Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   "Ić Pan stont" (https://forum.cdrinfo.pl/f5/ic-pan-stont-91833/)

Prezesik 24.10.2013 23:04

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1264232)
Jak to wybierasz produkt i w koszyku z automatu dodają do niego inne produkty i/lub usługi?

Tak.
Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1264232)
To w ogóle jest zgodne z prawem?

Tego niestety nie wiem.

Jednak pewny jestem, że to zwykłe k******o.

ed hunter 24.10.2013 22:58

Jak piszeż ruwniesz, no jaq?

Jarson 24.10.2013 22:55

Też się nad tym zastanawiałem... Jeśli jest, to nie powinno być.

Te wszystkie "polecane produkty", czy "klienci którzy to kupili wybierali również..." to rozumiem, ale dodawanie do koszyka kolejnych produktów to już gruba przesada. Pal sześć jeśli kupujemy jeden produkt, wywalimy sobie pozostałe. Ale dajmy na to, że chcę kupić telewizor z montażem, a poza tym kilka innych gadżetów. No i teraz mam powiedzmy pięć moich pozycji w koszyku i kolejne kilka dodanych ekstra od sklepu. No i potem przeglądaj listę pięć razy żeby usunąć to, czego nie chce, ale zostawić to, co sam wybrałem.

Berion 24.10.2013 21:22

Jak to wybierasz produkt i w koszyku z automatu dodają do niego inne produkty i/lub usługi? To w ogóle jest zgodne z prawem?

Prezesik 23.10.2013 10:48

Chciałem to napisać w znanym i lubianym temacie śmietnikowym "wkurvia mnie...", ale zdecydowałem, że lepiej by było gdyby więcej osób to zobaczyło.

Chodzi o praktyki stosowane przez niektóre sklepy internetowe (konkretnie: mediaexpert, euro i oleole). Po dodaniu do koszyka jakiegoś produktu automatycznie dodają się jakieś inne produkty. Np. teraz dodałem sobie do koszyka losowo produkt - telewizor. Klikam dalej, a w koszyku: telewizor + kabel HDMI za 69,99zł oraz usługi: "Podłączenie do instalacji", "Uruchomienie telewizora i strojenie podstawowych kanałów", " Przewóz zużytego TV" w sumie za 77,63zł. I w ten magiczny sposób klient został naciągnięty na 147,62zł. Kiedyś to jeszcze domyślnie wrzucali przedłużenie gwarancji za 500zł, ale pewnie ludzie zaczęli im robić niezły dym i z tego zrezygnowali, choć może gdzieś na dalszym etapie może i tak wciskają to ubezpieczenie.

Tak czy inaczej, w ten prosty sposób potencjalny klient został już naciągnięty na prawie 150zł. Oczywiście można to usunąć z koszyka, ale większość ludzi nie zwróci na to uwagi.

Prezesik 29.12.2012 13:13

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1235959)
Kwestia nowobogackości. Znam kilkoro Anglików o dochodach o których wielu uchodzących w Polsce za bogatych mogłoby tylko pomarzyć, którzy jednak mieli tak od urodzenia - dla nich to jest naturalne, im by do głowy nie przyszło, że to jest powód do wynoszenia się. Jeśli ktoś jest bogaty bo doszedł do tego ciężką pracą - to samo. Wykonujemy obecnie kilka zleceń dla jednego z bogatszych inwestorów na Lubelszczyźnie, który do wszystkiego doszedł sam - ani śladu wywyższania się. Za niekompetencję potrafi zmieszać z błotem, ale nigdy za to, że ktoś pracuje na takim a nie innym stanowisku. Najbardziej wywyższają się ci, którzy sporo mają a niewiele muszą robić.

Znam - tylko ze słyszenia i okazjonalnie przelotnego widzenia - przypadek kobiety, która jakimś cudem (nie mając nawet odpowiedniego wykształcenia) dostała ciepłą posadkę w dziale egzekucji długów w banku. Jej pensja musiała być spora, skoro po trzech latach pracy kupiła sobie mieszkanie za gotówkę (przez ten czas wynajmowała mieszkanie wraz z moimi znajomymi, stąd ją znam), a pensję przelewała sobie na dwa konta po to, żeby nikt nie wiedział ile naprawdę zarabia. Jej dwa ulubione zajęcia: chwalić się ile to czasu w pracy roztrwoniła nie pracując i jak gnoiła zadłużonych klientów banku, kiedy już pracowała...



Pamiętam, jak mi jeden doradzał przy kupnie kierownicy do PC... To było kilka lat temu i to był ostatni raz, jak w tym sklepie pytałem kogokolwiek o cokolwiek. Nawet kibli szukam sam - na wszelki wypadek...

Generalnie zgadzam się z Tobą, choć akurat opisany przeze mnie przypadek nieco wymyka się ramom, w jakich opisałeś nowobogackiego.
Chłopak pochodzi z bardzo biednej rodziny. Do wszystkiego doszedł sam, naprawdę ciężko pracując. I (podobno) jest świetny w tym co robi.
Tym bardziej dziwi mnie jego postawa i twierdzenie, że jak ktoś pracuje w tych marketach, to jest zwykłym frajerem. Pracuje za takie małe pieniądze, co znaczy, że nie szanuje sam siebie.

Fakt, że poza tym bardzo dziwnym skrzywieniem, to jest całkiem fajny gość. Po cichu liczymy, że mu przejdzie jak nacieszy się bogactwem ;)

Edu, czym innym jest szydzenie z niekompetencji, a czym innym poczucie wyższości z racji zajmowanego stanowiska i pieniędzy które się zarabia.

Jarson 29.12.2012 12:05

Cytat:

Napisany przez Prezesik (Post 1235936)
No to bardzo mnie to cieszy. Jak wspomniałem mogę być przewrażliwiony.
Mam kolegę, który zarabia ogromne pieniądze i niestety traktuje innych jak szmaty.
Jedną z jego ulubionych rozrywek jest wizyta w Media Markt i szydzenie z pracowników.
I mówię to zupełnie serio, bez przymrużenia oka.
W dodatku uważa, że wyświadcza im przysługę.

Choć nikomu źle nie życzę, to przydałoby mu się tak na jakiś czas znaleźć w sytuacji ludzi, z których się śmieje.

Kwestia nowobogackości. Znam kilkoro Anglików o dochodach o których wielu uchodzących w Polsce za bogatych mogłoby tylko pomarzyć, którzy jednak mieli tak od urodzenia - dla nich to jest naturalne, im by do głowy nie przyszło, że to jest powód do wynoszenia się. Jeśli ktoś jest bogaty bo doszedł do tego ciężką pracą - to samo. Wykonujemy obecnie kilka zleceń dla jednego z bogatszych inwestorów na Lubelszczyźnie, który do wszystkiego doszedł sam - ani śladu wywyższania się. Za niekompetencję potrafi zmieszać z błotem, ale nigdy za to, że ktoś pracuje na takim a nie innym stanowisku. Najbardziej wywyższają się ci, którzy sporo mają a niewiele muszą robić.

Znam - tylko ze słyszenia i okazjonalnie przelotnego widzenia - przypadek kobiety, która jakimś cudem (nie mając nawet odpowiedniego wykształcenia) dostała ciepłą posadkę w dziale egzekucji długów w banku. Jej pensja musiała być spora, skoro po trzech latach pracy kupiła sobie mieszkanie za gotówkę (przez ten czas wynajmowała mieszkanie wraz z moimi znajomymi, stąd ją znam), a pensję przelewała sobie na dwa konta po to, żeby nikt nie wiedział ile naprawdę zarabia. Jej dwa ulubione zajęcia: chwalić się ile to czasu w pracy roztrwoniła nie pracując i jak gnoiła zadłużonych klientów banku, kiedy już pracowała...

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1235943)
Akurat szydzenie z pracowników MM popieram, jeszcze nie spotkałem tam osoby mającej JAKIEKOLWIEK pojęcie o tym co sprzedaje, za to byłem świadkiem, jak młodemu gościowi nie chcieli pokazać laptopa z gablotki i się go pytali, czy on go chce na pewno kupić.

Pamiętam, jak mi jeden doradzał przy kupnie kierownicy do PC... To było kilka lat temu i to był ostatni raz, jak w tym sklepie pytałem kogokolwiek o cokolwiek. Nawet kibli szukam sam - na wszelki wypadek...

M@X 29.12.2012 11:54

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1235953)
To zaczyna być normą w Biedronkach i prawdopodobnie jest to niejako 'wymuszone' z góry. Niemniej rozmawiałem z kilkoma osobami, które tak zostały obsłużone i były pozytywnie zaskoczone (sam nie wiem mam doświadczeń, bo jednak ciągle nie mogę się do tego sklepu przekonać..).

Jest wymuszone. Bawie sie czasami dla rozrywki jako Secret Client i maja obowiazek to zrobic - jak pracownik tylko wskaze zamiast zaprowadzic do produktu, ocena jest obnizana.

pali 29.12.2012 11:37

Skądże.

Charakter, sposób bycia Ediego. Jowialny, serdeczny, z uśmiechem. Jego wszędzie dobrze obsługują.

andrzejj9 29.12.2012 10:58

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1235872)
U mnie w miejscowej Biedronce jest pełna kultura, pani wyjeżdża z magazynu z paletą, ja się o coś pytam, rzuca paletę i prowadzi mnie za rączkę pokazać gdzie to jest.

To zaczyna być normą w Biedronkach i prawdopodobnie jest to niejako 'wymuszone' z góry. Niemniej rozmawiałem z kilkoma osobami, które tak zostały obsłużone i były pozytywnie zaskoczone (sam nie wiem mam doświadczeń, bo jednak ciągle nie mogę się do tego sklepu przekonać..).

Kris 29.12.2012 10:54

Nie, ynsiwy, są ludzie, którzy będą leniwymi opierdalaczami z chamskim zachowaniem niezależnie od zarobków.

Przykład z podwórka - jeden ze współpracowników mojej koleżanki awansował na kierownika, dostał auto służbowe itp. Jeszcze bardzie zaczął się opieprzać w pracy, stał się bardziej opryskliwy dla podwładnych i nie tylko - stawia się każdemu w firmie 'co to nie un'. Pewnie w końcu dostanie za to po dupie, ale, to tylko przykład, że nieważne, czy ktoś zarabia 1200 czy 12000...

ynsiwy 29.12.2012 10:24

Czyli problemem są źli ludzie, którzy na nasze nieszczęście pracują w sklepach komputerowych, biedronkach, MM itp., a powinni być odizolowani i pracować w kopalni parę km pod ziemią i wqrwiac górników, a nie nas ;)

ed hunter 29.12.2012 06:26

Akurat szydzenie z pracowników MM popieram, jeszcze nie spotkałem tam osoby mającej JAKIEKOLWIEK pojęcie o tym co sprzedaje, za to byłem świadkiem, jak młodemu gościowi nie chcieli pokazać laptopa z gablotki i się go pytali, czy on go chce na pewno kupić.

Prezesik 29.12.2012 00:54

No to bardzo mnie to cieszy. Jak wspomniałem mogę być przewrażliwiony.
Mam kolegę, który zarabia ogromne pieniądze i niestety traktuje innych jak szmaty.
Jedną z jego ulubionych rozrywek jest wizyta w Media Markt i szydzenie z pracowników.
I mówię to zupełnie serio, bez przymrużenia oka.
W dodatku uważa, że wyświadcza im przysługę.

Choć nikomu źle nie życzę, to przydałoby mu się tak na jakiś czas znaleźć w sytuacji ludzi, z których się śmieje.

M@X 29.12.2012 00:50

Cytat:

Napisany przez Prezesik (Post 1235911)
Przebiłem Andiego w długości posta :D

http://cdn.memegenerator.net/instanc...x/30377181.jpg


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:51.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.