![]() |
No, gdyby grał tak jak wczoraj, to by nie wygrał. Ale się uczesał i od razu inny gość :D
:piwo: |
Kangur wygrał :)
|
:kawa:
|
Próbuj, próbuj...
:piwo: |
To teraz może ja kogoś namówię :piwo:
|
Namówiłeś mnie :kawa:
|
:kawa:
|
tak, leżak żatecki :piwo:
|
Zegar mówi, że już czas :piwo:
|
:kawa:
|
Ilość załączników: 3
Cytat:
Fajny, tak z opisu i na pierwszy rzut oka. Z moich doświadczeń na rynku nieruchomości wynika jasno, że ciężko jest kupić nieruchomość na rynku wtórnym we w miarę rozsądnej cenie, w której nie trzeba na starcie zainwestować minimum kolejnych kilkudziesięciu tysięcy, żeby dało się w niej komfortowo zamieszkać. My kupiliśmy w ubiegłym roku dom we Włodawie, podpiwniczony, z poddaszem użytkowym, z 6-arową działką za 235 k PLN. Dom bardzo zadbany od strony samej eksploatacji, zero fuck-upów, ale z drugiej strony jak na dzisiejsze standardy mocno niedoinwestowany. Na starcie wymieniłem wszystkie okna na trzyszybowe (większość była od nowości od 89', dobrej jakości, ale wg. standardu z tamtych lat + czynnik czasu). Dach - bardzo solidna więźba, ale pokrycie -eternit. Mury 1,5 pustaka, jak to się wtedy budowało, ale nieocieplone. Kocioł - wymieniony w chyba 2012 lub niedługo później (tabliczka znamionowa), ale śmieciuch. Elektryka niby bardzo porządna, ale dwużyłowa, czyli dla mnie kwalifikacja do wymiany (w gwiazdę se zrobię, a co :D) Osobiście jestem zachwycony, bo kredyt w ciul niski (bawimy się zresztą w nadpłacanie i już nieco obniżyliśmy sobie i tak przyzwoitą ratę), a dom nie ma żadnych z takich wad konstrukcyjnych, które powodują, że koszty wraz z remontem przewyższają nową inwestycję. Ale żeby upgrade'ować go do standardu jak u Ciebie, to nie wiem, czy w 350 k zł łącznie da radę, a bardzo wiele rzeczy robię sam. Oczywiście ceny są obecnie za wysokie, niech mi nikt nie mówi, że nie ma bańki na rynku nieruchomości. Budowlańcy zarabiają obecnie nieco za dużo w korelacji do innych branż (nie mam na myśli patologii z płaceniem robotnikom po 10 zł/h, tylko rzecz jasna ceny usług, w niektórych miastach to żart), ceny materiałów wydają mi się - mimo podwyżek - jeszcze w miarę rozsądne, ale już np. koszty działek to ewidentna spekulacja. Dodajcie zresztą do rynku mieszkania "inwestycyjne" (czyli cały ten obecny hype na pasywny dochód) i ceny z dnia na dzień spadają o 20-30%. Niektórzy zresztą wpadli na pomysł, że dziś na ruderze po babci należy zrobić interes życia. Spójrzcie na tę rezydencję: Załącznik 151641 Załącznik 151642 Załącznik 151643 Nadawałaby się do generalnego remontu, gdyby nie to, że posadowiona jest na skarpie i o ile wiem wymaga co najmniej przyzwoitej ingerencji w konstrukcję, żeby postać kolejne kilkadziesiąt lat. Działka - porzućcie wszelką nadzieję, nawet nie ma wjazdu, te auto to już na działce sąsiada. Oczekiwana cena? 300 000 PLN. Tak, u mnie, na ścianie wschodniej :D Tak czy owak nie zdziwiłbym się, Nimalu, gdyby się okazało, że Twój dom jest już sprzedany ;) A tymczasem :kawa: |
a co tam, lubie dzikie wyprawy :szczerb:
|
Idziesz pod namiot? :D
:kolejka: |
właśnie wystawiłem dom na sprzedaż
czas to opić... ...kawą z mlekiem specjalną :szczerb: |
:kawa:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.