![]() |
Cytat:
Cytat:
|
Z tego co widzę, obrazy win 10 są bez problemu dostępne. np.: tutaj. Powinny bez problemu działać na kluczu od 8, jeśli po update system został aktywowany.
Trzeba było sobie zrobić obraz po aktualizacji ;) |
Powodzenia w używaniu sytemu z torrentów. :)
|
Cytat:
|
To dziwne, kiedy ja chciałem zainstalować na GPT to bez pytania przerobił na MBR. Dowiedziałem się dopiero po tym jak zajrzałem do managera dysków... Ale może dlatego, że były tylko trzy partycje, może gdyby było 5 lub więcej to by się nie zgodził.
A co do klucza: no i co z tego że preinstalowany? ;) http://www.nirsoft.net/utils/product_cd_key_viewer.html We właściwościach systemu nie ma klucza tylko identyfikator urządzenia wyliczony m.in z tego klucza. |
Cytat:
|
Cytat:
Klucza do ósemki nie mam bo ósemka już była na lapie. Mam ją teraz zaibnstalowaną to mogę podejrzeć przecież we właściwościach systemu. lipa |
Win7 jak się natknie na GPT to przerabia na MBR bez pytania i wiedzy użytkownika.
Nie ma obrazów Windows 10 Home i Pro, musisz użyć Windows Media Creation Kit, który będzie pobierał paczki i budował z nich obraz płyty, u mnie zawsze to trwało około... 3h. Powinien działać Twój klucz z ósemki (bo chyba masz spisany?). Klucze z upgrade były wspólne i już chyba nie działają. Jeśli nie zakładałeś konta MS i nie aktywowałeś systemu, to nie masz upgrade'u do Win10. Ale jeszcze możesz to zrobić przez stronę z jakimiś ułatwieniami dostępu, wyguglaj. |
ZAGADKA
Miałem Windows 8 na lapie dostarczony z lapem Lenovo. Skorzystałem w wakacje z darmowego upgrade do win 10. Wczoraj resetowałem system czyszcząc wszystkie pliki z dysku C i przywracając pierwotną wersję systemu. Jaki mam system? Oczywiście Win 8. Jak wrócić do win10? Podobno można pobrac jakiś obraz systemu ze strony Microsoftu i zainstaloważ za darmo z racji, że legalnie wykonałem upgrade i mój komputer i wersja systemu są zarejestrowane w sieci. Czy to prawda i jak to zrobić? Instalacja win7 się nie powiodła bo dysk w systemie GPT, a po jakimś czasie bootowalny pendrive przestał być widziany na starcie biosa. Cuda. pozdr |
Oraz wydaniach GOTY w niektórych przypadkach :)
Jedyną grę jaką chcę kupić na premierę jest nowy GOW - chciałbym kupić razem z konsolą (mam nadzieję, że będzie jakaś specjalna edycja). Dobrze, że do tego czasu wyjdzie slim i neo i pierwsze wady nowych modeli zostaną usunięte do tego czasu :) |
Dokładnie ;)
Też stosuję te podejście do gier. Ponieważ gram jedynie dla przyjemności, nie ma dla mnie żadnego znaczenia, czy gram w jakiś tytuł w dniu premiery czy kilkanaście miesięcy po. Dzięki czemu granie kosztuje mnie połowę mniej; nie muszę kupować najnowszych kart graficznych, tylko raz na jakiś czas średnią półkę sprzed dwóch lat, zwykle używaną. Same gry też zwykle można po roku-dwóch kupić znacznie taniej. Czasem ceny nie spadają długo (np. GTA V obecnie kosztuje niewiele mniej niż w dniu premiery), ale zwykle można liczyć na przynajmniej 50% przeceny względem premiery, nie wspominając o różnych promocjach, na które można spokojnie wyczekiwać. |
Błąd w myśleniu. Jak Ubisoft poleciał w kulki z Watchdogs? Jak było z Batmanem Arkham Knight? Jak było z Assassin's Creed Unity? A teraz popatrz na ilość sprzedanych kopii... I to nie jest taka znowu nowość. Na PS3 kupiłem kiedyś Heavy Rain i po 30minutach gry zwiecha zawsze w tym samym miejscu... A patch to 200MB (wtedy dla mnie dużo). A ile było przypadków że gry kasowały save'y (Castlevania Lords of Shadow)? Ile było przypadków że błędy nigdy nie zostały naprawione (3D Dot Game Heroes, wszystkie gry Bet(A)hesdy)? A to nie są tytuły marki krzak tylko z samej górnej półki...
Dla wydawcy jest to jasny sygnał: nie kończymy gry bo się to nie opłaca tak jak Jarson zauważył. Nie jest to jeszcze 100% praktyką, ale bardzo częstą. Dlatego ja przestawiam się na model: rok lub dwa po premierze. |
Cytat:
1) Szybko wypuszczamy niedopracowaną grę na rynek 2) Ludzie kupują, pierwsze recenzje nieobiektywne - powolny spadek sprzedaży 3) Naprawa bugów przez Devów - jednak pierwsze opinie były decydujące. Została zapamiętana przez graczy jako ta "niedopracowana". 4) Gracze jej nie kupują, ze względu na złą opinię. Ci którzy grali nieprzychylnie sięgają po następną część (o ile w ogóle). Jak powinno być - Korzystnie dla graczy i dla devów. 1) Dopracowują grę maksymalnie na premierę - wypuszczają na rynek. 2) Lud kupuje, są zadowoleni, że dostali dopracowaną grę - pochlebna opinia na temat gry. 3) Więcej ludzi kupuję tą grę bo słyszą dobre opinie. Wzrost zysków 4) Podczas następnej części gracze biorą w ciemno - bo "jedynka" była za***ista. Co poszło nie tak? |
Cóż, księgowo lepiej wygląda, kiedy nad grą pracuje się rok bez zwrotu a potem rok już za pieniądze zarobione na grze, niż półtora roku - i dopiero premiera. A jak odbiorcy kupują mimo niedopracowania - tym lepiej dla dewelopera i tym gorzej dla odbiorcy.
Już wypuszczenie niedopracowanej gry na PC jest z mojego punktu widzenia dziwne. Ale jeżeli dotyczy to produktu na konsolę, gdzie nie ma potrzeby optymalizacji do wszelkich możebnych konfiguracji sprzętu i oprogramowania - to już jest jakieś nieporozumienie. |
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:06. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.