![]() |
Tak zapomniałem dodać to, że o ile takie podejście dla niezaawansowanych userów to niebywała zaleta, o tyle utrudnianie życia użytkownikom którzy chcą zrobić coś inaczej zaletą już nie jest.
Gdyby iOS miał swoje bilbioteki i chmury, a przy tym pozwalał na więcej tym, którzy myślą inaczej (nic nikomu nie zabieramy!) - wtedy nie miałbym się w nim do czego przyczepić. @czary2mary Nie jest tak źle, stream z urządzenia w formie cyfrowej na zewnętrzny przetwornik (coś jak Cambridge Audio DacMagic, ew oczywiście coś droższego) i możesz mieć i biblioteke i jakość :) Oczywiście pod warunkiem że muzyka jest zapisana bezstratnie bo inaczej troche to bez sensu :) |
Spytajcie się 100 osób na ulicy jaki mają system w telefonie;)większość odpowie że Nokia ,Samsung ,HTC itd.itd-90% użytkowników fonów nie ma pojęcia co ma pokładzie.
Więc nawet w 50% zgodzę się z kolegą @sobrus że w Apple można taki system traktować jako zaleta dla niezaawansowanych użytkowników ,ale wystarczyło by dodać ustawienia zaawansowane gdzie dowolnie można ustawić, modyfikować,zmieniać domyślne ustawienia i byłby system dużo bardziej uniwersalny -przecież to nie przypadek że wśród zaawansowanych użytkowników technologii raczej sprzęt od Apple jest rzadkością. Max gdzieś wyżej napisał że użytkownikom Windy nie mieści się w głowie używanie programu do organizowania biblioteki do muzyki-w moim przypadku tak jest bo u mnie kable do kolumn więcej są warte jak iPhone i nigdy bym nie wpadł na to aby na czymś takim muzę odpalać;) |
iOS robi kopie danych na iCloud lub w iTunes. Mozesz ja przywrocic na kazdym innym urzadzeniu Apple i bedzie dzialac - zachowasz wszystko to co bylo. Ja dane mam caly czas te same od pierwszego iPhone'a - to ze sprzet sie zmienia dla danych jest "przezroczyste".
|
Cytat:
Czyli nie ma takich. ;/ |
Niestety, ale weź pod uwagę że tak jak prawnik czy chirurg nie siedzi w garażu i nie naprawia swojego Audi (choć przecież głupi nie jest), tak niekoniecznie musi dłubać w tablecie i kombinować, żeby puścić wreszcie ten cholerny film. Nie jest mechanikiem i nie jest informatykiem. To działa też w drugą stronę - informatyk sam sobie zębów leczyć nie będzie.
Więc to nie jest moim zdaniem wada, ludzie takich urządzeń potrzebują i na takie czekają. |
I tu sie z toba calkowicie zgodze stad taka popularnosc tego w stanach tam ludzie sa przyzwyczajeni do "gotowca" ktory powoduje zanik szarych komorek bo co to za kraj w ktorym 90% populacji nie wie jake jest ich miasto stoleczne i gdzie sa na mapie itd. ale to nie o tym temat .
Apple tak jak piszesz nienawidzi wlasnej inwencji a ta w skrocie nazywa sie jailbrake :D ja wiem czego oczekuje od urzadzenia i nie potrzebowalem jobsa do tego , dopiero cydia ma aplikacje do transferu plikow poprzez BT wiec sie da , ale z punktu apple to zlo bo ma tylko uzytkownik uzywac itunes . Sumujac dla mnie apple niemalze rowna sie z oddzialami SS w czsie 2 wojny swiatowej bo ich motto brzmialo bardzo podobnie "ja ci wierze ale i tak cie bede kontrolowac" , tak samo apple ja ci wierze ze bedziesz uzywac tylko itunes ale w razie czego bede i tak kontrolowac co robisz i do tego sie upewnie ze TYLKO bedziesz robic to w ten sposob ktory ja ustalam . |
Nie zgodzię się :) Od pewnego czasu Apple "produkuje" swoje SoC, ale pierwsze iPhone nie były niczym szczególnym.
Przykładowo jeszcze iPhone 4S to 2*Cortex A9 @ 800Mhz - dziś porównywalne hardware jest w słuchawkach za 300zł . Nie trzeba tu nic kompilować - bo Cortex to ten sam procesor niezależnie od producenta układu. Oczywiście Apple mogłoby, dbając o jakość produktu, wyspecyfikować minimalne wymagania jakie ma spełniać sprzęt. Tak robi przykładowo Microsoft. Oczywiście dla jakości najlepiej jak jest jedna firma - konkurecja cenowa tu nie sprzyja. Poza tym w ten sposób Apple zarabia na sprzęcie, o wiele więcej niż na samym systemie, plus nie musi wspierać partnerów i ich dziwnych pomysłów - plusów więcej niż minusów. Ale iOS nawet na low-endach działałby dziś bardzo dobrze, dlatego gdyby oprzeć na nim otwarty system to pewnie Androidowi dałby nieźle po tyłku. Co do wyboru, to Jobs o ile pamiętam mawiał 'ludzie nie wiedzą czego chcą, dopóki im tego nie pokażesz". I to święta prawda, ale nie dotyczy wszystkich ludzi. Tylko tych, co poszukują gotowych dobrych rozwiązań i wolą zapłacić niż czegoś się nauczyć i być kreatywnymi. Bo nie chcą, nie potrafią, nie mają czasu, ochoty itd. whatever. Myśle że to definiuje target Apple, to duża grupa osób, ale nie wszyscy. Z resztą Apple nigdy nie chciało być marką dla wszystkich, świadczy o tym m.in. brak tańszych urządzeń w ofercie. Apple bardzo sprytnie wybrało segment na którym można najlepiej zarobić - ludzie którzy potrzebują wszystko gotowe (łatwo uzależniani od dobrych rozwiązań - najlepiej takich na które mamy wyłączność ;) ), dbają o prestiż (skłonni do przepłacania za design i szpan) i oczywiście mają grube portfele. Resztę (ludzie na których mozna mało zarobić, tworzą swoje rozwiązania zamiast je kupić itd) - Apple pozostawiło do podziału innym firmom. Mało tego, Apple takich ludzi trzyma z dala od swojej platformy. To są powiedzmy wprost niechciani klienci, z którymi firma walczy. Absloutnie nie mam nic do ludzi, którzy "potrzebują wszystko gotowe". Przeciwnie - cieszę się że jest firma która takie rzeczy tworzy (choć nie cieszę się że tylko dla najbogatszych). Po prostu trzeba sobie zdać sprawę z tego że ludzie którzy nie łapią się w applowy target na iOS mogą sie dusić, tzn te sprzęty nie sa dla wszystkich. ALE są jeszcze inne rzeczy które trzebaby wziąć pod uwagę - Android też celuje w target Apple, tyle że nieudolnie.Zabranie roota, zrzucanie na użytkowników tworzenie bugfixów, modlitwy o update i danie im do podziwiania lagów na 8 rdzeniowym urządzeniu za ciężką kasę - to nie całkiem dobry pomysł. - Tablet to urządzenie często wykorzystywane do prostych czynności - net , poczta, pogoda , gry - i nic więcej. Brak np możliwości przesyłania plików przez BT nikomu tu nie przeszkadza. Tanie tablety BT w ogóle nie mają. I dlatego iOS może czasem bardzo skutecznie wyjść poza target. Np ja bardzo chciałbym telefon który działa jak trzeba bez dłubania w nim. PS: Ale się rozpisałem, już chyba dość offtopa. |
To, ze kompulujac iOS na mniej niz 10 urzadzen i robiac to za zamknietymi drzwiami da sie zapewnic doskonala plynnosc i stabilnosc. Gdyby tych urzadzen zrobilo sie -dziesiat i to kompilowanych przez kogo popadnie iOS przestalby byc synonimem wspomnianych cech.
Gdybys przeczytal biografie Jobsa wiedzialbys, ze swego czasu Apple postanowilo licencjonowac Mac OS na klonach swoich komputerow, a nie sprzedawac go tylko razem ze swoimi maszynami. Byla to najgorsza decyzja w historii firmy (nie liczac zatrudnienia Johna Sculleya na stanowisku CEO), ktora prawie doprowadzila ja do bankructwa. |
Cytat:
A co do samego tekstu - to co ma wspólnego otwartość OSa z ilością urządzeń, na których może być instalowany? Na routerze mam soft otwarty, działający wyłącznie na kilku urządzeniach Asusa. Jak chcę i potrafię to mogę sobie dowolnie go przerobić, skompilować i zainstalować. |
sobrus - pod tym postem moglbym sie podpisac :) piekne podsumowanie 12 stron ;)
|
Gdyby otwarto iOS przestalby byc iOSem - projektowanie go pod milion sluchawek zabiloby jego legendarna wydajnosc i stabilnosc, a tego bysmy nie chcieli ;-).
I nie musialem zrezygnowac z PC. Chcialem - zobaczylem po prostu ile tracilem utrudniajac sobie zycie przez te wszystkie lata. |
Cytat:
Jestem informatykiem, plik jest dla mnie naturalny. "Film", "Zdjęcie" - nie. Abstrakcja przyjęta przez Apple jest ciekawa, jednak dla mnie ukrywa przede mną po prostu za dużo. Problem leży w głowie :) Ale problemem jest też, że nie mam wyboru. W końcu to urządzenie powinno się dostosować do mnie jak wygodny fotel, a nie na odwrót :) Dupka kanciata mi się nie zrobi :haha: Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie fruwa też - i nigdy nie fruwał - na topowych słuchawkach producentów takich jak Samsung czy HTC. To wina systemu, a nie hardware. Android szybko ewoluuje, ale to jest jeszcze bardzo wczesne stadium. Moim zdaniem wprowadzono go na rynek o parę lat za wcześnie. Technicznie iOS moim zdaniem ma przewagę, choć coraz mniejszą. Ale gdyby go otworzyć mógłby zjeść Androida. Penetracja Androida nie wynika tylko z ceny, choć z pewnością z tego najbardziej. Nie mniej ważny jest fakt, że iOS nie jest licencjonowany. Na pewno miałby większy udział ,gdyby słuchawki robiło jeszcze 2-3 wybranych producentów (oczywiście nie ma mowy o lowendach) Ale faktem jest też, że Android daje użytkownikom największy wybór. Nie narzuca sposobu myślenia czy rozwiązań (poza tym, że generalnie musisz korzystać z konta Google albo będziesz cierpieć nie mniej niż posiadacz iPhona bez iTunes). Sam tego doświadczyłeś z Apple - musiałeś zrezygnować z PC właśnie z braku możliwości wyboru. np dla mnie ta polityka Apple to zdecydowanie największa wada. Przykładowo ja przechodząc na Linuksa też napotkałem (i do tej pory napotykam) na problemy. Ale to nie wina Linuksa, oni robią wszystko żeby to zniwelować - to wina reszty. Jeżeli MS Office 2013 nie potrafi odczytać poprawnie dokumentu w standardzie ISO obowiązującym w całej UE i Polsce - ale wszyscy takiego Office używają - ja jestem bezradny. Jeżeli nikt nie potrafi przeczytać moich dysków na EXT4, choć format jest otwarty i znany od lat - też nic nie zrobie. Ale środowisko Open Source staje na głowie, żeby przynajmniej Linuks - wbrew Microsoftowi - czytał NTFS. W Apple to jest dokładnie w drugą stronę niż w Linuksie - bariery tworzone są przez Apple a inni mają być niekompatybilni. I to mnie zraża. |
Cytat:
Do DLNA aplikacje sa, nawet cale multum i kazdy znajdzie cos dla siebie. Wypowiedziec sie moge, bo sam zaczynalem od iPhone jako jedynego urzadzenia i zycie bylo ciezkie. Sek w tym ze organizacja danych wedlug Apple ma dla mnie najwiekszy sens z mozliwych. DLatego zamiast zrezygnowac z iPhone'a zrezygnowalem z PC - to naturalna konsekwencja wyboru tego, co jest dla mnie najlepsze. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
I tak sobrus - z Toba chetnie podyskutuje o Apple, bo jako chyba jedna z nielicznych na tym forum osob (nie liczac Bartka moze jeszcze) nie jestes hejterem ;-)... |
Nie wiem o jakim kulcie mówisz, choć masz rację że większość osób ma 1 góra 2 urządzenia. Ale jakoś nikt na nie nie narzeka, ci co znam raczej dokupują następne.
Co do kultu to mam w najbliższym otoczeniu 12 urządzeń na przereklamowanym Androidzie i nie czuje się z tego powodu kultystą :) |
Teoretycznie majac wiecej urzadzen apple mozesz sobie zonglowac danymi pomiedzy nimi ale majac jedno to porazka . Sa jakies nie itunsowe platne aplikacje do przegladania zawartosci pamieci urzadzen apple ale sa i tak ogolnie gowno warte i tak wracasz do itunes bo cala zawartosc w pamieci jest przeksztalcana w nazwie na ciag liter i znakow i tak nic nie znajdziesz chyba ze wiesz gdzie szukac a zeby je urzywac i tak musisz miec zainstalowany itunes bo uzywaja jego skladnikow . Pokaz mi w polsce kult przereklamowanego oraz zawyzonego w cenie produktu ile osob w polsce ma ze 3-4 albo wiecej urzadzen apple ? poza M@X on sie nie wlicza :P . I nie jest tak do konca z tym dzieleniem slicznie bo jest powiazane z twoim kontem na zgnilym jablku . wiec rodzina nie pooglada to co ty chyba ze wymazesz ich dane z urzadzenia (factory restet) i przepiszesz na swoje konto . chyba ze masz jailbrake
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 05:38. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.