie na smarowanie nart Justyny, co ona sama w wywiadzie ostatecznie (choć wstępnie) zdementowała, ale z kolei zagraniczne media podobno zwracają na to dużą uwagę. Faktem jest, że na zjazdach Justyna traciła bardzo dużo i musiała nadrabiać to na podejściach. A ich z kolei nie było na tyle dużo, żeby była w stanie wypracować gwarantującą prowadzenie przewagę. Nie wiem, czy wpływ na to miało faktycznie smarowanie czy jednak przewaga konkurentek w tym aspekcie, ale faktem jest, że podobnie, jak w poprzednim konkursie, to zadecydowało o kolorze medalu. Na niekorzyść. Dodatkowo czytam i bardzo 'popularnej' wśród zawodniczek z czołówki astmie, która pozwala na branie dodatkowych sterydów. Jako, że dzisiaj w sporcie to niestety chyba podstawa (co dla mnie zaczyna w ogóle wypaczać wszelką rywalizację sportową, ale to temat na inną rozmowę), wygląda na to, że Justyna w ogóle była bez szans. Tego jeszcze nie widziałem potwierdzenia, ale wygląda na to, że z pierwszej szóstki, tylko Justyna dziwnym trafem nie ma astmy. Jeśli to prawda, to jest to dla mnie skandal i wypaczenie uczciwości rywalizacji. Ciekawi mnie, czy będzie tego jakiś ciąg dalszy. |
Cytat:
sanaczkarka była ósma, biatlonistka otarła sie o medal :sciana: |
Oni mają do kostki przy nodze przyczepione czujniki służące do pomiaru czasu.
Dlatego te szpagaty. |
Cytat:
|
sie pytam ! po co tych 48 innych zawodnikow pojechalo ? zobaczyc canade ? od tego sa biura podruzy !
bylo zabrac malysza i kowalczyk , wtedy rozumiem slowo sukces ! |
Wielkie gratulacje dla Justyny !!! :polska:
Mamy największą ilość medali na zimowych igrzyskach w historii ... Justyna zrównała się ilością z Małyszem ... choć kolorystycznie Małysz jest jak na razie troszkę lepszy ;) A bieg ... nie wiem bo nie słyszałem wypowiedzi Justyny w tej kwestii ... ale miałem wrażenie (zresztą goście w studiu też) - że narty idealnie jej dziś nie jechały ... a kwestia trasy - ja pamiętam ten wspaniały bieg sprzed roku z MŚ ... różnica widoczna gołym okiem ... ta trasa za łatwa dla Justyny ... Oczywiście może i były inne kwestie ... ale odłóżmy je może na bok ... cieszmy się z medalu !!!!!!!!!!! I jeszcze jedna sprawa - pamiętacie ten moment jak pokazali zapłakaną Justynę i jak dzwoniła komórką (przed ceremonią kwiatową) ... mnie od razu coś tknęło, że coś się stało ... i w rozmowie z nią się wyjasniło - groziła jej dyskwalifikacja bo na którymś z podbiegów zrobiła ileś kroków nie tym stylem co trzeba ... ale okazało się, że była to ostatecznie dopuszczona ilość ... współczuję jej bo najpierw te czekanie na to, czy ma medal, za chwilę te nerwy, że może być zdyskwalifikowana ... uffff ... co za dzień ... Cytat:
Tzn. - żeby nie było niejasności - w czasach dominacji Małysza praktycznie sukcesów w innych dyscyplinach zimowych nie było (poza pojedyńczymi)- i transmitowanie zawodów za zawodami było w pełni uzasadnione ... sam wtedy 80 % oglądałem - na czele oczywiście z mistrzostwami świata i igrzyskami ... Ale, ale ... już dwa lata temu sytuacja uległa zmianie - Kowalczyk była druga w pucharze świata ... a Małysz poza pierwszą dziesiątką ... a co oglądaliśmy non-stop ? A zeszły sezon - Sikora przez pierwszą część sezonu dominował, ostatecznie był drugi w PŚ, Justyna zdobywa kryształową kulę ... a Małysz 13 ... a co oglądaliśmy przez większość sezonu ... owszem na końcówce pokazali biegi Justyny ... ale oczywiście skoki były w 100 % transmitowane ... A ten sezon - ile było transmisji z biegów Kowalczyk - chyba coś na początku sezonu ... jak było Tour de Ski to chyba nawet w TVP Sport nie było ... a oczywiście skoki non-stop ... To tyle ode mnie w tej kwestii ... wnioski niech każdy wyciągnie sam ... |
Jestem pod wrażeniem tego ślizgu :) Wielu by już odpuściło, a ona wyskoczyła (dosłownie ;) ) z czymś takim. Dobre :)
|
|
I sprawa generalnie załatwiona.
Tymczasem kolejny wywiad z Małyszem: http://sport.onet.pl/imprezy/vancouv...wiadomosc.html Nie wiem czemu, ale jakiś taki sympatyczny :) Przyjemnie się czyta. ---- EDIT Medal się waży na fotokomórce ;) ---- EDIT2 I się dobrze wyważył ;) ---- EDIT3 :D O pół buta :) |
|
Odnośnie ostatniego - skoki jednak są znacznie popularniejsze, a tu popularnością się jednak kieruje. Poza tym 1 i 2 z tego, co mi wiadomo, mają taki sam zasięg, więc różnica jest co najwyżej 'prestiżowa' ;)
|
Cytat:
Uważam, że Petra jest swego rodzaju wielką bohaterką tych igrzysk - bardzo miła i sympatyczna zawodniczka ... cóż ... jak pech to pech ... niestety przy udziale organizatorów :( ... ale pokazała jak ważne są igrzyska, jak ważny jest medal na nich zdobyty ... za wszelką cenę chciała go mieć ... i ma !!! A co do polskiej ekipy ... macie rację w 50 % - rzeczywiście są zawodnicy, którzy reprezentują tak niski poziom i to w konkurencjach, gdzie o przypadek trudno - że rzeczywiście chyba nie powinni jechać - ale pamiętajmy, że igrzyska to też UDZIAŁ to święto sportu !! Wiem, wiem, zaraz ktoś napisze, że dzisiaj to tylko komercja - ok w znacznym stopniu tak ... ale dla mnie nadal igrzyska to igrzyska - najważniejsza impreza 4-lecie ... aby na taką pojechać i zdobyć medal niektórzy całe życie marzą ... Natomiast ta druga część reprezentacji - nie przesadzajmy - wysyłać tylko takich co mają ogromne szanse to śmieszne - a gdzie mają inni zdobywać doświadczenie na wielkich imprezach, a gdzie możliwe niespodzianki - dla mnie 5 czy 7 miejsce to też sukces - tak jak wczoraj ... albo nasza saneczkarka - 8 miejsce mimo iż w kraju nie ma sztucznego toru ... a jej stypendium w porównaniu do tego ile dostaje choćby Kowalczyk i jej sztab czy Małysz to kropla ... a zrobiła wynik !! A Justyna i jej srebro ... już widzę, że są malkontenci ... ok macie rację popełniła błąd na tym zjeździe - ale wiadomo, że Ona najmocniejsza jest na podbiegach ... a te zjazdy a zwłaszcza zakręty na tych trasach są idiotyczne ...ja się cieszę z tego medalu ... jeszcze połowa igrzysk nie minęła a już mamy dwa srebra czyli najlepszy wynik od wielu, wielu lat !!! @andrzejj9 - ja się z Tobą ogólnie zgodzę ... tylko naprawdę mało jest sportowców, którzy potrafią się super wysławiać i zaraz elegancko itd. - zresztą dziennikarze też czasem - jak dla mnie - "rżną głupa" i 15 minut po biegu zadają idiotyczne pytania i sam bym się zdenerwował ... a pamiętaj, że Justyna to góralka i charakterek ma ;) - tylko, że nie za wypowiedzi będzie rozliczana tylko za wyniki ... zresztą ... ja pamiętam wypowiedzi Justyny sprzed np. 2-3 lat ... i jeśli nie pamiętasz to uwierz mi, że sporo się zmieniło - w jej podejściu do kibiców, do dziennikarzy i wogóle ... więc naprawdę dzisiaj słucha się jej dużo, dużo przyjemniej ... mimo tych wpadek i czasem niemiłego tonu .. I jeszcze co do jej słów związanych z trenerem ... chyba za wesoło między nimi nie jest ... http://vancouver.interia.pl/vancouve...ustyna,1441463 - choć ja tak do końca się nie dziwię ... to są dwie indywidualności o mocnej psychice i upartości w dążeniu do celu ... niby tego samego ... ale Wierietelny to chyba jeszcze większy idealista niż Justyna ... więc pewne nieporozumienia gotowe ... oby tylko nie przełożyły się na najbliższe biegi ... Ale dziś będzie wieczór i znów nerwy .... oby zakończone radośnie !!! :) Trzymajmy kciuki !!!!!!!!!!! (a jak już tak się czepiacie to i ja się uczepię - czemu transmisja z kwalifikacji do konkursu skoków jest na programie I a bieg Justyny na II ? Przecież TVP1 ma większy zasięg w Polsce a i wydarzenie jest 3x ważniejsze niż kwalifikacje - znów niestety widać, kogo TVP preferuje :( ) EDIT: @andrzejj9 - w kwestii Majdic - teraz przeczytałem linka co dałeś przed chwilą .. słyszałem, że się wycofała, ale nie wiedziałem, że ma tyle złamanych żeber i takie inne urazy ... ciekaw jestem czy rzeczywiście zaraz po wypadku nie było tego widać ... zwłaszcza złamań ... bo co do uszkodzenia opłucnej to mogło to się stać w biegu ... Zresztą ... ok będę szczery ... mimo iż bardzo mi zaimponowała to byłem zaskoczony, że wystartowała .. właśnie z tego powodu, że to mogło być groźne - wiadomo, że pewne urazy wychodzą dopiero kilka godzin po wypadku ... a co do bólu ... wiecie dzisiaj są takie środki ... tylko ciekawe, że miała po nich taką siłę ... mam wrażenie, że ona naprawdę tak bardzo marzyła o tym medalu, że stres, napięcie i ogromne pragnienie zagłuszyły ten ból itd. ... to było zresztą widać po finale, gdzie praktycznie zemdlała ... bo wtedy "zeszło" z niej napięcie i najprawdopodobniej zaczęła odczuwać ten całościowy ból ... adrealina robi swoje ... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 08:26. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.