![]() |
Cytat:
|
Ależ proszę uprzejmie - nawet tytuł rozbudowałem ;)
|
no właśnie nie mogę w tym dziale...
|
to jak mozesz to przenos :)
|
W większości wypadków tak. Jednak sam zauważam, że aukcji, gdzie ktoś z może trochę bardziej zakamuflowanych powodów (kradzież, zniszczenie itp.) się rozmyśla, jest jakby coraz więcej (nie, że są one masowe). A z czymś takim, jak wyżej, również spotkałem się po raz pierwszy.
Generalnie jak ostatnio szukam różnych rzeczy związanych z reklamą i promocją, to po raz kolejny przekonuję się, że na Allegro jest praktycznie wszystko. Na dodatek w dużej częsci w bardzo dobrych cenach. Tak więc mimo wszystko pozycja serwisu jest na razie niezagrożona, ale jednak niektóre zasady jak widać są na tyle dyskusyjne, że chętnie zobaczyłbym jakąś sensowną (czyli nie ebay u nas..) konkurencję. Swoją drogą to tę dysusję faktycznie można by przenieść do osobnego wątku w OffTopicu (temat np.: "Allegro: odwoływanie ofert i wycofywanie aukcji - zasady"). Całkiem sensowna dyskusja się z tego rozwinęła i szkoda byłoby to zostawiać w wątku humorystycznym. |
Cytat:
Takich sytuacji o jakiej dyskutowaliśmy nie ma aż tak dużo. Sam jestem dość aktywny na Allegro od 2003 roku, i w aukcjach w których brałem udział nie natknąłem się na podobną historię. Sprzedający zazwyczaj jednak chce sprzedać towar i nie robi takich numerów. Nie ma się więc co załamywać :). |
Na eBay sprzedający mają pełne portki żeby im tylko ktoś nega nie wystawił.
Allegro niestety przymyka oko na pewne rzeczy, żeby nie odstraszyć sprzedających. Gówno warty system oceniania, w którym kupujący boją się wystawić nega nawet jeżeli zostali oszukani, tajemnicze zapiski w stronie "o mnie", niezgodne czasem z prawem itd. To jest właśnie "standard allegro" :hahaha: |
No dobrze - ale zakładając, że masz rację, to jaki jest sens istnienia aukcji internetowych jako takich? Jeśli każda strona może się w każdej chwili rozmyślić?
W tym momencie serwis taki jak Allegro czy Ebay traci rację bytu (chociaż podejrzewam, że ten drugi odpowiednio się przed takimi 'zagraniami' zabezpiecza) |
Cytat:
Co do cwaniactwa to bez przesady. Pracowałem lata jako specjalista do spraw ofert i trzeba po prostu zrozumieć o co w tym chodzi. Ludzie sprawdzają ceny, wybierają, przebierają a potem się rozmyślają ;). Każdy chce zrobić dobry interes. Jeśli Allegro traktuje zalicytowanie jedynie jako złożenie oferty, to w rzeczywistości zapisy o sytuacjach kiedy można odrzucić ofertę nie mają znaczenia. Oferta to tylko oferta i do niczego nie zobowiązuje, takie jest prawo ... |
cwaniastwo jak najbardziej, ale nikogo nie oszukal...
|
Cytat:
Cytat:
Bo mówiąc wprost wynika z niej, że: a) sprzedający nie może odwołać ofert b) ale jak to zrobi, to Allegro tylko pogrozi mu palcem i na dobrą sprawę nic mu nie grozi... W takiej sytuacji podtrzymuję więc swoje stwierdzenie, że jest to zachowanie cwaniackie i swego rodzaju oszustwo, ale jednocześnie.. poważnie się zastanowię, czy sam czegoś takiego nie będę stosował. Nie nagminnie, ale np. tego notebooka chcę wystawić jeszcze raz, już bez ceny minimalnej, więc jeśli cena mnie nie zadowoli, może po prostu odwołać oferty? (ale raczej tego nie zrobię, bo dla mnie to dalej jest oszustwo - wystawiając przedmiot podejmuję się pewnego zobowiązania - nawet jeśli nie prawnego). |
Cytat:
To, że taka funkcja powinna być, bo może się rozmyślić lub zgubić przedmiot to żadne tłumaczenie, bo przecież każdy może zgubić przedmiot niezależnie od typu aukcji. To zdarzenie losowe. Niestety ta funkcja jest nadużywana, przedmioty wystawiane za złotówkę są faktycznie z ukrytą ceną minimalną - to nieuczciwe zarówno wobec licytujących jak i wobec allegro. Widziałem aukcje BCM z dopiskami "cena jaka mnie interesuje...". Jak wystawiasz BCM to żadna cenia cie nie interesuje :nie:, za ile wyjdzie za tyle masz sprzedać :taktak:, albo wystaw z minimalną. I z tego trzeba sobie zdawać sprawę ZANIM się aukcję wystawi. |
Cóż.. mniej istotne jest dla mnie, kto miał rację na początku, a jedynie to, jaka jest ostateczna odpowiedź.
Bo i sorry, ale nic, co na razie zostało tu powiedziane, nie przekonało mnie do twojej wersji (może jedynie pewne wątpliwości budzi, jeśli faktycznie miał miejsce jakiś proces z tym związany). Bo zdajesz sobie sprawę, że ty twierdzisz, że idea aukcji internetowych jest zupełnie fikcyjne i one jako takie nie mają żadnego sensu. Na razie napisałem w tej sprawie do Allegro. Zobaczymy, co odpowiedzą. |
roznica jest taka, ze nie mieliscie racji od poczatku
tylko i az tyle |
Pogrubiłeś.. co za różnica (wiadomo, o co chodzi).
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:01. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.