Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Systemy operacyjne i aplikacje (https://forum.cdrinfo.pl/f124/)
-   -   Apple flame war (było: Apple iPad) (https://forum.cdrinfo.pl/f124/apple-flame-war-bylo-apple-ipad-84942/)

Yossi 04.03.2013 16:16

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1243560)
Cenę może i trzyma, ale długość mu się zmienia.
Niedługo rolka bedzie na jedno posiedzenie.

Bo kupujesz papier toaletowy od Samsunga i Cię nie stać :D

EDIT:
Ledwie Timkuk zdążył pocieszyć udziałowców, że ponad 30% spadek wartości akcji się nie liczy bo Apple ma w rękawie całe mnóstwo nowych ("re-invented") produktów, a już akcje zaczęły tanieć w jeszcze szybszym tempie i "natenczas" są już po 426.58$.
Chyba mu nie uwierzyli.

grzeniu 04.03.2013 11:29

Cenę może i trzyma, ale długość mu się zmienia.
Niedługo rolka bedzie na jedno posiedzenie.

ed hunter 04.03.2013 11:03

Wtrącając przerywnik do tych kilometrowych wpisów powiem, że mój szary papier toaletowy też od lat trzyma pewien określony minimalistyczny styl, ale i cenę, i za to go kocham. :haha:

andy 04.03.2013 09:20

Cytat:

Napisany przez sobrus
Po krótkim Googlowaniu obawiam się, że Apple także za granicą jest produktem premium. Choć oczywiście nie przeginają z wysadzaniem telefonów brylantami.
Wystarczy wpisać "apple premium brand" albo "apple luxury brand" i poczytać pare pierwszych artykułów, aby dowiedzieć się, że jest tak postrzegane OD LAT.
Ba, można nawet znaleźć głosy, że sprzedawanie starego iPhone w sieci sklepów Walmart za $100 wizerunkowi tej marki szkodzi.

Chyba w Uzbekistanie jest produktem premium. W każdym normalnie rozwijającym się kraju produkty Apple są tak powszednie jak produkty innych firm.
To że samo Apple chce być uznawane jako marka premium nie znaczy, że tak jest.

To tyle jeżeli chodzi o nazywanie produktów od Apple premium...

Cytat:

Styl Apple można kochać lub nienawidzić, nie można jednak powiedzieć, że go nie ma. Nie rozumiem natomiast gdzie widać styl w reklamach Google?.
"Styl Google można kochać lub nienawidzić, nie można jednak powiedzieć, że go nie ma."


Pokaż mi reklamę od Google z ostatniego czasu, która jest twoim zdaniem bez tego stylu.

sobrus 04.03.2013 08:54

Cytat:

To właśnie u nas się przyjęło, że produkty od Apple są "premium". W innych krajach to produkt masowy.
To że coś kosztuje 2x więcej od konkurencji nie czyni go produktem premium.
Po krótkim Googlowaniu obawiam się, że Apple także za granicą jest produktem premium. Choć oczywiście nie przeginają z wysadzaniem telefonów brylantami.
Wystarczy wpisać "apple premium brand" albo "apple luxury brand" i poczytać pare pierwszych artykułów, aby dowiedzieć się, że jest tak postrzegane OD LAT.
Ba, można nawet znaleźć głosy, że sprzedawanie starego iPhone w sieci sklepów Walmart za $100 wizerunkowi tej marki szkodzi.

Dobra reklama nie świadczy, że produkt ma styl. Z tym się absolutnie zgodzę. Tylko trzeba spojrzeć na kontekst.
Cała gama produktów Apple od iPoda po MacBooka, zarówno jeżeli chodzi o wzornictwo urządzeń jak i oprogramowania, od lat trzyma się pewnego określonego minimalistycznego stylu.
Ta reklama się po prostu w ten styl doskonale wpisuje, nie jest oderwana od rzeczywistości.

Dlatego jest według mnie jak wizytówka. Podoba Ci się styl reklamy - spodoba Ci się styl produktu. Jeżeli uważasz że jest za uboga, bo chcesz mieć informacje o pierdylionie Mhz i denerwuje Cie prostota i wszędobylski kolor biały - lepiej zrób zakupy u konkurencji. Wszystko powiedziane bez słów. I bez bełkotliwej ściemy.

Styl Apple można kochać lub nienawidzić, nie można jednak powiedzieć, że go nie ma. Nie rozumiem natomiast gdzie widać styl w reklamach Google?.
Gdzie jest styl w bieganiu po lesie z tabletem? To tak jakby powiedzieć że Bear Grylls to ikona mody.
Porównywanie reklam Google które "łączą zastosowania z czymś co się fajnie ogląda" jest dla mnie jak porównywanie nastolatki która "fajnie wygląda" z kimś kto naprawdę wie jak się elegancko ubrać w "troche" droższe ciuchy (ze stylem to jest tak, że im coś jest prostsze i mniej krzykliwe tym więcej kosztuje - proponuję wizytę w OBI albo podobnym markecie).
Na obie panie miło popatrzyć, ale jest pewna różnica co się zobaczy.

Owszem reklamy Google są profesjonalne, chyba nikt nie spodziewałby się że będą inne. Ale ciężko powiedzieć, aby były stylowe i oryginalne, przynajmniej w porównaniu z tym co wkleiłem.
Oczywiście de gustibus non est disputandum, nie oczekuje że wszyscy jednogłośnie się zgodzą.

@Yossi
Apple spada i spadać będzie. Android jest już skazany na sukces - kiedy ludu kupa i Herkules dupa ;)

Yossi 04.03.2013 08:45

Link do zagadnienia przewidywanego kursu akcji Apple:
Uwaga! Myślenie życzeniowe (wishful thinking)
http://manager.money.pl/strategie/ca...0,1060874.html

"1001 dolarów - dokładnie na tyle jedną akcję koncernu Apple wycenił analityk firmy inwestycyjnej Topeka Capital Markets, Brian White. To ponad 60 procent więcej od obecnej ceny, którą inwestorzy płacą za jeden papier koncernu i jednocześnie najwyższa wycena ze wszystkich rekomendacji. Przy takiej wycenie kapitalizacja Apple sięgnęłaby astronomicznej kwoty niemal biliona dolarów. W swojej ocenie analityk napisał wprost, że mamy do czynienia z gorączką zwaną Apple."

A teraz - przebudzenie z ręką w nocniku:
http://pl.investing.com/equities/apple-computer-inc
Zmiana w ciągu od września 2012: z ceny 705.07$ do 435.00$ i dalej spada

Moje najszczersze gratulacje dla analityków giełdowych. Gdzieś czytałem nawet analityka, prognozującego wzrost do 2000$ za 1 akcję Apple w 1 połowie 2013 roku, ale niestety nie mam linka bo był to taki kretynizm, że nawet nie doczytałem do końca.


Wiem, że zaraz zostanę zakrzyczany przez Fanboyów, że Apple i tak jest najdroższą spółką świata (nieprawda), że Apple i tak ma ogromne zapasy gotówki (rzecz bardzo dyskusyjna) i że nie powinienem się tym interesować bo przecież nie handluję akcjami Apple (a skąd wiesz?).

Prawda jest taka, że od ponad 1/2 roku Apple ma ogromny problem. Spadek wartości akcji o circa 30% to już nie jest "obniżka", czy też "korekta kursu", tylko wyraźny odwrót inwestorów.
Marzec będzie dla Apple miesiącem przełomowym. Oczekiwania są takie, że pokażą jakiś rewolucyjny (re-invented) produkt, a jeśli nie - to akcje polecą w dół w jeszcze szybszym tempie.
Co prawda - krążą pogłoski o jakimś działającym nawet 24 godziny bez ładowania zegarku lub nowym Apple TV (produkt znany wyłącznie najbardziej zagorzałym Fanboyom), ale nie ma szans, że by tego typu zabawki mogły zmienić nastawienie inwestorów. Jakoś nie widzę w wyobraźni kolejek najbardziej nawet fanatycznych wyznawców Apple, ustawiających się w całonocnych kolejkach, żeby kupić zegarek.

andy 24.02.2013 20:12

Przyznam rację Sobrusowi co do reklamy. Ma ona pokazać produkt, zachęcić do jego kupna. Im atrakcyjniejsza będzie tym więcej konsumentów się skusi aby go kupić, czy chociaż się z nim zapoznać a to w salonie, czy w internecie.


Cytat:

Napisany przez sobrus
Jeżeli Apple ma tak rozpoznawalną markę i uznaje swoje produkty za klasę premium, to wspominanie o jakiejkolwiek specyfikacji technicznej byłoby nie na miejscu.

To właśnie u nas się przyjęło, że produkty od Apple są "premium". W innych krajach to produkt masowy.
To że coś kosztuje 2x więcej od konkurencji nie czyni go produktem premium.

Cytat:

Napisany przez Berion
Obejrzyj sobie zatem reklamy z lat 60-70 w USA. Tam reklamowany produkt był przedstawiany w taki sposób w jaki ja opisuję.

Czasy się zmieniają. Teraz mamy demokracje (buahahaha), internet. Reklama aby miała dobrą penetrację (nie mogłem znaleźć innego określenia :/) musi być w miarę krótka i atrakcyjna.
Tutaj nie chodzi o to że ma być dla *****i, którzy się na niczym nie znają, a ma pokazać produkt w taki sposób aby osobą ją oglądająca dostała na jej widok orgazmu i poleciała do sklepu.

I na koniec. Dobra reklama nie świadczy, że produkt ma styl, czy jest produktem premium.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale Google zazwyczaj reklamuje konkretne zastosowania urządzenia łącząc je z tym czymś co się fajnie ogląda.
Podobnie zrobił chyba Samsung.


@M@X podobała Ci się reklama Amazonu? || :D ?


Reklama viralowa (czy jak tam się to zwie):


Taka forma zachęca do oglądania.

Kris 24.02.2013 19:59

Tak jest, Prezesik ma rację. :piwo:

Cały czas zapominacie o jednym: jesteście zawodowcami, którzy siedzią po uszy w działach IT lub są maniakami nowych technologii, zapominacie o szarych użytkownikach, których nie interesuje jakie bebechy siedzą pod szybką. Ma to działać, spełniać ich potrzeby (widzimisię) i tyle.

Reklamy Apl są pełne emocji. I to ma zachęcać ludzi do zakupu. Wraz z emocjami są pokazane niektóre zalety ich sprzętu (zdjęcia panoramiczne, dobry ekran dotykowy, że można "grać" jak na "klawiszach") itp.

I taka reklama jest inna, ciekawa, nie jesteś przytłaczany informacjami jak w reklamach MM, gdzie z prędkością kałacha jest podawana konfiguracja laptopa, który jest w promocji.

Prezesik 24.02.2013 17:37

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1242914)
Przede wszystkim specyfikacji technicznej, przedstawienia flagowych aplikacji (a przede wszystkim systemowych), ich funkcji itd. To są konkrety, które mnie jako klienta mają zainteresować.

Co wyniosę z reklamy, w której świstak zawija czekoladę w sreberka? Tylko tyle, że taka czekolada istnieje i firma zrobiła idiotyczną reklamę, która to z kolei przerwa mi oglądanie czegoś tam... A więc już jest jakiś bodziec negatywny i już jestem nastawiony negatywnie do tego produktu.

Wyobraź sobie, że Ty nie jesteś zwykłym konsumentem.
Przeciętnego zjadacza chleba bardziej interesuje co może z danym sprzętem zrobić, a nie co on ma w środku.
Jak powiesz w reklamie, że nasz wynalazek ma procesor miliony gigów herców :szczerb: i pierdyliard gigów pamięci, to nie ma takiego wydźwięku jak pokażesz co możesz dzięki temu zrobić.
Produkt należy przedstawić tak, żeby można było się dowiedzieć co dzięki temu zyskasz.
Możesz korzystać z nawigacji, obejrzeć zdjęcia albo filmy, serfować po Internecie, tłitować, fejsbukować, grać, itd., itp.
Dodatkowo musi przy tym budzić skojarzenia łatwości i przyjemności z korzystania. Zarzucenie takich rzeczy o jakich pytasz wystraszy szarego Kowalskiego, że to zbyt specjalistyczne jak dla niego.


A jak ktoś chce sprawdzić specyfikację czy inne bzdety bez trudu jest w stanie takie informacje uzyskać. Nie potrzeba ładować tego do reklamy, którą ludzie będą oglądać wielokrotnie. To i tak nic nie da, skoro nic z niej nie zrozumieją.

Jak lekarz wypisuje Ci leki, to powie, że to jest na kaszel, to na gorączkę, a to na ból gardła. Najczęściej, to nawet tego nie powie. Wypisze i powie, że masz brać przez tydzień. Nie informuje Cię, że ten lek ma taki skład, a ten taki. Co najwyżej zapyta czy jesteś uczulony na jakiś składnik (choć większość ludzi i tak tego nie wie). No chyba, że jesteś dociekliwy i sam zapytasz.
Tyle, że to jest to samo co w tym przypadku. Jesteś dociekliwy, wpiszesz w google i masz odpowiedź.

Trafiasz na różne fora i czytasz flamy androidowo aplowskie. A potem próbujesz ustalić co było pierwsze jajko czy kura.

Nie Ty jesteś grupą docelową tej reklamy. Ty i tak nie podejmiesz decyzji o zakupie pod jej wpływem, więc obojętnie co tam będzie, to dla Ciebie nie będzie miało to znaczenia.
Jednak większość konsumentów działa inaczej. Ludzie nie wiedzą jakie mają procesory w komputerach, jakie silniki w samochodach, czy rozdzielczość tv.
Założenie jest takie - ma działać.
Nie ma ludzi, którzy się na wszystkim znają.

I uwierz mi, że firmy, o których tu mówimy mają naprawdę przemyślane kampanie reklamowe.

Co do reklamy z czekoladą, to nie porównuj dwóch różnych rzeczy. Świat reklamy nie jest prosty.

Berion 24.02.2013 17:09

Obejrzyj sobie zatem reklamy z lat 60-70 w USA. Tam reklamowany produkt był przedstawiany w taki sposób w jaki ja opisuję.

sobrus 24.02.2013 17:07

Reklama nie musi informować o produkcie :nie: Reklama ma zwrócić uwagę widza na produkt. Szczegółowe informacje moge sobie znaleźć jeżeli mnie w jakiś sposób zainteresuje.
Ponadto reklama w jakimś stopniu sama jest wizytówką firmy, tak jak wygląd CV świadczy o jego autorze jeszcze zanim ktoś je przeczyta.
Te, które się nie spodobają - mogą wylądować w koszu tak jak natrętne reklamy.

Jeżeli Apple ma tak rozpoznawalną markę i uznaje swoje produkty za klasę premium, to wspominanie o jakiejkolwiek specyfikacji technicznej byłoby nie na miejscu.
To nie jest rzecz, która interesuje klienta. Czy spodziewacie się informacji o średnim spalaniu i przyspieszeniu do setki w reklamie Rolls Royce?
http://www.youtube.com/watch?v=_KiEXWCq6SQ

Berion 24.02.2013 17:03

Cytat:

Napisany przez Prezesik (Post 1242897)
Ale jakich informacji byś tam oczekiwał o produkcie?

Przede wszystkim specyfikacji technicznej, przedstawienia flagowych aplikacji (a przede wszystkim systemowych), ich funkcji itd. To są konkrety, które mnie jako klienta mają zainteresować.

Co wyniosę z reklamy, w której świstak zawija czekoladę w sreberka? Tylko tyle, że taka czekolada istnieje i firma zrobiła idiotyczną reklamę, która to z kolei przerwa mi oglądanie czegoś tam... A więc już jest jakiś bodziec negatywny i już jestem nastawiony negatywnie do tego produktu.

sobrus 24.02.2013 15:12

Przepraszam, ale nie rozumiem Twojego pytania :taktak:.

Styl i klasę albo się ma, albo się nie ma, a wyznaczniki to można liczyć na macierzach :>

andy 24.02.2013 15:03

@sobrus serio te reklamy są wyznacznikiem jakiegoś stylu? Na pierwszej masz przegląđanie zdjęć, na drugiej "grę na pianinie"..

Tutaj reklama Nexus7



Reklam od Samsunga nie będę wstawiał bo wygrają konkurs :D

Amazon też potrafi robić reklamy :D HA!

Prezesik 24.02.2013 14:44

Ale jakich informacji byś tam oczekiwał o produkcie?


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:02.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.