![]() |
Nie wyprowadzę Ciebie z błędu -tez nie mam tam profilu;)
z opisu funkcji producenta": Samodzielne narzędzie ESET Social Media Scanner, dedykowane do ochrony profilu użytkownika. ESET Social Media Scanner instaluje się w profilu Facebooka jako odrębna aplikacja i sprawdza udostępniane posty pod kątem obecności złośliwych linków, aby ukrócić ich rozprzestrzenianie się. |
Cytat:
|
Ilość załączników: 1
Pokazał się ESET NOD32 Antivirus 6 i ESET Smart Security 6.
Z nowości technicznych najnowszej wersji pakietu ESET Smart Security wyposażono w zabezpieczenie ESET Anti-Theft (tzw. antyzłodziej), które pomaga odszukać skradziony lub zgubiony komputer. Wystarczy, aby użytkownik zalogował się na portalu ESET i oznaczył swoje urządzenie jako utracone ***8212; jego komputer zacznie być śledzony od momentu pierwszego połączenia z Internetem. Oraz w skaner Facebooka:wow: Załącznik 61187 |
Znalezione na niebezpieczniku ;)
Cytat:
Cytat:
|
Ilość załączników: 2
No i wszystko jasne. Wyniki pozostawie bez komentarza.
To coś położyło bratu Windowsa na amen. Mój Clam nazywa to Win.Trojan.Agent-17333 Załącznik 60893 Załącznik 60894 |
ja tam nadal polecam przede wszystkim Zdrowy Rosadek 1.0, wymaga aktualizacji co jakis czas, nie zajmuje za duzo czasu procesora
a z takich, co to sie instaluje - pod Winda Microsoft Security Essentials ;) |
Nie wiem czy to była siódemka, ale pamiętam że sam ją instalowałem jakieś może 3 miesiące temu. Więc na pewno nie było to bardzo stare.
Sam używałem Avasta odkąd przesiadłem się na Vistę (wtedy mało co działało na x64) i nie narzekałem, polecałem go. Ale ostatnio mnie rozczarowuje. To już drugi trojan. W dodatku cholerstwo które puścił bez problemu wykrył mój linuksowy ClamAV. |
Ilość załączników: 3
Cytat:
Załącznik 60890 Załącznik 60891 Załącznik 60892 |
Cytat:
|
Microsoft Security Essentials jest OK.
Natomaist Avast NIE JEST skuteczną ochroną. Znowu puścił wirusa, musiałem reinstalować bratu cały system. Avast to jakaś ofiara, każdy napotkany przeze mnie wirus zdaje się deaktywować go bez większego problemu. Jak ma chronić system, skoro nie umie ochronić sam siebie? Wyrzucilem go z reszty komputerów, tego już za wiele. Może to dobry program, ale jest tak popularny, że producenci wirusów znają go pewnie na wylot. |
Cytat:
Nic nie wiem o jego skuteczności, ale ma jedną potężną zaletę: chyba tylko raz coś ode mnie chciał, jakieś okno pokazał, a tak to go wcale nie widać, w trayu też go nie ma. Po prostu wbudowana funkcja systemu. Firewalla mam na linuksowym routerku, starym Ovislinku z softem APPro. Normalne iptables tam jest, choć wcale nie zachęcam, bo jednak heurystyka współczesnego softu to bardzo dobra rzecz. Co do skuteczności antywirusów podoba mi się zasada: najlepszym jest najpopularniejszy i to chyba nie wymaga uzasadnienia. Ale łatwo znaleźć dziury w tej zasadzie, np. twórcy prof wirusów badają wykrywalność przez popularne antywirusy. Stąd najbardziej podoba mi się program nieupierdliwy, bo go nie wyłączę i dlatego spełni swoją rolę. Odkąd jedynym moim łączem jest chwilowo modem z Aero2, tylko firewall wbudowany w Win7. Komputer z Win i tak traktuję jako terminal, staram się kompletnie nic na nim nie zapisywać. Istnieje zagrożenie atakiem bezpośrednim, w trakcie sesji, ale olewam to. Gdybym miał jakieś pieniądze, to i tak bym sobie kupił za tysiąc pięćset osobny komputer do konta bankowego. Dziwią mnie ludzie, którzy mają po parę baniek i logują się do kont z tego samego komputera przy którym myszkę trzymali w lewej dłoni. Programy typu NoScript i różne inne blokery też mogą być zagrożeniem. Np. przekierowuję kopie wszystkich maili z webappsa GMail na inne konto. Obecnie GMail przez tydzień pokazuje nieusuwalny komunikat. A czym go wyłączę? AdBlockiem :) |
No Script nie sprawdza się przy wielu stronach, a internet wieje biedą. :P Cycków. :P
|
Ja mam Emsi na systemie do pracy, na laptopie na Win7 mam Microsoft Security Essentials i ogniomurek standardowy Windows. Raz na jakiś czas skanuję Malwarebytes. Czysto.
Emsi kosztuje jakieś 68 zł na rok, a jako wieloletni klient ESETa musiałbym za tego drugiego dać więcej. Do Emsi przekonały mnie testy i komentarze na safegroup. Wyszedłem z założenia, że na komputerze, na którym mam w cholerę danych muszę mieć coś lepszego niż MSE. Comodo odpadł, bo był za "duży" i nie mam zaufania do darmowych rozwiązań. W grę wchodził też polecany F-Secure. A Emsi znalazł mi kilka niegroźnych syfków po NODzie. Mimo, że jest mocno polecany, to niestety nie mam zaufania do Avasta. Moja szwagierka narzekała na komputer, internet itp. Zachodzę do niej, Avast w zasobniku, zaktualizowany. Puszczam Malwarebytes - pełno syfu. Sam już się przejechałem na Avaście jak siostra mi przyniosła pendrive z akademika do zgrania czegoś - NOD od razu znalazł syf. Pytam się jej: czego używasz? Avasta... :ysz: Jeszcze ciekawostka. Jedną z lepszych metod zabezpieczeń "na pierwszy ogień" jest zainstalowanie w Firefoxie (jeśli ktoś używa) dodatku NoScript. |
Ilość załączników: 1
Cytat:
Załącznik 60211 |
Ściągnij sobie darmowy skaner od Emsi i przeskanuj. :D
Emsisoft zmienia jeden z silników. Z Ikarusa na silnik Bitdefendera. Na forach są raczej pozytywne opinie, mniej tzw. false positives ma pokazywać plus mniejsze obciążenie systemu. No i zostaje świetny silnik Emsisoftu. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 12:15. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.