![]() |
Pozytywne jest to, że za chwilę będziemy świadkami spektakularnego bana! :D
|
pum pum ! jutro mecz naszych !
|
A to krwiopijec jeden! Mogłeś powiedzieć, że nie zgadzasz się i chcesz iść do roboty :rotfl:
|
z okazji odwiedzin fajnego Franka w krakówku,
wujek Morris daje nam tydzień extra wolnego w czasie wizyty :spoko: my dajemy 3 dni urlopu, a wujek od siebie funduje nam 2 dni toast2 ten kapitalizm nawet nie całkiem dziki jest :taktak: |
Już mam. :D
|
@edu
Ty się cukrzycy nabawiasz ... |
Z 4 łubianek nawalonych do pełna, czyli ponad 2 kilo w każdej, wyszło 17 słoików, większość takich ponad pół litra na pewno, cukru tylko 3 kilo, bo słodkie te truskawki jak trzeba były. :)
|
Starczy mu na jeden słoik taki po przecierze pomidorowym :taktak: resztę pewnie zje ze śmietaną i cukrem :>
|
ed hunter, na ile słoików marmolady ci taki koszyk truskawek wystarczy?
|
ten tego, Limbo na steama za darmo przez jakieś 24 godziny będzie.
|
Cytat:
:party: |
|
A gdzie fotka :>
|
połówka nocna we WRO zaliczona :jupi:
2h złamane :P |
Cytat:
ŻADNYCH WIĘCEJ FOT :P i d.u.p.a. |
Cytat:
|
gratulacje!
|
Tę koszulkę to masz z worka po cebuli? :szczerb:
|
Ilość załączników: 1
wróciliśmy z biegu, w nocy oczywiście. Było super O!
część osób wytrzymała 70 okrążeń :) kolana mi zdechły, ale było warto :) tempo relaksacyjne oczywiście, no i solenizant prowadził od startu do mety :D |
Zetoxa, byłeś! Następnym razem mniej pij, to coś zapamiętasz. :szczerb:
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
czemu mnie nie było na weselu toast2:sciana:
|
Dobrze, że nie czekają mnie takie problemy.
PS Masz teraz czas dla siebie, wykorzystaj to :spoko: |
Jak na razie to pusto w domu :(
Ciężko się ogarnąć :( |
Cytat:
czy sprawdza się powiedzenie '' baba z wozu koniom lżej''? :> |
W sobotę wydałem córcię. Już wytrzeźwiałem, ale jest to stan chwilowy :)
|
no to trzeba znajomemu życzyć 150 lat :spoko:
|
jutro, znaczy w środę 07. idziemy pobiegać z okazji 70 urodzin naszego znajomego :)
dobrze, że tylko 70 okrążeń po 400m, a nie 70km :D |
Bo o tym właśnie mówię :P
|
To w zasadze wyglada mi na prace w typowej korporacji lol2
|
Pewnie, kiedy możemy umówić się na rozmowę kwalifikacyjną? Nasza korporacja wymaga doświadczenia w byciu dymanym przez przełożonego i traktowaniem podległych sobie jako... :P Toteż wiedza i doświadczenie w obu tych zawodach się przydaje :P
|
Liczę, że mnie wprowadzisz do fachu xD
|
Wiesz, te osoby zarabiają więcej niż Ty (prawdopodobnie) więc to chyba z zazdrości? :P
|
Cytat:
|
czyli praca na ulicy w roli alfonsa czy męskiej prostytutki?
|
Potrzebuję jakoś zdobyć pieniądze na wyjazd. Tak naprawdę nie interesuje mnie co będę robić (może poza byciem prezesem korpo, ale nie mam do tego wykształcenia :szczerb: ), byle tylko dawali za to pieniądze. Jak tylko uzbieram dostateczną ilość to :papa: rodzicom i jadę wreszcie żyć po swojemu.
Co prawda mieszkam w dużym mieście a nie w Wygwizdowie Dolnym, lecz i tak perspektywa opuszczenia miejsca, gdzie się wychowywałem, kojarzącego się z rodzicami i szkołą nastraja baardzo pozytywnie :spoko: |
Chyba sprzedał na giełdzie. :szczerb:
|
Kupil pierscionek Moni? lol2
|
A gdzie jest ta kupa kasy co miałeś odłożone na ucieczkę :ysz:
|
Cytat:
|
Będziesz robił na kogoś? :O No nie żartuj...
|
Nic mnie ostatnio nie wkurza i nie denerwuje :) Mózg został uwolniony od konieczności wkuwania wiedzy nieprzydatnej i nielubianej dlatego teraz lepiej chłonie wiedzę przydatną i lubianą - wziąłem się wreszcie za jakąś książkę, czytam poradniki, słucham więcej muzyki (jakbym przedtem słuchał mało :rotfl: ), wychodzę częściej w jakieś ciekawe miejsca..
A dzisiaj zadzwonił gość z firmy i prawdopodobnie od następnego tygodnia będę miał robotę :taktak: Widzicie, jak nie trzeba kuć bzdur do matury to od razu humor się poprawia ;) Teraz tylko odłożyć hajs i ewakuować się w cholerę :spoko: |
Cytat:
|
Cytat:
|
jak to było,
młoteczek, kowadełko, strzemiączko :> |
Cytat:
|
naprawiłem sobie słuchawki...
|
Pojechałem rano rowerem na rehabilitację, po zabiegach, które poszły bez czekania, poćwiczyłem na sali gimnastycznej, no i musiałem pójść do doktorka, bo turnus się kończy. Doktorek przyjmował od 12:30, a na sikorze dopiero po dziewiątej 8 minut, no to wymyśliłem, że gdzieś się przejadę. Jak ruszyłem, to wymyśliłem, że na starówce dobre lody dają, to sobie kulkę zjem i pogapię się z Góry Gnojnej na Wisłę, lód był dobry jak zawsze, ale dzieciaki z wycieczek szkolnych mordy darły, więc się wyniosłem, zjechałem na dół i wymyśliłem, że na rowerze jeszcze nie pokonałem nigdy nowego mostu, no to pojechałem, przez przeklętą Białołękę przedarłem się do cywilizacji, po drodze zobaczyłem, że na FSO nadal szyld wisi, zajechałem do szpitala, odsiedziałem w kolejce godzinę i wróciłem. 51 kilometrów i 300 metrów wyszło, nie specjalnie to czuję, bardziej czuję, że czapki nie miałem, mogę zawstydzić buraka. :D
|
No właśnie w jedenastym jest.
Znaczy jadziem :D |
Cytat:
już 11 postów minęło :P |
O rany, bieganie, fuj.
|
Nosz kurde, bo z górki było! :P
|
Ilość załączników: 1
Cytat:
:party: |
Kobieta Cię za nogę dociągnęła? :P
|
niedziela - Jedlina Zdrój ... 24km po górach ... wynik słaby, ale się udało dotrzeć do mety :D
|
ale nadal się strzela, tylko ślepakami xD Bardziej mi to przypomina umieszczenie firewalla.
|
Nasieniowody to takie DMA jądro-resztaorganizmu, więc de facto to tak jakbyś odciął sobie jajka.
|
zabieg od 2000 złoty... "Po ok. 2 miesiącach od zabiegu, prawdopodobieństwo zapłodnienia partnerki będzie mniejsze niż "
|
Ja Ci to za darmo deską z gwoździem zrobię. :taktak:
|
O tym właśnie mówię - to idealne rozwiązanie dla mnie :)
|
Cytat:
|
poczytaj tylko o tym, ponoć na początku nie ma 100% skuteczności.
|
Chodzi o to, żeby nadal czuć podniecenie i uprawiać seks ale nie móc zapłodnić kobiety, by nie miała dzieci.
Mam nadzieję że da się coś takiego zrobić :D @revolver0 dokładnie to :D |
Wazektomia, o to chyba chodziło Darkowi.
|
Cytat:
@M@X :haha: Dobre, dałbym reputkę, ale nie mogę. |
Cytat:
Biznes również założony od podstaw - firma jednoosobowa - dosłownie. I stwierdzam da się... tylko trzeba chcieć - ba i to w POLSCE :spoko: Do tego w firmie w której pracuję na etat również jest polska, polski właściciel, polski kapitał... i wcale mała nie jest... właściciel zaczynał od klitki... aktualnie kilka hal produkcyjnych zasię nie tylko Europa ale i Afryka. |
Sorry, ale praca dla kogoś mnie nie interesuje :) Chyba że byłaby jakaś ekstra-mega-ultra-super-uber-fajna jak np. fotograf/reporter dla NG albo coś w tym guście.
Praca dla kogoś to tylko na dorobienie sobie środków potrzebnych na własny biznes. A wizja gigantu mi nigdy nie przejdzie. Może zmieni formę, lecz szlajał się będę cały czas, w mniej lub bardziej cywilizowany sposób. Zrobię sobie jeszcze operację żeby nie mieć dzieci i nie będziemy się martwić o jakieś terminy, gumy itp. :) I będziemy wolni do końca życiaaa :D |
Pracuje w zalozonym od podstaw polskim biznesie. Da sie ;-). Ale jak ktos chce zalozyc biznes po to by sie nachapac kosztem innych i zwinac za 3 lata to sorry. Korporqcje trzeba budowac na procedura, ale male firmy buduje sie na ludziach. A nie da sie zyskac lojalnych pracownikow wyzyskujac ich.
Zycze Ci, bys trafil finalnie do takiej wlasnie polskiej firmy. Oczywiscie jak juz przejdzie Ci wizja "wiecznego gigantu" :spoko: |
Tylko pamiętaj oferowanie środków odurzających i sutenerstwo jest zabronione xD
|
Przecież wiadomo, że jak biznes to za granicą :P W Polsce się nie da, zanim się rozwiniesz to składki i podatki Cię zjedzą. Nie mówiąc o urzędnikach czepiających się wszystkiego i strachu przed tym, by się do czegoś nie doczepili, czy mam wszystkie papiery itp...
I dziwią się potem że ludzie wyjeżdżają za granicę. |
A to nie jest tak, że na etacie składki ZUSowskie są mniejsze? Kiedyś tak było.
|
Drogi Darku, splajtuje Ci pierwszy biznes, to pogadamy. :haha:
|
A po studiach jesteś?
|
Cytat:
Jednakowoż stwierdzam, że brak wykształcenia nie jest żadnym powodem do chwalenia się.... jest to raczej przykre... chociaż wykształcenie dla samego papieru byle mieć również jest bez sensu... |
Tylko dlaczego nie bierzesz pod uwagę możliwości założenia sobie biznesu? To jest o wiele lepsza droga niż praca dla kogokolwiek, a jak biznes nie jest w normalnych godzinach (8-16) to tym lepiej :)
Powiem tak, kolega z LO w drugiej klasie wystartował z biznesem w internecie (ma stronkę i zgarnia pieniądze z reklam czy z czegośtam, nie wiem dokładnie) i zarabia już kasę, a dopiero co liceum skończył. Więc da się nawet bez wykształcenia, tylko trzeba mieć pomysł :spoko: A praca za marne grosze > mamy otwarte granice od 12 lat, więc to nie jest żaden problem :] |
Cytat:
Gramatyki angielskiego jakoś specjalnie uczyć się nie trzeba. Ucząc się np. zdań z fiszek łatwo zauważyć wzór który się pojawia i powtarza w określonych sformułowaniach. Na takiej właśnie zasadzie oparty jest m.in kurs Blondynka Na Językach. No cóż nie dla każdego są książki Raymonda Murphiego gdzie nacisk kładziony jest stricte na wykuwanie gramatyki. A tu akurat masz racje w kwestii matury. Mając maturę i idąc np. na politologię... potem byś miał sobie za złe, po co tyle lat nauki jak i tak pracy po tym nie ma.... No ale wybierając kierunek na który jest zapotrzebowanie... miałbyś potem przynajmniej lekką pracę za marne grosze - zamiast pracy ciężkiej też za marne grosze ;) |
Dla przeciętnego człowieka tak - nie zapominaj że ja jestem amatematyczny, kompletnie nie umiem ogarnąć rzeczy, które niby powinienem umieć w 3 klasie LO. Ogółem wszystko oparte na schematach i wzorach to czarna magia dla mnie.
Polski jest łatwy - wystarczy lektury wkuć, są czasem nudne ale do nauczenia. Reszta to interpretacja wierszy, dzieł itp. - wynajdywanie metafor itp. - to samo robię na codzień, słuchając tekstów piosenek, więc to jest raczej łatwe. Nie mówiąc o tym że przesadzam i nadinterpretuję praktycznie wszystko. Z głupich zasłon w oknie potrafię ułożyć elaborat na temat tego co o egzystencji człowieka i jego roli w życiu sądzi autor dzieła :rotfl: Angielski - wszystko co związane z językami wchodzi mi do głowy bardzo łatwo, oprócz gramatyki - w niej są zasady i schematy i trzeba wiedzieć który schemat wybrać do jakiego zdania (czego ja nie ogarniam i mi się to myli, i częściej polegam na przeczuciu niż na zasadzie). Zresztą po co mi ta matura... |
Cytat:
|
Jakośtam napisałem :P Polski pewnie >80%, angielski też 70-80%, matma była powalona (jak zawsze :rotfl:) więc nie wiem czy 30% bedzie.
Ale jakoś wynik tych matur mnie za bardzo nie interesuje, i tak nie idę na studia :P |
matury na 100%?
|
Też dzisiaj kupiłem buty - za 50 zł :D
Chciałem kupić podróbki AirMaxów ale nie chciało mi się czekać dwa tygodnie na paczkę z Chin :rotfl: |
... dla Ajsmakowej, bo kto to widział, żeby facet został w tyle :haha:
Z pozytywów - kupiłem drugą parę Forclazów 500. Pierwsza sprawdziła się rewelacyjnie w górach w zeszłym roku, ale potem została zdegradowana do butów do pracy - a trzeba zaznaczyć, że choć do okazjonalnych prac stricte fizycznych mam osobną parę obuwia roboczego, to samo chodzenie po zakładzie dyskwalifikuje odzież - po kilku tygodniach jest tak przesiąknięta zapachem siarkowodoru i przeróżnych węglowodorów aromatycznych, że można w niej pójść co najwyżej na Doroczny Bal Szambelanów Na Dyżurze :P |
i tu takze gratulacje!
|
wróciliśmy wczoraj z Poznania ...
Małysz nas dogonił :( mnie na 20km, icemacową na 21km ... cóż za rok będzie lepiej :D P.S. pogoda wykończyła sporo osób :ysz: |
I nadal nie ma w tym nic śmiesznego. :P
|
Nie chcę. Ten jest ok, a to o czym dyskutujemy nie ma wiekszego znaczenia - to raczej o poprawianiu dobrego.
Tak czysto akademicko. |
Pozbadz sie tego i kup jakiegos szmelcwagena czy drabinowoz dresiarzy co tam wolisz aby europejskie i z turbo , wszystkie kitajce sa wyzylowane do granic mozliwosci i tak wyliczone wytrzymalosciowo z jak podkrecisz to korby wychodza przez miske ;)
|
Co by nie mówić, to patent jujka u mnie nic nie da. Blokada jest dalej i bez dostępu do ECU nic z tym nie zrobisz.
Oni w ogóle mieli chopla z ekonormami - ten silnik 15 lat temu spełniał przyszłościowe euro4 przy obowiązującym euro2 (chyba), później mu obcięli jeszcze parę KM. A szkoda, bo potencjał w tym motorze jest, tylko przygaszony. |
Ale co ma piernik do wiatraka , zwiekszenie objetosci/dlugosci powoduje lepsza prace do ~3000 a powyzej lepiej zeby byl ktrotki dolot bo wystepuja masywne zjawiska falowe . To co jest wazne to jego przeplyw ;)
|
Zacznijcie o konsolach pisać bo nic nie rozumiem. ;p
|
Nawet na metalowym przez porting nie wydłużysz runnerów ani nie zwiększysz znacząco objętości plenum. Chyba że zbudujesz nowy kolektor.
|
To o to sie rozchodzi :sciana: bo przeciez nie zrobisz portingu na plastikowym kolektorze k***a
|
Tylko że nie zrobiłem, bo to całkiem inny kolektor. :P
|
Ze zrobiles porting kolektora :P
|
Cytat:
|
Zmiana ałta nie wchodzi w grę. Każde nowe jest gorsze od mojego starego, poza tym nauczyłem się z nim żyć.
A i coraz więcej mamy tu dróg, po których można mu popuścić cugle i wtedy jazda nim jest naprawdę przyjemna. Przy 160-170 ryk silnika i gwizd anteny CB i do tego czujesz jak wyrywa po wciśnięciu pedału, to jest to! Paliwka wtedy idzie ok 11-12, jeśli wierzyć jego wskazaniom, ale wskazówka zauważalnie szybko schodzi na dół :sciana: Cóż, jazdy autostradami wychodzą drogo. |
Cytat:
|
Zasadniczo Japiszony tak to wszystko wymyśliły, że najprościej (i najtaniej) jest sprzedać auto i kupić mocniejsze. Ale to nie każdemu pasuje. :mruga:
|
No właśnie ponoć są, choć nie rozbierałem żeby sprawdzać. To jakoś sprytnie jest połączone z programem w ECU, dzięki czemu te silniki rzeczywiscie mało palą. Przestają tłamsić go właśnie gdzieś przy ok 150 (ok 3800 rpm) i wtedy dostaje głos i idzie...ale paliwka też zaraz łyka ostrzej.
Wkurzające w nim jest właśnie to, że przy prędkościach normalnych potrzeba zbędnego wajchowania biegami, choć czuć że silnik by szedł gdyby go coś nie trzymało. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 10:02. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.