![]() |
M@x
1. Może zechciałbyś się odnieść do moich poprzednich postów adresowanych bezpośrednio do Ciebie? 2. Bardzo jestem Ci wdzięczny za tego linka. Uważam, że zdanie "If you don't have an iPhone, you don't have the Apps store" jest oczywistym i bezczelnym kłamstwem, ponieważ podobne sklepy istnieją dla każdego, nowoczesnego systemu operacyjnego, oczywiście pod inną nazwą, ponieważ użycie choćby jednej literki z nazwy używanej przez Apple grozi natychmiastowym pozwem. 3. I kolejny powód mojej wdzięczności dla Ciebie, oto cytat z klipu, na który się powołujesz. "if you don't have an iPhone.. welll. you don't have an iPhone". W tym momencie - mój pełny szacunek dla Was "zwolenników" Apple (celowo tak piszę bo Admin jest raczej drażliwy na punkcie obrony Waszej ukochanej firmy). Taki argument kończy każdą dyskusję. Niniejszym przyznaje się - "I don't have an iPhpone", jestem więc żałosnym odpadem na śmietniku historii. A teraz jedno zdanie serio - serdecznie zapraszam do merytorycznej dyskusji na temat sprzętu Apple. Od razu oszczędzę niektórym pisania wypranych zdań: 1. Stać mnie! 2. Miałem w ręku i używałem więcej niż 1 dzień. 3, Nie, nie jestem fanatykiem, fanbojem żadnej innej firmy. Mam kilka urządzeń, różnych firm i kompletnie jest mi obojętne jaki jest producent, ma tylko spełniać moje potrzeby. |
Kolejna sytuacja w ktorej ktos probuje wiedziec lepiej za uzytkownika. A ten wie czego chce - chce iPhone'a.
http://www.youtube.com/watch?v=onLYK...e_gdata_player ;-) |
Jak widzę - jakakolwiek krytyka Apple jest niedopuszczalna i traktowana jako agresywna napaść na niewinnych ... "zwolenników" (to określenie chyba nie jest karalne JESZCZE?") produktów firmy Apple.
JA nie używam określeń typu "fanboy" czy "fanatyk", chociaż trudno mi się powstrzymać od ich użycia, kiedy widzę, że ktoś używa argumentów takich jak w tym klipie *http*://*youtu.be/FL7yD-0pqZg. Proszę wykasować gwiazdki. Najbardziej podoba mi się zdanie: "if it's not an iPhone, why would I want it?" Napisałem parę postów z pytaniami adresowanym i do konkretnych użytkowników, nie używając żadnych epitetów bo wiem jak bardzo są drażliwi i niestety nie doczekałem się żadnych merytorycznych odpowiedzi. To bolesne. Widocznie trzeba poczekać, aż SJ odpowie na to na kolejnym Keynotes i będzie można go zacytować bo przecież myśleć samodzielnie nie wypada. |
PC można mieć gotowy, albo zamówić sobie konfig i dostaniesz poskładanego.
O syndromie bogacza już wspominałem - istnieje, ale mnie to nie obchodzi, ja tylko piszę, że może być lepiej za tą samą kwotę, ludzie bogaci nie zawsze są mądrzy, tracą wyczucie wartości, mogą sobie równie dobrze tapetować pokój stuzłotówkami bo im się podoba... Jedyną zaletą maców jest system, to się kupuje to tylko dla systemu, bo sprzęt sam w sobie ekstra nie jest (no, poza obudową zewnętrzną). Co do PS, przenieś sobie w Windowsie cache programu na SSD i wczytuj grafiki z SSD - będzie to samo. |
Nie postrzegaj wszystkiego przez pryzmat $. Niektórzy mają jej więcej niż inni i być może akurat wydanie 6-8k na kompa to żaden problem. Można się spierać, czy za taką kwotę nie można mieć lepszego PC, ale argument z drugiej strony może być taki, że się nie zna/nie ma czasu składać zestawu. Ma być szybko, cena nieważna. Podobnych argumentów z jednej i z drugiej strony może być bardzo wiele.
Niewątpliwą zaletą Maców jest to, że mają system zoptymalizowany pod konkretną platformę i problemy niezgodności systemu ze sprzętem praktycznie nie występują. Podobnie w przypadku iPhone. W przeciwieństwie do Androida, którego na rynku jest już kilka wersji (1.6, 2.1.2.2, 2.3) i zaczynają się problemy z aktualizowaniem, Apple z iOS nie ma praktycznie żadnych problemów. Jedna platforma, jeden system, zero kombinacji. |
Cytat:
Kurdę, sorry ale odbierać pocztę można na czymś tańszym i nie potrzeba do tego MB Pro. Mieć to bez potrzeb bo świeci bo piękne to wtopa pieniędzy, ale czego to się nie robi dla lansu. |
A dlaczego nielogiczne? Propozycja jak każda inna. Wystarczy powiedzieć, że MacBook nie wchodzi w grę i koniec tematu.
Co do tematu Apple vs nie-Apple znam osoby, które używają i tego i tego, w zależności od potrzeb. Moja znajoma, która zajmuje się projektowaniem grafiki i mówiła mi, że np PhotoShop na Macach działa kilka razy szybciej, nie mówiąc już o tym, że pliki w ogromnych rozdzielczościach (np do billboardów) na Windows otwierają się kilkanaście min lub w ogóle, natomiast na Macu w 10s. Na co dzień używa Windowsa i też nie widzi problemu. W Macu denerwuje ją np jednoklawiszowa myszka :) Można? Można. Każdemu wg potrzeb, gustu itp. |
Bartez, nie wiem czy mam się czuć urażony ?
Krytykuję, ale zajadłości takiej to w tym nie ma. Taki trzyliterowy M@X pisze w laptopach, 'to kup se MB Pro za 4,5k'... no nielogiczne. :] Po prostu styl jaki przyjął nie jest najlepszy. |
Jaką sytuację? Póki co widzę, że to Ty i kilka innych osób zajadle krytykujecie użytkowników Maców i nie tolerujecie, że ktoś chce używać właśnie tego sprzętu i tego systemu, bo tak mu się podoba.
|
Serwis niezbyt dobry do powoływania się ale tym razem zamieszczę co nieco bo idealnie obrazuje sytuację.
Cytat:
Źródło: http://applefobia.blox.pl/2011/05/Fa...zsamoscia.html |
Cytat:
Czy uważasz, że obrona dobrego imienia Apple przez fana jest tak ważna, że wymaga AŻ odwoływania się do konstytucji i kodeksu karnego/cywilnego? Czy wiesz o jakiej postawie życiowej świadczy takie zacietrzewienie? Poza tym - zwróć proszę uwagę, że JA ani razu nie nawałem Cię fanboyem, ani fanatykiem. I na koniec - jeśli ktoś mi powie, że Pink Floyd, którego jestem fanem, to jest kiepska kapela i robi tandetę, to ja nie będę sie w dyskusji odwoływał do konstytucji RP oraz kodeksów. Takie argumenty wyciąga tylko jedna, jedyna grupa dyskutantów. |
|
Cytat:
Cytat:
Ja bo o mnie tu chodzi, nie zgadzam się na takie określenie, i będę przeciw temu protestował, albowiem pozwala mi na to, zarówno konstytucja RP, jak i kodeksy prawne, w części dotyczącej ochrony dobrego imienia i wizerunku. I z mojej strony jest to koniec dyskusji na ten temat. |
Określenie kogoś słowem "fanatyk" czy "fanboy" jest obraźliwe ?????????
To ja chyba żyję w jakiejś odmiennej rzeczywistości. Niedługo dowiemy się, ze określenie typu np. "intowertyk" też jest obraźliwe, nietolerancyjne, rasistowskie, seksistowskie, i wogóle mało unioeuropejskie. Gdyby ktoś z szanownych forumowiczów zechciałby mnie zwyzywać od fanboyów i fakatyków Pink Floyd to będę niezmiernie dumny z tego faktu. Szanowny Adminie - z całym szacunkiem należnym Ci z urzędu- bardzo się dziwię, a dziwić się to chyba wolno każdemu? |
Dobra.
Stwierdzaj, udowadniaj, dyskutuj, popieraj, wytykaj, obalaj, ale nie nazywaj tu ludzi fanatykami, czy fanbojami. Naszych, tutejszych, forumowych. Co? Taką prośbę mam... Zostawiaj takie niedomówienie, co? Więcej ynteligentnie... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 05:16. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.