![]() |
No to zostaje Seamonkey.
|
Zamiast 4gb zje 3,99 - taka promocja;);)
|
Zainstaluj 7 beta ma poprawione zarządzanie pamiecią.
|
Więcej mi do lapa nie wejdzie :]
|
Nie, to czas na dokupienie ramu;) Przeciez nowe komputery maja juz 8gb;)
|
Nie wiem co zrobili z nowym FF 6.0, ale zużycie pamięci to jakiś dramat. Po kilku godzinach uzytkowania przeglądarki 4GB RAM nie starcza, wszystko tnie i zamula...
Chyba czas na zmiane browsera, a szkoda, bo FF ogólnie bardzo mi sie podoba. |
Po kolejnym update Chromium znowu zaczął wywalać jakieś dziwne błędy.
Mam dość bycia królikiem doświadczalnym, wywaliłem go. Wywaliłem też Thunderbirda i wróciłem do Seamonkey. Kilka otwartych kart i program pocztowy = 250MB pamieci. A nie 1,5GB. Śmiga bardzo szybko i zero problemów. (Chromium też było szybkie ale co build to nowy problem). Seamonkey jest the best. PS. W Thunderbirdzie jest jakiś bug. SM sprawdza poczte znacznie szybciej. Albo serwery o tej porze są bardzo odciążone ;) |
to prawda :)
|
...ktory to stworzylo Apple ;-)!
|
Seamonkey to Mozilla/Netscape, a Firefox to Mozilla okrojona do przeglądarki i z uproszczonym interface.
Mozilla stwierdziła że rozbije Mozilla Suite na Firefox, Thunderbirda i Nvu, z tym że mi się to rozbicie nigdy nie podobało. Nigdy nie uważałem FF za całkiem udany produkt, zawsze był wolny i ciężki w porównaniu do SM. A jak uruchomimy na raz FF+Thunderbirda, to od razu widać że rozbicie nie wyszło pakietowi na dobre. SM zajmuje (a przynajmniej zajmował) mniej pamieci niż którykolwiek z nich - zachowując funkcjonalność obu jednocześnie. Nie wspominając o Nvu które szybko zdechło. Jeżeli Mozilla poprawi problemy z GPU na Linuxie to rozważam pozostawienie Chromium i Thunderbirda z powrotem na rzecz Seamonkey, ale raczej na pewno nie na FF. Chromium jest tylko testem dla Chrome i przez to bywa mało stabilne, najnowszy build nie działa prawidłowo z naszym forum (dlatego mam zapasową bardzo fajną przeglądarkę - Midori. Zajmuje 2MB na dysku i używa WebKit :) ) |
Marketing. Ale jesli Firefox po niego nie siegnie, to zniknie z rynku. Mozilla nie umie sprzedawac, jak kazda fundacja. Nie obroni sie "fajnoscia" bo ona dawno zniknela - inne przegladarki siegnely bo ten segment postrzegania przez uzytkownika.
|
Protoplastą była po prostu Mozilla, dopiero potem doszło do rozgałęzienia na SeaMonkey i Firefox.
Dla mnie nadal jest pierwszoligową - ze względu na dodatki, których próżno szukać u konkurencji i możliwości personalizacji wyglądu. Psioczenie na FF to zwykły owczy pęd, może nawet celowy zabieg marketingowy... Dla każdego użytkownika liczą się różne funkcje i wygląd przeglądarki - jednemu do szczęścia potrzeba to, drugiemu tamto. Ja to rozumiem i szanuję, ale przejawem niewiedzy i głupoty jest twierdzenie, że FF jest kiepską przeglądarką. Popularność Chrome zawdzięcza tylko i wyłącznie jego obecnością na Androdzie jako domyślnej, dorzucania jej instalatorów do instalek różnych programów (większość użytkowników klika zawsze "dalej", "dalej", z ciekawości potem odpali co to się doinstalowało i zwykle wtedy się przesiada z IE) i co chwilę podbijanie numerka do przodu - że niby taka rozwijana jest (ZU mając przed sobą FF w wersji 3.26, a Chrome 11.0 zaufa tej, która ma wyższy numer rzekomo świadczący o zaawansowaniu, obecności na rynku od dłuższego czasu etc.). Psychologia. Manipulacja. Marketing. |
Za bardzo spoczeli na laurach;) Opera nie olewa tak innych systemow.
|
Cytat:
|
FF jest domyślną przeglądarką na wielu dystrybucjach, w tym openSUSE.
Ja jednak nigdy nie używałem FF, wole pierwowzór czyli Seamonkey. Jednak Mozilla nie ukrywa, że FF jest pisany przede wszystkim pod Windows - bo linuks się w globalnym desktopowym rozrachunku nie liczy. Pewne funkcje które na Windows działają od dawna (np. akceleracja GPU) na Linuksie są wciąż niedostępne. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 03:23. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.