Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Inne (https://forum.cdrinfo.pl/f36/)
-   -   PlayStation 4 (https://forum.cdrinfo.pl/f36/playstation-4-a-92032/)

Jarson 26.08.2013 21:21

Granie online to w ogóle zbezczeszczona szansa przemysłu elektronicznej rozrywki. Wszystko jest dobrze, dopóki do przejścia przejścia gry nie zaczynają być potrzebne jakieś bzdurne interakcje typu "zdobądź 10 znajomych", a tym bardziej osiągnięcia w trybie co-op. No co to za pomysł, żeby mój postęp w grze zależał od innych graczy? Po to jest AI, żeby stanowić dla każdego identyczny opór, ale też identyczną pomoc.

Co innego MMO, tam idea jest zupełnie inna. Ale nie typowa przygodówka.

Powinna powstać jakaś nowa organizacja (albo przekwalifikować się istniejąca), zajmująca się ocenianiem czy gry zachowują logiczne standardy, typu rozsądny czas levelowania (niech przy grze siedzi się i dwa miesiące, ale przy wciąż nowych zadaniach, a nie przy powtarzaniu pierwszego zadania 200x po to, żeby zarobić na coś co jest potrzebne przy zadaniu nr 2), czy rozsądnie dobrany stopień trudności. Gdyby taka organizacja opracowała sensowne zasady oceniania i zaczęła się liczyć, byłaby nie mniej przydatna niż świetnie napisane recenzje.

PS.
Jeśli dyskusja trochę zeszła z PS 4, to zawsze można ją tam gdzieś ;)

Berion 26.08.2013 20:48

Trofea to temat rzeka. Zależy jak deweloper je wykorzysta, są tytuły gdzie system trofeów jest przemyślany, a są gry gdzie jest to ustawiane pod określone cele jakie marketingowcy założyli (a to trofea zniechęcające do sprzedawania gry, a to same złota itp.). Ja trofea lubię, ale żeby specjalnie dla nich grać czy kupować gry, o ściganiu się w ich zdobywaniu z innymi nie wspomnę, to trzeba mieć jakąś chorobę psychiczną.

GT6. GT7 to na PS4. Jak zrobią podobny system leveli i walutowy nastawiony na setki godzin grania online jak w GT5 to od razu stwierdzam, że to szrot nie gra.

Jarson 26.08.2013 19:17

Fakt, casualowość nowych tytułów staje się - jakby się to dziś powiedziało - ikoniczna. Nie wymagają ani myślenia, ani skilla - co najwyżej kooperacji sieciowej, której nie znoszę, bo nie mam czasu na zawiązywanie wirtualnych relacji tylko po to, żeby odblokować jakieś osiągnięcie. No właśnie - osiągnięcia dziś się odblokowuje, a nie... osiąga.

Trofea tylko dopisują się do tego problemu. Miliony graczy skupia się dziś tylko na tym, żeby przy ich nickach widniały jak najlepsze statystyki. Gra zwyczajnie traci na wartości jeśli za trudno ją przejść, gdyż za określoną ilość złotówek w określonym czasie ma się mniej trofeów, co bruździ w statystykach. A przecież życie jest takie krótkie...

GTA V ma szansę być bardzo ciekawą grą. Choć mam tak samo jak Ty, Berion - nie kręcą mnie head shoty z widokiem włókien mózgowych rozpryskujących się po ścianie za przeciwnikiem. Od początku w grze najbardziej ceniłem sposób poruszania się bohatera po świecie - a w tytule zakochałem się od pierwszej odsłony po to tylko, żeby trzecia zerwała mi kapelusz (kaszkiet w zasadzie, nie chadzam w kapeluszu) z głowy.

Od dość niedawna dysponuję kartą zdolną uciągnąć GTA 4 w należytej jakości (to znaczy - na pełnych detalach w Full HD) i choć aż się zdziwiłem jak pod wpływem nowych tytułów gra się wizualnie zestarzała w te kilka lat, to zamierzam przez zimę wreszcie ją przejść, wraz z dodatkami - tytuł już mam ściągnięty ze Steam i zainstalowany, teraz tylko taka drobnostka - odrobina czasu :P

Wracając do PS 4, u mnie jak zwykle myśl o kupnie powróci wraz z premierą kolejnej odsłony GT (GT 7?) I pewnie odejdzie o ile tylko recenzje okażą się złe :P

Berion 26.08.2013 12:38

Mnie się GTA znudziło po rewelacyjnej Vice City. Kolejne GTA nie wnoszą nic nowego i to w sumie to samo tylko ładniej. Ba, mnie się w ogóle znudziła ta przemoc. Może już dziadzieję. :)

Ilość preorderów na PS4, Sony może zawdzięczać marketingowej klęsce MS. Niczego nie zrobili dobrze, co oczywiście było echem DRM-owych absurdów. Później się z większości wycofali, ale smród i tak pozostał. Zostali nawet złapani generowaniu pozytywnych opinii...

Może i udana, być może nie będzie tak awaryjna. x86 są obecnie mocno przećwiczone, a produkcja tańsza. Ale diabli ich tam wiedzą. Okaże się w rok/dwa po premierze, mam nadzieję że BGA już nie będzie się odklejać (chyba że tak ma być, ale to już temat bardziej z cyklu: spisek żarówkowy ;)).

CeKa 26.08.2013 11:10

Cóż trudno się z Berionem nie zgodzić... Nie mam jakiegoś ogromnego porównania bo gram co raz mniej, ale co jakiś czas obrócę jakiś tytuł, a że lubie przygodówki, no to mam jakieś tam porównanie co do zagadek. Ciężko to wogóle porównać. No bo jak można porównać starego Tomb Raidera z nowym/nowymi ? Naprawde "kiedyśniejsze" rozwiązanie zagadek przychodziło dużo ciężej, fakt byłem młodszy i głupszy, ale niektóre zagadki to był jakiś meksyk, bez solucji nie podchodź ;). Mając okazje zagrać w Uncharted czy nowego TR, no nie ma porównania, zagadka nie jest w stanie stawić oporu dłuższego niż kilka minut, a nawet jeśli to pojawiają się po czasie podpowiedzi...
Kiedyś jak robili gre no to miałeś zapewnione kilka tygodni gry, teraz godzin, co najwyzej dni ;). No fakt komu teraz z młodej klienteli by się chciało pocić z zagadką kilka godzin, biegając po mapie z levela do levela ;). Rety sam podziwiam swoją cierpliwość za dzieciaka ;). Ale jak się człowiek zahartował na "Pegazusie" ( w moim przypadku to Poly Station <rotfl> ) bez możliwości zapisania gry, to pykając na PC z możliwością Save'a to był skok w przyszłość i udogodnienie, jakby człowiek się przesiadł z malucha do Porszaka ;).
A wracając do meritum czyli do czwóreczki, to czytając ostatniego newsa o pozytywnych wynikach przedsprzedaży, tak sobie pomyślałem że to może być całkiem udana generacja. To tak jak z Golfami II i IV udała im się super. Ja uważam że PS2 to kombajn i klasyk, miejmy nadzieje że będzie tak samo a nawet lepiej z PS4. Chociaż suma sumarum wszystko zależy od gier jakie wyjdą. Licze na Naughty Dog'a ;).
A PS4 zapewne kupie wraz z premierą GTA hmm VI ? Tylko serie GTA uznaje za "gre roku, a właściwie to wszechczasów". To jest właśnie jedna z takich gier, która oddaję Ci całą mape i mnóstwo możliwości. A nie że przejde Call of Duty w kilka godzin, i potem nawet Veteran nie stawia oporu bo pamiętasz wszystkich wrogów etc.
Nie lubie mnóstwo się natrudzić, ale nie lubie też iść po sznurku do celu, a ostatnimi czasy to już coraz częściej traci się kontrole nad bohaterem, tylko nagniatasz przycisk jaki wyskakuje na ekranie i gra się toczy...
Wylał żale z rana hehehe ;)
Pozdrówka.

PS
GTA V nadchodzi :D

Berion 26.08.2013 10:39

Nie kupią jeśli gra będzie zbyt skomplikowana i/lub jeśli będzie zbyt trudna w odbiorze. Tutaj nie chodzi tylko o opowiadane historie, ale w sposób w jaki są opowiadane. Zauważ, że teraz większość bohaterów to tępaki o zdolnościach dedukcyjnych ślimaka winniczka, w drużynie (obowiązkowo drużyna! ;]) musi być białas, murzyn, pedał i "laska" (albo trzy, z cycami na wierzchu). Itd. Na ekranie musi się coś cały czas dziać, bo jak zostawisz biedaka na 5min. żeby nad czymś pomyślał to krzyknie: nuda! Backtracking praktycznie zniknął - ale po co to jak oni tych gier i tak nie kończą, a co dopiero mieliby wymyślać ścieżki jakimi trzeba się udać, odkrywać sekrety, questy, etc. Kamery pokazujące gdzie się otwierają drzwi po wciśnięciu czegoś tam to już standard. Zagadki przestały istnieć, a w najlepszym razie są sprowadzone do prostych zadań dla przedszkolaków. Życia się same odnawiają, żeby nie przeciążać zwojów mózgowych - kiedyś trzeba było sobie wyliczać bilans strat i zysków, zastanawiać się czy warto daną aptekę brać teraz czy zostawić bo stwór X może zabrać Y, a jak sp*ę do i Z żyć. A dlaczego tak? Bo tacy są odbiorcy, bo taka jest większość "graczy" i to ta większość kupuje, a nie mniejszość.

Trochę trywializuję, celowo, ale na samą myśl mnie to wnerwia.

Jarson 25.08.2013 21:16

Berion, być może spora część użytkowników kupi grę, bo w telewizorze powiedzą, że "nadchodzi gra roku, a właściwie to wszechczasów". Ale nie wszyscy. Nawet jeśli tych bardziej wymagających będzie 20%, to i tak opłaca się dla nich zrobić grę - szczególnie że odpowiedni marketing i docieramy do pozostałych 80% ;)

Jeszcze z innej beczki. Gry się bez wątpienia popsuły przez kilka ostatnich lat, ale to też wina wykorzystania pewnych wątków fabularnych i szukania na siłę nowych, żeby nie było zarzutu powtarzania motywów. Z powodu zmiany generacyjnej nic nie stoi na przeszkodzie, żeby twórcy wrócili do fabuł z "naszych" początków przygody z grami (Twoje jak podejrzewam sięgają ok. 2-3 lat wcześniej niż moje). Inna sprawa, że młodym graczom to nie będzie przeszkadzać, ale nam już może ;)

Berion 25.08.2013 18:55

Jaka, przecież liczba gier na które warto poświęcić swój czas spada w zatrważającym tempie.

Jeszcze jedna generacja i będę musiał sobie poszukać nowego hobby... ;)

Jarson 24.08.2013 21:46

A więc jest jeszcze nadzieja! :szczerb:

Berion 24.08.2013 18:40

Pomijając reprezentatywność ankietowanej grupy, to też się nie dziwię:

Raz, że im nowsza konsola tym krócej na rynku, a więc i mniejsza grupa docelowa. Dwa, gry są coraz gorsze (merytorycznie pikują w dół), prawie wszystkie zabugowane, mają powycinaną zawartość na rzecz DLC.

Obecnie na PS3 obróciłem jakieś 150 gier z czego 1/10 to gry bardzo dobre. Na PSX było 150 bardzo dobrych. ;)

Jarson 24.08.2013 18:29

Ilość załączników: 1
Troszkę offtop, ale przy okazji zbliżającej się kolejnej generacji konsoli aż się prosi o krótką rekapitulację poprzednich i:

Załącznik 63073

No i ja się z tą kolejnością zasadniczo w 100% zgadzam, chociaż zupełnie rozdzieliłbym PS i pecety, bo tego się tak prosto porównać nie da. Ale jeśli chodzi o ocenę kolejnych konsol Sony, to kolejność z ankiety zdaje mi się idealna. A co będzie z czwórką?

Powiecie, że to dlatego że za pierwszej PS byłem młody, to i wszystko zupełnie inaczej zapamiętywałem - wszystko miało swoją niepowtarzalność, wrażenie świeżości, nie patrzyłem na konsolę z dystansem. To prawda, ale przecież przy czwórce nagle nie odmłodnieję. I jeżeli coraz niższa ocena kolejnych generacji wynika z rutyny, surowszej oceny, spowszednienia itp. - to przecież PS 4 również będzie przeze mnie odbierana przez ten pryzmat.

Czyli mamy dwie możliwości. Pierwsza - kolejne PlayStation powoli traciły niepowtarzalny klimat, gry komercjalizowały się coraz mocniej i tylko dlatego podobały mi się coraz mniej, a wobec tego czwórka może być dla mnie i zła i dobra - wszystko zależy od tego, co na nią stworzą. Druga możliwość - kolejne generacje gier nie były wcale obiektywnie gorsze, tylko ja się zmieniałem, a co za tym idzie nie ma szans na poprawę w przypadku PS4 - bo to ja się zmieniłem, a nie gry. Mam nadzieję, że to pierwsza opcja - bo jednak chętnie bym sobie jeszcze w życiu trochę pograł z przyjemnością ;)

Berion 05.07.2013 11:23

I po co wtedy konsola? :P

chris996 04.07.2013 17:34

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1254883)
Nie liczyłbym na to, że z PS4 będzie inaczej.
Podobnie nie odpali się gier ze Steama (Sony nie tylko nie wyda klienta Steam na PS4 aby nie robić sobie konkurencji, ale na dodatek te gry musiałby mieć zmiany w kodzie aby działały na PS4, nawet gdyby w przyszłości dało się postawić Windę).

Steam i Windows to bym zrobił w Xbox One i połączył PC z konsolą. Taki zestaw nie do przebicia.

szczuru 03.07.2013 17:56

Cytat:

Napisany przez CeKa (Post 1254914)
Myśle że to zależy od tego jaką strategie obrało SONY dla PS4, zarabiać na grach czy na sprzedanych konsolach. Jak słabo zabezpieczą to w krótkim czasie scena "ogarnie" temat, i na pewno wzrośnie sprzedaż konsol. Ale pewnie bardziej dochodowy biznes jest na grach...
Nam tylko czekać i obserwować...
Osobiscie uważam że X360 lepiej się sprzedawał ze względu na łatwość spiracenia. Co jak co ale PS3 długo przed tym się broniła.
Większość ludzi którzy zdecyduja sie na PS4 czy X1, to gracze którzy mieli też poprzednią generacje, i znając życie jeśli ktoś mial wcześniej PS3 to pójdzie w PS4, a kto X360 ten w X1.
Dlatego narazie trzeba się cieszyć PS3, właśnie przeżywa czasy swojej świetności, wychodzą eleganckie gry, konsola przez scene już ogarnięta, nie taka droga, a rozrywki dostarcza przedniej.

Jeszcze tylko złamać metldr2 i dorwać byłego i wściekłego pracownika sony co by podał prywatne klucze :szczerb:

CeKa 03.07.2013 17:32

Myśle że to zależy od tego jaką strategie obrało SONY dla PS4, zarabiać na grach czy na sprzedanych konsolach. Jak słabo zabezpieczą to w krótkim czasie scena "ogarnie" temat, i na pewno wzrośnie sprzedaż konsol. Ale pewnie bardziej dochodowy biznes jest na grach...
Nam tylko czekać i obserwować...
Osobiscie uważam że X360 lepiej się sprzedawał ze względu na łatwość spiracenia. Co jak co ale PS3 długo przed tym się broniła.
Większość ludzi którzy zdecyduja sie na PS4 czy X1, to gracze którzy mieli też poprzednią generacje, i znając życie jeśli ktoś mial wcześniej PS3 to pójdzie w PS4, a kto X360 ten w X1.
Dlatego narazie trzeba się cieszyć PS3, właśnie przeżywa czasy swojej świetności, wychodzą eleganckie gry, konsola przez scene już ogarnięta, nie taka droga, a rozrywki dostarcza przedniej.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:50.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.