Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Zbliza sie chlodny okres - ogrzewanie (https://forum.cdrinfo.pl/f5/zbliza-sie-chlodny-okres-ogrzewanie-57278/)

ed hunter 31.12.2013 10:15

Przebudziło mnie gdzieś w środku nocy stukanie rur, centralne się włączyło, bo tak ma, poniżej 2 stopni ma zadziałać. Ale, że było ustawione na eco, to tylko pizgnęło lekko w grzejniki, o 6. włączyłem na 20 stopni, przed 9 napaliłem w kominku, centralne poszło w zapomnienie. Oby tak dalej. :D

O szóstej było minus 4.2.

Jarson 30.12.2013 17:25

No ja się szczerze przyznam, że też uwielbiam zimę. Mam tę świadomość, że zima to opał, ale to są jakby dwie różne strony medalu.

Zresztą, w moim przypadku było łatwo - jak mieszkaliśmy na wsi jakiś czas, to mieliśmy masę drewna od leśniczego, w miarę taniego, w związku z czym nie martwiłem się o palenie. Tyle, że w czasie dużych mrozów musiałem wstawać z samego rana dołożyć, a czasem to nawet przydawało się raz w nocy zajrzeć. Za to ogrzewanie wody mieliśmy elektryczne plus z centralnego jeśli akurat się paliło, w związku z czym paradoksalnie oszczędnie było wtedy kiedy było zimno (drewno wychodziło taniej niż prąd).

Teraz mieszkamy w bloku, ocieplonym, ciepła woda z sieci, także zima już zupełnie mi nie straszna.

DejaVu 30.12.2013 17:15

W tamtym już prawie roku :> zima ciągnęła się prawie do maja , jeszcze 22kwietnia na jeziorze Ełckim był lód w zatokach :taktak: , tak więc wszystko się opóźniło o 2 miesiące , dlatego też i zima w tym roku przyjdzie później i będzie trwać do maja :spoko: nie mogę się doczekać - a tymczasem http://kontakt24.tvn24.pl/temat,grud...categoryId=499 :jezyk:

Edu a ile to masz tam wolnych pokoi ? nie myślałeś o wynajęciu stancji jakimś miłym Tajkom albo innym egzotycznym dziewczynkom :spoko:

ed hunter 30.12.2013 17:11

Ja mam trochę inaczej, jak się skończyły upały, a nagle zaczęło zimno, to moja mama krzyczała cały czas, że jej zimno, żeby nie spalić od razu mnóstwa gazu, to grzałem ostro w kominku. Teraz Babcia już tak nie stęka, ma swój telewizor nowy w pokoju na górze, a tam jest teraz ciepło do rana przy centralnym wyłączonym o 20. :)
Druga sprawa, to rozmiar tego gmachu, który ogrzewam... :(

A trzecia sprawa: Nie kupujcie tanich wkładów kominkowych jeżeli macie zamiar nimi GRZAĆ. Mój wytrzyma jeszcze może rok, albo nie, żeliwo się zaczyna rozpadać. :|

Jarson 30.12.2013 17:00

Jeśli wczesną wiosną pali się 5 metrów drewna w niecałe 4 miesiące, a jeszcze zostało 3 m-ce zimy - to ja nie wiem, czy to jest powód do radości. Choć z 2/3 wszystkich zapasów dotrzymanymi do stycznia powinieneś przetrwać nawet ostre mrozy :)

Moja prywatna teoria brzmi tak, że jeśli od wczesnej jesieni jest chłodno, to znaczy że powietrze z północy często do nas dociera i się miesza z naszym ciepłym, przez co chłodniej jest długo, ale te chłody nie są aż tak dotkliwe. Jeśli te powietrze długo nie napływa na południe, to jak w końcu dopłynie, jest już lodowate jak zamrażalnik Eda.

Inna sprawa, że te arktyczne powietrze w tym roku napływa już od jakiegoś czasu na półkulę zachodnią, więc może nie będzie tak źle.

ed hunter 30.12.2013 16:32

Narąbałem się równo, zrobiłem 0,25 metra drobnego na rozpałkę, a suchy, to się tylko dobrze rąbie dąb bez sęków, dzięki tamu przeniosłem też pod daszek najbliżej wejścia sporo towaru, jak będzie śnieg po pachwiny, to będzie łatwiej, taczki nie używałem, bo chciałem mieć siłownię za darmo. ;) Dowiedziałem się też dzięki temu, że spaliłem od prawie początku września coś z 5 metrów drewna, rewelacja, jakby tak dalej poszło, to do końca zimna zostanie mi 5 z 10, które mam (może 11) i znowu sporo kasy za gaz. :spoko:

Jarson 28.12.2013 20:12

W tym roku zimy nie będzie, ale za przyszły już gwarancji nie daję.

ed hunter 28.12.2013 18:41

Królewna Śnieżka ma kostkarkę do czerwonego lodu. :szczerb:

Patrix 28.12.2013 18:28

Ktoś ma chłodny okres?
Może królewna Śnieżka?

sobrus 28.12.2013 18:25

Też się cieszę :D
chociaż jakaś mucha mi zaczęła latać po pokoju :P

ed hunter 28.12.2013 17:41

Gdzieś przed południem przytargałem torbę z biedry drewna, taką nową, nie tą dużą zieloną, do tego 2 szczapki osobno, właśnie znowu dołożyłem, starczy na kilka godzin i jeszcze jedno dołożenie. :) Gaz na noc wyłączam, bo się nie da spać, oby zawsze taka zima była. ;)

joujoujou 07.12.2013 10:46

19-21? Dla mnie hardcore. W sypialni mam 14 stopni. W łazience (sprawdziłem przed chwilą) 12.9, w salonie 16.0 (ciepło, wiem, właśnie rozpaliłem w kominku).

Jak się dobrze w kominku nahajcuje, to dojdzie nawet do 21-22. Masakra.

- Deckard - 06.12.2013 20:05

19-21 to chyba najlepsza i najczęściej polecana opcja ,mam właśnie tak ustawiony programator
podgrzanie z 19 do 21 piecykowi zajmuje niecała godzinkę dzieki temu rachunki w normie i spoko do przełknięcia :-)


edit: dom ocieplony , okna i drzwi 3 letnie w miare dobrej jakości

sobrus 06.12.2013 20:02

Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1268208)
Nie badz pan glab, praw fizyki pan nie oszukasz. Jest zima, to musi być zimno.

Mniejsza różnica temperatur, to mniejsze straty (przez ściany, okna, dach). Więc ekonomicznie opłaca się obniżać temperaturę. Pozostaje kwestia komfortu - czy zdąży się nagrzać. No i jak wcześnie obniżyć, żeby wychodzić jeszcze nie marznąc, a żeby jak najdłużej była obniżona temperatura (w rzeczywistości - nie w ustawieniach).

Przyjmujesz bardzo prymitywny model rozumowania, czynników jest troche więcej niż tylko temperatura wewnętrzna i zewnętrzna.

1. W nieocieplonym budynku z grzejnikami żeliwnymi powrót do temperatury może trwać nawet pare godzin. Przez ten czas piec chodzi non stop. Dużo wody w obiegu to duża bezwładność, po takim silnym grzaniu bardzo możliwe, że w momencie gdy do termostatu pokojowego dojdzie właściwa temperatura pomieszczenie zostanie przegrzane w najbliższym czasie.

2. Głowice termostatyczne na kaloryferach (nie ma głowicy tam gdzie jest termostat oczywiście) nie wiedzą co jest ustawione na programatorze, kompensują zimniejszą wodę większym otwarciem, aż w końcu woda w obiegu jest zimna, a temperatura ... dalej nie spadła. Niestety nie zaprogramujesz każdego kaloryfera. Temperatura spadnie więc najpierw w pomieszczeniu z termostatem, a w reszcie domu nie.

IMO obniżanie temperatury ma sens gdy:
- mamy ocieplony dom
- stosunkowo mała powierzchnia
- przewymiarowane grzejniki/ogrzewanie podłogowe i bardzo gorąca woda w obiegu.

Niestety gorąca woda w obiegu nie współgra dobrze z kotłami kondensacyjnymi z modulowaną mocą. Takie kotły powinny działać możliwie jak najdłużej na małej mocy z możliwie jak najniższą temperaturą powrotu.
Inaczej sprawność kotła spada, oszczędność spada, plus kocioł zalicza więcej cykli on/off.

Czynników jest pewnie jeszcze wiecej niż to. Nie jestem aż tak "wtajemniczony"

btw nie zawsze opłaca się też wyłączać grzanie w nieużywanych pomieszczeniach, bo zimne pomieszczenie wychładza sąsiadujące i dodatkowo obciąża ich grzejniki (=wyższa temperatura w obiegu, mniejsza sprawność kotła....)

To temat rzeka.

BD 06.12.2013 19:45

Z tego co mi tłumaczono każdy stopień mniej to 10% gazu zużytego mniej. Generalnie nie lubię jak jest za ciepło i przy 21 stopniach siedzę w krótki rękawku. 19 stopni ustawiam na noc jak idę spać.

Powróć z 19 do 21 nie zajmuje jakoś wiele czasu. Po kilkunastu minutach od włączenia czuć jak ciepło się rozchodzi po mieszkaniu. Po pół godziny jest 21 stopni.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:59.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.